🇵🇱 NOWE TEKSTY – Codziennie

OBSERWACJE ŚWIATA

 

Oceniając człowieka, należy wziąć pod uwagę nie tylko to co on mówi, ale także to co on robi,
I nie tylko to co robi, ale także to co mówi – ponieważ słowa także są czynami.

Zawsze należy brać pod uwagę i jedno i drugie – a nie tylko jedno…

***

Moje teksty piszę lekko – i chciałbym, żeby tak samo lekko się je czytało…

***

Zamiast planować – zadaję sobie codziennie proste pytanie:
„Czy żeglując tak, jak żeglowałem dzisiaj, płynę w dobrym kierunku… ?”

***

Aby docenić piękno prostoty – trzeba najpierw przejść wiele zawiłych dróg.
Prostota nie jest łatwa…

 

Materiał jest ważniejszy niż pieniądze.
Pieniądze można odrobić – to wartość pozorna,… wirtualna. Uszkodzonego, zniszczonego materiału – często nie da się już naprawić.
A surowce mają ograniczoną ilość…

***

Nie rozstajemy się ze swoimi telefonami.
Zabieramy je ze sobą praktycznie wszędzie.
Ile jest momentów, kiedy nie ma ich tuż obok ?
Niewiele, prawda ?
A stało się to na naszych oczach.
Na przestrzeni ostatnich 25 lat.
A przez tysiąclecia nie mieliśmy takich przyrządów…

***

Są rodzice, którzy mówią swoim dzieciom:
– Bądźcie w życiu sprytni. Bądźcie lepsi od innych. Wyprzedźcie ich. A jeśli trzeba – rozpychajcie się łokciami.

Ja mówię swojemu:
– Ucz się. Pracuj uczciwie. Szanuj innych.  Traktuj ich tak, jak sam chciałbyś być traktowany.
Sukces, to nie pieniądze i zaszczyty.
Jeżeli tak będziesz żyć, to nigdy nie będziesz biedny. W jakąkolwiek stronę świta Cię nie rzuci…

Podobną radę dał mi mój ojciec. Dawno temu.

***

Ciekawe jest to, że nawet ludzie obiektywnie czyniący coś złego – chcą być postrzegani jako dobrzy.
Jakby rozumieli, że bycie dobrym jest ważne.
Tyle, że rozumieją to dobro inaczej…

***

Ostracyzm, wykluczenie społeczne – to potężne narzędzie, przed którym ludzie odczuwają pierwotny lęk.
Jakim jednak silnym człowiekiem jest ten, który się tego nie boi ? …

***

Gdybyśmy się mieli dobierać w pary tylko na podstawie popędu seksualnego – biada naszemu gatunkowi…

***

Kiedy mężczyźni tracą włosy – zapuszczają brodę.
Chcą nadać sobie jakiś wyraz, jakąś tożsamość…

***

Jeżeli życie samo się do nas uśmiecha – dlaczego nie uśmiechnąć się do niego ?

***

W każdym z nas jest dobro i jest zło.
W każdym – bez wyjątku.
Od nas zależy, co uwolnimy.
Ludzie słabi – uwalniają zło.
Ludzie silni – uwalniają dobro.

Obie te siły przenikają wszystko.
Najgrubsze ściany.
Każdą materię.
Są na zewnątrz i są wewnątrz.
Wszechobecne – jak fale elektromagnetyczne.
Można się z nimi zestrajać, bądź nie.
Można pozwolić złu przejść przez siebie, bez własnej reakcji.
Można zestroić się z dobrem – i działać zgodnie z nim.
Wybór należy do człowieka.
To chyba jedyny wybór, który tak naprawdę zależy tylko od niego…

***

„TAKE IT EASY”

Jesteś młoda i piękna.
I świeża, i pełna nadziei na życie.
I wrażliwa.
I taka pozostań zawsze, zanim brud świata Cię dosięgnie.
Zanim będzie chciał Cię przerobić na tysiące podobnych do siebie.
Wystawionych na wybiegu „Wielkiej Konkurencji”.

Pamiętaj – jesteś niepowtarzalna, taka jaka jesteś.
Nie bierz udziału w wyścigu.
To, co ma przyjść dobrego – przyjdzie…
Take it easy.
Take it easy…

***

Zło jest z natury bardzo bojaźliwe.
Należy je gasić w zarodku, zanim urośnie w siłę…

***

Czy muszę mieć coś na własność, żeby się tym cieszyć ?
Tak naprawdę – nic nie mamy nie na własność.
Wszystko jest nam dane tylko na krótką chwilę.
Niektórzy, mimo wielu lat jakie przeżyli – dalej tego nie rozumieją…

***

Skakać tylko po wierzchołkach wszystkiego ?
Czy dotknąć głębiej tylko kilku rzeczy (a może nawet tylko jednej) ?

To także jeden z wyborów, którego musimy dokonać w życiu…

***

Pod wpływem bólu – ludzie stają się znacznie lepsi, lub znacznie gorsi.
To wszystko zależy od siły charakteru danego człowieka…

***

Piszę różne rzeczy – tak, jakbym był jakimś mądralą, wiedzącym tyle o życiu.
A prawda jest taka, że sam muszę czytać to, co napisałem.
Bo zapominam.
Bo popełniam błędy.

Każdy z nas, mógłby napisać swoją wersję „Obserwacji Świata”.

Od jmakosz.com

***

Podjęcie jakiegokolwiek działania – wiąże się nierozerwalnie z podejmowaniem ryzyka cierpienia.
Jednak, należy je podejmować…

***

Powiesz:

– Co za dureń – nic nie osiągnął. Nic nie zrobił. Niczego nie dokonał.
Słuchał tylko muzyki, tańczył, rysował, grał i coś tam pisał. – Jak można tak przeżyć życie ? – spytasz.

– Widzisz, …można. Każdy potrzebuje czegoś innego. Ja też, …jak Ty – po prostu byłem sobą.

Ale jest jedna ważniejsza sprawa, niż to wszystko razem wzięte.
To miłość…

***

Jeżeli chcesz wzbić się wysoko (jak balon), musisz po kolei wyrzucać na zewnątrz wszystko to, co jest Ci zbędne. Czyli niepotrzebny balast.
Skoncentruj się na rzeczach najważniejszych. I to tylko kilku. A zwłaszcza na tej jednej.
Wszystko inne – traktuj jak zabawę, która też jest człowiekowi potrzebna.

I nigdy o tym nie zapominaj.
Tylko wtedy – Twoja droga do nieba, będzie otwarta – jak droga wzbijającego się balonu…

***

Osoba ze skłonnością do uzależnień jest jak ktoś, kto jedną ręką buduje – a drugą niszczy…

***

Jeżeli będziesz robić coś tak, jak wszyscy – odniesiesz rezultaty nie różniące się znacznie od wszystkich…

***

Liczy się tylko dobro, które daliśmy.
Choć tak ulotne.
Choć tak wydawałoby się małe w skali Wszechświata i Wieczności.

Jednak, wcale nie jest małe.
Nigdy nie jest małe.

I tylko ono się liczy…

***

Zrób, co możesz najlepszego – ale zrób.
Resztę, …zostaw Bogu.

***

„CZY TO DOBRZE, CZY TO ŹLE ? ”

Ludzie przychodzą i odchodzą.
Dawni znajomi.
Ale, czy to dobrze, że odeszli – czy to źle ?
Odpowie czas.

Pewne szanse zamykają się za Tobą.
Ale, czy to dobrze, że się zamykają – czy to źle ?
Odpowie czas.

Próbujesz z resztek rozbitych naczyń – pozbierać w całość własną historię.
Posklejać ją jakoś i nadać tej historii jeden, sensowny scenariusz.
Brakuje Ci jednak ważnych elementów rozbitego naczynia.
Bez nich historia jest niepełna.
Pochylasz więc zamyślony głowę.
Ogarnia Cię smutek.
Ale, czy to dobrze, że życie Cię rozbiło na kawałki – czy to źle ?
Odpowie czas.

Potem, podnosisz powoli wzrok i patrzysz wprost w słońce.
Jest błękitne niebo.
I znasz już odpowiedź…

***

Cokolwiek stworzył człowiek, a co nie jest zgodne z prawami natury – musi się rozpaść.
Jedynie ktoś, kto respektuje prawa natury i buduje w oparciu o nie – może iść przez życie zdrowo.
Nie można budować domu, zaczynając od dachu, który na niczym nie jest oparty…

***

Bardzo często ludzie wyśmiewają to czego po prostu nie rozumieją…

Pozwól prowadzić się życiu, zamiast ustalać to, jak ma ono wyglądać.
To ogromna różnica.
To odnajdywanie szczęścia w tym prawie-nic, które teraz pojawiło się na Twojej drodze, zamiast szukać go gdzieś tam,… kiedyś.

***

Wszystko ma swój początek, środek i koniec.
Wszystko.
I jest to zupełnie naturalne…

***

Jedną z cech muzyki ambient (którą lubię) jest to, że harmonia ewoluuje w niej w sposób bardzo łagodny.
Zmiany w progresjach akordów (w obrębie nawet ich pojedynczej struktury) następują w sposób minimalny (a jednak słyszalny). Te progresje tworzą rodzaje melodii która unosi się ledwie wyczuwalna ponad harmonią. Słyszę tę melodię…
Dzięki temu, odnosi się wrażenie pływania w przestrzeni, zanurzenia w oceanie spokoju.
Podobnie podchodzę do wszelkich zmian energetycznych. Do swojego stanu umysłu.
Gwałtowne zmiany – skutkują jedynie dekoncentracją oraz skokowo zwiększonym zapotrzebowaniem na energię.
Szanuję swój wewnętrzny spokój i swoją energię. Co dla mnie, ma nieporównywalnie większe znaczenie niż stan portfela (który jest na ostatnim miejscu, na mojej liście potrzeb).
Rozumiem i odczuwam to, jak ruch przechodzi łagodnie w ruch, jak stan przechodzi łagodnie w stan.
To jest dobre dla naszego wnętrza…

***

Czasami, robię coś – choć nie wiem dlaczego…
Przypomina to układanie puzzli jakieś układanki, gdzie układam je chaotycznie w różnych miejscach obrazu. Często bardzo odległych i wydawałoby się niepowiązanych ze sobą.
Czuję się wtedy, jak prowadzony jakąś niewidzialną, delikatną i dobrą dłonią.
Dopiero po czasie – zaczynam rozumieć, co tak naprawdę robiłem. Do czego się przygotowywałem. Dlaczego składałem te puzzle.
W pewnym momencie, zaczynam widzieć coraz wyraźniej związki pomiędzy tymi wszystkimi obszarami,… fragmentami.
Już widzę obraz. Wyłania się.
I wtedy, wszystko staje się jasne.
Już wiem, dlaczego budowałem to wszystko z tych małych, luźnych kawałków.
Kawałków, które pozornie były ze sobą zupełnie nie związane – a jednak, stanowiły obraz czegoś znacznie większego, znacznie ważniejszego. Nawet ważniejszego niż ja sam…
To przedziwne,… wręcz mistyczne uczucie:
– To dlatego to robiłem. Teraz już wiem. Teraz wiem…

***

Żaden instrument nie stroi w 100%.
Może stroić jedynie w tym, danym i mega-krótkim momencie. Do tego bardziej w sposób dla człowieka „losowy”, niż intencjonalny. Wie to każdy, kto bliżej interesował się naturą dźwięku – już od niepamiętnych czasów (choćby od Pitagorasa).
Dodatkowo, jakikolwiek instrument – może stroić tylko na maksymalnie dwóch dźwiękach.
Nawet, współczesne instrumenty elektroniczne, gdzie dźwięk generowany jest w sposób matematyczny – także nie stroją idealnie. I wpływa na to wiele zmiennych. Choćby samo to, że fala dźwiękowa jest analogowa (a póki co, tylko taką potrafimy odbierać).
Można dokonywać pomiarów najdokładniejszymi tunerami stroboskopowymi. Jednak, choć daleko – znów pojawia się problem dokładności.
Instrumenty, jak i systemy pomiarowe – za każdym razem działają jednak inaczej.
To tylko nasze ograniczenia słuchu tego nie wyłapują.
Ale co ciekawe – wyłapuje to nasze serce. Choć nie potrafimy powiedzieć – dlaczego.
No i wreszcie, problem tego „Jak stroić (i kiedy) same instrumenty pomiarowe?” Można dojść do granic absurdu.
– Co więc można zrobić?
To co da się zrobić w danym momencie, zachowując jedynie zdrowy umiar, mając świadomość wszystkich tych nie dokładności. W końcu to czyni dany występ niepowtarzalnym. Czasami wskutek zwykłej pomyłki.
Gdyby jakiś muzyk zbyt purystycznie podchodził do strojenia instrumentu – stroiłby go w nieskończoność… i daremnie. W konsekwencji – nigdy nie zacząłby swojego utworu.
W którymś momencie trzeba powiedzieć stanowczo, jak Gagarin:
– Ruszajmy!

***

Ogromna ilość opcji do wyboru – powoduje czasami nic-nie-robienie… paraliż, pasywność, bezczynność. Osłabia kreatywność.
Kiedy ja byłem młody, było wiele rzeczy, do których miałem dostęp.
Jednak, było też bardzo wiele takich, o których mogłem jedynie marzyć. I nie było do nich dostępu.
A dzisiaj, poprzez internet, poprzez najnowsze technologie – w momencie dochodzę do pewnych informacji, wyników, …a nawet, mogę kupić już za chwilę przedmioty, które kiedyś były jedynie obiektem marzeń.
Czy to jednak sprawia, że jesteśmy lepsi ?
Po prostu, wszystko dzieje się szybciej.
Może tylko tyle?
Nie wiem… czas pokaże…

***

Nie to, jak ktoś się zachowa, ale to – jak Ty się zachowasz, jest ważne…

***

Są ludzie chciwi doznań.
To także jest chciwość.
Często pragną ich kosztem innych, nie oglądając się na nic…

***

Myślę , że poniższe dziedziny są jednym :
– nauka
– filozofia
– sztuka
– duchowość

***

Masz, co masz, i spotyka Cię w życiu to, co Cię spotyka – dlatego, że jesteś taki, jaki jesteś.
To może być przypadek, kiedy ma się jeszcze może z 10 lat – ale nie później…

***

Czasem grawituję gdzieś, choć do końca nie wiem gdzie.
Dopiero po czasie – odkrywam cel tej grawitacji.
To przedziwne i jednocześnie fascynujące doświadczenie…

***

Psychologia – to poznawanie poznającego…

***

Nie ja kieruję tym wszystkim. To, co do mnie należy – to odegrać jedynie moją rolę. Najlepiej jak mogę i potrafię….

To, co myślimy dzisiaj, to jedno.

Jednak z perspektywy czasu sprawy mogą wyglądać zupełnie inaczej.

A to, co było nieistotne – może stać się niespodziewanie ważne.

A to, co wydawało się wtedy tak ważne – może stać się zupełnie nieistotne.

Tylko czas może to rozstrzygnąć …

***

Jak ważne jest wsparcie rodziców, kiedy dziecku się nie udało.
Słowa ojca, który mówi:
– Synu, jestem z Tobą. Nigdy się od Ciebie nie odwrócę.

Z takim wsparciem, mały człowiek idzie dalej przez życie i wierzy w siebie, Nawet, kiedy dalej idzie już od dawna zupełnie sam.
Jako młodzieniec, mężczyzna, staruszek…

***

„Expres Polarny”

Bywają takie momenty w życiu człowieka, które przypominają scenę z bajki „Expres Polarny”, z Tomem Hanks.
Stoisz na pustej stacji.
Szansa podjeżdża – jak pociąg.
Wszystko jest gotowe.
Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wsiąść.
Nic,… oprócz niepewności.

Tak wielu ludzi boi się wszelkiej niepewności.
Wolą znaną byle-jakość… Od próby zmiany.

A to był ten moment.
Ta szansa.
W życiu może być ich tylko kilka,
albo nawet tylko jedna.
I pociąg odjeżdża…

Z nami -… lub bez nas….

***

Mam dobry plan – najlepszy. Przeżyć najlepiej, jak mogę – dzisiejszy dzień…

***

Ludzkie losy.
Wcale nie są takie odległe.
Są tuż obok.
Niemalże drzwi obok…

***

Nie chodzi o to, żeby żyć długo – ale o to, żeby żyć dobrze i pięknie…

***

Nie tyle gram muzykę, co rozkoszuję się dźwiękiem.
Nawet pojedynczym…

*

Jeżeli sprawisz, że praca będzie sprawiać Ci przyjemność – będziesz ją wykonywać chętnie.
To takie proste…

 

Jeżeli cały Twój dorobek życia – to Twoje konto bankowe, to wyobraź sobie, że możesz go stracić w jednym ułamku sekundy.
Chociażby przez pospolitą kradzież.
Czy aby na pewno na tym chcesz budować swoje życie… ?
Buduj na tym, czego nikt Ci nie ukradnie.
Czego nikt nie jest w stanie zniszczyć…

***

Granie muzyki jest jednocześnie słuchaniem muzyki.
Jeżeli ktoś do tego zacznie tak podchodzić i słuchać samego siebie – jak jednocześnie siebie i trzeciej osoby – to wówczas jego odczuwanie muzyki jest jeszcze głębsze.
Wówczas on, instrument i muzyka stają się jednym…

***

Gdybym kierował się w życiu wyłącznie logiką – stałbym się potworem.
Całe szczęście – myślę również sercem…

***

Grzechem jest się spieszyć, ale i grzechem jest marnować czas…

***

Nie chodzi o to żebyś dokonywał cudów, albo robił rzeczy ponad swoje siły i umiejętności.
Ale byś uczciwie zrobił to co możesz…

***

W sztuce nie chodzi o oddawanie wiernie detali, ale o oddawanie istoty…

***

By dobrze żyć – są nam potrzebne różne uczucia.
Nie tylko radość.

Wszystkie nas tworzą i budują.
Podobnie, jak pory roku.
Dla przyrody – nie tylko wiosna jest ważna…

***

Prawdziwa muzyka zaczyna się dopiero wtedy, kiedy muzyk przestaje grać dłońmi, czy ustami – a zaczyna grać sercem.
Kiedy przestaje grać umysłem, a zaczyna grać całym sobą…

***

Gdyby założyć, że to nie ja tym wszystkim kieruję w swoim życiu – to mogę w takim razie być zupełnie spokojny, bo to co ma się zdarzyć, to się zdarzy.
A wszystko, co należy do mnie – to po prostu zachować się jak człowiek…

***

Kobiety są wykorzystywane do najgorszych, żmudnych prac, które z powodzeniem mogłyby wykonywać maszyny.
Mężczyźni je do tego wykorzystują tak, jak wykorzystują je też w wielu innych sprawach.
Ale co jest jeszcze gorsze to to, że kobiety się z tym godzą…

***

Biada temu, kto zwróci swoją rękę przeciwko miłości…

***

Doba nie jest z gumy – nie rozciągniesz jej.
Podobnie jest z tygodniem, miesiącem, rokiem, życiem…

***

Zrób to, co możesz najlepszego – tu i teraz.
Jakkolwiek byłoby to małe.
Zamiast marzyć o przyszłości.
Albo rozpatrywać przeszłość…

***

Szedł wiaduktem.
Z daleka widać było, po jego postawie i kroku, że taki ktoś jak on – chodzi po to, żeby po prostu chodzić.
Że żyje po to – żeby po prostu żyć.
Nie osiągać, zdobywać, udowadniać innym – ale po prostu żyć…

***

Myślę, że Artysta jest pewnego rodzaju filtrem. Pokazuje to, jak on widzi świat. Jak on go odczuwa.
Kiedy to, co tworzy – oddaje to odczuwanie, wówczas uznaje swoje dzieło za skończone.
Jeżeli nie – szuka i próbuje dalej.
Nie ma to zbyt wiele wspólnego z opanowaniem samego warsztatu. To jedynie kwestia techniczna.
Warsztat jest tylko po to, żeby nie przeszkadzał w tym, co on robi….

***

Życie biegnie szybko.
Jeżeli nie skupisz się na tym, co jest dla Ciebie naprawdę istotne – każdego, pojedynczego dnia – życie przeleci…

***

Myślę że ludzie którzy opanowali sztukę życia wiedzą, że najważniejsze jest przede wszystkim samo życie.
Wszystkio inne jest przy okazji…
Nasze rzekome osiągnięcia – są zupełnie drugoplanowe. To, co pozostawimy po sobie – tak ma pewne znaczenie,… ale też nie należy poświęcać temu zbyt dużo czasu.
Trzeba żyć teraz…
I to jest najważniejsze.
Jeżeli ktoś to rozumie, to znaczy, że daje właściwy i naturalny priorytet sprawom.

***

Od bardzo wielu zasad są odstępstwa.
Często nawet tam, gdzie wydawałoby się to niedorzeczne.
Sztywne trzymanie się reguł bez pozostawienia sobie marginesu na odstępstwo – jest ograniczeniem rozwoju.
My – ludzie, tworzymy różne zasady, aby uprościć rzeczywistość.
Ale nigdy nie należy zapominać, że jest to tylko uproszczenie.
Rzeczywistość, może okazać się bardziej złożona niż nam się wydaje…

***

Jeżeli jakiś Manager traktuje ludzi jak guziki, które naciska, by realizowały jego zadania – wkrótce otoczy się samymi idiotami.
Ludzie naprawdę myślący i naprawdę zdolni – bardzo szybko go opuszczą.
A w konsekwencji – taki manager przegra.
Przegra, ponieważ działa wbrew naturze, nie szanując drugiego człowieka na równi z sobą…

***

Pomoc – tak.
Poświęcenie siebie – nie…

***

To co umiesz – jest tylko kwestią techniczną.
To kim jesteś wewnątrz siebie – jest wszystkim…

***

Jeżeli gdzieś jest problem – to nie jest nim instrument, ale muzyk…

***

Czas, będzie Ci powoli i po kolei zabierać wszystko. Pozostanie jedynie to, co jest esencją Ciebie.
Więc warto zapytać już teraz- co jest tą esencją?
I na tym się skupić…

***

Należy unikać wszelkich skrajności.
Również przy wyrażaniu swoich emocji…

***

Wszystko, czego potrzebujesz do tworzenia, to czujące serce i myślący umysł.
Cokolwiek innego, jest jedynie umiejętnością techniczną, której można się nauczyć. Co najwyżej wcześniej, czy później – ale to tylko kwestia czasu.
Twórca jest tym, który ostatecznie akceptuje swoje dzieło. Oddaje je światu w postaci, w jakiej uważa je za skończone.
Jest rodzajem filtra, którego własności zależą od jego indywidualnej, niepowtarzalnej wrażliwości i sposobu myślenia…

***

Każdy instrument ma swoją duszę.
Każdy, nawet te bardzo proste i tanie instrumenty, produkowane seryjnie i bezimiennie – jeden za drugim.
Każdy z nich jest niepowtarzalny…

***

Jeżeli ktoś Cię o coś nie prosi – to z reguły też tego nie docenia…

***

Jedynym prawdziwym sędzią,
jedynym prawdziwym jurorem jest czas.
Wszystko inne – jest kwestią mody, która wcześniej czy później – przeminie…

***

Kiedy juz widzisz na horyzoncie koniec swoich wysiłków – odpocznij chwilę przed ostatnią prostą..
To właśnie ten moment, podobnie jak na samym początku, kiedy zaczynałeś – może być najtrudniejszy…

***

W charakterze człowieka – nic innego nie jest tak ważne, jak system wartości…

***

Porównania są tylko porównaniami.
I nie należy o tym zapominać.

***

Dlaczego tak często i niepotrzebnie komplikujemy sobie życie?
Klucz do szczęścia – jest w prostocie…

***

Dobry człowiek musi być bardzo zdecydowany, a czasami wręcz surowy…

 

Bardzo ważne decyzje – podejmuj bardzo wolno (jeżeli tylko masz na to czas)…

Dobrze jest posłuchać kogoś, ale też dobrze jest posłuchać samego siebie.
I niekoniecznie trzeba do tego siedzieć w pozycji medytacyjnej.
Po prostu – wystarczy porozmawiać czasami z samym sobą…

***

Jeżeli żyjesz w zgodzie ze swoją dobrą naturą – to jesteś szczęśliwy.
I nic więcej nie trzeba.
Jesteś bogaty…

Pozwól nucie wybrzmieć… – nie poganiaj jej…
Pozwól chwili wybrzmieć… – nie poganiaj jej…
Niech płynie, tak jak powinna.
Nie przerywaj.
Słuchaj jej.
Tylko wtedy nuty i chwile mogą stać się piękne, pełne i zrozumiałe.
Jeżeli będziesz umiał rozkoszować się pojedynczymi, wolnymi dźwiękami – to będziesz umiał rozkoszować się pojedynczymi, powolnymi chwilami.
A tak dźwięki, jak i chwile zaczną składać się w większą całość…
I mogą stać się piękną melodią.
I mogą stać się pięknym życiem…

***

Bardzo często głęboka transformacja bywa bolesna.
Jednak, na końcu może dojść do znaczącego progresu….

