Kiedy ktoś nowy mnie poznaje, bardzo często zadaje mi takie oto pytanie:
– Jak to robisz, że jesteś taki opanowany,…. zrównoważony, spokojny wewnątrz ? Ja też tak chcę.
Jakoś nie zastanawiałem się wiele nad tym wcześniej, ponieważ to wypływa po prostu z mojej natury. Z tą obserwacja spotykam się jednak na tyle często, że postanowiłem się tym podzielić. Być może komuś zdołam tym pomóc ? Być może kogoś innego tym uszczęśliwić, albo po prostu sprawić przyjemność i dać chwilę relaksu ? ?
Tak więc tutaj powstaje zakładka, w której dzielę się swoją filozofią życia. Będę tu umieszczał materiały i teksty, które z założenia mają przybliżać do szczęścia – także poprzez szukanie ich w prostocie i harmonii. Postaram się lepiej wytłumaczyć – jak odbieram świat, jak myślę, co sprawia mi radość i co mnie uszczęśliwia ?
Może dziś powiem tylko, że ja naprawdę nie chcę wiele.
Myślę, że w tym braku pożądania, żeby coś posiadać – kryje się jedna z podstaw mojej filozofii życia.
Tak więc moja PORADA nr 1 (będą kolejne ?)
Żeby się czymś cieszyć, wcale nie trzeba tego posiadać na własność. To między innymi daje mi spokój oraz autentyczny brak zazdrości.
A zacznę na razie od paru zdjęć. Jak mówią mądrzy ludzie „Raz coś zobaczyć to więcej niż 1000 razy słyszeć”. Czasem w prostych obrazach kryje się istota. Już wkrótce ciąg dalszy.





I dziś kolejna ?
Jestem spokojny – bo wiem, że wszystko wydarzy się we właściwym czasie…. Nie martwię sie niepotrzebnie, że np. coś mnie ominie, itp. Wiem, że jakaś dobra siła mi pomaga … Czuję to…., doznaję tego i nie mam najmniejszych wątpliwości…Myślę, że jeżeli ktoś naprawdę postawi dobro i miłość najwyżej w swojej hierarchii wartości – będzie odczuwał ten sam rodzaj wewnętrznego spokoju.

- Nie odrywaj się co chwilę od tego, co robisz…… Nie bądź jak młody pies, którego co chwilę coś interesuje i gdzieś przystaje, żeby coś powąchać – wiedziony przypadkiem a nie świadomym, własnym wyborem…… Chciałeś zrobić jedno – więc się właśnie na tym się skoncentruj… Nie pozwól przypadkowi tak łatwo zboczyć Cię z drogi…. Dziś, w dobie mediów nietrudno o to. To Cię będzie ciągle prowokować i to jest normalne, ale jeżeli jesteś świadomy tego dokąd idziesz – korzystasz z tego tylko przez krótki moment, zadając sobie pytanie… czy to Cię w jakiś sposób czegoś dobrego uczy, bądź zbliża do tego co chciałbyś osiągnąć? Wracaj na swoją drogę. Miej jasne spojrzenie na to, co się dzieje. Obserwuj siebie i to co robisz… koryguj łagodnie swoje zachowania i bądź w tym coraz lepszy. Trzymaj się swojej osi…
- Powiedz sobie rano, gdy zaczyna się nowy dzień – że będziesz w nim żyć w zgodzie ze swoją naturą. Jeżeli do tej pory nie żyłeś – to wreszcie zacznij….

- Ogranicz ilość rzeczy, którymi się zajmujesz – wybierz te najważniejsze i te, które najlepiej Ci wychodzą i których chcą od Ciebie inni. To je kształtuj……i zachowaj spokojny umysł.


