Każdemu wolno kochać…

Zastanawiałem się, co dziś napisać….Może zamiast tego – wrzucę piosenkę, która od wczoraj za mną chodzi ? Chyba tak…

Piękny utwór, piękny teledysk (zwłaszcza końcówka), cudowny fortepian i świetny wykonawca. Czuję, że mógłbym się z nim nawet zaprzyjaźnić, gdybyśmy się kiedyś spotkali.  Wydaje się, że fajny z niego gość….normalny, bez szpanu. Taki po prostu…człowiek. Oby więcej takich mężczyzn…

Poniżej wersja czysto fortepianowa (która to ciągle we mnie gra). Proponuję przejść od razu do 45 sekundy, bo na początku jest trochę wprowadzenia – a nie znalazłem innej wersji.  I jeszcze jedno….piękny tekst tego utworu.

Miłego wieczoru….do zobaczenia za tydzień w niedzielę.