***

Dzieło sztuki nigdy nie jest czymś wymęczonym. Powstaje lekko.
Wręcz tworzy się samo. Powstaje wtedy, kiedy twórca i Bóg współpracują ze sobą…

***

Własność nigdy nie powinna przeszkadzać.
Jeżeli tak jest – to znaczy że masz czegoś za dużo…

***

Tak żyć, powoli – z pięknej chwili, na piękną chwilę.
A potem, kiedy spojrzy się wstecz – to widać wyraźnie, że przeżyło się całkiem sporo tych pięknych chwil…

***

Jak złe emocje potrafią nam czasem zaburzyć zdolność trzeźwego myślenia.
Potem bardzo żałujemy.
Oby nie było już wtedy za późno.
Dobrze jest naprawiać swoje błędy, ale jeszcze lepiej ich po prostu nie popełniać…

***

Kto odjedzie za daleko od natury – skazuje się na nieszczęście…

***

Wszystko dzieje się wtedy i tak, jak powinno.
Naszym jedynym zadaniem jest zachować się jak człowiek…

***

Niczego nie oczekuj.
Po prostu żyj, najlepiej jak umiesz…

***

Historia naszego życia. to spotkania pojedynczych ludzi.
I wcale nie ma ich wbrew pozorom aż tak wielu.
Historie narodów, czy współczesnych dziejów – są jakby w tle, jedynie…
Są jak scenografia do tych spotkań.
Z naszego, ludzkiego punktu widzenia – to one są najważniejsze…

***

W każdym mężczyźnie jest pierwiastek kobiecy.
I jest to zupełnie naturalne.
Jest w nim jednak więcej elementów męskich, niż kobiecych.
I dlatego jest mężczyzną.
Tak z punktu widzenia jego fizyczności, jak i psychiki…

W każdej kobiecie jest pierwiastek męski.
I jest to zupełnie naturalne. Jest w niej jednak więcej elementów kobiecych, niż męskich.
I dlatego jest kobietą.
Tak z punktu widzenia jej fizyczności, jak i psychiki…

Nauka to potwierdza. Dotyczy to tak wiedzy na temat rozwoju dziecka w okresie płodowym, jak i wiedzy o hormonach. Do tego dochodzą jeszcze co najmniej elementy dotyczące środowiska, w jakim żyje człowiek, oraz jego pogląd na samego siebie…

***

Bycie dobrym człowiekiem – zacznij od bycia dobrym dla samego siebie…
I nie ma to nic wspólnego z egoizmem, czy narcyzem – jeżeli zachowuje się w tym zdrowy umiar.
Nie można być dobrym człowiekiem, poświęcając samego siebie.
Dobrobyt innych, nie może mieć miejsca kosztem nas samych…

***

Harmonia w muzyce – jest jak tło opowieści.
Linia melodyczna – jest jak opowieść.
Jeżeli linia jest prosta, przejrzysta, zrozumiała, piękna, wzruszająca, głęboka, sprawiająca, że dzięki niej stajemy się lepsi – to jest to dobra linia.
To jest to dobra opowieść…

***

Przeżywaj każdą chwilę najpiękniej, najpełniej najmądrzej, jak potrafisz.
Bo one płyną – jedna za drugą.
I są niepowtarzalne.
Ale pozostaną w Twojej. pamięci.
I jeżeli je przeżyjesz dobrze – nie są stracone…

***

Gdybyś mnie zapytał co będę robić za chwilę – powiedziałbym Ci, że nie wiem, ale byłaby to najlepsza rzecz, którą mogę zrobić właśnie teraz. W tym miejscu i w tym czasie…
I zawsze jest to tylko jedna, jedyna, najlepsza rzecz, jaką można zrobić właśnie teraz. Trzeba ją jedynie dobrze poczuć, odnaleźć w chwili. Nie ma nic prostszego.
A wtedy, życie staje się takie spokojne i harmonijne.
Jak słoneczne, niedzielne, wrześniowe popołudnie…

 

Piękna muzyka – otwiera Serce i Umysł…

***

Zmieniamy się, niepostrzeżenie, z tygodnia na tydzień.
Z takim krokiem, te zmiany są już zauważalne.
Wystarczy usiąść w spokoju, w niedzielę rano – i przyjrzeć się samemu sobie…

***

Porównania, są tylko porównaniami – i nie należy o tym zapominać…

***

Ktoś. kto oszukuje w pracy – ostatecznie oszukuje samego siebie…

***

Pewne bolesne doświadczenia pozwoliły mi bardziej dotknąć istoty człowieczeństwa…

***

O żadnym człowieku nie powiedziałbym, że jest to dla mnie ktoś obcy…

***

Lubię posłuchać mądrych ludzi, ale też lubię posłuchać samego siebie,
swojego wnętrza,
swojego własnego umysłu.
Posłuchać tego, co ma mi do powiedzenia…A to wynika z tego, że potrzebujemy czasu na percepcję tego, czego do znaliśmy.
Zwłaszcza teraz, w tak szybko zmieniającym się świecie…

***

„GRAJ SWOJĄ MELODIĘ DO KOŃCA”

Czy to, że coś się nie udało – oznacza, że nie warto grać melodii do końca ?
Nie, …myślę, że nie.

Jeżeli grałeś na jakimkolwiek instrumencie, to wiesz przecież – jak wiele razy pomyliłeś się na samym początku utworu, w jego środku, …a czasami nawet na samym końcu (chociaż szło tak dobrze).
I to po tylu próbach,
i tylu wykonaniach.

I czujesz się tak, jakbyś wszystko zaczynał zupełnie od nowa.
Jakbyś zupełnie niczego, nigdy się nie nauczył.

Ale jeżeli naprawdę kochałeś grać – to grałeś mimo wszystko dalej.
I słuchałeś dźwięków, które sam wydobywasz.

Bo chociaż cały utwór nie był idealny, to jednak pewnego jego fragmenty były piękne.
I wsłuchiwałeś się w te fragmenty z rozkoszą.

A po pomyłce, wiedziałeś już że nie musisz aż tak bardzo się starać.
I to właśnie wtedy byłeś maksymalnie odprężony.
I czerpałeś prawdziwą radość ze swojej gry – choćby tylko z tych małych fragmentów.

I wtedy właśnie, dokonywało się coś, co mógłbyś określić jedynie słowem:
„ŚWIĘTOŚĆ”.

W życiu jest podobnie – więc graj dalej swoją melodię.
A kiedyś zrozumiesz, że wszystko jest dokładnie tak, jak być powinno…

***

Muzyka ma coś wspólnego z oddychaniem.
To rezonans z niewidzialnymi falami wszechświata.
Dopiero kiedy ktoś słuchający muzyki (lub też grający ją i słuchający jednocześnie) dostroi się do tych fal – wtedy muzyka, instrument i grający – stają się jednym…

***

Można się nauczyć wielu rzeczy, ale nie serca.
Serce się po prostu ma,… albo nie…

***

„DROBNE, CODZIENNE RYTUAŁY”

Te drobne, codzienne rytuały – zapewniają nam spokój wewnętrzny i radość życia.
Przyjemne i łagodne – małe rzeczy.
Bez względu na to, co się dzieje wokół. Czy dobrze, czy źle.
Jeżeli odziennie, o tej samej porze – robimy te rzeczy, wtedy stają się jak bezpieczne przystanie, w których możemy odpocząć przez chwilę, kiedy na morzu dzieje się różnie.
I to zapewnia nam zdrowie emocjonalne, w najtrudniejszych czasach…

***

Mogę być samotny – pogodzę się z tym.
Mogę być odrzucony przez społeczeństwo – dam sobie radę.
Ale nie chciałbym mieć poczucia tego, że kogoś niewinnego i w sposób zupełnie celowy – bardzo skrzywdziłem.
To byłoby najgorsze z uczuć…

***

Być świadomym tego, że się rozmyśla.
Tego, dlaczego się rozmyśla.
Tego, o czym sie właśnie rozmyśla.
To jest metamyślenie, a nie kompulsywne odreagowywanie.
To jest właśnie świadomość…

 

Nierzadko mówię sam do siebie.
Po to, żeby siebie lepiej usłyszeć.
Lepiej zrozumieć…

***

W stosunku do osób nieprzyjaznych, bądź też o odmiennych poglądach, czy systemie wartości –
dobrze jest używać języka umiarkowanego i bez tonów ekstremalnych.
Wszelkie ekstremalne tony – jeszcze bardziej poróżniają i prowokują strony.
Tymczasem należy szukać porozumienia tak długo, jak to mozliwe – jednak bez zaprzeczenia swoim wartościom.
Ponieważ wszystko ma swoje granice…

 

Zanim uznasz kogoś za pracowitego – spójrz najpierw na przyczyny jego pracowitości.
To tam jest prawdziwa odpowiedź.
Nikt nie jest pracowity dla pracowitości.
Jeżeli tam jest inny powód niż chciwość, pycha, strach – to tak, ten ktoś jest rzeczywiście pracowity…

***

Przywódcy państw – to nie państwa.
Przywódcy przychodzą i odchodzą.
Trwają krótko.
Państwa – pozostają.
Mogą się rozwijać i zmieniać.
Z czasem, mogą być zupełnie niepodobne do swoich dawnych przywódców.
To, co tworzy Państwo, to świadomość i kultura jego członków…

***

To wielka sztuka – mówić tak, jakby każde zdanie miało być ostatnim.
Bez zapowiedzi kolejnego…
Tylko takie wypowiedzi naprawdę zapadają w pamięć i w serce. Wypowiedzi bez pychy, bez pogoni za czymś kolejnym bez próby przekonywania innych o swoich racjach.
Słowa proste i szczere.
A to dlatego, że takie wypowiedzi odzwierciedlają samo życie.
Nigdy nie wiemy, które słowa będą naszymi ostatnimi. Podobnie jak nie wiemy, czy ta chwila – nie jest właśnie ostatnia.
Rozumiejąc to – zaczynamy bardziej szanować swój czas i swoje słowa.
Swoje chwilę.
I na tym również polega piękno życia…

***

Wypełnij daną chwilę – tym, co jest najlepsze w danej chwili…

***

Sukces jest sumą drobnych, ciągle doskonalonych nawyków…

***

Muzyka może przenosić nas w czasie.
Do miejsc, ludzi, zdarzeń.
Do światów, których już nie ma…
na zewnątrz.
Jednak ciągle są w nas.
…
Słucham tego utworu – i znów mam 12 lat…

***

„OSTATNI RAZ”

Bywa tak, że robisz coś i wiesz już, że robisz to ostatni raz.
Co prawda, nie możesz być tego pewnym – ale jednak to czujesz.
Wszystko wokół Ci o tym mówi.

Masz to magiczne uczucie, które dobrze znasz,
kiedy wiesz już, że to jakby ostatnia strona książki.
Jakbyś zaraz miał ją zamknąć.
I miało pozostać z Tobą – jedynie jej wspomnienie.

Potem, z perspektywy czasu – widzisz, że to była jednak prawda.
To rzeczywiście był …ostatni raz…

***

„ Jak nauczyłem się zachowywać spokój, w najgorszych momentach ? „

Nauczyłem się tego szybko i raz na zawsze.
To była bardzo prosta i szybka lekcja.
Miałem może z 15 lat. Wypłynąłem w morze.
Nikt wtedy nie pływał, bo fala była większa niż zwykle.
Ufałem bardzo swoim możliwościom, ale nie zakładałem możliwości wystąpienia zdarzeń niezależnych ode mnie.

Byłem już dobry kawałek od brzegu, kiedy poczułem nagle, że coś uderzyło mnie w głowę.
Coś twardego i raczej ostrego. Coś… jak płetwa (pomyślałem w jednym ułamku sekundy).
Jak to możliwe ?
Zatrzymałem się gwałtownie, jak sparaliżowany i wziąłem nerwowy szybki wdech.
Jednak zamiast powietrza – wciągnąłem w siebie wodę.
Zacząłem się gwałtownie krztusić i szamotać w morzu.
Pod moimi stopami już dawno nie było dna…

Wokół mnie były fale.
Na plaży – nie było nikogo.

Mój umysł ogarnęła panika.

Jednak w jednej, krótkiej chwili – zrozumiałem, że są tylko dwa wyjścia.
Albo natychmiast spróbuję się jakoś opanować i jakimś nadludzkim sposobem wykrztuszę z siebie wodę, która mnie dławiła i odbierała resztki jasności myślenia.
…Albo po prostu tam utonę.
Czasu nie było wcale.

Próbowałem wykrztusić wodę.
Przy kolejnych – czułem, że woda dostała się chyba za głęboko.
Jednak, po którejś próbie i szamotaninie – pojawił się pierwszy oddech, który przywrócił mi nagle nadzieję.
Odruch kaszlu dalej mną szarpał, ale wiedziałem już, że mam samego siebie pod kontrolą.
Wiedziałem, że dzięki temu jestem ocalony.

Z głową ponad powierzchnią – płynąłem powoli bokiem do brzegu.

Patrzyłem na fale, które teraz stały się moimi sprzymierzeńcami – i pchały mnie łagodnie raz po raz, unosząc lekko do góry.
Patrząc na ciemny Bałtyk, który pozostawiałem powoli za sobą,
zobaczyłem w oddali unoszoną na wodzie – plastykową, dziecinną zabawkę.

To ona była tą płetwą, która uderzyła mnie wtedy w głowę.

Tak więc, wtedy, w jednej chwili – stałem się kimś innym.

Do dziś, kiedy tylko jakaś sytuacja staje się trudna – reaguję odruchowo spokojem.
Staję się w jednej chwili nadzwyczaj mocno skoncentrowany.
Jakbym wiedział, że tylko w ten sposób mogę wszystko uratować…

Na samo wspomnienie tamtej sytuacji – czuję się wyczerpany.
Aż przerywam pisanie.
Jakbym jeszcze raz uratował się przed utonięciem w Bałtyku.

To było jakieś czterdzieści lat temu.
Nie na co dzień zdarzają się człowiekowi takie mocne lekcje…

***

Niech się młodzi ludzie bawią, póki na to czas.
Po to jest życie…

***

Z perspektywy czasu, te same, znane wydarzenia – mogą nabrać nowego światła…

***

Każde wykonanie utworu muzycznego jest inne.
Można powiedzieć, że i to wykonanie jest dobre i tamto jest dobre.
Jednak każde z nich jest niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju…

***

Nie szukam walki z drugim człowiekiem, ponieważ walka prowadzi jedynie do strat i to po obu stronach.
Ale kiedy dochodzi do walki – nie mam z tym problemu….

***

Czasami, robimy coś dla tych, których dobrze wspominamy.
Ale tak naprawdę, to dla pamięci o nich.
Z powodu ich obrazów z dawnych lat.
Chociaż oni sami – są już dzisiaj zupełnie inni…

***

To, kim jesteś – to nie Twoja twarz.
To nie Twoje ciało.
To nawet nie Twój głos.

To, kim jesteś – to Twój własny sposób odczuwania i myślenia, które się uzupełniają i tworzą całość Twojej osobowości.

Mógłbyś użyć jakiegokolwiek głosu, jakiejkolwiek twarzy i jakiegokolwiek Avataru ciała (dziś z AI jest to możliwe).
A za tym wszystkim i tak jesteś Ty.
Jedyny i niepowtarzalny…

***

Zło może nadejść z każdej strony i w każdym momencie.
Taka jest jego natura.
Pojawia się zazwyczaj tuż obok dobra.
Jak cień, koło światła.
Nie gdzieś daleko, ale tuż obok.

My sami, również potrafimy czynić zło, w sposób zupełnie nie zamierzony.
Nawet najbliższym osobom i w najmniej spodziewanym momencie.

Ale, kiedy potrafimy to sobie uświadomić – jesteśmy w stanie zło powstrzymać…

***

Złe i bolesne doświadczenia też są potrzebne.
Chociażby po to, by ich więcej nie powtarzać.
Inaczej moglibyśmy ciągle brać je pod uwagę – jako potencjalną możliwość…

***

Wczoraj – wciąż jest – piękne, w moich wspomnieniach,
w mojej pamięci.
I będzie ze mną zawsze.

Teraz, jest właśnie teraz. Więc jest.

Jutro, jeszcze nie istnieje,
więc nie żyję jutrem.
Żyje tym co było – i tym co jest teraz.

O jutrze, myślę jedynie jak o dobrej nadziei.
Robię to, co mogę dzisiaj, aby takie właśnie ono było.
Ale nie myślę o nim zbytnio…

***

Sztywne trzymanie się reguł – ogranicza postęp…

***

Tak walczyć, żeby budzić szacunek nawet wśród swoich przeciwników…

***

Tylu rzeczy w życiu nie poznasz.
Więc lepiej poznać mniej, ale lepiej…

***

Miło jest pograć na instrumencie przez chwilę – ale trzeba wiedzieć, ile to jest przez chwilę.
Bo czasem z chwili, robi się cały dzień…
A życie, to nie tylko muzyka…

***

Jeżeli coś jest jedynie kwestią mody a nie wartości – przeminie wraz z modą.
To, co jest naprawdę wartościowe – oprze się próbie czasu…

***

Człowiekiem zdestabilizowanym emocjonalnie – łatwiej jest kierować…

***

Ludzie mówią w różnych językach, jednak pod cienką warstwą kultury – wszyscy jesteśmy tacy sami… (za inspirowane Ryszardem Kapuścińskim)

***

Człowiek mądry – nigdy nie jest przemądrzały…

***

Odrobina czegoś – może być dobra.
Ale może też łatwo zamienić się w swoje przeciwieństwo, kiedy jest tego za dużo.

W tym cała sztuka, żeby wiedzieć ile to jest – rozsądnie brać…

***

W naturze ludzkiej jest to, że pragniemy różnorodności.
Wszelkie próby sprowadzenia ludzi do równości są nienaturalne i szkodliwe.
Jesteśmy podobni, lecz różnorodni.
Nie chodzi mi oczywiscie o nierówności w jakimś statusie społecznym (bo to akurat jest nienaturalne), ale o możliwość ekspresji naturalnej różnorodności każdego człowieka…

***

Tylko to, co jest naprawdę dobre – przetrwa próbę czasu..
Wszystko inne – jest natomiast tylko chwilowym zachwytem, modą, nowością.
Czymś, bez głębszej wartości…

***

To, że ktoś się śmieje – nie znaczy jeszcze, że jest szczęśliwy.
To dwie różne rzeczy…

***

Brak kultury nie jest innym rodzajem kultury –
bez względu na to, skąd ktoś pochodzi…Brak kultury nie jest innym rodzajem kultury –
bez względu na to, skąd ktoś pochodzi. Brak kultury – jest po prostu brakiem kultury…

***

Mężczyzna, który naprawdę tańczy ze swoją kobietą – nie potrzebuje widowni…

Kobieta, która naprawdę tańczy ze swoim mężczyzną – nie potrzebuje widowni…Brak kultury nie jest innym rodzajem kultury –
bez względu na to, skąd ktoś pochodzi.

Brak kultury – jest po prostu brakiem kultury…

***

Myślę, że dane nam było stać się najbardziej inteligentnym gatunkiem na Ziemi, nie po to aby dominować i niszczyć, ale aby chronić nasz wyjstkiwy ekosystem.
Myślę, że to dlatego Matka Natura nam na to pozwoliła…

***

Masz od urodzenie wszystko to,, czego potrzebujesz do szczęścia.
To nie zależy od niczego i nikogo.
Nie porównuj się z nikim.
Inni mają swoje życie.
– Ty masz swoje.
To Twoją droga.
Jedyna,
Własna,
nueoowiarzalna.. .

***

Jeżeli lepiej zrozumiesz pewne sprawy dotyczące ruchu – odczujesz podobieństwa pomiędzy ruchem a tańcem.
Twoje własne ruchy, w codziennych, najprostszych czynnościach zaczną przypominać ruchy taneczne, gdzie jeden płynnie przechodzi w drugi.
Wynika z niego wręcz niewymuszenie.
Gdzie wszystko staje się jedną, zrozumiał, piękną całością.
Gdzie nie ma żadnego pośpiechu, jednak nie ma też najmniejszych strat czasu.
Powstaje pewnego rodzaju harmonia i synchronizacja ze wszystkim.
Jak w pięknej muzyce.
Wszystko dzieje się dokładnie wtedy, kiedy powinno – w zgodzie z naturą…

***

Staram się przeżyć ten jeden dzień – najlepiej, jak umiem.
To wszystko…

***

Jeżeli naprawdę będziesz podążać drogą swojego powołania – nie będziesz nawet potrzebować samodyscypliny.
Wszystko będzie działo się niejako samo…

***

Jesteśmy trochę jak rośliny, których ziarna rzucił wiatr
…gdzieś…
I próbują rosnąć tam, gdzie są i tak, jak mogą
…najlepiej,
według swoich własnych możliwości…

***

Jeżeli ktoś traktuje sztukę jako dochód – cierpi na tym i sztuka i dochód…

***

Siłę społeczeństwa poznać po tym, jak traktuje swoich najsłabszych członków – dzieci, starszych, chorych, biednych…

***

Jeżeli ktoś żyje w hałasie – nie słyszy samego siebie…
Czuję głębiej i rozumiem więcej, kiedy jestem w samotności i ciszy…

***

Dobra muzyka jest ponadczasowa.
Dobre książki są ponadczasowe..

***

Jest cienka granica pomiędzy namiętnością a wyuzdaniem…

***

Jeżeli coś jest jedynie kwestią mody i przemija wraz z nią – to znaczy, że nie jest nic warte.
Jest puste – czyli próżne…

***

Nigdy nie wiemy dlaczego ktoś jest taki, jaki jest..

***

Nasze zło zaczyna się od naszych złych emocji.
Wytraca nas powoli i niepostrzeżenie z kontroli tego, kim jesteśmy.
Trzeba bardzo uważać na swoje złe emocje, takie jak:
gniew, strach, nienawiść, cierpienie, zazdrość, pycha, pożądanie…

***

Wszystko ma swój początek, środek i koniec.
Wszystko…

***

Choć to może wydać się dziwne – czasem ludzie boją się odnieść sukces…

***

Ja nie projektuję drogi swojego życia.
Nie jestem Bogiem.
Ja idę drogą swojego życia…

***

„Wiadomość”

Co to za życie,
w którym ciągle gdzieś biegniesz… ?
W którym ciągle nie ma Cię tam – gdzie jesteś.
W którym ciągle czegoś pożądasz – bo ciągle Ci czegoś brakuje (tak Ci się wydaje).
Życie, w którym nie potrafisz się zatrzymać
i po prostu, spokojnie
…posiedzieć, pomyśleć, pooddychać.

***

Cała mądrość i wielkość człowieka jest w jego sercu…

***

Ludzie na pewno będą Cię bardzo lubić,
kiedy będziesz ich bardzo dużo słuchać
i bardzo mało mówić.
Tylko, czy o to jedynie chodzi… ?

***

Jeden sukces nie czyni z nikogo mistrza.
Mistrzostwo to droga pełna porażek, autorefleksji i powrotów…

***

Zło ostatecznie zwraca się przeciwko swojemu własnemu żywicielowi. Ale dopiero wtedy, kiedy przestaje być już potrzebny.
Tak kończą się tego typu historie.
I to nie czasami,… ale zawsze…

***

Szanuj czas, nawet jeżeli to są tylko sekundy.
Kiedyś może Ci zabraknąć sekund…

***

Najbardziej lubię te dni, w których na nic nie czekam…

***

Jednak, w ciągu lat życia – grawituję powoli i iteracyjnie w kierunku, który jest nie na zewnątrz, ale wewnątrz mnie…
Widzę to coraz wyraźniej, z perspektywy czasu…

***

Jeżeli zależy Ci na tym żeby ludzie Cię lubili – to znaczy, że jesteś niedojrzały…

***

Zbyt wielu nauczycieli, tak jak i zbyt wielu lekarzy – wprowadza jedynie niepotrzebne zamieszanie.
Wybierz jednego – dwóch, dobrych nauczycieli… i daj im czas.

Podobnie z lekarzami. Wybierz jednego, dwóch dobrych lekarzy… i daj im czas.

Tak nauka, jak i leczenie – potrzebują dobrego mistrza i czasu…

***

Zmiana czegokolwiek – zazwyczaj nie jest łatwa.
Zawsze, kiedy pojawia się akcja – pojawia się również reakcja przeciwna.
Jedno jest z drugim ściśle związane…

***

Przez większość ludzi jakakolwiek zmiana jest postrzegana jako zagrożenie.
Dlatego jej nie chcą.
Wybierają znaną „byle-jakość” w zamian za złudzenie bezpieczeństwa.

Musi upłynąć czas…, niejednokrotnie bardzo dużo czasu – zanim zrozumieją wartość tej zmiany.
Potem, nikt nie wyobraża sobie nawet sytuacji sprzed tej zmiany.
Zmieniona sytuacja – staje się więc nowym standardem…

***

Aby coś naprawdę zmienić – musisz znaleźć najprostszy ze sposobów.
Tak prosty – że wręcz oczywisty…

****

Największym mistrzostwem jest doprowadzenie do sytuacji, w której to co stworzyłeś – przypiszą sobie jako zasługi ci, którzy Cię najgorliwiej krytykowali.
Od tego momentu, z przeciwników – staną się orędownikami tej sprawy.
Wtedy, zmiany rozgrywają się najszybciej.
I o to właśnie chodzi.

Bo – czy jeżeli coś jest dobre, to jest istotne to, komu przypisze się zasługi ?
Jeżeli naprawdę to rozumiesz – wiesz, że nie.
Nie o to w tym wszystkim chodzi.
Ale o to – żeby działo się po prostu dobrze.

Kiedy to zrobisz – odejdź w cień.
Niech o Tobie zapomną wszyscy.
Tak, …jakbyś nigdy nie istniał.

Twoja praca została skończona…

***

Jedną z najgłupszych rzeczy, jakie może zrobić mężczyzna – to próbować zaimponować jakiejś kobiecie.
Jedną z najgłupszych rzeczy, jakie może zrobić kobieta – to próbować zaimponować jakiemuś mężczyźnie.

Można w ten sposób podejmować fatalne decyzje i wybrać zupełnie niewłaściwą drogę życia.
Drogę, która będzie czymś zupełnie innym, niż ta – którą powinno się naprawdę iść.
Trzeba słuchać wyłącznie swojego wnętrza…

***

Dbałość o czystość, higienę, sprawność fizyczną i ciszę umysłu – są częścią kultury człowieka…

***

Czasami, trzeba po prostu usiąść w ciszy swojego pokoju.
Posłuchać delikatnego tykania zegara.
Rozejrzeć się po przedmiotach.
Popatrzeć, jak słońce łagodnie wpada do środka,
oświetlając wszystko ciepło i przyjemnie.

Czasem – tyle wystarczy, aby wyciszyć rozedrgane myśli.

I wszystko układa się na swoim miejscu.
Odpowiedzi na wiele pytań – przychodzą wtedy same…

 

***

Słuchasz smutnej muzyki – ponieważ masz smutny nastrój.
Mogę to zrozumieć.
Ale, jeżeli masz wesoły nastrój i słuchasz smutnej muzyki – ta muzyka wpłynie na Twój nastrój.
Taką wybrałeś – czasem nawet przypadkowo.
To zawsze działa w obie strony.

I dotyczy bardzo różnych nastrojów, a w konsekwencji zachowania.
Wszystko działa na wszystko.

Niech Twój nastrój nie jest dziełem przypadku.
Niech w konsekwencji – Twoje życie nie jest dziełem przypadku…

****

Akt tworzenia czegokolwiek, powinien mieć miejsce dwa razy.
Najpierw w wyobraźni – później w rzeczywistości.
Najpierw powinno się zaprojektować w wyobraźni bardzo wyraźny obraz.
Jeżeli pominiemy etap wyobraźni, to to, co tworzymy staje się bezładne i bezkierunkowe.
Czasem, może to przynieść dobre rezultaty, ale będą one przypadkowe i w większości przypadków niezadowalające.
Uważam, że należy być jak najbardziej precyzyjnym na etapie koncepcji…

***

Ergonomia jakiegokolwiek działania – wynika czasem ze zwykłego lenistwa.
Ale, jeżeli się nad tym głębiej zastanowić – Lenistwo jest potrzebą oszczędzania energii.
Ludzie inteligentni – wymyślają rozwiązania, które optymalizują ich działania, przy minimalnym wykorzystaniu energii.

Kiedyś, mój ojciec powiedział zdanie, które dobrze zapamiętałem.
Powiedział je po tym, jak zapytałem go skąd bierze tyle pomysłów na różne działania i modyfikacje.
Odpowiedział:

– To wynika ze zwykłego lenistwa.

I uśmiechnął się, wypuszczając powoli z ust dym papierosa…

***

Niezbyt rozsądnie postępuje tak ten, kto działa zbyt pochopnie, jak i ten, który wszystko odkłada na później.
Bo może już nie być – „później”…

 

***

Nigdzie indziej, jak właśnie w muzyce, jakiej lubimy słuchać – nie widać tak subtelnych różnic między ludźmi.
Myślę, że jest to także klucz do odpowiedzi na pytanie o dopasowanie do siebie ludzi.
Wbrew pozorom – jest tego bardzo silnym wyznacznikiem.

To nie oznacza automatycznie, że jeżeli jacyś ludzie słuchają podobnej muzyki – to muszą do siebie koniecznie pasować.
Ale z pewnością, jeżeli słuchają bardzo różnej muzyki – trudno im będzie się ze sobą porozumieć również w innych obszarach życia.
Będą to po prostu różne natury ludzkie.

Muzyka jest czymś tak bardzo subtelnym i tak drobne różnice powodują, że coś nam się podoba bądź nie.
Wyraża to, czego nie wyrażamy słowami.
Słowami, które często są jedynie przybliżeniem i uproszczeniem uczuć.
Muzyka, to ogromne bogactwo doznań…

***

*
Z przyswajaniem wiedzy jest trochę tak jak z przyjmowaniem pokarmu.
Nie możesz jej przyjmować zbyt szybko.
Musisz mieć czas na jej przetrawienie.
A później dać sobie czas na odpoczynek.
Nie możesz zarzucać jednego posiłku od razu drugim,
jak i nie powinieneś nadpisywać jednej wiedzy od razu drugą.
Nic z tego nie wyniknie.
Daj sobie czas.
Myśl, stosuj, wyciągaj wnioski, ucz się…

***

Ludzie, którzy zbyt łatwo się rozbierają, albo mówią o seksie w sposób zbyt bezpośredni – traktują seks jak fast food.
Ci, dla których seks jest naprawdę ważny, są bardzo subtelni…

***

Niektórzy są przeciw – tylko po to, żeby być przeciw.
Podkreślają dzięki temu swoje znaczenie, w jakiejkolwiek sprawie.
A oto nadarzyła się okazja.

Jest to jednak tylko chwilowe.
Prawda, ostatecznie wygrywa…

***

Jeżeli do tego co robimy zaczynają włączać się pieniądze – to natychmiast traci to na wartości.
I dotyczy to wielu różnych obszarów życia.
Pieniądze, to jedynie efekt uboczny, który może się pojawić, ale nie o nie tutaj chodzi…

 

***

Dobra transakcja to taka, na której korzysta każdy…

***

Dopóki kopiujesz dzieła innych – jesteś tylko rzemieślnikiem.
Od momentu, w którym tworzysz własne dzieła – jesteś inżynierem artystą, twórcą.

***

Metody uczenia się, są nie mniej ważne niż sama nauka…

***

Dążenie do znakomitości jest dobre.
dążenie do perfekcji jest jedynie stratą czasu…

***

Wielu ludzi mogłoby tyle osiągnąć – a gubi ich zwykła, pospolita pycha…

***

Miej swoje zdanie – ale nie lekceważ statystyk…

***

Umiejętność czytania liczb jest nie mniej ważna niż umiejętność czytania liter.
I nie chodzi tu o liczenie…

***

Zauważyłem, że ludzkość powoli i niepostrzeżenie dzieli się na dwie grupy – na otatuowanych i nieotatuowanych.
To nie ocena innych – a jedynie obserwacja…

***

Przyjrzyj się owczarkowi niemieckiemu.
To, co go wyróżnia wśród innych psów – to między innymi to, że nie szczeka bezmyślnie.
Nie stara się być ważniejszy niż inne psy, pokazując kim to nie jest…

***

Dla wielu ludzi – dochód pasywny oznacza nic-nierobienie.
Czy o to chodzi…?

***

Umiejętność zadawania trafnych pytań – prowadzi do zdobywania trafnych odpowiedzi…

***

Czas jest zawsze bardziej wartościowy niż pieniądze.
A jednak, ludzie łatwiej rozdają swój czas – niż pieniądze…

***

Każdy profesjonalista był kiedyś amatorem, który wytrwale pracował.
Stał się profesjonalistą nawet nie wiadomo dokładnie, w którym momencie.
To był długi proces – nie jedno zdarzenie…

 

***

Myślę, że kiedy artysta tworzy dzieło swojego życia – wtedy przemawia przez niego sam Bóg.
To nie jest kwestia rzemiosła, praktyki, szczęścia…

***

Z przykrością odkrywam, że motorem działania większości ludzi jest zwykła chciwość.
Próbuję szukać głębszych motywów, ale mimo dobrych chęci – odpowiedź zbyt często jest właśnie taka…

***

Jeżeli coś sprawdziło się na dużym rynku – sprawdzi się prawdopodobnie także na małym rynku.
Jeżeli coś sprawdziło się na małym rynku – niekoniecznie sprawdzi się na dużym…

***

Czasami trzeba być cierpliwym dla samego siebie…

***

Głęboka głupota człowieka – ujawnia się w jego chęci do rywalizacji.
Dopiero, kiedy zrozumie, że powinien być najlepszym możliwym sobą, bez oglądania się na innych – zaczyna mądrzeć…

***

„Obraz skończony”

Dać to, co ma się w sobie najlepszego.
I odejść.
Obraz jest skończony.
Na koniec końców
– czy to ważne, kto go namalował…?

***

Żyć tak, żeby można było odejść w każdej chwili.
Aby jednak wszystko było kompletne…, skończone.

***

Patrz na wszystko jak na całość.

***

Całe dzieło Twojego życia – to Ty.
Jedynym dziełem człowieka, które naprawdę ma wartość – jest on sam.
Jest jego charakter…

***

Rozwiązanie jest bardzo często tuż obok, ale Ty go nie widzisz.
Dlaczego ?
Masz zamęt w głowie.

Usiądź spokojnie – i po prostu pomyśl…

***

Zauważyłem, że nawet najprostsze umiejętności trzeba wciąż doskonalić.
Nawet to, co wydawałoby się od dawna znane.
Nawet tam – łatwo się pomylić…

***

Wszelkie umiejętności, jakie człowiek posiada – to jedynie narzędzia.
Prawdziwa wartość – to jego charakter…

***

Komfort jest dobry.
Luksus – nie.

Komfort – ułatwia życie.
Luksus – to początek pogubienia się w życiu.
To początek wewnętrznego rozpadu…

***

Prawdziwą kulturę człowieka widać w sytuacjach zwyczajnych, najzwyklejszych, codziennych.
Nie tych odświętnych.
To tam jest odpowiedź na pytanie o prawdziwą naturę tego człowieka…

 

***

Kiedy poznajesz człowieka – najpierw spójrz w jego serce.
Jego umiejętności i wszystko inne – nie mają większego znaczenia.
Umiejętności można nabyć.
To jedynie kwestia dobrego nauczyciela i czasu. Krótszego, lub dłuższego.

Serca nie da się nabyć.
Serce się ma…

***

Zawiódł mnie dziś sprzęt elektroniczny.
Nie mogę słuchać żadnych materiałów, ani też słuchać muzyki.
Nie szkodzi.
Przecież zawsze mogę robić to, co jest najważniejsze – odczuwać i myśleć.
Do tego nie potrzebuję niczego….

***

Tak się przyglądam tym różnym okresom swojego życia.
Różnym trudom, dążeniom, stratom, marzeniom.
Szukam w tym jakiejś całości, spójności, …jednej historii.
Przyglądam się im, jak kolorowym kawałkom rozbitych szkieł.
Czasem, nie pamiętam już nawet – co było najpierw, a co potem.
Co było wcześniej, a co później.
Naprawdę… – nie pamiętam.

A może jej nie ma ? Może nie ma w tym żadnej spójności.
A może jej nie musi być wcale ?

Może takie próby nadania spójności, są jedynie kolejną ludzką słabością ?
Taką, jak np. potrzeba symetrii, porządku, chronologii zdarzeń.

Kto wie, może to wszystko jest jednak spójne, tylko czasem na takie zupełnie nie wygląda ?
Może pewnego dnia zobaczę jeden wielki, kolorowy kalejdoskop.
Zobaczę go całkowicie jasno.
I powiem wtedy – … tak, teraz rozumiem.

Ale czy nie jest o wiele bardziej istotne to, czy tu…, teraz…, w tym momencie… – staram się być możliwie najlepszym sobą, jakim właśnie mogę być…?

***

Bogaty jest ten kto ma czas i wewnętrzny spokój… a nie pieniądze, czy własność…

***

Czy to nie jest wystarczający powód do radości, że można rano wstać i popracować w tym, co się lubi robić…?

***

Cechą tych, którzy naprawdę są w czymś dobrzy jest to, że nie rywalizują, ani też nie porównują się z innymi.
Po prostu – starają się powoli i łagodnie doskonalić.
Wymagają od siebie, kiedy nikt od nich nie wymaga.
I kiedy nie ma żadnej publiczności…

***

Poprzez introspekcję – asymptotycznie i iteracyjnie – staję się tym, kim powinienem się stać…

***

Podążaj za wartościami – nigdy za ludźmi.
Ludzie się zmieniają.
Wartości – pozostają…

***

Podziwiam każdego, kto potrafi zrobić coś z niczego…

***

Bliski jest ten, kto chce być dla nas bliski – i dla którego my chcemy być bliscy.
Nie może zabraknąć żadnego z tych elementów…

***

Czyjeś szczęście – nie może być w sprzeczności z dobrem.
To nie jest szczęście.
Czyjeś zadowolenie – nie może mieć miejsca, kosztem cierpieniem kogoś, lub czegoś innego…

***

Jeżeli ktoś sztuką nazywa robienie rzeczy trudnych – myli sztukę z rzemiosłem…

***

Jeżeli jesteś prawdziwym twórcą – sam proces tworzenia jest już dla Ciebie nagrodą.
Jest także dla Ciebie przyjemnością.
Inaczej, byłby to czas zmarnowany – ponieważ robiłbyś to tylko dla innych, którzy w tym wszystkim mogliby Cię zupełnie nie docenić.
A tak, …przynajmniej jedna osoba Cię doceni – Ty sam…

***

Jeśli ktoś myśli, że pokona zło – jest naiwny i nie docenia jego potężnej siły…
Zło ciągle się odradza i nic nie wskazuje na to, żeby miałoby się to kiedykolwiek zmienić.
Odradza się w przeróżnych formach i w przeróżnych miejscach.
Nawet tam, gdzie wydawałoby się – jest przecież samo dobro.
Także tam może powstać.
I powstaje.

Jedyne co można zrobić, to niszczyć je w zarodku – zanim nabierze siły.

I tak było od wieków.
Odwieczna walka dobra ze złem i zła z dobrem.
Walka sił podziału z siłami jednoczenia.
A tak naprawdę – walka Pychy ze Współczuciem.

***

Wielu ludzi myśli, że jeżeli nie potrafią być szczęśliwi tu – to będą szczęśliwi w jakimś innym miejscu. Gdzieś, …kiedyś.
Stąd taka potrzeba częstych podróży i poszukiwania nowych doznań.
Myślę, że jeżeli ktoś nie potrafi być szczęśliwy tu i teraz – nie będzie umiał być szczęśliwy tam i wtedy.
Ponieważ, gdziekolwiek będzie i gdziekolwiek pojedzie – zabierze z sobą samego siebie.
Takiego, jakim jest właśnie teraz…

***

Od kiedy pamiętam – w sposób mniej lub bardziej uświadomiony – zajmowałem się filozofią…

***

Dobre jest to co możesz robić często (codziennie lub co najmniej raz na tydzień), bez szkody dla swojego zdrowia.

***

Jeżeli istotą Twojego życia będzie po prostu bycie dobrym człowiekiem – wszystko stanie się proste i zrozumiałe.
Jeżeli jednak będzie to cokolwiek innego, co podyktowane jest Twoimi namiętnościami – wtedy wszystko się skomplikuje.
A ostatecznie skieruje się przeciwko Tobie samemu…

***

Tak – dobro podąża za złem jak i zło podąża za dobrem.
Są ze sobą nierozerwalnie związane, od zarania dziejów.

Gdzie pojawi się dobro – tam pojawi się też wkrótce zło. Wyrośnie jak spod ziemi. Zupełnie nieoczekiwanie. Powiedziałbyś wręcz – Jak to się mogło stać ?

Ale i gdziekolwiek pojawi się zło – tam pojawi się wkrótce także dobro. Wyrośnie jak spod ziemi. Zupełnie nieoczekiwanie. Powiedziałbyś wręcz – Jak to się mogło stać ?

Jeden brat podniesie rękę na swojego brata,
ale inny brat – stanie w obronie swojego brata…

***

Nawet, gdyby się okazało, że zło jest nieporównywalnie silniejsze i potężniejsze niż dobro
– i tak wybrałbym dobro.
Wolę umrzeć za dobro, niż żyć podporządkowując się złu…

***

Czas poświęcony na dobrą muzykę nigdy nie jest czasem zmarnowanym.
Regeneruje umysł i przynosi energię…

***

Słowa są także czynami – mogą prowadzić do dobrych, jak i do złych rzeczy..
Tego uczy nas historia…

***

Jeżeli ktoś robi coś tylko dla pieniędzy – nigdy nie zrobi tego tak naprawdę dobrze…

***

Pieniądze nie rozwiązują prawdziwych problemów świata.
Rozwiązanie jest całkowicie darmowe.
To dobro, współczucie, miłość…

***

Czasami, żeby się wyleczyć – wystarczy nie brać wciąż trucizny…

***

Podobnie jak w świecie zwierzęcym – są ludzie, którzy mają pasożytniczą naturę.
Potrafią doskonale rozpoznać swoją ofiarę…

***

Przede wszystkim bądź człowiekiem.
Wszystkie inne umiejętności – zdobędziesz po drodze…

***

Ryzykuj – ale w sposób umiarkowany…

***

Zauważyłem, że wielu ludzi chce po prostu jakoś w miarę bezpiecznie przeturlać się przez życie.
Tak, żeby się nie strudzić i nie spocić.
Nie sądzę, żeby w ten sposób zdołali wykorzystać swój prawdziwy życiowy potencjał…

***

Wszystko ma swój koniec.
Ale tam gdzie jest koniec – jest i początek.
Ponieważ jedno bez drugiego nie istnieje…

***

Nie trzeba studiować filozofii, żeby być mądrym człowiekiem.

***

Uważaj na muzykę, której słuchasz.
Ma potężny wpływ na Ciebie.
To bardzo silne medium.

Jeżeli od rana słuchasz depresyjnych, czy denerwujących dźwięków i tekstów utworów – to jak myślisz, jakie będzie Twoje życie?

***

Mój głos, mój wygląd, moja osobowość…. – to wszystko nie ma większego znaczenia.
Istotne są tylko moje uczucia i myśli, które ubrałem w słowa…

***

Nie bądź jednym z tych, którzy o swój samochód dbają bardziej niż o swoje zdrowie…

***

Bądź cierpliwy.
Najpiękniejsze rzeczy, zdarzają się często zupełnie nieoczekiwanie…

***

Kierunek w jakim idziesz – jest ważniejszy niż prędkość z jaką się poruszasz…

***

Internet, podobnie jak świat – należy do wszystkich ludzi.
Nie tylko do młodych i pięknych…

***

Nigdy nie żałuj dobra, które dałeś…

***

W miarę upływu czasu nasze ciała się starzeją.
Nasze umysły się starzeją.
Ale jest jeden element, który może ciągle się rozwijać i zależy całkowicie od nas samych
– to nasz charakter…

***

Nie podejmuj długofalowych decyzji – pod wpływem chwilowych emocji.

 

***

Czym jestem starszy – tym częściej odbywam podróże w głąb siebie.
Podróże geograficzne, zaczęły mnie dużo mniej interesować…

 

***

Wstań i zaprojektuj siebie po raz kolejny.
Być może z popiołów,

ale spróbuj…

 

***

Szanuj sekundy.
I szanuj pionki na szachownicy.
Kiedyś będzie Ci ich bardzo brakować…

***

Wszystkie nasze wysiłki – miały jednak sens. Zazwyczaj widać to dopiero z dystansu…, z perspektywy czasu.
Nawet te najdrobniejsze, z drobnych – przyniosą kiedyś owoce.
Zobaczysz…

***

W życiu jest czasem jak w podróży balonem.
Żeby wznieś się wyżej – musisz wyrzucić balast, który ściąga Cię w dół.
Czasem, musisz poświęcić rzeczy dla Ciebie ważne – dla tych najważniejszych.
I to jest właśnie najtrudniejszy wybór.

***

Są filozofowie – i są tylko nauczyciele filozofii…

***

Zanim zaczniesz kogoś uczyć – najpierw zajrzyj w jego serce…

***

Przekazujemy życie, dobro i fenomen miłości – następnemu pokoleniu.
Tak, jak przekazuje się pałeczkę w sztafecie.
I znikamy…

***

Nie powiedzieć prawie nic – a jednak powiedzieć wszystko.
Nie narysować prawie nic – a jednak narysować wszystko…

***

Odwołuj się nie tyle do najlepszej części człowieka, ale nawet powyżej tej części.
Wtedy i on zacznie się starać być lepszy.
To jego lepsze ja sprawi, że on sam powoli i prawie niezauważalnie, zacznie dociągać do tego poziomu. Dostrzegaj w nim jego najlepsze cechy.
Tylko tak możemy tworzyć lepszy świat…

***

Rzemiosło może mnie wprawić w zachwyt.
Sztuka sprawia, że staję się lepszym człowiekiem…

***

W życiu jest tak, że kiedy zamykają się przed Tobą jedne drzwi – właśnie otwierają się inne.
Spójrz na to w ten sposób…

***

Rób to, co jest dla Ciebie dobre dzisiaj. Tu i teraz.
A nie to, co było dobre dla Ciebie 10, 20, 30 lat temu…

***

Zamiast myśleć i mówić o finansowej niezależności i rzekomej wolności (co zazwyczaj oznacza tak naprawdę osiąganie pasywnego dochodu) – lepiej zastanowić się nad tym, co można robić możliwie najlepiej.
Pieniądze – to tylko efekt uboczny..
Jeżeli tak będziesz myśleć – nigdy nie będziesz chciał przestać pracować…
Nie będziesz sobie nawet wyobrażał pójścia na emeryturę.

A Twoje życie będzie spokojniejsze i mądrzejsze…

***

Dobrze jest mieć plan B. Jest to jak najbardziej mądre i uzasadnione.
Jednak trzeba pamiętać, że jeżeli zbytnio się myśli o planie B – nie jest się w pełni zaangażowanym w plan A.

***

Jeżeli ktoś Cię o coś nie prosi – zazwyczaj nie będzie Ci także za to wdzięczny.
Niestety, tak to najczęściej jest…

***

Kiedy nie wiesz co masz zrobić w istotnej sprawie – najlepiej zrób w tym czasie po prostu coś pożytecznego i poczekaj, aż będziesz wiedział.
Odpowiedź przyjdzie sama…

***

Każdy, kto stara się być dobrym człowiekiem – jest wielkim człowiekiem…

***

Życie, to także sztuka podejmowania decyzji.
Zazwyczaj drobnych decyzji, każdego dnia.
A efekty – widać dopiero po latach…

***

Szanować czas.
Wiesz, jak to jest, kiedy wypełniając formularz urzędowy – masz tam pola, w których musisz się zmieścić ?
Jeżeli na początku nie będziesz pisać oszczędnie – później braknie Ci miejsca.
Znasz to.

Tak samo jest z naszym czasem życia.
Trzeba szanować je na bieżąco,
żeby starczyło zawsze jeszcze trochę miejsca.
Każdego dnia, tygodnia, miesiąca, roku…

***

Uczy się nasze dzieci matematyki i języków obcych,
oraz wielu innych bardzo praktycznych rzeczy.
Nie uczy się natomiast współczucia.
Podstawy – podstaw… wszystkiego.

***

Nic nie jest nasze.
Wszystko jest  jakby pożyczone…

***

Autobus codziennie wpada w nierówność na drodze do Gliwic.
Wszyscy podskakują.
Rozluźniam maksymalnie ciało.
Nie odczuwam dotkliwie tego wstrząsu, inaczej niż gdyby moje ciało było usztywnione.
Aplikacja starochińskiej myśli „Wu-Wei” w mojej prostej codzienności.

Potem, kierowca wchodzi płynnie i łagodnie w zakręty.
Widać, że czuje dobrze masę pojazdu.
Jest jak w tańcu…

***

Nie pozwala się rosnąć dziko żółtym, majowym mleczom.
Wszystko od razu się przycina.
Ma być równo, symetrycznie.
Przyroda ma być uporządkowana.

***

Nie pospieszaj natury.
Wszystko musi mieć swój czas.
Idź małymi krokami,
myśląc tylko o dobrze postawionym jednym – tym następnym…

***

Mówią:
„Żyj szybko, …umieraj młodo”

A ja myślę na odwrót:
„Żyj wolno, ..żyj długo”.

Nie wszystkim dane jest żyć długo,
ale patrząc na historię tych ludzi, którzy wybrali tę drugą drogę – tak właśnie żyli…

***

Nie wykonuj niepotrzebnych ruchów, nawet tych najmniejszych.
Obserwuj siebie.
Optymalizuj najdrobniejsze działania.
Niech Twoje ruchy są naturalne, ale nie zbyteczne.
Niech jeden ruch wynika z drugiego – jak w tańcu…

***

Uczynienie ze szczęścia celu życia – prowadzi jedynie do frustracji.
Tyle rzeczy jest zupełnie niezależnych od nas.
Prawdopodobnie jest ich znacznie więcej, niż nam się wydaje.

Jeden z z myślicieli powiedział kiedyś , że szczęście jest jak motyl, który usiądzie ci sam na ramieniu – kiedy przestaniesz go gonić.
Nie goń szczęścia.
Zajmij się tym, czym powinieneś się zająć.
Bądź w zgodzie z sobą – tam, gdzie jesteś.

Jeżeli ktoś jednak żyje dobrym życiem, to szczęście pojawia się niespodziewanie.
Jakby gdzieś pomiędzy wierszami Książki Życia.
Jak pomiędzy wierszami tekstu, który właśnie czytasz…

***

„Pas szybkiego ruchu”
Zwolnij.
Nie bądź najlepszy.
Nie staraj się być ciągle na lewym pasie…

***

Jeżeli chcesz żyć w zgodzie z naturą – zachowuj się jak natura.
Nie spiesz się, ale i nie trać czasu…

***

Starać się przeplatać naukę – tworzeniem.
Przecież nie jest tak, że małe dzieci najpierw bardzo długo się uczą – żeby potem dopiero tworzyć.
To wydaje się naturalne…

***

To, że ktoś się często i głośno śmieje – nie oznacza jeszcze, że wewnątrz odczuwa prawdziwe szczęście i spokój…

***

Piękne są wschody i zachody słońca – to prawda.
Piękna jest wiosna, kiedy przyroda budzi się do życia – to prawda.
Piękna jest przyjaźń – to prawda.
Jednak to wszystko blednie przy miłości…

***

Nie szukam, ani też nie unikam…

***

W złych emocjach – łatwo jest popełnić poważny błąd…

***

Pod pozorem pracowitości, w przypadku wielu ludzi – kryje się zwykła, pospolita chciwość, jaka wiąże się z nagrodą za wykonaną pracę…

***

„JAK W FILMIE”

Cieszyć się odgrywaniem roli którą przyszło nam zagrać.
Roli siebie samego.

Patrzyłeś kiedyś na to w ten sposób?
Poczuć się czasem jak w filmie o sobie samym… i odegrać tą rolę najlepiej, jak się może…

***

Z muzyką jest tak, że ktoś kto gra pierwszy raz w życiu – może zagrać lepiej niż ktoś, kto gra całe życie…

***

„POZWÓL NUCIE WYBRZMIEĆ”

Pozwól nucie wybrzmieć.
Nie spiesz się tak bardzo…
Nie myśl o kolejnej, którą chciałbyś zaraz zagrać.
Przecież ta właśnie jeszcze brzmi.
Ciesz się nią.
Nie poganiaj jej.
Nie pospieszaj jej krótkiego życia…

Słyszysz?
Słabnie już.
Właśnie odchodzi w przeszłość…
Niesie za sobą jeszcze delikatny pogłos
i zaraz ucichnie…

Niech gra tyle, ile powinna.
Posłuchaj jej uważnie,
A będziesz dokładnie wiedzieć – ile to jest „powinna”.

I dopiero potem następna.
We właściwym, naturalnym momencie.

Z nuty – na nutę.
Z dnia na dzień.
Z kroku na krok.
Z oddechu na oddech…

***

Widziałem kiedyś rysunek, w pewnym starym, amerykańskim piśmie.
Szef krzyczy na męża, potem mąż krzyczy na żonę, potem żona krzyczy na dziecko.
Wreszcie, dziecko krzyczy na psa…

Zło jest jak domino, którego klocki przewracają się od najsilniejszych do najsłabszych.
Jak przerwać to domino ?
Przede wszystkim, uświadomić sobie, że istnieje.

Często istnieje znacznie dłużej niż się wydaje – bo z pokolenia na pokolenie.

A kolejny krok – to przestać przekazywać je dalej.
I co równie ważne – nie pozwalać przekazywać go sobie.
To nie Ty zawiniłeś…

***

Komfort – może być dobry. Potrzebujemy go w rozsądnych ilościach.
Luksus i zawsze idący z nim pod rękę Elitaryzm – nigdy nie są dobre.
To początek wewnętrznego rozkładu człowieka…

***

Samotność jest okazją do głębokiego pojednania z samym sobą….

***

Zazdrość jest wrogiem szczęścia…

***

Pewne historie trzeba powtórzyć w różnych odstępach czasu wiele razy.
Bo historia lubi się powtarzać.
A ludzie – szybko zapominają…

***

Nie szukam, ani też nie unikam…

***

Moja filozofia życia, to także filozofia mobilności, …wirtualności.
Szybkiego przemieszczania się w  przestrzeni.
To niezależna praca, z każdego miejsca na świecie.
To możliwość szybkiej zmiany wszystkiego.
A tylko mając bardzo niewiele, możesz to zrobić w każdej chwili.
Jedynym stałym elementem mojego życia – są ludzie, których kocham…

***

Dla mnie – centrum wszechświata jest tam, gdzie jestem ja.
Dla Ciebie – centrum wszechświata jest tam, gdzie jesteś Ty.
I każdy z nas ma rację.
Po co się porównywać.
Po co rywalizować.
Każdy z nas ma swoje, niepowtarzalne życie…

***

Niektórzy ludzie sprawiają wrażenie, jakby uciekali od samych siebie.
Nie potrafią po prostu usiąść w ciszy.
Muszą ciągle coś robić, za czymś biegać.
Nawet za czymkolwiek.
Jeżeli tego czegoś nie ma – to trzeba to szybko wymyślić.
Żeby było coś następnego.
Albo oglądać telewizję – byle za dużo nie myśleć.
Żeby tylko nie spotkać się z samym sobą.

I tak spędzają życie.
Jakby obok.
Nie do końca świadomie.

Tymczasem, od tego powinno się zacząć.
Od zajrzenia w głąb siebie…

***

Cóż z tego, że ktoś jest wykształcony – kiedy nie jest dobry…

***

Ludzi nie da się zmienić – walcząc z nimi.
I dotyczy to tak pojedynczego człowieka, jak i całych narodów.
Walcząc, można uzyskać jedynie chwilowe ustępstwo.
Potem jednak, wszystko wraca zazwyczaj z jeszcze większą siłą.
Prawdziwa zmiana prowadzi przez zrozumienie – dlaczego jest, tak jak jest…

***

Wyjście ze strefy komfortu – mobilizuje człowieka do działania.
Jednak, tylko w warunkach komfortu, zadowolenia, rozluźnienia, odprężenia  – człowiek może osiągnąć swój najwyższy potencjał.
Odnalezienie właściwego balansu, jest całą sztuką…

 

***

Psychika niektórych ludzi jest jak rozchwiany, linowy most.
Najpierw po nim skaczą na własne życzenie – a potem się dziwią że ten most się kołysze i rozpada.
Nie zapewniają sobie balansu, spokoju wewnętrznego, ciszy…

***

Moje życie może czasem przypominać chaotyczny ciąg zdarzeń, niepowiązanych ze sobą.
Jednak jest w tym wszystkim jakiś wspólny mianownik.
Odkrywam go – widząc jasno to, co jest dziś i patrząc wstecz…

***

„Oczy dziecka”
Umieć na wszystko spojrzeć – jak za pierwszym razem.
Zobaczyć, jak intensywnie zielona jest trawa.
Jak radosne jest słońce.
Słyszeć różne dźwięki tak, jakby się było małym dzieckiem i zachwycało tym wszystkim po raz pierwszy. To jak odświeżenie umysłu.
W ciągu życia, zdążyliśmy się już do wielu rzeczy przyzwyczaić.
Dlatego takie odświeżenie – warto sobie zafundować w sposób czysto intencjonalny…

***

Jednak wszystko miało znaczenie.
Zazwyczaj – odkrywamy to dopiero po czasie…

***

Nie muszę mieć wszystkich kobiet świata.
Wystarczy mi jedna…

***

Bywało, że po wyjściu z kina miałem poczucie tego, że staję się lepszym człowiekiem.
I to był właśnie znak, że miałem kontakt z prawdziwą sztuką…

***

Przyjdzie taki czas, że nie zostanie Ci nic, oprócz Twojej filozofii życia.
Zbuduj ją dobrze.
Zbuduj ją na prawdzie…

***

W swoich atakach słownych – ci, którzy nas obgadują – muszą mieć odrobinę racji.
Gdyby nie było w tym ziarna prawdy – ich atak nie miałby smaku.

W każdej takiej sytuacji jest i dla nas coś do zastanowienia.
Coś, co możemy poprawić, mimo wszystko.
Nawet, jeżeli jest to tylko jeden procent tego co mówią ci ludzie…

***

Zbieram różne doświadczenia dobre i złe bez wyjątku.
Pozwalają mi poznać prawdę.
Pozwalają mi stać się tym – kim być powinienem…

***

Piszę jak leci – o tym, o czym właśnie myślę.
Gdybym się ograniczał tylko do rzeczy, które mają wielki sens
– powinienem napisać tylko jeden wyraz
– „Miłość”…

***

Są ludzie, którzy jak czarne dziury – pochłaniają światło i czas.
Pochłoną każdą ich ilość.

Do tego, na końcu stwierdzą, że zupełnie niczego im nie dałeś.
A przecież dałeś im swój czas – czyli swoje życie.
Uważaj na to…

***

Każdej wiosny i lata – słyszę za oknami te obsesyjne ludzkie dążenie do koszenia trawników.
I to od najwcześniejszych godzin porannych.
Ledwie trawa podrośnie odrobinę – a już trzeba ją ściąć.
Trzeba wyrównać przyrodę, na swój ludzki styl.
Ile się przy tym niszczy roślin…
Ile owadów zabija…
Kto o tym myśli w ten sposób ?
Co powiedzieliby sąsiedzi, rodzina, goście – na taki trawnik. nieprzystrzyżony równo ?

***

Zmiana na lepsze, musi iść w człowieku od wewnątrz – na zewnątrz.

Najpierw dbałość o umysł,
potem o ciało,
potem o odzież,
potem o otoczenie – najpierw bliższe, potem dalsze.

Zawsze w tym kierunku. Nigdy na odwrót.
I tak, każdego dnia…

***

Pracuj tak, abyś wychodząc z pracy nie był przemęczony.
Kiedy pojawiają się pierwsze oznaki zmęczenia, dobrze jest robić krótkie przerwy – i wracać…

***

Świat jest wielki i pełen możliwości.
Życie nie kończy się na jednym miejscu.
Nie jesteś drzewem, którego się nie da przesadzić…

***

Nie ma czegoś takiego jak „podzielność uwagi”. Myślimy szeregowo – nie równolegle. Robiąc dwie lub więcej rzeczy na raz – musimy się jedynie szybko „przełączać się” pomiędzy zadaniami. To natomiast kosztuje nas ogromne straty energii. Cierpi też na tym także sama jakość wykonanej pracy, ponieważ nie dedykujemy jej pełnej koncentracji…

***

Człowiek, który robi to – do czego jest stworzony – nigdy nie będzie chciał iść na emeryturę.
Taka wizja, zupełnie do niego nie pasuje…

***

Nie ma czegoś takiego jak „właściwe wykonanie utworu muzycznego”.
Jeśli ktoś jest naprawdę wrażliwy na dźwięk – wie, że każde wykonanie jest inne.
Jest nie tylko inne – jest bardzo inne.
Nawet, kiedy zawiera błędy techniczne – to jest dalej niepowtarzalne.
I o to właśnie chodzi…

***

Czy można mierzyć wartość człowieka jakością pracy, którą wykonuje ?
Nie wydaje mi się.
Jest to jedynie jeden z elementów życia – i to wcale nie najważniejszy.
Jednak często – tak się właśnie ludzi wartościuje…

***

Nie interesuje mnie życie powierzchowne…

***

Wszystko ma swój czas konsumpcji, po którym następuje data przedawnienia.
Trzeba wiedzieć co, kiedy i jak.
I to jest cała sztuka życia…

***

Skąd cały ten kult produktywności ?
Więcej, bardziej, wyżej mocniej…
Dlaczego nie docenia się dostatecznie wartości ?

***

Muzyka zaczyna brzmieć dobrze, kiedy dostrajasz się do muzyki wszechświata – a nie, kiedy próbujesz forsować swoją własną….
Muzyka wszechświata – jest jak fale, które przychodzą we własnym rytmie.
Jeżeli je słyszysz i płyniesz na tych falach – wtedy muzyka jest dobra…
Nasze Metronomy (choćby najbardziej doskonałe) – są jedynie niewielkim przybliżeniem tych fal.
Myślę, że można ją odczuć jedynie sercem…

***

Naprawdę piękne usta – to usta kobiety, którą kochasz…

***

Chodził tak, że było widać z daleka – że chodzi dla czystej przyjemności…

***

Dla niektórych, wszelkiego rodzaju spotkania – są znakomitą okazją do podkreślenia swojego znaczenia…

***

Od kiedy symbol serca pojawił się w różnych mediach, jako rodzaj reakcji – jego symbolika mocno się zdewaluowała…

***

Wiedza i mądrość – to nie to samo.
Można być mądrym człowiekiem – mając bardzo niewielką wiedzę.
I można być niemądrym człowiekiem, mając bardzo dużą wiedzę.

Mądrość, to zespół cech – a jedną z nich jest zdolność do empatii.
Inną – jest umiejętność krytycznego myślenia.
Jeszcze inną – zdolność logicznego myślenia.
Jeszcze inną – umiejętność szybkiego uczenia się.
Jeszcze inną – zdolność do introspekcji i autorefleksji.
Jeszcze inną – zdolność do obiektywnej oceny sytuacji (ze swoim własnym zachowaniem włącznie).

Są to jedne z najważniejszych przykładów (ale nie wszystkie).
Informacje, które dana osoba zdobędzie w ciągu lat życia -mogą kształtować jej poglądy.
Jednak, to ten zespół cech będzie ją prowadzić…

***

Bardziej niż to, co ktoś umie – interesujące jest to, kim ktoś jest.
Bo nauczyć można niemal każdego i niemal wszystkiego. To najmniejszy problem.
Oto, dlaczego rekrutacja w firmie powinna być bardzo uważna.
A to, kim ktoś jest – wpływa mocno na kulturę firmy…

***

Moja definicja świadomości to – „Zdolność do samoobserwacji”.
Wielu ludzi realizuje pewne zapisane w sobie dawno programy – nawet nie zdając sobie z tego zupełnie sprawy.
To wiąże się często z jakimiś dawnymi marzeniami i pragnieniami.
Tak upływa im życie.
Wydaje im się, że są wolni. Jednak nie są.
Są zaprogramowani na realizację tych dążeń. Bardzo często i nieopatrznie – zaprogramowali samych siebie.
Czasem też, w jakimś człowieku wciąż żyje dawny ból (nierzadko z dzieciństwa) i to on motywuje go do podejmowania takich, czy innych decyzji. To również jest rodzaj programu.
Człowieka mogą programować negatywne uczucia – takie jak złość, gniew, pycha, zazdrość, itp.
Wydaje mi się nawet, że dążenie do ugaszenia tych negatywnych emocji – jest silniejszym programem, niż dążenie do przyjemności.

Dla mnie – świadomość, to nie tyle wyzbycie się wszystkich tych uczyć, ale zdanie sobie z nich sprawy.
To umiejętność obserwowania samego siebie. Łagodnego prowadzenia swoich myśli. Zdając sobie sprawę z tego, jak silnym narzędziem jest ludzki umysł.
To w pewnym sensie zdolność, czy też podejmowanie próby zdystansowania się do własnych emocji oraz myśli – właśnie poprzez samoobserwację…

***

Głupota ma to do siebie, że jest głośna i gadatliwa.
Często bywa mylona z temperamentem…

***

Patrzę na świat z mojej unikalnej perspektywy.
Tak, jak każdy – mam swoją własną.
Wszyscy żyjemy w jednym świecie, jednak patrzymy na niego z różnych stron.
Ze swojego punktu – tam gdzie żyjemy, jesteśmy, stoimy.
Rozumiemy to, co rozumiemy – ponieważ wiemy, czujemy, widzimy to, co możemy.

Jednak, to nie są odrębne światy.
To jeden wspólny, wielki i złożony świat…

***

Granie muzyki – może być, jak słuchanie muzyki.
W pewnym momencie zaczynasz słuchać także samego siebie.
Słuchać innych członków zespołu, innych instrumentów.
Jesteś jednocześnie twórcą muzyki i jej odbiorcą.
Jesteś wewnątrz i na zewnątrz.
To niesamowite uczucie.
Transcendencja, jaką znają wszyscy muzycy.

Zacząłem to rozumieć i odczuwać- zagłębiając się mocniej w świat dźwięków…

***

Szanować czas.
Wiesz, jak to jest, kiedy wypełniając formularz urzędowy – masz tam pola, w których musisz się zmieścić ?
Jeżeli na początku nie będziesz pisać oszczędnie – później braknie Ci miejsca.
Znasz to.

Tak samo jest z naszym czasem życia.
Trzeba szanować je na bieżąco,
żeby starczyło zawsze jeszcze trochę miejsca.
Każdego dnia, tygodnia, miesiąca, roku…

***

W złych emocjach – łatwo jest popełnić poważny błąd…

***

Pod pozorem pracowitości, w przypadku wielu ludzi – kryje się zwykła, pospolita chciwość, jaka wiąże się z nagrodą za wykonaną pracę…

***

„JAK W FILMIE”

Cieszyć się odgrywaniem roli którą przyszło nam zagrać.
Roli siebie samego.

Patrzyłeś kiedyś na to w ten sposób?
Poczuć się czasem jak w filmie o sobie samym… i odegrać tą rolę najlepiej, jak się może…

***

Z muzyką jest tak, że ktoś kto gra pierwszy raz w życiu – może zagrać lepiej niż ktoś, kto gra całe życie…

***

„POZWÓL NUCIE WYBRZMIEĆ”

Pozwól nucie wybrzmieć.
Nie spiesz się tak bardzo…
Nie myśl o kolejnej, którą chciałbyś zaraz zagrać.
Przecież ta właśnie jeszcze brzmi.
Ciesz się nią.
Nie poganiaj jej.
Nie pospieszaj jej krótkiego życia…

Słyszysz?
Słabnie już.
Właśnie odchodzi w przeszłość…
Niesie za sobą jeszcze delikatny pogłos
i zaraz ucichnie…

Niech gra tyle, ile powinna.
Posłuchaj jej uważnie,
A będziesz dokładnie wiedzieć – ile to jest „powinna”.

I dopiero potem następna.
We właściwym, naturalnym momencie.

Z nuty – na nutę.
Z dnia na dzień.
Z kroku na krok.
Z oddechu na oddech…

***

Widziałem kiedyś rysunek, w pewnym starym, amerykańskim piśmie.
Szef krzyczy na męża, potem mąż krzyczy na żonę, potem żona krzyczy na dziecko.
Wreszcie, dziecko krzyczy na psa…

Zło jest jak domino, którego klocki przewracają się od najsilniejszych do najsłabszych.
Jak przerwać to domino ?
Przede wszystkim, uświadomić sobie, że istnieje.

Często istnieje znacznie dłużej niż się wydaje – bo z pokolenia na pokolenie.

A kolejny krok – to przestać przekazywać je dalej.
I co równie ważne – nie pozwalać przekazywać go sobie.
To nie Ty zawiniłeś…

***

Komfort – może być dobry. Potrzebujemy go w rozsądnych ilościach.
Luksus i zawsze idący z nim pod rękę Elitaryzm – nigdy nie są dobre.
To początek wewnętrznego rozkładu człowieka…

***

Samotność jest okazją do głębokiego pojednania z samym sobą….

***

Zazdrość jest wrogiem szczęścia…

***

Każde, nawet najmniejsze działanie w dobrym kierunku – przyniesie kiedyś efekt.
Zazwyczaj jest to jedynie kwestią czasu…

***

Pewne historie trzeba powtórzyć w różnych odstępach czasu wiele razy.
Bo historia lubi się powtarzać.
A ludzie – szybko zapominają…

***

Nie szukam, ani też nie unikam…

***

Wybór celu, jest znacznie bardziej istotny, niż umiejętność koncentracji na celu.
Są ludzie znakomicie skoncentrowani – na zupełnie niewłaściwych celach…

***

Jak często dobre słowo daje więcej ochłody niż rześki, letni wiatr…

***

Myślę że wszystko dzieje się we właściwym czasie… to my musimy się zsynchronizować – nie zdarzenia…

***

Ludzi odtwórczych – jest mnóstwo.
Ludzi twórczych – jest mało…

***

Zauważyłem, że czym wyżej ktoś jest w jakiejś organizacji – tym prościej się wyraża.
Tym jaśniej formułuje swoje myśli i jest rozumiany w lot przez wszystkich.
To jedna z cech prawdziwych liderów…

***

Cierpienie pomaga lepiej zrozumieć innych…

***

Zauważ, że nawet trudne problemy stają się łatwiejsze niż się wydaje – kiedy zaczyna się nad nimi pracować.
Ważne, to zacząć.
Potem trzeba te problemy podzielić na fragmenty i rozwiązywać je osobno, pamiętając jednak o całokształcie pracy.
W pewnym momencie układanka się uzupełnia i zaczyna się rozumieć większą całość…

***

W pytaniu – często kryje się odpowiedź…

***

Miłość da Ci siłę.
Nawet, gdy według tego świata – mieć już ich nie powinieneś…

***

Dla prawdziwego twórcy nie ma znaczenia to, ilu jest odbiorców.
On robi to z potrzeby dania najlepszej części siebie – innym,… światu.

***

Nie porównuj się do nikogo, za wyjątkiem najlepszej wersji samego siebie, jaką możesz się stać…

***

Zamiast głosić osądy – lepiej jest umiejętnie zadawać pytania.
Być może wtedy rozmówca sam dojdzie do wniosku, że się myli.
Jeżeli się myli – to pozwoli mu wyjść z twarzą i nie stajnie się Twoim wrogiem.
Jeżeli to Ty się mylisz – zmień swój pogląd…

***

Człowiek, który lubi chodzić dojdzie dalej niż ten,  kto chce jedynie dojść do celu…

***

Wszystko, co wydało się już zniszczone – pewnego dnia odrodzi się na nowo.
Zobaczysz.

Ty, rób cierpliwie swoje – najlepiej jak potrafisz.
Nie ustawaj…

***

Jeżeli nic nie zmienisz – prawdopodobnie niewiele się zmieni…

***

Masz ograniczony wpływ na swoją pamięć – ale masz znacznie większy wpływ na poziom swojej koncentracji…

***

Myślę, że dobrze przygotowany plan to taki, że kiedy przychodzi moment jego realizacji – wszystko dzieje się niemalże automatycznie.
O wiele lepiej, przygotować wszystko najpierw we własnym umyśle. Wyobrazić to sobie. Umysł to potężne narzędzie.
To oszczędza się czas i energię.
Można z wyprzedzeniem przemyśleć pewne elementy – jak w konstrukcji inżynierskiej.

***

Z upływem lat – zaczyna się szanować sekundy tak, jak zaczyna się szanować pionki w szachach…

***

Ograniczenia zmuszają nas nie tylko do kreatywności, ale także do tego, aby skupić na sprawach najistotniejszych…

***

Inspiracja, jest jak błysk.
Reszta – to cierpliwa praca.

***

Jeżeli podchodzisz do życia jak do bezustannej walki – twoje życie będzie walką.

Jeżeli podchodzisz do życia jak do przygody – cokolwiek się stanie – Twoje życie będzie przygodą…

Nie walczyć z życiem, ale jedynie robić to, co się może.
To ogromna różnica w podejściu…

***

 

***

Przybliżenie – jest tylko przybliżeniem.
Porównanie – jest tylko porównaniem.
Analogia – jest tylko analogią.
Tak łatwo jest o tym zapomnieć – i wziąć to za prawdę…

***

Emocja to wiadomość.
To nie tylko nerwowa i hormonalna reakcja organizmu. One są jedynie konsekwencją.
To głęboka i bardzo istotna wiadomość.
To przekaz…

***

Bycie wśród natury nigdy nie jest marnowaniem czasu…

**’

Płynność ruchów jest ważniejsza niż ich szybkość…

***

Jeżeli ktoś naprawdę był dla Ciebie ważny – zawsze będzie ważny.
Jeżeli dla kogoś naprawdę byłeś ważny – zawsze będziesz ważny…

***

„WTEDY NAJLEPSZE”

Robić to, co można najlepszego w danym momencie.

I tak robić w każdej chwili.
Myślę, że kiedy spojrzy się kiedyś za siebie, to będzie widać wyraźnie, że nie zmarnowało się życia.
Bo w każdym, pojedynczym momencie – robiło się szczerze to, co było wtedy najlepsze.

W tamtych warunkach,
z tamtymi ludźmi,
z tamtymi możliwościami,
z tamtymi umiejętnościami,
z tamtą wiedzą,
…w tamtym momencie życia …

***

Po jakimś czasie rzeczy zaczynają się układać – jakby potrząsnąć słoikiem.
Wszystko znajduje ostatecznie swoje miejsce.
A tak się martwiliśmy…

***

Zmienność jest dobra – o ile nie jest jej za dużo, bo wtedy zaczyna być destrukcyjna. Podobnie jest ze stabilnością. Jednak dobrze jest, kiedy jest więcej stabilności niż zmienności, w proporcjach mniej więcej 80 do 20.
Myślę, że reguła Vilfredo Pareto sprawdza się i w tym przypadku…

***

Trudno jest mówić o kimś, że poniósł porażkę, jeżeli nie miał żadnego celu.
Taki człowiek nigdy nie ponosi porażki.
A co, jeśli chodzi o to – żeby po prostu żyć?
Żyć, będąc człowiekiem.
Żyć, będąc najlepszym sobą, jakim można się stać.
Doświadczać z radością tego, co daje nam życie.
I trącić bez rozpaczy wszystko to , co życie nam odbiera.
Po prostu, dobrze żyć – zwykłym, codziennym dniem…

***

Bez względu na to jak dużo ktoś wie, jeżeli jest zarozumiały – nie jest mądry.
Człowiek mądry – ma w sobie dużo pokory.
Zdaje sobie ponadto sprawę z ogromu swojej niewiedzy…

***

Do rozwoju, potrzeba nam doświadczeń – także tych bolesnych, a nawet bardzo bolesnych.
Jednak wszystko z umiarem i proporcjonalnie, tak żebyśmy mieli czas odpocząć i się wzmocnić…

***

To że ktoś ma rację w jednej sprawie – nie oznacza, że ma rację we wszystkich sprawach.
Ale także:
To, że ktoś myli się w jednej sprawie – nie oznacza, że myli się we wszystkich sprawach.

***

Pożądanie luksusu zubaża wnętrze człowieka

***

Doświadczenie pokazuje, że ktoś, kto próbuje straszyć z pozycji siły – sam jednocześnie bardzo boi się siły…

***

Jak nasze ludzkie losy się krzyżują – w przedziwny, niesamowity i jednocześnie fascynujący sposób…

***

Jak wiele rzeczy można odkryć, kiedy złamie się od czasu do czasu codzienną rutynę…

***

Spotkanie tego, co boskie, budzi pokorę. – ngdy pychę. Jest tym, co wyrysowało się na twarzy Mikołaja Kopernika w obrazie Jana Matejki („Astronom Kopernik”).
Uświadamiam sobie (czytając to, co sam nieraz piszę), że jestem bardziej duchowy, niż mi się wydawało.
To dla mnie zaskakujące odkrycie…

***

Jeżeli dwa rozwiązania się wykluczają – nie szukaj kompromisu pomiędzy nimi.
Stosuj jedno rozwiązanie – do jednej sytuacji,
a drugie rozwiązanie – do drugiej sytuacji…

***

Jesteś tym, co pozostanie – kiedy będziesz już starym człowiekiem.
Gdy zmieni się Twoje ciało,
Twoj głos.
a nawet Twoje oczy.

Jesteś swoim unikalnym sposobem odczuwania, myślenia i zachowania.
Wszystko inne – jest poza Tobą…

***

Każdy instrument ma swoją duszę.
Nawet ten najprostszy,… najtańszy.
Schodzą z linii produkcyjnych, jeden za drugim i mają swoje numery seryjne.
Jednak muzyk wie, że każdy z nich jest niepowtarzalny…

***

Prawdziwie kochająca osoba – chce realizacji głebikiego potencjału tej drugiej osoby. Realizacji jej wyjątkowości i niepowtarzalności , które są w każdym z nas…

***

Po 50-ce – cały Twój charakter widać na twarzy. Warto wyciągnąć z tego wnioski…

” ’

Ubogi i zależny od innych jest człowiek, który do własnego zadowolenia i poczucia sukcesu – potrzebuje zazdrości innych ludzi.
Nie robi czegoś dla siebie samego.
Idzie drogą wytyczoną przez innych…

***

Wrażliwość, to nie reaktywność zmysłowa.
To wrażliwe serce, które współczuje…

***

Czasami wystarczy jedna mała zmiana, żeby z pospolitego wyrobu, czy aktu tworzenia – powstało dzieło sztuki…

***

Nie wiem skąd się to bierze, że ludzie tak dużą wagę przywiązują do swojego wyglądu – a tak mało do swojej kultury osobistej…

***

Nie porównuj się z innymi.
Oni mają swoją drogę.
Ty masz swoją.
Jak moglibyśmy iść tą samą drogą, skoro jesteśmy tak różni…

***

Jednym z powodów, dla których ktoś posiada umiejętność cieszenia się życiem jest to, że już wie, iż może być znacznie, znacznie gorzej.
Wie to – ponieważ to przeżył…

***

Nie jesteś nawet tym, co stoi nagie pod prysznicem.
To nie Twoja uroda,… która przeminie.
To nie Twoje ciało,… które osłabnie.

To Twoje serce i sposób myślenia.
One pozostaną.
I to na nie jedynie masz wpływ.
I to właśnie jesteś Ty…

***

Kiedy ktoś żyje marzeniami – żyje od realizacji jednego marzenia do drugiego.
Kiedy spełni jedno, natychmiast musi wymyślić następne.
Ma dzięki temu wrażenie postępu, sukcesu, spełnienia.
Ale to tylko wrażenie…

Ktoś taki ciągle żyje przyszłością.
I ciągle jest niespokojny.

Prawdziwy spokój i radość życia – nie kryją się w realizacji marzeń…

***

Mądrość, to coś znacznie więcej niż inteligencja.
Można być bardzo inteligentnym – i bardzo głupim, jednocześnie…

***

Są środowiska, w których wartość człowieka ocenia się po rodzaju pracy, jaką wykonuje.
To duży błąd.
Człowiek – to nie jest jego praca.
Człowiek – to jego charakter, który on sam kształtuje. Pracę można zmieniać w życiu wielokrotnie.
Droga kształtowania charakteru – pozostaje niezmienna.
Na tej drodze – człowiek postępuje ciągle do przodu…

***

Staraj się zrobić jeden mały, drobny krok.
Najlepszy, jaki możesz zrobić w tyn danym, małym momencie…
Czasami to będzie wszystko, co możesz zrobić.
Może być i tak, że nawet nie będziesz wiedzieć – dokąd Cię ten krok doprowadzi.
Jednak, przynajmniej spróbuj, żeby był najlepszy jaki możesz właśnie teraz zrobić
Bez względu na to, co cię w życiu spotkało…
Bez względu na ciężar, jaki niesiesz – spróbój zrobić ten jeden mały, najmniejszy, ale dobry krok…

***

Mądrość to nie wiedza.
Choć wiedza pomaga mądrości…

***

Wolność jest czymś dobrym – ale trzeba umieć z niej dobrze korzystać…

***

Z daleka było widać, że ten mężczyzna po prostu idzie. Donikąd się nie spieszy.
Idzie, bo lubi chodzić.
Bo cieszy się życiem.

Było to widać w każdym jego geście,…w każdym ruchu.

***

Z każdej sytuacji jest tylko jedno najlepsze wyjście.
Może nie idealne… – ale optymalnie najlepsze…

***

Jadę busem.
Z mojego punktu widzenia, jak i z mojego punktu siedzenia – jestem w samym środku wszechświata….
To samo pewnie myśli ten chłopak w czapce – na przeciw…
I ten mężczyzna, szukający puszek w śmietniku… którego mijamy.
Wszystkim nam wydaje się, że środek wszechświata jest dokładnie tam, gdzie jesteśmy my.
I że wszystko rozchodzi się w każdym kierunku od nas – na zewnątrz.
Każdy z nas jest jednakowo ważny… i każdy z nas ma swoją historię, i swoją przyszłość. Jednakowo ważną.

***

Jeżeli ktoś będzie respektował prawa fizyki – to prawa fizyki go obronią.

Jeżeli ktoś będzie respektował prawa etyki – to prawa etyki go obronią.

Prawa fizyki, jak i prawa etyki – to prawa natury.
A te nie są relatywne.
My je jedynie poznajemy.
Nie tworzymy ich…

***

Zanim się wyrzuci – trzeba spróbować naprawić.
Dotyczy to bardzo wielu rzeczy…

***

Sztuka, Nauka i Filozofia – są jedną całością…

***

Nasze zło zaczyna się od naszych złych emocji.
Wytrąca nas powoli i niepostrzeżenie z kontroli tego, kim jesteśmy.
Trzeba bardzo uważać na swoje złe emocje, takie jak:
gniew, strach, nienawiść, cierpienie, zazdrość, pycha, pożądanie…

***

Wszystko ma swój początek, środek i koniec.
Wszystko…

***

Choć to może wydać się dziwne – czasem ludzie boją się odnieść sukces…

***

Ja nie projektuję drogi swojego życia.
Nie jestem Bogiem.
Ja idę drogą swojego życia…

***

„Wiadomość”

Co to za życie,
w którym ciągle gdzieś biegniesz… ?
W którym ciągle nie ma Cię tam – gdzie jesteś.
W którym ciągle czegoś pożądasz – bo ciągle Ci czegoś brakuje (tak Ci się wydaje).
Życie, w którym nie potrafisz się zatrzymać
i po prostu, spokojnie
…posiedzieć, pomyśleć, pooddychać.

***

Cała mądrość i wielkość człowieka jest w jego sercu…

***

Ludzie na pewno będą Cię bardzo lubić,
kiedy będziesz ich bardzo dużo słuchać
i bardzo mało mówić.
Tylko, czy o to jedynie chodzi… ?

***

Jeden sukces nie czyni z nikogo mistrza.
Mistrzostwo to droga pełna porażek, autorefleksji i powrotów…

***

Zło ostatecznie zwraca się przeciwko swojemu własnemu żywicielowi. Ale dopiero wtedy, kiedy przestaje być już potrzebny.
Tak kończą się tego typu historie.
I to nie czasami,… ale zawsze…

***

Szanuj czas, nawet jeżeli to są tylko sekundy.
Kiedyś może Ci zabraknąć sekund…

***

Najbardziej lubię te dni, w których na nic nie czekam…

***

Trzeba umieć w porę zrobić krok wstecz, jeżeli coś ewidentnie nie działa…

***

„CZAS ŻYCIA”

Kiedyś wydawało mi się, że w życiu muszę coś osiągnąć.
Gdzieś dojść… – być może coś zdobyć.

Tymczasem – …nic nie muszę.
I nikogo to zupełnie nie obchodzi.
A co ciekawe, dla niektórych – nawet lepiej, żebym nic nie osiągnął i nie zdobył.
Natura ludzka, w pełnej rozciągłości.
…Uśmiecham się, kiedy to piszę.

Życie to nie wyścig. Życie to podróż w czasie.

Idę przez ulicę… – i jem drożdżówkę.
Mam ze sobą mały plecak.
W nim komputer, parasol, kurtkę od wiatru.
Angielską czapkę typu „Peaky Blinders”.
Parę pomocnych, ale nie niezbędnych rzeczy.

Spojrzałem w słońce, między domami.
Jest takie ciepłe…

Czuję się z tym plecakiem – jak student.
Wtedy też prawie nic fizycznego nie miałem.
Jakbym znowu miał 20 lat i wszystko zaczynał od początku.

Tak się złożyło w moim życiu, że po ćwierć wieku – ponownie jeżdżę tymi samymi trasami.
Mam czas się zastanowić nad wszystkim.
„Deja Vu”…

Nie muszę odkrywać sensu życia.
Zawsze był i jest dla mnie ciągle ten sam.
Tak ćwierć wieku temu – tak i teraz.
Jestem jednym z tych ludzi, którzy nie muszą zadawać sobie tego pytania.
Pytania, jakie wielu zadaje sobie od tysiącleci.
Jakie to piękne uczucie, nie musieć nadawać sensu swojemu życiu,
bo ma ono sens od momentu poczęcia.
Tak jest w przypadku każdego z nas.
Wystarczy to jedynie zrozumieć.

Miejsca, po których chodzę – są prawie takie same, jak kiedyś.
25 lat, to nie jest tak dużo.
Ja jednak jestem dojrzalszy… i mimo wszystko – chyba trochę mądrzejszy.
Tak mi się przynajmniej wydaje.

Cały mój życiowy kapitał to wiedza, doświadczenia, …wspomnienia.
I coraz lepsze rozumienie życia i świata.

Tego kapitału nikt mi nie odbierze.

Umiem się też cieszyć prostym życiem – za niczym nie goniąc i o niczym nie marząc.
Będąc wolnym od pożądania czegokolwiek.
I jednocześnie, przyjmując ze spokojem wszystko co niesie życie.
Starając się jedynie zrobić najlepiej to, co mogę.
To właśnie zależy ode mnie – moje maksymalne staranie.
Więcej przecież i tak nie jestem w stanie zrobić.
To jednak, co zależy ode mnie – zrobię.

Żyję każdym oddechem.
Jakbym był tego coraz bardziej świadomy.
Wiem, że coś dobrego mnie prowadzi, choć nie nazywam tego w żaden sposób.

Cokolwiek się wydarzy – będzie ostatecznie takie, jakie powinno być, nawet jeżeli pozornie wydaje się inaczej.

Z biegiem lat ograniczają się nasze możliwości wyboru.
Ale to dobrze.
Nadmiar możliwości – czasem prowokuje bezczynność.
Musimy wybierać.
Lepiej wybrać mniej rzeczy, ale robić je lepiej.
Żyć prosto i skromnie, ale nieporównywalnie lepiej jakościowo.
Mieć spokojny umysł i emocjonalną równowagę.
Cieszyć się dobrym zdrowiem.
Umieć kochać siebie.
Brać tylko tyle, ile się naprawdę potrzebuje.
I dawać to, co ma się w sobie najlepszego…

…Czuję się tak lekko.
Już wiem, że nic nie muszę osiągać.
Dobrze przeżyte życie – wystarczy.

***

„TYLKO 1″

Gdybyś mnie zapytał, ile chciałem napisać książek, odpowiedziałbym bez wahania – tylko 1…
Gdybyś mnie zapytał, ile chciałem narysować rysunków, odpowiedziałbym bez wahania – tylko 1…
Gdybyś mnie zapytał, ile chciałem napisać wierszy, odpowiedziałbym bez wahania – tylko 1…
Gdybyś mnie zapytał, ile chciałem skomponować utworów muzycznych, odpowiedziałbym bez wahania – tylko 1…
Gdybyś mnie zapytał, ile chciałem zatańczyć tańców, odpowiedziałbym bez wahania – tylko 1…

Gdybyś mnie zapytał, ile chciałem przeżyć miłości, odpowiedziałbym bez wahania – tylko 1…

***

„ŻYCIE JEST JAK TANIEC”

Czy w tańcu chodzi o to, żeby cokolwiek osiągnąć – albo gdziekolwiek dotrzeć ?
Czy w tańcu, jakiś moment jest ważniejszy niż inny ?

A może chodzi o przemieszczenie się na parkiecie z punktu A do punktu B ?

Wydaje mi się, że jeżeli ktoś naprawdę potrafi cieszyć się tańcem – potrafi cieszyć się także życiem.

Pamiętaj – muzyka życia gra także dla Ciebie.
Tańcz swoje życie, najlepiej jak potrafisz…

***

”NIE CZEKAĆ NA JUTRO…”

Tak mówić każde zdanie,
jakby miało nie być następnego.
Jakby moja opowieść miała zakończyć się tym właśnie zdaniem.
Nie czekać na jutro.

Oddychać spokojnie – każdym oddechem,
jakby miał być ostatnim.

Niczego nie pożądać.
Nigdzie się nie spieszyć.
Przyjmować wszystko,
co przynosi życie.
Wszystko tracić – jeśli trzeba.

Łagodnie wchodzić w dzień
i łagodnie zasypiać w nocy.

Przechodzić niezauważonym,
jednak dając światu to, co ma się w sobie najlepszego.

Być, jak woda…
Być, jak powietrze…

Ostatecznie przecież
– nie jesteśmy fizyczni.

Jesteśmy myślą.
Jesteśmy uczuciem.

JMakosz – maj 2025

***

„STRZAŁA”

A gdyby w kołczanie pozostała mi ostatnia strzała?
Wtedy spojrzałbym daleko na horyzont
…. i jeszcze dalej.
Tam gdzie nie sięga wzrok, a jedynie moja wyobraźnia.

Dokładnie w ten punkt, o którym zawsze wiedziałem, że istnieje.
Choć nigdy go nie widziałem.

Zamknąłbym powoli oczy.
A wszystkie dźwięki wokół, przestałoby mieć jakiekolwiek znaczenie.

Ja, strzała i łuk – stalibyśmy się wtedy jednym.

Miałbym być może wrażenie, że całe moje życie zmierzało do tego właśnie momentu.

Na ile to, co zdarza nam się w życiu jest naszą wolą, a na ile tym co zapisane jest gdzieś w gwiazdach?
Nie wiem.
…Nikt nie wie.

Wszystko co mogłem zrobić, to przygotować strzałę, łuk i samego siebie
– najlepiej, jak potrafię.

Reszta nie zależy ode mnie.

Zrobiłem to, co mogłem.
Jestem więc spokojny.

Koniec końców, czy to właśnie nie jest istotne,
a nie to – czy strzała doleci do celu?

Wyobrażam sobie czasem tę scenę.
Jest późny wieczór, słońce właśnie zaszło.
Coraz słabiej widać wszystko wokół.

Niech tak jest. Niech tak właśnie jest.
Jest dokładnie tak, jak być powinno.
Do tego strzału nie potrzebuję wzroku.

Sięgam niespiesznie do kołczanu, na plecach.
Wszystko wydarzy się dokładnie wtedy, kiedy powinno.
Wystarczy jedynie wsłuchać się we wszystko wokół i w swoje wnętrze.
Płynąć łagodnie, z naturalnym nurtem czasu.

Wysuwam swoją ostatnią strzałę.
Naciągam cięciwę łuku..
Unoszę go łagodnie na wysokość, na której powinien się znaleźć.

Jest idealnie we właściwej pozycji.

Mój umysł, oddech i ciało są spokojne.
Choć być może, właśnie teraz spotykam swoje przeznaczenie.

Nie czuję żadnego wewnętrznego napięcia, bo wiem – że robię dokładnie to, co powinienem.

Dać z siebie to, co ma się w sobie najlepszego.
Czy nie to jest naszą strzałą?

Zastygam w totalnym bezruchu.
Przestałem oddychać,
przestaję myśleć.
Zamykam oczy.
Do tego strzału nie potrzebuję wzroku, a jedynie serca.

Czas się zatrzymuje.

Czuję się szczęśliwy..

TERAZ ! – …..poszła…….jest już daleko.

Powodzenia, moja strzało.

Stoję jeszcze przez chwilę w ciszy wieczoru – i patrzę przed siebie, daleko na horyzont.
Nie widzę jej, ale wiem że leci dalej…

Zrobiłem, co mogłem.
Uśmiecham się do siebie
… i w ciszy
– odchodzę…
Moja praca została skończona.

JMakosz

***

Jeżeli człowiek chce tylko jednej rzeczy w życiu – to jest bardzo duże prawdopodobieństwo że to osiągnie.
Trzeba się zastanowić, czym jest ta jedna rzecz w życiu.
Trzeba się też zastanowić, co jest się w stanie poświęcić.
Bo nie można mieć wszystkiego…

***

„JESTEŚMY NIEPOWTARZALNI”

Rozpiąłem sztruksową marynarkę.
Ciepły, wiosenny wiatr wpadał pod nią i owiewał mi przyjemnie ciało.
Czułem się tak, jakbym przez cienką koszulę – wchłaniał jakąś dobrą energię.
Czy to nie piękne… – pomyślałem?

Idę niespiesznie, a w głowie pojawiają mi się pytania…
Gdzie właściwie jesteśmy?
Czy tam, gdzie mieszkamy… ?
Czy tam, gdzie pracujemy… ?

A może gdzieś pomiędzy?
Jak w pozornie pustych przestrzeniach pomiędzy wierszami, tego co właśnie piszę…?

Jakie miejsce nas ugości następnym razem?

Czy cokolwiek jest nasze?
… Nie… – nic nie jest nasze.
My tylko tego przez moment dotykamy.

I tak właśnie jest dobrze…

A może pójdę w tym dalej i zapytam:
– Kim jestem?
– Czy wchodząc w czasie spaceru na nasz siemianowicki wiadukt, jestem tą samą osobą, która z niego schodzi?
…A może już inną?
Może jednak trochę inną… ?

Bo właśnie coś pomyślałem…
Coś zrozumiałem…
Zachwyciłem się czymś…
I to mnie zmienia.
Tak, jak zmienia się krajobraz białych chmur na dzisiejszym niedzielnym niebie.

Ale w tej zmienności – jedno jest jednak stałe.
To coś, co jest w nas od dzieciństwa.
Choć trudno byłoby to nazwać – to jest to istota nas samych.
To nasza wrażliwość i nasz sposób myślenia.
Coraz lepiej je rozumiemy – w miarę nabywania doświadczeń życia,

Nie rodzimy się jak biała kartka papieru, którą można zapisać czymkolwiek.
Nie można z nas zrobić kogokolwiek.

Jesteśmy niepowtarzalni.

JMakosz

***

„KOMPAS”

Nawiguj swoje życie dobrze.
To nie cele są tak naprawdę ważne,
ale kierunek w jakim żeglujesz.

Trzymaj pewnie ster swojego życia we własnych rękach.
Twój wewnętrzny kompas wskaże Ci drogę.

Nie myśl zbytnio o przyszłości.
Zajmij się tym, czy dobrze sterujesz swoim życiem dzisiaj.
To właśnie zależy od Ciebie.

Czekać na coś, albo pożądać czegoś
– to znaczy żyć przyszłością.
To być wiecznie niespokojnym,
wiecznie nieobecnym.
To pogoń za czymś, co tylko na krótką chwilę ugasi Twoje pragnienie.
Na małą chwilę da Ci radość i przyjemność,
które ludzie mylą ze szczęściem.

I tak …do następnej pogoni.
Bo czym więcej ktoś ma – tym więcej pragnie.
I tym bardziej staje się niespokojny.

A szczęście przychodzi wtedy, kiedy nie pożądasz,
ale potrafisz się cieszyć z tego, co masz.

Najważniejsze rzeczy w życiu są łatwo dostępne.
Trzeba je tylko umieć zauważyć i docenić.

O przyszłości, myśl jedynie – jak o tym co dobre.
Bo jeżeli dobrze żeglujesz – to zawsze spotka cię coś dobrego.

Pośrednie cele, które osiągasz – są jedynie jak boje na wodzie.
Jak drogowskazy, które mijasz …i płyniesz dalej.
Są zaledwie potwierdzeniem tego, że żeglujesz dobrze.
Niczym więcej.

Zrób najlepiej to, co możesz zrobić właśnie teraz.
I zadawaj sobie często proste pytanie:
„Co zrobiłby mądry człowiek na moim miejscu ? „.
I choćby nie wiem jak trudne było Twoje położenie,
to pytanie – niech będzie dla Ciebie podpowiedzią.

Dostosuj nawigację do sytuacji,
bo wiele rzeczy zupełnie od Ciebie nie zależy.
I wracaj na swój kurs.

Przeżyj dobrze dziś – ten jeden dzień.
To właśnie staraj się zrobić jak najlepiej.
I tak żyj każdego dnia.
A całe Twoje życie będzie się składać z dobrze przeżytych dni.
I niech w każdym z tych dni – znajdzie się wszystko to,
co jest dla Ciebie naprawdę ważne.
Resztą się nie przejmuj.
I nie zajmuj się tym, na co nie masz wpływu.
Nie trać bezcennego czasu.

Jeden dzień – jest jak całe życie.
Steruj nim, jak jachtem.
Ciesz się samym płynięciem w obranym kierunku.
Jeżeli to zrozumiesz – to już teraz odniosłeś swój sukces.
Nie kiedyś tam, …w przyszłości,
ale właśnie teraz – w tej jednej chwili.

Płynąć spokojnie przed siebie – dzisiaj.
Z pięknymi wspomnieniami dnia wczorajszego
i z nadzieją przeżycia pięknych chwil, jakie przed Tobą.
Ale bez rozmyślania o nich zanadto.
Pamiętaj – Jesteś tam gdzie jest Twój umysł.

Życie zaskakuje – to jego natura.
Daje czasem radość, a czasem ból.
Czasem sztorm, a czasem piękne słońce.

Patrz często na wskazania przyrządów pomiarowych z kokpitu Twojego jachtu.
Zaufaj im.
To jak przyglądanie się samemu sobie
i weryfikacja swoich nawyków, metod, umiejętności, wiedzy…
Wreszcie, samego sposobu myślenia.
To właśnie określa kierunek Twojego życia.

Tak wiele zmienia się wokół,
ale pewne wartości pozostają niezmienne.
Są jak prawa natury.
Staraj się więc być człowiekiem w każdej sytuacji.
To jest najważniejsze.
Wszystko inne, …jest przy okazji…

Jeżeli tak będziesz nawigować swoje życie,
wtedy w najciemniejszą noc
i w najgorszy sztorm,
będziesz miał pewność,
że nawigujesz dobrze.

I choćbyś już nawet nic nie widział,
to kompas wewnątrz Ciebie – będzie Cię prowadzić.

Po słońcu – przychodzi burza.
Po burzy – przychodzi słońce.
Ty – płyniesz dalej,
w stronę światła…

JMakosz

***

„STARY OJCIEC”

Stary ojciec siedział,
lecz nikt nie zapukał.
Wysprzątał mieszkanie
i ugotował zupę.
Ale nikt już nie przyszedł…

I raczej już nie przyjdzie.

Siedział na krześle, w kuchni.
W półmroku – grał coś cicho na gitarze
i na harmonijce.
Potrącał pojedyncze struny
– dawnych wspomnień…

Nie miał do nikogo pretensji.
– Nie.

Rozmyślał o swoim życiu,
o błędach, które popełnił.
O czasie, który mijał szybko.
O miejscach, które odwiedził.
O ludziach, których spotkał.
O tym, czego nauczył się o świecie – i… samym sobie.

Patrzył na słabą łunę światła na niebie,
która była jeszcze przez chwilę.

…W miejscu, gdzie właśnie zachodziło słońce.

***

„BUTELKA CZERWONEGO WINA, ORGANY… I CHABROWY SWETER”

Kupiłem butelkę włoskiego wina zaraz po przyjeździe z lotniska.
Postanowiłem pograć wieczorem, przy winie.

Przejeżdżałem taksówką pod oknami dziadków.
W takie samo słoneczne popołudnie – dziadek grał na swoich starych, elektronicznych organach.
Organach, które miał po mnie.
Jak na tamte lata, dla mnie ten instrument brzmiał zbyt kościelnie.
A ja szukałem czegoś bardziej awangardowego,
Dopiero teraz dojrzałem do tych dźwięków.

Po latach zrozumiałem kiedyś, że miało sens kupić ten instrument – choćby tylko po to, żeby one kiedyś trafiły kiedyś do niego.
W samotne wieczory – radowały jego serce.
Nie miał za wiele.
Był górniczym inwalidą, którego świat zatrzymał się w wieku 33 lat.
Miał stary, trochę rozstrojony akordeon.
Akordeon jednak był głośny, dynamiczny.
Radosny… – tak.
To było jednak kiedyś, jak wspomnienie młodości.
Zamknął go potem w akordeonowym, wielkim futerale.
Zamykanym głośno na srebrne, metalowe klamry.

Na organach – mógł grać jednak delikatnie.
Prawie niesłyszalnie.

W zimniejsze wieczory – przykrywał się przy tym rozpinanym, chabrowym swetrem.
Sweter miał wielkie, plastikowe guziki.
Ten chabrowy odcień był tak żywy,
dobry,
spokojny…

I także (po wielu już latach) – zdałem sobie sprawę,
że był to przecież sweter babci…

Siedział tak, stary górnik – i grał późnymi popołudniami.
I czasem śpiewał – dawno zapomniane piosenki.
Miał taki zabawkowy mikrofon z odpustu, którego używał.

Zaśpiewał parę taktów:
„Bella, bella donna, wieczór taki piękny, Chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki”

– „Jednak ta zabawka coś znaczy – mówił, uśmiechając się przy tym”.

Ten mikrofon miał w środku sprężynę, która nadawała dźwiękowi miłą przestrzeń i jakiś rodzaj rozchodzącego się wszechobecnie łagodnego echa.
Zabawka z odpustu – za parę złotych.
Ten dźwiękowy rewerb wprawiał mnie w przyjemne zamyślenie.
I jakbym nawet teraz, ciągle go jeszcze słyszał, jeżeli tylko zamknę oczy i pomyślę o tym.

Tamtego późnego popołudnia, przypomniałem sobie słowa Vangelisa,
jakie wypowiedział w jednym z wywiadów.
Powiedział coś w rodzaju:
„Kto wie, może tamta muzyka, która nigdy nie została zarejestrowana
– powędrowała gdzieś w czasoprzestrzeń.
I może ciągle rozbrzmiewa.
A chwile spędzone z tamtymi ludźmi – wciąż istnieją”

(PS – to nie jest dosłowny cytat Vangelsa, a jedynie to, jak zapamiętałem/zinterpretowałem jego przekaz.
Przekaz, który ciągle we mnie rezonuje).

***

„JEŚLI”

Jeśli uważasz, że sensem życia jest bycie szczęśliwym – łatwo staniesz się nieszczęśliwy.
Jeśli uważasz, że sensem życia jest realizacja swojego największego potencjału – pogubisz się.
Jeśli uważasz, że sensem życia jest dokonanie czegoś wielkiego – doznasz wielkiego rozczarowania.

Ale jeżeli uważasz, że sensem życie jest bycie po prostu dobrym człowiekiem każdego dnia, cieszenie się życiem samym w sobie i dawanie światu tego, co masz w sobie najlepszego – jesteś w domu.

Dopiero wtedy zaczniesz dokonywać rzeczy wielkich.
Dopiero wtedy zaczniesz realizować swój największy życiowy potencjał.

A pytanie o to, czy jesteś szczęśliwy – nie będzie miało dla Ciebie najmniejszego sensu.
Bo jedynie ludzie naprawdę szczęśliwi, nie zadają sobie tego pytania…

***

„JAK ZAWSZE”

Nic tak dobrze nie skłania do refleksji nad stanem posiadania, jak moment – kiedy traci się dostęp do całej cyfrowej technologii…

Już kiedyś ukradziono mi za granicą telefon. Trafiłem półprzytomny do szpitala, bez jakiegokolwiek kontaktu z bliskimi.
Nie miałem zupełnie nic.
Ubrano mnie w jednorazowy, papierowy fartuch.
Worek marynarski, który miałem – ktoś zabrał.
Mówiłem w języku, którego uczyłem się dawno temu.
Przypominałem sobie słowa i zdania.
Jednak wciąż były we mnie.
Tylko to jedno mi pozostało – to co już miałem, bez jakiegokolwiek wsparcia.

A dzisiaj jestem bez komputera, który zepsuł mi się w nocy.
Wszystko co mam – jest we mnie – znowu.
Zawsze to wiedziałem – i dlatego jestem zupełnie spokojny.
Nie martwi mnie  strata czegokolwiek.

Pracuję dalej – wyłącznie swoim umysłem.
Czuję i rozmyślam.
Jak zawsze…

***

„MAŁY CHŁOPIEC”

Niewidomy, czarnoskóry – chłopiec podszedł nieśmiało do pianina, przy którym grał starszy mężczyzna.
Grał bluesa. Chłopiec przysłuchiwał się przez dłuższą chwilę i uśmiechał się.
To był piękny blues. I to był piękny uśmiech.

Mężczyzna skończył utwór. Popatrzył na chłopaka.

– Chciałbyś zagrać ? – zapytał

Mały splótł ręce przed sobą mocno zawstydzony i potrząsnął głową.

– Nie potrafię… – Pan potrafi.

– Chodź – Mężczyzna przysunął mu krzesło – Zobacz, to proste. Daj palec wskazujący.

Chwycił lekko dłoń chłopca i zagrał z nim pierwszy dźwięk.
Mały aż zadrżał z radości. Dźwięk był głęboki i donośny. Rozchodził się cudownie w dużym pomieszczeniu, w jakim byli.
To było coś. I to zrobił jego własny palec. Nie do wiary.

Potem mężczyzna zagrał z nim parę innych nut. To było niesamowite. To była pierwsza melodia, którą zagrał.
Chłopiec uśmiechał się całym sobą. I choć był całkowicie niewidomy – uniósł głowę w niebo. Patrzył w nie, jakby nagle coś zobaczył.

Upłynęło wiele lat, zanim poznałem jego historię. U nas w domu, ojciec miał wiele taśm szpulowych. Jedną z nich puszczał szczególnie często. Zaczynała się od utworu, który wypełniał całe mieszkanie. Już po pierwszych taktach – robiło się u nas bardzo uroczyście. Grał tę taśmę zwłaszcza przed jakimiś urodzinami, czy specjalnymi okazjami. Aż czuło się w powietrzu, że nadejdzie coś pięknego.

Dostałem kiedyś od ojca płytę tego muzyka. Skończyłem wtedy osiemnaście lat. Pracowałem w nocy, przy biurku. Ojciec podszedł do mnie, tuż po północy i wręczył mi dwie płyty. Jedną była płyta Paula McCartney’a a drugą płyta właśnie tego muzyka. Nazywał się – Ray Charles.

Charles stał się znany na całym świecie. Dotarł nawet do nas.
A wszystko to zaczęło się wtedy, przy tamtym starym pianinie – kiedy ktoś okazał mu zainteresowanie i serce. Tamten człowiek miał ogromny wpływ na los niewidomego chłopca, który w muzyce odkrył sposób na przekazanie światu tego, kim jest. Na zrealizowanie swojego wielkiego potencjału.

Kiedy słuchałem tych wspomnień Raya Charles’a, w filmie z udziałem Clinta Eeastwood’a, który z nim rozmawiał – przypomniała mi się nowela naszego Henryka Sienkiewicza –„Janko Muzykant”. Tamta historia potoczyła się jednak zupełnie odwrotnie.

Jak wiele zależy od ludzi, których spotkamy. Jak wiele zależy od tego, czy dorosły człowiek dostrzeże w małym dziecku kogoś wielkiego. Od tego, że się nim po prostu zainteresuje. To może zmienić w jego życiu wszystko.

Piszę te słowa, słuchając z YouTube „I can’t stop loving you”…

***

„ZWROTNICA KOLEJOWA”

Życiowe decyzje, różne kierunki, …różne historie.
Jest takie miejsce w Siemianowicach Śląskich – rampa kolejowa, naprzeciw dawnego, nieistniejącego dworca. Przecinają się tam tory kolejowe.
Kiedyś, ta rampa pojawiła się w jednym z moich opowiadań, z lat młodości. Z niej właśnie mój bohater jedzie w świat. Stąd wskakuje do towarowego pociągu. Akcja rozgrywa się w latach 20-tych XX wieku.
Lubię tam przychodzić i rozmyślać. Jest cicho i spokojnie. Widać stamtąd pięknie słońce – od wschodu, do zachodu.
Przy tej rampie są zwrotnice, jak i bocznice kolejowe.
Człowiek, w zależności od swoich decyzji – znajdzie się tu, bądź tam…

***

„RYSIEK”

Na mojej ulicy z dzieciństwa, pod mieszkaniem moich dziadków – mieszkał Rysiek.
Pochodził z rodziny, gdzie alkohol był codziennością. Nie oceniam ludzi, bo wiem jak ciężko może być każdemu z nas. Rysiu czasem nie dojadał. Często chodził trochę ubrudzony,…w starych ubraniach.

Ja do szóstego roku życia – praktycznie nie miałem kolegów. Można powiedzieć, że prawie nie znałem rówieśników. Mieszkaliśmy w małym domu z ogrodem po jednej stronie i gęstą zielenią, która oddzielała nas od cichej ulicy – po drugiej.

Rysiek był właśnie dzieckiem ulicy. Tam się bawił, narobił sińców i ran. Czasem to inni mu w tym pomagali. Pamiętam, jak z okien mieszkania – słyszałem jego zapłakany głos. Mówił niewyraźnie,…seplenił.

Moja mama zaprosiła go do nas parę razy do domu, na obiad. Oglądaliśmy potem film, z małego projektora, którego światło padało na prześcieradło. Choć to były nieruchome obrazki – to było dla niego niesamowite przeżycie.

Kiedy miałem sześć lat – wyprowadziliśmy się z tamtego domu.
Przez wiele lat nie słyszałem o nim nic.  Ktoś z mojej rodziny wspomniał o nim  kiedyś. Dużo, dużo później. Powiedział, że zmarł bardzo młodo. Miał dwadzieścia parę lat. Dowiedziałem się też, że miał dzieci.

Pamiętam że w tamtych latach dzieciństwa – oglądałem węgierski film o małych chłopcach. Nazywał się „Chłopcy z Placu Broni”. Jeden z nich się przeziębił, po tym jak oblali go wodą w bardzo chłodny dzień. Rozchorował się i zmarł.
Ta historia bardzo mnie wtedy poruszyła. Przez parę dni chodziłem jak w gorączce. Nie znam tej książki, ani też nie widziałem więcej innych adaptacji. Jednak ta historia – o bardzo krótkim życiu, które tak łatwo może zgasnąć – pozostała mi w pamięci.

I teraz, jako dużo starszy człowiek – skojarzyłem, że te dwie historie.
Te dwie historie są dla mnie prawie jak jedna.

Ustroń – Zeta Park 27 październik 2017

***

Tekst jednej z piosenek na gitarę, którą napisałem kiedyś.

1991 rok Siemianowice

„DZIKA JABŁOŃ”

Tam gdzie głuche dęby,
hen, gdzie wrzosowiska.
Rosła kiedyś jabłoń,
na skraju urwiska.
Piękny owoc miała,
wielu już zgubiła.
My wciąż jemy jabłka, z tej samej jabłoni.
My wciąż jemy jabłka, z tej samej jabłoni.

Był raz kiedyś  śmiałek,
co jabłoń ściąć pragnął
Młody był, odważny.
Szkoda, że szalony…
Może się powiesił ?
Tak gadali we wsi.
Do dziś jego imię znają tylko wierzby.
Do dziś jego imię znają tylko wierzby.

A gdy kiedyś bracie zawitasz w te strony.
Omiń ją z daleka.
Lepiej bądź ostrożny.
My, choć dobrze wiemy
– wciąż się nabieramy.
I znów jemy jabłka …z tej samej jabłoni
I znów jemy jabłka …z tej samej jabłoni.

***

„REFLEKSJA O TYNKOWANIU – Co ma odpaść – niech odpadnie”

Kiedyś, wiele lat temu – skuwałem ścianę w naszym starym mieszkaniu, do którego mieliśmy się wprowadzić, jako młode małżeństwo.
Budynek miał około stu lat.

Uderzałem młotkiem, zbijając stary, popękany tynk.
Chciałem w jego miejsce położyć nowy.

Ze ściany odpadały duże płaty.
W pewnym momencie wydawało mi się, …że odpadnie wszystko.
A może rozpadnie się i cała, stara ściana…

Czy w życiu nie jest podobnie ?
Czy to nie trudne sytuacje wystawiają na próbę ludzi, jakich mamy wokół ?
Czy to nie ci, którzy tylko pozornie byli przyjaciółmi ?

Trudno – niech słabi odpadną.
Lepiej, jeśli odpadną wcześniej.

Czasem też, nie zostanie nikt.
I tak też jest lepiej.
Lepiej wtedy iść dalej …samemu.

Czy to nie zajęcia, którymi się zajmowaliśmy – a które tak naprawdę nie były istotne ?
Czy to nie kierunki naszego działania, które okazywały się być niewłaściwe ?

Uderzałem dalej młotem,
a tynk odpadał z każdym uderzeniem.
Całymi kawałami.

Niech odpadają.
Co ma odpaść – niech odpadnie, …jak najwcześniej.

Jednak nieoczekiwanie okazało się, że po tych wielu uderzeniach – zostało jednak parę fragmentów starego tynku.
Były jak z betonu.
Trzymały się mocno, pomimo wielu lat i pomimo wielu moich uderzeń.

Zrozumiałem wtedy, że należy je pozostawić.
Że to na nich można zbudować coś nowego.
Coś silnego.
I na tym zacząłem budować.

***

„REKIN”

Widziałem na YouTube krótki film. Gdzieś na odległej wyspie, na Pacyfiku – ludzie z wioski bardzo się trudzili żeby wtoczyć z powrotem do wody ogromnego żarłacza białego.

Fale wyrzuciły go na brzeg i był bardzo osłabiony.
W swoich naturalnych warunkach, w wodzie – ten rekin jest niesłychanie niebezpieczny. To jedna z najgroźniejszych bestii, jakie istnieją na ziemi. Jednak leżący na piasku i ledwie poruszający płetwami – budził wręcz współczucie. Był bardzo wycieńczony.

Oglądałem scenę niesamowitą. Mianowicie ci ludzie ratowali życie zwierzęcia, które normalnie zagraża ich własnemu życiu. Kiedyś (i to bardzo realnie), może im także zagrozić w przyszłości. Przecież pływają i nurkują w miejscach, gdzie te rekiny polują.
Nie zabili go jednak – a postanowili uratować. Do tego jeszcze zadali sobie ogromny trud żeby to zrobić. Jak to wytłumaczyć ? Na myśl przychodzi mi tylko jedna rzecz. Ta, o której słyszałem z opowieści o Indianach Ameryki Północnej. Chodzi mianowicie o naturalny szacunek do życia. Do życia we wszelkich jego formach. Uznanie tego, że inne istoty mają do niego prawo – tak samo jak my ludzie.
Że należy wziąć tyle, ile się potrzebuje… Nie więcej.

***

„JEDNA OPOWIEŚĆ”

Mam wrażenie, że cały czas piszę jeną historię… Jak kiedyś, piszę na kartkach A4. Czasem były to czyste kartki, a czasem pisałem na odwrocie jakiś zadrukowanych dokumentów… Pisałem pomiędzy jedną pracą – a drugą… Łapałem chwile. Jakbym robił im zdjęcia.

Jest 2024 rok. Wydaje mi się, że piszę prawie dokładnie tak samo jak w 1994. Chyba od jakiegoś momentu przestałem się w ogóle zmieniać. Przez te wszystkie lata – cały czas piszę jedną opowieść. Próbuję ją być może opisać na różne sposoby. Jest to jednak chyba wciąż ten sam przekaz. Może wszyscy tak mamy? Może chodzi po prostu o to, aby opowiedzieć swoją opowieść jak najlepiej ?

***

„60 GROSZY”
20 maj 2024

Byłem wczoraj na ul. Śmiłowskiego. Niedziela, piękne i ciepłe słońce. Pora była poobiednia.
Szukałem w tej dzielnicy pewnej staruszki, która chodzi po śmietnikach i zbiera cokolwiek, co może sprzedać na złomowisku. Spotkałem ją już kiedyś dwa razy. Raz na jesień, w zimny i pochmurny dzień. Kolejny raz zimą. Za każdym razem kupiłem jej coś do jedzenia. Tym razem jednak chciałem zainteresować jej losem jakąś instytucję.

Chodziłem tak już dwa tygodnie. Każdego dnia robiłem długie spacery, po tych skrajnie biednych ulicach.
Rozmawialiśmy dziś w pracy o Indiach. Jeden z kolegów był tam dwa razy w delegacji.
W którymś momencie wypowiedział ciekawe zdanie.

– Jak chcesz przekonać się o tym, jak się masz dobrze w życiu – leć do Indii. Docenisz to, że urodziłeś się w Europie.

Myślę, że czasem nie trzeba lecieć aż tak daleko. Czasem, całkiem blisko żyją ludzie, których warunki nie są aż tak różne.

Kiedy tak szedłem ulicą – podeszła do mnie piątka dzieci.

– Czy ma pan może 60 groszy ? – zapytała najstarsza dziewczynka.

Przyjrzałem się im. Najmłodszy z grupy miał może 4 lata i trzymał palec w ustach.
Miałem słuchawki na uszach, więc nie byłem pewien czy dobrze usłyszałem. Zdjąłem je. Wtedy dziewczynka poprosiła raz jeszcze, …trochę zawstydzona.

– Czy ma pan może 60 groszy ?

Nie miałem gotówki. Od dawna płacę wyłącznie kartą.

– A na co potrzebujecie ? – zapytałem
– Na lody
– A ile kosztują
– 50 groszy. A my mamy 1,90 zł
– Chodźcie. Kupię wam lody w sklepie – powiedziałem.
– Nie, nie.. Nie trzeba – powiedzieli prawie jednocześnie chórem. Jakby trochę wystraszeni.
– No chodźcie, chodźcie – nalegałem.

W końcu dali się przekonać i poszliśmy wszyscy razem. Usłyszałem, jak któreś z dzieci mówi coś o tym, że trzeba temu panu dać pieniądze, które zebrali. A on doda tylko resztę.
Wreszcie, tuż przed sklepem, jeden z maluchów powiedział:

– Proszę. Niech pan weźmie nasze złoty dziewięćdziesiąt.

Widziałem, że ten gest wiele do nich znaczył. Popatrzyłem na nich z lekkim uśmiechem i zabrałem pieniądze. Potem, z trochę poważniejszą miną powiedziałem:

– Widzę, że jesteście bardzo honorowi. To mi się podoba.

Weszliśmy do sklepu i maluchy od razu przywarły do lodówki, pokazując palcami to, czego tak bardzo pragnęły. Wyjęliśmy lody. Były to małe kolorowe paluszki. Kosztowały mniej niż bułka. Tak więc – prawie nic. Za jedno piwo można dziś kupić 10 takich paluszków lodowych.

Kiedy poprosiłem ekspedientkę o chałwę – wszyscy razem zakrzyknęli, że nie trzeba, …nie trzeba, …nie trzeba !

– Ale to dla mnie – powiedziałem.

Wtedy zamilkli jednocześnie.
Zapłaciłem za całość. Ekspedientka zaś uśmiechnęła się.

– Oni lubią te paluszki – wie pan.
– Właśnie widzę.

Cała ucieszona gromadka – trzymała swoje słodkości.

– Dziękujemy Panu bardzo ! Miłego dnia.
– Dziękujemy bardzo. Miłego dnia.
– Dziękujemy bardzo. Miłego dnia.

….powtarzali jedno za drugim.

A ja każdemu z nich, ze starannością odpowiadałem. Potem pobiegli tam, gdzie ich spotkałem.
Bardzo mnie tym wszystkim wzruszyli… Wzruszyła mnie dobroć, szczerość i prostota tych dzieci. A niby takie zwyczajne zdarzenie…

Następnego dnia, jadąc autobusem do pracy – znalazłem pewne zdanie w Internecie.
„Dziecko chce być dobre”…
Nie wiem, czy przypadkiem nie napisał tego Janusz Korczak… ?

***

W danym momencie – masz zawsze tylko jedną, najważniejszą rzecz do zrobienia.
Zapytaj siebie – co to jest ?

***

Czym bardziej czegoś pożądasz – tym bardziej stajesz się nieszczęśliwy.
Nie zauważyłeś ?

***

Prawdziwym instrumentem jest nie sam instrument muzyczny, ale wrażliwość człowieka.

To w nim dzieje się to, co jest najważniejsze…

***

Odpowiedź na pytanie, czy odniesiesz sukces, w czymkolwiek zamierzyłeś – nie jest w Twoich zapisanych planach, starannych przygotowaniach, itp.

Odpowiedź jest w tym, jak spędzasz jeden dzień oraz jeden tydzień.
To wszystko.
Nie rok, nie miesiąc – ale właśnie dzień i tydzień.

W tygodniu są zasadniczo dwa rodzaje dni – robocze oraz weekendowe.
Układ dnia roboczego – jest uwarunkowany przede wszystkim pracą.
Układ dnia weekendowego – pozostawia więcej swobody wyboru.

Od sposobu organizacji tych małych elementów – w systematycznych i powtarzalnych działaniach – zależy dosłownie wszystko…

***

Cisza jest elementem muzyki.
Podobnie – jest także elementem mowy.

Zauważyłem, że tak dobrzy muzycy, jak i dobrzy mówcy traktują ciszę/pauzę – jak kolejny dźwięk.

Podobnie w sztukach plastycznych – pusta, biała przestrzeń jest aktywnym elementem kompozycji…

***

Czym większa akcja – tym większa reakcja.
Trzeba być na to przygotowanym.
Każdy zastany układ sił jest nastawiony na względnie bezpieczną stabilność…

(nie piszę tu myślę niczego odkrywczego)

***

Niestety, ale przed pewnymi ludźmi trzeba umieć zamknąć drzwi.
Jeśli tego nie zrobisz – wejdą Ci wszędzie.
A nawet powiedzą, że sam sobie jesteś winien – bo przecież nie zamknąłeś tych drzwi…

***

Nie można być mądrym , nie starając się być dobrym…

***

Deweloper – pisze kod, który rozumieją komputery.
Pisarz – pisze kod, który rozumieją ludzie.
A ludzie – są o wiele bardziej skomplikowani niż maszyny…

***

Jeżeli człowiekowi da się nieograniczony czas – będzie żyć niemądrze.
Paradoksalnie, to uświadomienie sobie śmiertelności, niezwykle szybkiego upływu czasu oraz jego wielkiej wartości, sprawiają – że chyba zaczynamy być lepszymi ludźmi…

***

Ktoś, kto naprawdę rozumie o co chodzi w sztuce – nigdy nie będzie się porównywać…

***

Jak uczy się dziecko ?
Odchodzi od matki i wraca – w bezpieczne miejsce, które zna.
I znowu – odchodzi i wraca.
Mniej więcej 80 procent stałości i 20 procent zmienności.

Może się mylę, co do podziału procentowego.
Jednak istota techniki uczenia się życia – jest mniej więcej taka.
Myślę, że odnosi się to ogólnie do metanauki – nauki uczenia się czegokolwiek.

Opanowanie dobrze jakiegoś elementu sprawia, że czujemy się bezpieczniej, mogąc do niego wrócić w razie potrzeby.

Można tę obserwację odnieść do różnych rzeczy -także do podróży.
Mamy stały dom, ale lubimy czasem podróżować w nieznane.
Mając bazową stabilność – rozwijamy się przez mądre dozowanie nowości.

I tak powstaje rozwój.

***

Jednym z najczęściej popełnianych błędów przez ludzi mądrych jest to, że nie doceniają siły ludzkiej głupoty i zazdrości.
Jest tak dlatego, że mierzą innych swoją miarą, zakładając że ktoś ich w sobie nie ma.

Tymczasem one są powszechne – i to często w najbardziej ordynarnym wydaniu.
Są przeogromną siłą… – zdolną do wszystkiego.

Tego uczy historia…

***

Jest czymś niezwykle żałosnym, ale i niebezpiecznym – kiedy niemądry człowiek posiada dużą wiedzę.

Mądrość i wiedza – to nie to samo…

***

Umiejętność projektowania/przewidywania rezultatu – nie jest tym samym, co bardzo popularne w ostatnich dziesięcioleciach tzw. „prawo przyciągania”, które nie ma podstaw naukowych. Mówi ono w skrócie, że jeżeli ktoś wyobrazi coś sobie dostatecznie wyraźnie i będzie bardzo tego pragnął – to to się spełni.
Doświadczenie pokazuje, że tak nie jest. Inaczej – ci którzy np. wierzą w wygraną w lotto, dawno zostaliby milionerami. Przecież bardzo tego pragną. A niektórzy z nich już siedzą w wyobraźni w wymarzonych samochodach, albo piją drinki w wymarzonych rezydencjach. To tylko pierwszy przykład z brzegu, który przychodzi mi na myśl.
Jest też cała grupa ludzi, którzy chcieli czegoś zupełnie innego, a tymczasem życie ich nie oszczędza.

Człowiek nie jest bogiem. Bo kim można by nazwać człowieka, który uważa że otrzyma wszystko czego pragnie ?
A wszechświat nie działa na jego życzenie.
Działa w oparciu o odwieczne zasady.
A my jesteśmy jedynie małym elementem większej całości.

Natomiast umiejętność projektowania/przewidywania rezultatu – jest projektowaniem działania w wyobraźni i dokonywanie korekt w porę, zanim coś zaczniemy realizować. To coś zupełnie innego.

Później natomiast jest czas na działanie w rzeczywistości. I to jest godne polecenia.

***

Miłość to nie teoretyczna, wielka idea,
ale  konkretny człowiek, zwierzę, matka natura…

Jeżeli ktoś tylko mówi o miłości, jak o idei, jednak nie przejawia jej w praktyce – to pierwszy znak, że zaczyna się gubić…

***

Nie ma ludzi całkowicie dobrych, jak i nie ma ludzi całkowicie złych.
Większość ludzi jest gdzieś pośrodku skali.
Dba starannie o swoje interesy.
Myśli o sobie oczywiście w jak najlepszych kategoriach.
Ma jednak więcej lub mniej dobrych, lub złych cech oraz zachowań.

Ludzie ci nie są źli, ani dobrzy.
To po prostu ludzie.
W zależności od okoliczności – przejawiają więcej cech jednych lub drugich.
W skrajnych natomiast okolicznościach – potrafią ujawnić skrajne cechy.
I to tak na plus – jak i na minus.
Zupełnie niespodziewanie.

Niemniej, zdarzają się także ludzie o wyjątkowo dobrych cechach, albo też o wyjątkowo złych cechach.
I tych ludzi nazywamy dobrymi, bądź złymi.

Wydaje się jednak, że człowiek z natury – chce być dobry.

Czy to wszystko ma jakiś związek z matematycznym rozkładem normalnym – nie wiem…

***

Pisanie dla człowieka jest tym, czym jest kod dla komputera.
To język pewnego poziomu, który rozumieją inni ludzie…

***

Tam gdzie jest dobro – zupełnie niespodziewanie  i powoli – zaczyna właśnie rodzić się zło.
Nie gdzieś daleko – lecz tuż obok. Bardzo, …bardzo blisko.

Ale też i tam gdzie jest zło – zupełnie niespodziewanie i powoli – zaczyna właśnie rodzić się dobro.
Nie gdzieś daleko – lecz tuż obok. Bardzo, …bardzo blisko.

Co jakiś czas – jedna bądź druga siła przeważa.
I tak od wieków…

***

Co jest tą Jedną Rzeczą, którą możesz dać Światu?
Zapytaj siebie…
A potem idź.
Bez względu na wszystko – pośród chaosu.

Nigdy nie zaniedbuj tej Jednej Rzeczy…

***

Czasem lubię pójść w zimny wieczór… – w ciemność, taką jak wtedy.
Z parasolem.

Spacerując po Siemianowicach, w tamten zimny i deszczowy dzień – słuchałem „Wujaszka Wanię”, Czechowa – z Teatru Telewizji.
Nagranie było jeszcze chyba z późnych lat 70-tych.
Momentami nie wiedziałem, czy deszcz pada na mój parasol,
czy może słyszę go przez słuchawki.
Nie byłem w stanie tego rozróżnić.

W sztuce padły słowa:
„Jedynemu Bogu wiadomo, co jest w naszym prawdziwym powołaniem”.

Spojrzałem na odbicie swojej postaci na ścianie kościoła.
Postaci, oświetlonej przez uliczną latarnię.
Nad bocznym wejściem – jest tam napis: „Domus Dei”.

Z dawnych nauk, zawartych w tekstach chrześcijańskich – pozostała mi jedna z najpiękniejszych. Wyrażona słowami:
„Nie moja, ale Twoja wola niech się stanie”.

Myślę, że Arabowie wyrażają to samo słowami:  „Mektoub”.

Rozumiejąc tę myśl – ktoś zamiast walczyć ze swoim losem – przyjmuje go.
Przyjmuje i stara się po prostu dobrze żyć.
Bez poczucia nieszczęścia.
Wręcz przeciwnie.

Chyba wszyscy zadajemy sobie czasem pytanie:
– Na ile to, co się dzieje – to nasz udział, a na ile sił wyższych ?
A może i jedno i drugie ?

I to bez względu na czyjeś wyznanie, czy też jego brak.

***

Kiedy pracujesz – nie doprowadzaj do zmęczenia.
Inaczej, będziesz pracować niechętnie, a w konsekwencji – źle.

To samo dotyczy ćwiczeń fizycznych i każdej innej działalności człowieka.
Pracuj trochę.
Ćwicz trochę.

Rób częste, ale krótkie przerwy…

***

Obecne młode pokolenie nie jest wcale złe.
Nie jest ani lepsze, ani gorsze – niż wcześniejsze pokolenia.
Jest po prostu słabsze.
To pokolenie gier komputerowych i Internetu.
Dobrobytu i nieograniczonej wręcz konsumpcji.
Wygląda na zagubione, choć pewnie myśli o sobie inaczej.
A to dlatego, że przez trzy powojenne pokolenia – mieliśmy coraz większy dobrobyt.
Przynajmniej w krajach rozwiniętych.
Myślę także o moim kraju – Polsce.

Historia lubi się powtarzać w sposób cykliczny.
Więc trzeba bardzo uważać, żeby słabe pokolenie nie prowokowało swoim zachowaniem – trudnych czasów.
Jednak, także to najmłodsze pokolenie – może się szybko wzmocnić.
Oby nie z konieczności…
Potrzebuje tylko czasami posłuchać porady starszych i gotowości na przyjęcie tych porad…

***

Nie martw się problemami, które mają nadejść.
Jeszcze nie nadeszły.
Żyj.
Przygotuj się jak najlepiej – to wszystko.
Może jednak nigdy nie nadejdą.
A tak się martwisz…

***

Opowiadanie o czymś, jest jak spinanie się do góry po pniu drzewa.
Czasami można opowiedzieć o gałęziach. Jeżeli z umiarem – to także może być ciekawe i ubarwia opowieść.
Ale trzeba zachować w tym umiar i wrócić do pnia, aby znowu iść w górę.
I pamiętać, że opowieść była właśnie o tym…

***

Na przystanku autobusowym pracuje mężczyzna w czerwonej czapce, z norweską flagą.
Widuję go tu często.
Schyla się do każdego śmiecia, który inni (często bardzo młodzi) z taką łatwością rzucili na chodnik.
Suchy, jesienny liść przyczepił mu się do tej czapki.
…Przeszedł dalej.

Ja i on, w ten słoneczny poranek – staramy się zrobić najlepiej to, co możemy.
Cóż więcej możemy zrobić ?
I to właśnie jest OK.

***

Świadomość tego, że AI może nas oszukiwać wszędzie i zawsze – sprawia, że zaczynamy wreszcie myśleć bardziej podejrzliwie i krytycznie. Że przestajemy tak łatwo pozwalać się prowadzić przez manipulacyjne socjotechniki (jak wcześniej). Teraz jednak, będąc ich wreszcie w pełni świadomymi i w porę uprzedzonymi.
Tak więc, zupełnie nieoczekiwany  efekt uboczny, w postaci rozbudzenia w człowieku zdolności do krytycznego myślenia, może być ostatecznie – … wręcz pozytywny.

PS
Doczekaliśmy czasów, w których nawet czytając ten tekst – możesz mieć dalej wątpliwość, czy pisał je czujący i myślący człowiek…

***

Czasem upłynie wiele, wiele lat
zanim odkryjesz to, co jest twoją drogą.
Nie przejmuj się.
Szukaj spokojnie dalej.
Każdy ma swój naturalny czas.
Odkryjesz ją wtedy, kiedy będziesz naprawdę gotowy.

Czasem to Ty musisz wpierw dojrzeć do tego, co masz robić.
Skomplikowane bywają ludzkie ścieżki…

***

Paradoksalnie, źródłem pracowitości zdecydowanej większości ludzi – jest zwykła chciwość. A nie żadna szlachetna cecha. Niestety.

Gdyby im odebrać nagrodę za ich pracę – pracowaliby bardzo niechętnie, albo nawet wcale.
Prawdziwą motywacją są: pospolita chciwość i pycha.

Kiedy więc ktoś mówi o sobie, że jest pracowity – od razu zadaję sobie pytanie, czy przypadkiem nie jest po prostu chciwy.
Dla chciwości i pychy – ludzie są w stanie poświęcić bardzo wiele.

Zaskakujący wniosek, prawda…?

***

W naturę rzeczy – ingeruj najmniej, jak to konieczne.
Historia pokazuje, że natura jest mądrzejsza od człowieka.
Ponieważ opiera się na odwiecznych prawach,
które my jedynie odkrywamy – a nie tworzymy ich…

***

Nie porównuj się z innymi ludźmi.
Pozornie może się wydawać, że niektórzy z nich to ludzie Wielkiego sukcesu. Przynajmniej tak próbują się przedstawiać.
Ale tak naprawdę, nigdy nie dowiesz się o tym – co naprawdę dzieje się w ich życiu.
Jakie mają problemy.
A mają je, jak wszyscy ludzie.
I nie wiesz, co jest na plus – a co na minus, w ostatecznym rozrachunku …

***

Cokolwiek robisz – zdaj sobie sprawę z tego, że płacisz za to swoim czasem.
A ten ma o wiele większą wartość – niż pieniądze…

***

Nie istnieją rozwiązania idealne – lecz istnieją rozwiązania optymalne…

***

Czasem, ktoś widzi tylko brzydotę.
Ja zawsze starałem się dostrzegać piękno – gdziekolwiek.

I tak na przykład, lubię wyjść na świat – wczesnym, wrześniowym porankiem.
Kiedy słońce jest wciąż jeszcze mocne.
Patrzeć w błękitne niebo i oglądać, czerwone domy – ze zwykłej cegły.
Z zielonymi, albo czerwonymi framugami okien.

Taki jest obraz śląskiego poranka, w małym miasteczku.
Jak na Dzikim Zachodzie, z westernów.

To miejsca, z których pochodzę.

Czasem też, jest na takim ceglanym murze – piękna winorośl.
Domki są niewysokie, często jednopiętrowe.
W takim się wychowałem.
Z niewielkim ogrodem przed – … i za.
Z cichym szumem maszyny do pisania na piętrze.
I łagodnym stukotem kolejowych kół, na nasypie – daleko na horyzoncie…

Z reguły ktoś tego nie rozumie.
Jak można mówić o czymś takim, że jest piękne ?

…Nie rozumie,
bo nie jest z takiego miejsca, jak ja…

***

Jeżeli żyjesz w miejscu, w którym jest smutek,
w którym jest depresja,
w którym z pokolenia na pokolenie jest beznadzieja
– opuść to miejsce.

Wyjedź w świat.
Świat jest wielki.

Zobaczysz, że kiedy zmienisz miejsce,
zmienisz ludzi wokół siebie
– Twoje życie także się zmieni,
…na lepsze.

Człowiek nie jest drzewem.
Może zmienić miejsce, w którym żyje…

***

Pomoc drugiemu człowiekowi – nie może się nigdy wiązać z robieniem krzywdy samemu sobie.
To może być jedynie czasowy dyskomfort,
ale nie regularne i długofalowe krzywdzenie siebie.
To byłoby przeciwne naturze.

Ekipy ratownicze najprawdopodobniej mają w swoich procedurach jasno powiedziane,
że nie podejmują akcji ratowniczych, które w sposób nadmierny narażają życie ratowników.

Jest to wyrażone prawdopodobnie w jakiś prostych słowach, typu – „bezpieczeństwo ratowników najpierw”.
Albo jakoś tak…

Myślę, że tak właśnie jest.

***

Ktoś, kto uważa się za mistrza lub pozwala, by nazywano go mistrzem – nie jest nim.

Prawdziwy mistrz ma w sobie pokorę i zdaje sobie sprawę z wielkości swojej niewiedzy…

***

Po prostu piszę.

Gdybym czekał na właściwy moment – ​​prawdopodobnie, nigdy bym nie zaczął…

***

Bogaty człowiek to ten, który jest wrażliwy – a nie ten, który ma pieniądze…

***

Człowiek bez empatii krzywdzi ludzi, zwierzęta, środowisko.
To empatia jest podstawą dobra.

Człowiek, któremu jej brakuje – staje się zły…

***

Pewne utwory muzyczne są jak modlitwa wyrażona dźwiękiem…

***

Nie wiem – co będzie.
I jak będzie.
Cieszę się tą ciszą…
Słucham powolnego tykania zegara na ścianie
i czuję mile ciepło, od kaloryfera.

Białe obłoki przesuwają się powoli na południe… tuż ponad wieżą  telewizji Katowice,
którą mam jak na wyciągnięcie ręki.

Z pomiędzy dwóch wielkich choinek – pokazało się mocne słońce.

***

Nie żyję w Internecie – pracuję w Internecie…

***

Można mieć plany i cele – i denerwować się, że ciągle coś je burzy.
A można też nie mieć planów i celów.
I być elastycznym, dostosowując się do tego, co aktualnie się dzieje.
Mając jedynie kierunek swojego życia.
Starając się je nawigować najlepiej jak można – gdziekolwiek się jest.

To dwa całkowicie różne podejścia…

***

Jeżeli nie będziesz cieszyć się pracą – to efekty tej pracy nigdy nie będą tak dobre, jak mogłyby być…

***

Wszystkie decyzje – ostatecznie dają się uprościć do wyboru tylko dwóch różnych rozwiązań – dwóch różnych dróg.

„W lewo – bądź w prawo”.

I to od nich – powoli i czasami niezauważalnie – zależy kierunek naszego życia…

***

Spróbuj zatańczyć tak, żeby już w trakcie nauki tańca – tańczyć z radością.
Spróbuj zagrać tak, żeby już w trakcie nauki gry na instrumencie – grać i słuchać z rozkoszą muzyki, którą grasz.
Spróbuj rysować tak, żeby już w trakcie rysowania cieszyć się tym, że właśnie coś rysujesz.
Pracuj tak żeby cieszyć się samą pracą – a nie dopiero jej owocami.

Spróbuj.

A wtedy nie zmarnujesz ani chwili życia.
Bo wszystko od razu stanie się radością – i satysfakcją.
Nie potem, ale właśnie już teraz.

Zamiast dążyć do osiągnięcia czegoś – po prostu bądź…
Ciesz się płynięciem – nie czekając na dotarcie do celu podróży.

Niczego Ci nie brakuje.
Masz (i zawsze miałeś – w sobie) wszystko, czego potrzebujesz…

***

Dobra rozmowa – ma w sobie coś z gry w zespole muzycznym.
W interakcji z innymi ludźmi, w żaden sposób nie należy ich  dominować. Należy szukać współbrzmienia – jak w muzyce.

Czasem, przez chwilę można zagrać solo – tak.
Ale też, niech zagra solo ktoś inny.
Czasem jest duet, tercet, kwartet, itd.
Czasem gra cała orkiestra.
I wszystkie instrumenty mają tam swoje miejsce.
I każda nuta jest równie ważna.

Jeżeli wszyscy biorący udział w wykonaniu utworu rozumieją, że nie ma ważniejszych i mniej ważnych – wtedy dopiero powstają prawdziwe arcydzieła.

Zauważyłem, że naprawdę dobrzy muzycy są cały czas świadomi tego co grają inni członkowie zespołu.
I jest tak bez względu na gatunek muzyki.
Nie starają się nikogo zdominować, mimo swoich wyjątkowych możliwości.
Są bardzo wrażliwi na to, co dzieje się wokół.
Wychodzą jedynie na chwilę do przodu, żeby za moment ktoś inny mógł zrobić to samo.
Pozwalają innym brać taki sam udział w dziele, jaki wspólnie tworzą.
Zespół składający się z samych solistów – nie może dobrze funkcjonować.

Podobną prawidłowość zauważyłem w grach sportowych.
Najlepsi gracze są cały czas świadomi i wyczuleni na to, co dzieje się z innymi.
Są świadomi sytuacji na boisku tak, jakby widzieli ją z góry, z lotu ptaka – a nie z wewnątrz. Ze swojego miejsca.
Widzą całość, a nie pojedynczych graczy.
I odnoszę wrażenie, że wcale nie myślą o sobie, jak o solistach – jak o gwiazdach.

To samo dotyczy dobrych aktorów, którzy tak naprawdę wcale nie starają się wychodzić do przodu.
Oni po prostu są.

Można by mnożyć przykłady tej prawidłowości.
Jest w tym jakaś głębsza prawda, którą staram się opisać.

Bardziej ją przeczuwam, niż znam jej nazwę.

A wszystko zaczyna się od zabawy w piaskownicy.
I Ty – i Ja.
I Ja  – i Ty.
My…

***

W przyrodzie nie istnieją takie formy jak prostopadłościan, trójkąt, kwadrat… i ich pochodne.

W przyrodzie istnieją formy pochodne od koła.
A więc są to także wszelkie walce i stożki, które w przekroju mają koło. Mniej lub bardziej idealne  – ale koło.

Czy ma to jakiś związek z ruchem obrotowym Ziemi wokół własnej osi, a ziemi wokół Słońca… i tak dalej – nie wiem…

Zauważam jedynie, że przyroda stworzyła  formy, które dają się sprowadzić do przekroju kołowego.

Wszystkie formy pochodne od prostokąta i trójkąta – stworzył człowiek.

***

Trudno jest znaleźć towarzystwo właściwych i głęboko wartościowych ludzi.
Mam na myśli ludzi szanujących podstawowe wartości.

O wiele łatwiej jest natomiast opuścić towarzystwo niewłaściwych ludzi.

I lepiej to w porę zrobić.
I lepiej iść dalej.

***

Ludzie zdecydowanie bardziej dbają o czystość swojej odzieży i zapach kosmetyków – niż o czystość swojego języka…

Wyjątkowo groteskowa jest sytuacja, kiedy ktoś udaje niezwykle eleganckiego i wykształconego, a z jego ust wydobywa się prostacki i wulgarny śmietnik.

***

Kiedy byłem młody – byłem trochę, jak młody pies, który chce wszystkiego spróbować.
Dzisiaj, po pięćdziesiątce – próbuję dokładnie tych samych rzeczy, ale o wiele mądrzej…

***

Muzyka jest językiem emocji…

***

Myślicieli i pisarzy – nie szkoli się na uczelniach.
Nie da się tego zrobić.
Oni się rodzą.
A szkoli ich samo życie.
Uczy ich wszystkiego jednocześnie i wtedy, kiedy jest na to właściwy czas…

***

Wybierz drogę która biegnie poza głównym nurtem, ale orientuj się dobrze w tym, co dzieje się w głównym nurcie…

***

W sztuce nie ma lepszych i gorszych.
W sztuce są jedynie prawdziwi i nieprawdziwi…

***

Utrzymywać w swoim domu taką czystość i porządek – jakby za chwilę mieli przyjść goście.
Pozostawiać swój dom w takiej czystości i porządku – jakby się miało do niego nigdy nie wrócić…

***

Poprzez to co piszę, nigdy nie chciałem wpływać na ludzi.
Chciałem jedynie dać trochę czegoś dobrego od siebie.
Dać to, co mogę najlepszego. Zanim sam przeminę… – jak my wszyscy.
Nie jestem ani lepszy, ani gorszy niż ktokolwiek inny.
Każdy z nas ma swoją drogę…

***

Nie interesuje mnie granie utworów.
Interesuje mnie wydobywanie pięknych dźwięków…

***

Tyle razy, przychodząc w tym miejscu i patrząc na jedno z oświetlonych słońcem okien wysokiego budynku – miałem bardzo silne skojarzenie z obrazem Edwarda Hoppera „Morning Sun”. Tak silne, że postanowiłem o tym napisać.

Ten obraz widziałem dawno temu. Kobieta siedząca na przestronnym łóżku z białym prześcieradłem. Siedzi z podciągniętymi nogami. Patrzy na ciepłe słońce, jakie wpada do pokoju poprzez odchylone do góry wielkie okno. W pokoju jest dość pusto, ale jednak miło i ciepło.
Dziwne, że tak dobrze zapamiętałe tamten obraz.

Kiedy oglądałem film dokumentalny o Hopperze – dowiedziałem się, że bardzo dokładnie studiował oświetlenie o różnych porach dnia. Poświęcił na to dużo czasu. Coś nim wewnętrznie mocno kierowało.
I udało mu się wydobyć piękno chwili, jaką sobie wyobraził.
Uchwycił tamten spokój, ciszę i harmonię poranka w wielkim mieście…

Czasem próbuję słowami opisać obrazy, dźwięki, zapachy.
Tekst nie zastąpi obrazu, dźwięku, czy zapachu.
Ale też i obraz, dźwięk, czy zapach – nie zastąpią tekstu.
I nie o to chodzi.
Tekst wyraża myśli i głębokie uczucia – na swój wyjątkowy sposób.
I dopiero wszystko to razem się uzupełnia…

***

Czasami zdarzało mi się doświadczać dobra od pewnych ludzi ale jednocześnie odczuwałem że oni nie robią tego dla mnie.
Jakby robili dla jakiejś bezosobowej idei, albo być może dla nagrody – np. w postaci życia wiecznego.

Dziwne to było uczucie. Jakby to, co robili nie było tak naprawdę dla mnie. Tylko, że tak należy.
I choć sam czyn był obiektywnie dobry – to jednak był zimny.

Dobro to nigdy nie jest bezpostaciową ideą – niezwiązana z obiektem, dla którego jest się dobrym.
Czynimy dobro dla kogoś. I nie po to, aby coś za to dostać.
Dobro dla siebie samego, dla drugiego człowieka, dla zwierząt, dla przyrody, dla Matki Ziemi.
Wiara w idee odseparowane od rzeczywistości – prowadzi do pustej dewocji…

***

Ubóstwo słownictwa – zdradza ubóstwo wnętrza.
I nie chodzi wcale o używanie słów wyszukanych.
Zupełnie odwrotnie.
Chodzi o umiejętność trafnego nazywania rzeczy…

***

Kiedy idziesz piechotą, zamiast jechać samochodem – masz czas, żeby lepiej zobaczyć pewne rzeczy. Głębiej się nad nimi zastanowić.
Lepiej je zrozumieć.
To innego rodzaju doświadczenie, które warto przeżyć.
Oczywiście, jazda samochodem, autobusem, czy pociągiem – też ma swoje zalety.
Niemniej, to oglądanie świata w trakcie spaceru – daje najgłębszy wgląd w to, co nas otacza…

***

Człowieka można nauczyć bardzo wielu rzeczy, ale nie można nauczyć go charakteru.
Charakteru musi nauczyć się sam.
A to właśnie charakter jest najważniejszy…

***

Internet ułatwia nam wiele rzeczy, ale nie powinien zastępować życia…

***

Myślę że jeżeli muzykę trzeba rozumieć, albo też do niej dojrzewać – to nie jest to dobra muzyka.
Myślę, że muzykę się po prostu odczuwa.
A odczuwa ją już małe dziecko…

***

Życie przypomina mi trochę bar sushi.
Taki z daniami, które poruszają się na taśmie.
A goście baru, siedzą obok i zastanawiają się nad decyzją.
Wziąć – czy nie wziąć?

Można sobie coś wybrać.
Albo i nie.
Dań jest wiele – i to bardzo różnych.
Mają swoją szansę.
Nie muszą się spieszyć.

W danym momencie, do wyboru jest jednak tylko jedno danie.
To, które podjechało.
Nie ma innych.
Można je tylko przyjąć lub odrzucić.

Talerze poruszają się powoli dalej.
Bez względu na decyzję.

W życiu, te dania przesuwają się jakby jeszcze wolniej (niż to widziałem na tamtym filmie, z Japonii).
Poruszają się prawie niezauważalnie.
Jednak, to tylko złudzenie.
Bo tak naprawdę nigdy się nie zatrzymują.

Można też zorientować się kiedyś, że tamto danie, które było ofertą od życia – dawno już odpłynęło.

Albo, można brać co jest – i próbować się tym cieszyć.
Zamiast czekać na coś wspaniałego, co przecież na pewno przyjdzie.

A w pewnym momencie – stwierdzić, patrząc wstecz, że takie życie było jedynie… czekaniem…

( Z wyrazami szacunku dla Artura Schopenhauera,  którego przemyślenia były moją inspiracją do tego tekstu)

PS

Ale oto podjechało jeszcze jedno danie.
Można je przyjąć lub odrzucić.
Nie ma innych.
Można je odrzucić,
albo brać to co jest – i próbować się tym cieszyć.

Tak…

***

Są ludzie wartości, Ale są też ludzie pieniędzy i władzy.

I tak – są w związku z tym dwa fundamentalnie różne sposoby życia.

Dla tych drugich – wszystko jest na sprzedaż (w tym także wartości). Co więcej, oni nie widzą w tym absolutnie nic złego…

***

Bywa, że kogoś gubi pewność siebie – i to, że myśląc, iż mając pewne talenty, może pozwolić sobie na to, aby odłożyć ważne rzeczy na później. Bo przecież łatwo może nadrobić stracony czas, mając swoje umiejętności.

Tymczasem, to jest pułapka.
Talenty są darem, lecz trzeba umieć z nich mądrze korzystać.
Każdy człowiek ma jakieś talenty, ale bardzo wielu ludzi je marnuje – przez zwykłą lekkomyślność…

***

Zdrowe społeczeństwo może być oparte jedynie na zdrowej rodzinie…

***

Wydaje mi się że najczęstszym powodem uzależnień – jest ucieczka od czegoś…
Uzależnienie daje chwilowe zapomnienie,… chwilowe uwolnienie.

***

Człowieka można nauczyć bardzo wielu rzeczy,
ale nie można nauczyć charakteru.

To – każdy musi wypracować sam.
A to charakter człowieka jest właśnie najważniejszy.
Nie jego umiejętności, ale charakter…

***

Ludzie bardziej wstydzą się brudnego ubrania – niż brudnego języka…

***

Za sukcesem prawie każdego mężczyzny – stoi jakaś kobieta. Nie znam jej twarzy, ani imienia – ale wiem, że jest.

I to nie dlatego, że ona robi coś za niego. Nie – zupełnie nie.

Ale dlatego, że daje mu siłę i wspiera go…

***

Natura jest najlepszym nauczycielem…

***

Jeżeli naprawdę chcesz się czegoś nauczyć – nauczysz się.
Cokolwiek to jest.
Nie daj sobie wmówić, że nie masz talentu.
Być może, zajmie Ci to jedynie trochę więcej czasu.
Wszystko, czego potrzebujesz – to dobrych źródeł wiedzy i dobrych metod.
Reszta – jest jak przygotowanie ciasta według przepisu.
Jeżeli będziesz bardzo precyzyjnie trzymać się przepisu – ciasto wyjdzie.
Jeżeli ciasto nie wyszło – to oznacza jedynie, że któraś wrażliwa zmienna jest do poprawy.
To wszystko.
A nie – że nie masz talentu.

Wracaj – i próbuj…

***

Brak kultury nie może być nazywany inną kulturą.

Dotyczy to grup, społeczności, narodów
– jak i pojedynczych ludzi…

***

Strzeż się negatywnych uczuć.
Pychy, strachu, pożądania, gniewu, chciwości, zazdrości.
Wytrącą Cię z równowagi.
A wtedy …staniesz się już łatwym łupem…

PS.
Coś w tym rodzaju mówił też Yoda (ten z Gwiezdnych Wojen).
Jakoś zawsze czułem (wtedy w dzieciństwie), że ta postać mówi ważne rzeczy – które wykraczają daleko poza sam film.

***

Moja życiowa droga – jest jak zmierzanie w kierunku światła, dobra, energii.
Nie w kierunku osiągania celów.

I tak, każdego dnia…

***

Jeżeli naprawdę szukasz wiedzy i prawdy – będziesz podążał za wiedzą i prawdą – a nie za tytułami…

***

Gdybyś mnie zapytał, ile książek chciałem napisać –  powiedziałbym, że jedną… Gdybyś mnie zapytał, ile rysunków chciałem narysować – powiedziałbym, że jeden…
A gdybyś mnie zapytał, ile miłości chciałem mieć w życiu – odpowiedziałbym, że jedną…

***

Jeżeli ktoś dba jedynie o siebie,
Jeżeli ktoś dba jedynie o swoją rodzinę,
Jeżeli ktoś dba jedynie o swój naród,

– to nie zrozumiał jednej z najgłębszych prawd natury.

A mianowicie tego – że wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni.
Mocniej, lub słabiej – jednak połączeni.

Wszyscy stanowimy jedną rodzinę ludzką – jedną całość.
Zrozumienie tego, wymaga zazwyczaj czasu, mądrości i głębokiej refleksji…

***

Moje ciche, poranne godziny pracy – są jak moja modlitwa.

***

Lubię dużo rozmawiać, ale tylko wtedy – kiedy ktoś chce do mnie także dużo mówić. A nie tylko dużo mnie słuchać…

Bo to nie jest rozmowa – a mój monolog, w którym odnoszę wrażenie, że ktoś jedynie chce się czegoś ode mnie nauczyć i na tym ewentualnie skorzystać.
A nóż powiem coś, co może się przydać.
Coś takiego mnie nie interesuje.

A odwrotna sytuacja – czyli kiedy ktoś ciągle mówi i nie słucha…?
Cóż tutaj można powiedzieć ?
To dość oczywiste. Ktoś ewidentnie potrzebuje zwykłego słuchacza. Nie interesuje go tak naprawdę moja opinia, czy moje uczucia.
To także nie jest dialog. I to także mnie nie interesuje.

Dobra rozmowa – to wzajemność. To wspólne i proporcjonalne zaangażowanie. Wymiana emocji i myśli…

***

Samotność ma jedną zaletę, ale za to bardzo wielką.
Zbliża nas do siebie samych i do Boga…

***

Mamy tendencję odkładania wszystkiego na potem.
Nawet tych dobrych rzeczy.
Ale potem… okazuje się – że już nie ma potem.
Że coś przeminęło… bezpowrotnie.

Wszystko ma swój czas i miejsce.
Przechodzi, jak chmury na niebie.
Powoli, …ale bezpowrotnie.

***

Nie oczekuj liniowego progresu – cokolwiek nie robisz.
Czasem, będzie miał miejsce nawet regres.
Skup się na bardzo małych postępach, ale każdego dnia.

W dłuższej perspektywie – sukces przychodzi.
Czasami, …w ostatnim momencie.

***

Pozostań poza głównym nurtem – wiedząc jednak, co dzieje się w głównym nurcie…

***

„Doniczki”

Jest bardzo deszczowa sobota. Przyglądam się dwóm wielkim doniczkom na balkonie – z miejsca gdzie siedzę i piję kawę.
Kupiłem je na wiosnę. Są ustawione na balustradzie balkonu. Miałem zasiać w nich kolorowe kwiaty. Myślałem o bujnych, czerwonych, które będą pięknie zwisać z balkonu i dawać radość…
Ale w międzyczasie, zaczęły tu rosnąć dziko i bardzo szybko – małe, zielone roślinki.
Pewnie każdy nazwałby je chwastami.
Zastanowiłem się nad tym chwilę. Przecież to też są rośliny, jak wszystkie inne.  A to, o czy coś uznamy za chwast, czy nie – to przecież nasza decyzja. To jest umowne.

I tak, pozwoliłem żyć tym samosiejkom, przez całe lato.

Podlewałem je w międzyczasie regularnie.
Wariat – powie ktoś.
…Może i wariat.

Bardzo podoba mi się angielska organizacja ogrodów.
Miałem kiedyś album „National Trust”, który kupiłem w Plymouth – wieki temu. W takich ogrodach rosną bardzo różne rośliny.  Takie ogrody są bardziej spontaniczne, naturalne. Ogrodnicy nie organizują ich w jakichś sztuczny sposób. Nie sadzą ich w rządki i kolumny. Nie przycinają ich symetrycznie – tak, żeby wszystko wyglądało cacy. Wręcz odwrotnie. Chodzi w tej koncepcji o to, żeby pozwolić naturze być naturą.
I tak, różne gatunki mieszają się ze sobą.
Różnorodność i naturalność – wszystko ma swoje miejsce w tych ogrodach.

I przyszła jesień…
Teraz, kiedy siedzę przy kawie i tak patrzę na te moje rośliny, to widzę że one kończą właśnie swoje życie…
Był bardzo słoneczny sierpień. To też je zmęczyło, mimo mojego wieczornego podlewania.
Przez chwilę nie było mnie tutaj. Wyjechałem do gorącej, południowej Francji.
Nie miał kto ich podlewać.

Teraz, te ich małe listki – powoli robią się brązowe,.. suche.
Jest jeszcze jest trochę zielonych. Jeszcze jesień się nie skończyła.
Jeszcze przychodzą piękne, słoneczne dni.
Są cudowne, bo nie za ciepłe – i nie za zimne.

Słyszę dzwony kościoła, gdzieś daleko.

Kiedy byłem w Anglii parę lat temu, siedząc na wysokim łóżku – też słyszałem dzwony z  kościoła. Takie same, jak na początku teledysku „High Hopes” – Pink Floyd. Utworu Davida Gilmoura, który zresztą mieszkał zaraz obok.
Otwarłem wtedy szeroko okno i słuchałem tego utworu. Dzwony brzmiały identycznie… Może nawet nagrał dokładnie te same. To było jak opadająca girlanda dźwięków. Od najwyższego do najniższego.
U nas nie ma czegoś takiego. Nie ma w naszych stronach takich dzwonów.
Są natomiast w kościołach anglikańskich.
I pozostały w mojej pamięci.

Byłem tam bardzo krótko, a jednak tyle się wydarzyło.
Tyle przemyśleń, które zabrałem z sobą dalej.
Życie, jest jedną wielką niespodziewaną.
…A może też, wszystko to, co ma się wydarzyć – wydarza się we właściwym czasie ?
Jak te rośliny w doniczkach i jak te dzwony.

Wiele lat temu, po raz pierwszy usłyszałem ten utwór na „Teleexpresie”. Dosłownie przez chwilę – może niecałe piętnaście sekund.
To wystarczyło, żebym go zapisał gdzieś głęboko.
Obudził mnie wtedy w środku nocy… i ciągle, bardzo wyraźnie go słyszałem.
Coś takiego zdarzyło się w moim życiu dwa razy.
Drugim utworem był „The hearth  of noise pt. 2” – kompozycj Jean Michel Jarre.

Jesień 2024

***

Kiedy miałem może z sześć lat – dostałem od cioci torbę.
Taką plastikową reklamówkę, wykonaną z grubego, solidnego materiału.
Takie właśnie robili w tamtych latach, naszej komuny. Miała nawet jakby metalowe nity, na krawędziach – dla jej wzmocnienia. Nie widziałem niczego takiego nigdy potem.
Była biała, z czerwonymi uchwytami. Na reklamówce widniała twarz jakiegoś muzyka (chyba), z podpisem – Jimi Hendrix.
Nie wiedziałem, kto to jest.
Ciocia powiedziała, że to znany, amerykański gitarzysta.
Tak więc, najpierw miałem torbę – w tym może 1977 roku – a potem (już po latach), dowiedziałem się kim naprawdę był człowiek z reklamówki.

***

Chciałbym powiedzieć tacie, że Beatlesi wydali w 2024r – po latach – „Now and Then”.
Zrobili to już tylko we dwójkę, na bazie nagrań z prywatnej kasety Johna Lennona.
Pewnie od razu by to polubił. Ty był jego ulubiony zespół.
Zespół, jego młodości, pokolenia, całej tamtej epoki.

Pamiętam, jak niedługo przed jego odejściem – powiedział mi wtedy na ogródku działkowym pewne słowa. Nietypowe, jak dla niego.

Było ciepłe, późnoletnie popołudnie.
A czas, jakby się wtedy zatrzymał.
I było tak, jakby chciało się jeszcze zostać.

Powiedział:
„Są na świecie ludzie, którym może się podobać to, co piszesz”.
Zastanowiło mnie to mocno.

Był jednym z bardzo niewielu ludzi, którzy czytali w Internecie moje teksty…

***

Widuję dość często owczarki niemieckie, które idą potulnie koło swoich właścicieli. P
Pogarbione – jakby złamane, wystraszone, przygotowane do tego żeby być zabawką dla człowieka.
Prawie się czołgają – przy samej ziemi…. potulnie i cicho.

Złamał je behawiorysta.
Zniszczył je ich pan .
Zapłacił za to zniszczenie behawioryście.

Tak więc – Pan jest teraz bardzo zadowolony.
Psy są bardzo potulne. Nie mają pierwotnych instynktów.
Jak wspaniale.
Ułożył je.
Teraz można nareszcie się nimi pochwalić.

Zniszczono ich prawdziwą naturę.
Okrucieństwo, które ma miejsce każdego dnia – i jest na to całkowite przyzwolenie.
W końcu zwierzę – jest po to, żeby służyć człowiekowi.
To oczywiste.

…Zdarza się, że widuję także takich ludzi – złamanych przez swoich przełożonych, którzy regularnie uprawiają na nich podobny trening.

A co jeszcze bardziej straszne – niektórzy traktują w ten sposób także swoje dzieci.
Choć trudno w to uwierzyć (i nie mieści się to w głowie) – są takie rodziny.
I jest ich wcale niemało…

Trening, oparty na nagrodzie i karze.
Na głaskaniu i biciu – w zależności od uznania i kaprysu Pana i Władcy.
Wszystko w celu osiągnięcia wyuczonej i automatycznej reakcji.
Bez sprzeciwu i natychmiast.
Z całkowitym lekceważeniem indywidualnej natury i  potrzeb drugiego człowieka…

Ale Pan potrafi też być nieoczekiwanie bardzo dobry (jeżeli będzie mieć taki kaprys).
Pogłaszcze wtedy serdecznie.
A pies – zobaczy wtedy człowieka w człowieku.
I może mu się przypomni, że sam jest psem.
I on również zamerda wesoło ogonem.
I będzie „jakby pięknie”… (na krótką chwilę).

…Nie – to wbrew naturze.
Coś takiego – nie może się dobrze skończyć.
I nigdy nie kończy się dobrze…

***

Czy jestem, czy mnie nie ma – to nie jest jakaś wielka rzecz.
Prawda jest taka, że świat ani nie zauważył mojego pojawienia się – i nie zauważy mojego odejścia.

Wydaje nam się, że inni nas obserwują, interesują się nami…
To nieprawda.
Ich interesuje tak naprawdę ich własne życie.
My, możemy być dla nich ciekawi, z punktu widzenia porównywania się z nami. Życzą nam generalnie wszystkiego dobrego.
Ważne jest jedynie to, żebyśmy przypadkiem nie byli w czymś od nich lepsi.
O – to na pewno jest ważne.
Żebyśmy czasami nie mieli więcej, bardziej, lepiej.
A wszystko inne jest w porządku.
I tak to leci…

Ja żyję po swojemu.
Jakbym miał niewidzialny płaszcz.
I tak właśnie chcę.
I tak mi dobrze.

***

Siaduję pod zachody słońca
na wprost naszego dawnego domu.

Szemrze łagodnie fontanna.
Fontanna w formie wodospadu.
…Cieszy moje oczy, …uszy i …wnętrze.

Wszystko jeszcze zielone.
I są jeszcze żółte róże na klombie.
I wieczory nie są wcale chłodne.
Mam zresztą sweter, w sam raz na jesień.

Robi się wieczór.
Wrześniowe, mocno-błękitne niebo nade mną…
Delikatna łuna światła – na zachodzie… gdzieś za domami.

Zapalono właśnie kosmicznie nowoczesne latarnie.
Zrobiła się taka podniosła chwila.
To nasze miejsce…

Taki jest mój słowny obraz tego niedzielnego wieczoru – 22 września 2024r.
PS.
Przyszedłem w to miejsce potem – w środku zimy.
I na jednej z róż, ciągle były jeszcze te małe, żółte listki.
Ucieszyło mnie to bardzo.

***

„Prawo i pięść” – utwór Krzysztofa Komedy, z tekstem Agnieszki Osieckiej.

Uderzam rytmicznie dłonią w drewniany, rosyjski stół z Ikei – i śpiewamy z Arturem, po obiedzie w Ustroniu. Śpiewamy tak sobie czasem różne rzeczy.

Osiecka, obok Grechuty – jest jedną z niewielu poetów, których rozumiem.
Ciekawe to.

***

Dostęp do edukacji, dóbr kultury i sztuki – powinien być wolny.
W żaden sposób nie może być ograniczony do grupy wybrańców, którzy ustanowili się tzw. „Arystokracją”…

***

Jeżeli lekarz posiada jedynie wiedzę medyczną, a nie posiada współczucia – jest jedynie rzemieślnikiem.
Być może nawet całkiem dobrym rzemieślnikiem – jednak nie jest prawdziwym lekarzem.
Kiedy natomiast lekarz posiada współczucie, ale brak mu wiedzy – jest jedynie człowiekiem o dobrych i szczerych chęciach.
Konieczne jest jedno i drugie, aby stać się dobrym lekarzem…

***

Gdyby sztuka nie była czymś ważnym dla człowieka – to nie byłoby tych wszystkich znalezisk, datowanych na nawet blisko 40 000 lat temu.
O ile nam wiadomo, nie było jeszcze wtedy pisma, a wszelka tradycja była przekazywana ustnie. Istniały już natomiast rysunki i rzeźby. To ewidentnie dowodzi, jak ważnym elementem życia człowieka było wyrażanie siebie poprzez twórczość.

Potrzeba tworzenia – jest integralną częścią ludzkiej natury…

***

Jest wiele pięknych utworów muzycznych, lecz jeśli nie ma w nich melodii, to jakby nie było w nich opowieści. I nie zapamiętujemy ich.
Podobnie jest z tym, co mówią ludzie. Jeżeli nie ma w tym opowieści, historii – zapominamy o tym szybko. Choć w tamtym czasie, w tamtym momencie – głos, melodia, wszystko to wydawało się tak piękne.
Człowiek zapamiętuje przede wszystkim ciągi znaków, słów, dźwięków – które mają ze sobą związek. Które tworzą spójną opowieść – pisaną, obrazową, słowną, czy muzyczną.
Wszystko inne, staje się dla nas jedynie zbiorem mniej lub bardziej atrakcyjnych i niepowiązanych bodźców, jakie szybko zapominamy…

***

Gdybyśmy chcieli skonsumować wszystkie te piękne rzeczy, jakie daje nam życie – braknie na to czasu.
Musimy wybierać.
I to właśnie wielka sztuka życia…

***

Bądź dobry, ale nie naiwny…

***

Mówić, że istnieją różne filozofie, według których można żyć – to jak mówić, że istnieją różne prawdy.

Tymczasem prawda jest jedna.
Czasem jest jedynie widziana z różnych stron, albo też nie jest pełna.
A przez to wydaje się czymś innym niż jest.
I tylko dlatego nie widzimy jasno.

Intuicyjnie przeczuwam, że jest tylko jedna prawdziwa filozofia.
Filozofia oparta o prawa natury.

Nie tworzymy jej, a jedynie ją poznajemy….

***

Czasem Odnoszę wrażenie, że dla niektórych ludzi jedzenie stało się sensem życia…

***

Tworząc sztukę, nigdy nie będziesz samotny – i zawsze będziesz spokojny…

***

Ułudą oraz błędem myślowym jest przekonanie, że posiadając więcej informacji – jesteśmy bliżej prawdy.
Większa ilość informacji – może, ale wcale nie musi zbliżać nas do prawdy.
Jesteśmy bliżej prawdy jedynie wtedy, kiedy informacje jakie otrzymujemy są prawdziwe. A to właśnie najczęściej nie zależy od nas.

Kiedy potrafimy wyciągać logiczne wnioski z pozyskanych informacji, używać umiejętności krytycznego myślenia, poddając w wątpliwość to czego się dowiadujemy, jednocześnie zachowując zdrowy rozsądek. I do tego, starając się być jednocześnie maksymalnie obiektywnym.

Wszystko to razem wzięte może być trudne.
Nie było to jednak chyba nigdy bardziej prawdziwe, niż dzisiaj – przy tak ogromnej ilości informacji, a czasem wręcz dobrze zaplanowanej i celowej dezinformacji…

***

„Historia o młodym ptaku”

Mały ptak płakał, przykrywając oczy skrzydłem.
Zauważył to inny ptak i zapytał :
– Płaczesz, bo ktoś cię uderzył?
– Nie,.. nie płaczę dlatego, że mnie uderzył…..Płaczę, bo mu pozwoliłem…

Jak wielu ludzi pozwala się krzywdzić…
(tę historię usłyszałem u Jim’a Rohn i przetłumaczyłem ją)

***

Mów do siebie samego, jak do najlepszego przyjaciela.

***

Oceniając człowieka tylko po jego czynach – można dokonać mylnej oceny.
Jest tak, ponieważ człowiek o zepsutym charakterze może dokonywać dobrych czynów, które są jedynie efektem ubocznym jego działania – a nie zamierzonym celem. Zazwyczaj zaś będą zupełnie celowym i bardzo dobrze przemyślanym zabiegiem. Tak naprawdę, będą jedynie drogą do zupełnie innego, bardzo egoistycznego celu.
Oceniając same czyny jednak, możemy ulec ułudzie bycia obiektywnym. Uznamy wtedy, że ten człowiek jest dobry. Bo przecież jego czyny były dobre. Tymczasem, ta sama osoba w innych okolicznościach – podejmie zupełnie inne decyzje, ponieważ będzie się kierować tak naprawdę złymi pobudkami.

I odwrotnie, człowiek z natury dobry – może przez swoje błędy dokonywać niechcący rzeczy złych. Więc bardzo łatwo jest ocenić go źle – prawda?

Myślę, że w ocenie należy brać pod uwagę nie tylko same czyny – ale w nie mniejszym stopniu także intencje…

***

Jest z pewnością wielu ludzi, którzy są lepiej zorganizowani ode mnie. Natomiast, ciekawe jest to, że na sam koniec dnia ci ludzie cały ten swój zaoszczędzony czas poświęcają na siedzeniu przed telewizorem.

A dokładniej, na marnowaniu go przed telewizorem…

***

Kiedy przychodzę w jakieś miejsca po latach i rozmyślam – mam wrażenie, jakbym wrócił tam po to, żeby dokończyć jakąś pracę. Jakieś przemyślenia.
Wszystko pamiętam tak żywo, jak wczoraj. Kontynuuję rozmyślania, które przerwałem w tym samym miejscu – kilkadziesiąt lat wcześniej.

***

Jeżeli liczysz na czyjeś uznanie w pewnym sensie stajesz się niewolnikiem tej osoby i przestajesz być panem samego siebie. Zaczynasz czekać na uznanie – jak na łaskę, jak na prezent.
A świadczy to jedynie o niskim poczuciu własnej wartości. O niczym więcej.

***

Zrelaksuj się.
Rozluźnij swój chwyt.
Rozluźni swoją pięść.
Tylko taką dłonią można dokonać rzeczy naprawdę wielkich…

***

Jest wielu ludzi, którzy chcą mieć swoje miejsce stałego zamieszkania. Jest ich zdecydowana większość. Chcą tam przeżyć całe swoje życie.
I ja miałem takie miejsce (tylko jedno w mojej historii), ale potem coś to zmieniło.
Potrzeba tego by gdzieś osiąść – to tak naprawdę stan umysłu.
Gotowość do zmiany, kiedy przyjdzie czas – to poczucie tego, że jest coś następnego…w przyszłości.
To wolność.  To filozofia nomadów – wiecznych wędrowców. Ludzi, którzy nie chcą mieć niczego na własność, bo rozumieją że czegoś takiego nie ma. Którzy wiedzą, że jedynie zmiana jest czymś naturalnym. Próba utrzymania czegoś – jest nienaturalna. Wszystko podlega bezustannym zmianom. Kiedy te zmiany są bardzo wolne – uznajemy jedynie stan rzeczy za coś stałego. Ale to pozory.
A gdzie jest nasze miejsce prawdziwego pobytu ?
Nasze miejsce może być tak naprawdę jedynie w sercach i umysłach ludzi.
Tam, gdzie dobrowolnie chcą, żebyśmy byli.
Gdziekolwiek nie pójdziemy… i gdziekolwiek oni nie pójdą…

***

Zastanawiałeś się kiedyś, kiedy z wskazówkom zegara jest najciężej ?
Wątpię. Ale ja się zastanawiałem. To dwa razy na dobę – o 6:30 i o 18:30.
To właśnie wtedy mają najtrudniej się podnieść. Siła grawitacji sprowadziła je najniżej, jak się dało – na sam dół zegarowej tarczy.
I tak czasem jest w naszym życiu.
Ale warto pamiętać, że od tego momentu może być już tylko lepiej z każdym ułamkiem sekundy… coraz lepiej.
I choć przyjdą znowu trudne godziny, to wiemy, że miną.
Wiemy, że sobie poradzimy…

***

Umiejętność współczucia – jest najważniejszą ludzką cechą.
Jest ważniejsza niż wszystko inne.
Ważniejsza niż inteligencja, czy umiejętność logicznego myślenia.
Niż jakakolwiek wiedza i jakiekolwiek zdolności.
Współczucie – jest czymś absolutnie fundamentalnym.
Jest podstawą człowieczeństwa.

***

Na głupotę – najlepiej jest odpowiadać milczeniem.
No chyba że staje się agresywna i szkodliwa.

***

Jesteśmy dzisiaj bombardowani taką ilością informacji, że musimy każdego dnia znaleźć czas na spokój wnętrza. Na spokojne przetworzenie informacji, które otrzymaliśmy.
Dlatego, następnego dnia rano – warto nie załączać Internetu i przez co najmniej godzinę skupić się na tym co się w nas dzieje. Najwyraźniej widać to wszystko rano.
Jest takie włoskie powiedzenie – „Noc przyniesie Ci poradę”.
To właśnie w czasie snu, umysł dokonuje wiele dobrej pracy w tym obszarze.
Ale ledwie to zrobi – ludzie już następnego dnia, od rana fundują mu nową lawinę informacji i doznań. Bardzo często nadmiarowych.
Potrzebujemy czasu na spokojną, mądrą refleksję…

***

Bądź sprytniejszy od algorytmów…
Internet jest bardzo dobrą rzeczą, ale trzeba bardzo uważnie z niego korzystać.

***

Zarabianie jak największej ilości pieniędzy – bywa mylone z rozwijaniem swojego potencjału…

***

Zbyt gwałtowne zmiany kierunku ruchu – grożą wywróceniem.
Wielkie zmiany, dobrze jest wprowadzać łagodnie…

***

Bliskość w niektórych małżeństwach – wyraża się jedynie poprzez wspólne towarzystwo przed telewizorem…

***

Miłość nie jest tym samym – co przywiązanie…

***

Okoliczności nie tworzą człowieka.
Okoliczności jedynie obnażają prawdziwą naturę człowieka.
Dopiero wtedy widać wyraźnie – kto jest kim.

Natura człowieka, tworzy się już we wczesnym dzieciństwie…

***

Kiedy ćwiczysz taniec – już tańcz. Ciesz się tym tańcem.
Kiedy ćwiczysz grę na instrumencie – już graj. Ciesz się tym graniem.
Nie potem, ale już teraz.
Nie czekaj na potem…

***

Jest świat, który jeszcze tak dobrze pamiętam, a którego już nie ma.
To świat, który mnie budował.
To wspomnienie moich dziadków.
I wspólnie spędzonych chwil, rozmów.
I choć nie ma już nawet ich domu – wszystko to ciągle jest dalej – we mnie…
Zabrałem go ze sobą – w dalszą drogę.

***

Nie myśl o celach, ale zadaj sobie pytanie – czy dobrze nawigujesz swoje życie.. w ciągu godziny, dnia, tygodnia, miesiąca, roku…
Czasem warto spojrzeć wstecz, żeby zobaczyć wyraźnie jak skutecznie się nawigowało.
Nie w wyobrażeniach, ale w rzeczywistości.
I co warto zmienić.
A podstawą tej nawigacji – jest dobrze nawigowana chwila.
Dobrze przeżyta, pojedyncza chwila…

***

W dzisiejszych czasach, bardzo łatwo się zagubić w natłoku informacji, atrakcyjnych obrazów, czy dźwięków.
Często, nie łatwo to odeprzeć – bo jest to dokładnie tym, czego byśmy mogli szukać.
Jednak, należy to odłożyć na później i skupić się na rzeczach ważniejszych.
Często, nie jest to łatwe.
Wiem coś o tym…

A czas płynie – tak, czy inaczej… płynie.
Należy mieć tego zawsze świadomość.

Tak więc, zacznij dzień od tego co najważniejsze.
Od spokoju umysłu.
A następnie zajmij się tym, do czego jesteś stworzony.
Wszystko inne, odłóż na potem.

PS.
Piszę takie teksty przede wszystkim dla samego siebie.

***

Dobrze jest słuchać starych mistrzów.
Mogą nauczyć Cię wielu rzeczy – nie tylko związanych z ich sztuką, ale ogólnie z życiem.
Bo żeby cokolwiek osiągnąć w życiu – musisz pokonać wiele problemów. Bardzo różnych. A wszystko jest związane ze wszystkim…

***

Studiuję rysunek z książki Steve’a Hustona.
Książki, jaka przyszła do mnie pocztą.
Odebrałem ją w pobliskim sklepie monopolowym…

***

Jeżeli jakąś czynność powtarzasz wiele razy – warto zainwestować w to, aby ją maksymalnie zoptymalizować.
A wkrótce przyniesie to wymierne korzyści…

***

Trzeba szukać takich dróg, aby przeżyć życie możliwie najpiękniej.
Życie jest jak droga, jak podróż, jak taniec.
To piękno chwili…

***

Zacznij dzień od tego, co dla Ciebie najważniejsze.
Nie oglądaj Internetu.
Usiądź w ciszy.
Posłuchaj swojego wnętrza…

Tak proste, a zmienia wszystko…

***

Naprzeciwko mojego okna widziałem jak gołębie budują gniazdo.
I ku mojemu zdziwieniu, rozpoczęły od wstawienia elementu, który widziałem wcześniej na parapetach i innych miejscach, w których ludzie instalują go, aby odstraszyć ptaki. Był to fragment plastikowej taśmy ze metalowymi,  długimi igłami. Widuje się takie igły na różnych budynkach.
Gołębie znalazły to gdzieś, albo może nawet zdemontowały i wykorzystały go jako budulec. Świetnie się zresztą sprawdzał, ponieważ igły dobrze rozpierały się u zbiegu gałęzi – tworząc solidną podstawę do dalszej konstrukcji.

Tak więc, to co miało służyć przeciwko nim – ptaki wykorzystały do swoich celów, jako coś pożytecznego.

Słyszałem twierdzenie,  że zwierzęta działają jedynie instynktownie,… bezrozumnie. Że jedynie człowiek obdarzony jest umiejętnością myślenia.
Nie wierzę w to. Zwierzęta także mają swój rozum. Inny niż ludzki – ale mają.
A każdy gatunek ma inny i inaczej rozwinięty…

***

Nawet gdyby zło było nieporównywalnie silniejsze i liczniejsze od dobra – i tak wybrałbym dobro…

***

Kiedyś, w Krakowie – widziałem Roma, grającego na skrzypcach. Ślizgał się fantazyjnie po strunach, tylko jednym palcem – kciukiem. Oczy miał zamknięte. Nogi oparł na krześle, naprzeciw. Kapelusz przeciwsłoneczny miał nasunięty prawie na twarz. Wyglądał tak, jakby spał. W tamto gorące i leniwe popołudnie – tak mogło się wydawać. Jednak muzyka, która wydobywała się z jego skrzypiec – była pełna życia.

Gdyby tamtą scenę widzieli ci, którzy poświęcili życie skrzypcom i wiedzą na ich temat (jak im się wydaje) prawie wszystko – to pewnie ci ludzie powiedzieliby z wielkim oburzeniem że tak się nie gra!

A właśnie że tak się gra…Bo ten człowiek grał duszą. To był właśnie prawdziwy artysta. Sprawił, że skrzypce przemówiły. A wystarczył mu do tego, tylko jeden palec…

***

Wielu ludzi
– je „fast food”
– myśli jak „fast food”
– pracuje jak „fast food”
– kocha jak „fast food”
– żyje jak „fast food”

Wszystko jest wtedy takie powierzchowne…, szybkie i byle jakie…

***

Popełnisz wielki błąd, jeżeli nie rozwiniesz swojego talentu i nie dasz go światu.
Myślę, że wiesz co to jest…

***

Czekasz na coś?
Nie czekaj – to już teraz.

Czas biegnie za szybko, żebyś czekał…

***

W którymś momencie – trzeba uznać pracę za skończoną.
Inaczej, można by ją poprawiać w nieskończoność…

***

Dyscyplinę można, Wprowadzić jedynie łagodną ręką.
Wszelka surowość – powoduje reakcję przeciwną…

***

Odpowiedź na pytanie z jednej dziedziny, często odnajdujemy w zupełnie innej dziedzinie.
Jest tak, ponieważ wszystko jest powiązane ze wszystkim.

I tak, odpowiedzi na pytania matematyczne – można czasem odnaleźć w muzyce.
A odpowiedzi na pytania dotyczące muzyki – można czasem odnaleźć w matematyce.

Dziś to już wiemy, natomiast na pierwszy rzut oka – wydawałoby się, że te dziedziny mogą być bardzo odległe…

***

Słowa są jedynie przybliżeniem.
Najważniejsze uczucia są niewyrażalne słowami…

***

Rysując, dochodzę do wniosku, że najlepszym nauczycielem jest natura.
Jedynie obserwując uważnie naturę – widzę prawdziwy rozkład światła i cienia.
Myślę, że jest to wniosek ogólny, dotyczący nauk w ogóle.
– Ale samolot nie jest podobny do ptaka – powie ktoś.

– Nie bardzo podobny – odpowiem – ale tak samolot, jak i ptak, podlegają prawom fizyki. A to przecież prawa natury. Studiując lot ptaka, można przenieść pewne odwieczne prawa do tego, co tworzy człowiek…

***

Dźwięki i muzyka, podobnie jak słowa – są przepotężnym narzędziem, które może zostać użyte – tak w dobrym, jak i złym celu..

***

Czy może być naprawdę dobrym człowiekiem ktoś, kto nie dba o osobę, która jest zawsze z nim – o siebie samego…?

***

Jeżeli ktoś ma tylko piękne ciało, ale niezbyt piękny charakter – to przez jakiś czas może dla niektórych uchodzić za pięknego.
Ale z czasem, ciało przestanie być piękne. A wówczas, ten ktoś będzie brzydki – już nie tylko wewnątrz, ale i na zewnątrz. Jedynie to co wewnątrz – przetrwa…

***

Każdy z nas może zrobić jedną małą rzecz, żeby sprawić by świat był odrobinę lepszy.

Każdy z nas może ofiarować swój indywidualny talent do tego – żeby to zrobić…

***

Myślę, że nawet kiedy jesteśmy tego świadomi – i tak nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo skomplikowanym układem zmiennych jesteśmy… Jednocześnie, jak bardzo wrażliwym układem…
Często, tak małe, że wręcz niezauważalne i pomijalne zmiany – wywołują w nas bardzo znaczące konsekwencje…

***

Żyjemy w czasach, w których coraz bardziej zaczynamy doceniać to co organiczne, a nie to co syntetyczne….

***

Jeżeli nie masz spokojnego umysłu – nie żyjesz naprawdę.
To tak, jakbyś żył w jakimś nieprawdziwym,… równoległym świecie, w którym zarządzają Tobą zupełnie inne siły.
Przestajesz być wtedy właścicielem siebie samego.

***

Jeśli będziesz naprawdę bardzo chciał, możesz nawet wejść na sam szczyt drabiny – ale najpierw zastanów się bardzo głęboko, czy to jest właściwa drabina …?

***

Zanim zaczniesz coś robić, zadaj sobie proste pytanie – co chcesz osiągnąć ?

***

Spontaniczność jest dobra – kompulsywność nie…

***

Życie jest po to, żeby je przeżyć – a nie po to, żeby się w nim męczyć.
Nie po to, żeby tylko egzystować – z dnia na dzień…

***

Sukces to raczej suma wielu drobnych usprawnień na przestrzeni długiego czasu – aniżeli jedno wielkie i przełomowe zdarzenie…

***

Nie myśl o kimś, jak o człowieku złym, ale jak o tym który wpuścił zło do swojego serca.
Jak o kimś, kto ponosi winę za to, że na to pozwolił.

A to dlatego, że skojarzyłeś człowieka ze złem. Stali się dla Ciebie jednym i tym samym. A przecież tak nie jest.

W pierwszym w przypadku – skreślasz go i potępiasz na zawsze.
W drugim przypadku – dajesz mu jednak jakąś szansę. Choćby bardzo małą,… czasem minimalną, ale jednak nie gardzisz nim ostatecznie.
A to może sprawić, że zupełnie nieoczekiwanie dla nikogo – coś się jednak zacznie zmieniać…

***

A gdybym tak dostał jeszcze jeden dzień życia ekstra, oprócz mojej długości życia zapisanej gdzieś w gwiazdach – to co bym zrobił?

I to nie jest dokładnie to samo pytanie, o to – co bym zrobił, gdyby to był ostatni dzień mojego życia….?
To pytanie ma jednak trochę inny charakter.

Czasem, siedząc w nocnych ciemnościach… z kubkiem kawy zbożowej w ręku – zadaję sobie to pytanie.
I ono sprawia, że wracam na właściwy kurs…

***

Jeżeli uczysz się tańczyć – tańcz już wtedy, kiedy uczysz się tańczyć.
Jeżeli uczysz się grać – graj już wtedy, kiedy uczysz się grać.
Nie czekaj na potem.
Ciesz się teraz…

***

Bycie nieświadomym – jest jak życie we mgle.

To zagubić się
i…nie widzieć wyraźnie.
Jakby żyć w jakimś śnie, będąc wiecznie pijanym.

Lecz kiedy ktoś się obudzi
– wtedy zaczyna widzieć jasno i prosto.

I wszystko zaczyna być takie zrozumiałe…

***

Jak żyjesz jednego dnia – tak przeżyjesz życie…

***

Traktuj innych jak inspirację – nie jak na konkurencję…

***

Jeżeli chcesz nauczyć się mówić – musisz mówić dużo i bardzo wyraźnie.
A z czasem – odnajdziesz swój prawdziwy i naturalny głos…

***

Do prawdziwego tańca nie potrzebujesz widowni…

***

Wilk będzie zawsze biec szybciej niż pies.
Nie nadużywaj strefy komfortu…

***

Nie krytykuj w drugim człowieku czegoś, czego po prostu nie jest w stanie zmienić – bo jest to niezależne od niego…

***

Słowa są także czynami.
Czasami, są nawet potężniejsze…
Za słowa należy wziąć co najmniej taką samą odpowiedzialność, jak za czyny…

***

Prawda – często jest pomiędzy.
To nie znaczy, że dokładnie pośrodku.

***

Bądź takim człowiekiem, którego respektują nawet jego wrogowie…

***

Jestem poza grupami, elitami, organizacjami.
Jestem głosem człowieka niezależnego…

***

Mów językiem prostym i współczesnym.
Język się zmienia.
Podążaj za tymi zmianami.
Trzeba jednak pamiętać, że istotą języka jest komunikacja.
Głębokie zrozumienie.
I o to tu chodzi.
Nie o chwilowe mody, ani o brylowanie sprawnością języka…

***

Czasem (a nawet bardzo często), ludzie nie widzą tego – kim są. Nie widzą swoich umiejętności i ukrytych talentów. Dopiero ktoś inny, ktoś życzliwy, kto widzi to jasno i znacznie wyraźniej – może nam pomóc zobaczyć samych siebie…

***

Długotrwałą dyscyplinę (także samodyscyplinę) można jedynie wprowadzić łagodną ręką.

Jak się okazuje, każde zbyt gwałtowne działanie – powoduje w niedługim czasie jedynie reakcję przeciwną.

Właściwa droga wiedzie przez zrozumienie, że dyscyplina jest po prostu pomocna w życiu…

***

Tam gdzie jest dobro – właśnie niespodziewanie i powoli zaczyna rodzić się zło.
Ale też i tam gdzie jest zło – właśnie niespodziewanie i powoli zaczyna rodzić się dobro.
Okresowo – jedna, bądź druga siła zwycięża.

I tak od wieków…

***

Wydaje nam się, że potrzebujemy więcej czasu wolnego.
Ale kiedy go mamy – często źle go wykorzystujemy (wiem po sobie).
Niektórzy (ci starsi) z utęsknieniem czekają na emeryturę – tak, jak kiedyś z utęsknieniem czekali na weekend…
Prawda jest jednak taka, że życie toczy się pomiędzy naszymi zwykłymi dniami.
I, …że zazwyczaj to dobrze, że jesteśmy tak zajęci, iż nie mamy czasu popadać w pułapki własnych słabości.

– No dobrze, ale co jeżeli praca zabiera mi większość życia, a nie jest wcale tym, czemu to życie chce oddawać ? – zapytasz
– Myślę, że rozwiązaniem jest …po prostu chcieć mniej – odpowiem – Robić znacznie mniej rzeczy, ale za to znacznie lepiej. Bardzo uprościć swoje życie, aby starczyło czasu na wszystko – co uznasz za naprawdę ważne.
I do tego tak, żeby go jeszcze trochę zostało…na wszelki wypadek.

***

Myślę, że nie chodzi o to żeby mieć jak najwcześniej wystarczająco wysoki dochód pasywny, aby już do końca życia nie pracować.
Chodzi o to, żeby móc wykonywać taką pracę, którą chcę się wykonywać do końca życia…
Taka praca daje siły, zamiast je odbierać.
Staje się możliwością dania z siebie tego, co ma się w sobie najlepszego…

***

Prawda jest taka, że każdy może Cię zostawić.
W każdej chwili – …zawsze.
I nie masz na to wpływu.
Masz jednak siebie – …zawsze.

***

W całym nieszczęściu – pocieszające jest to, że nie można umrzeć dwa razy.
Jeżeli umarłeś już za życia, wskutek odniesionych ran – to żadna inna śmierć nie będzie Ci już straszna.
Teraz, czas się podnieść … i iść dalej…

***

Często, ktoś jest dumny z tego, ile rzekomo osiągnął. Chwali się tym przed innymi. Należy jednak zadać  proste pytanie – ile za to musiał oddać? Ile za to musiał zapłacić? I nie chodzi o pieniądze. Ale ile zapłacił swoim czasem, energią, zdrowiem, kontaktem z ukochanymi ?
Nic nie przychodzi bez kosztów. Myślę, że ten ktoś będzie jednak mówił uparcie „że było warto”. Że było warto odłożyć na później pewne rzeczy, żeby teraz mieć to wszystko. Będzie się starał zachować „twarz”. Ale prawdziwą odpowiedź – zna tylko on sam.

Myślę, że życie nie czeka na później. Że wszystko ma swoje miejsce i czas.
Jeżeli ktoś zaburzy ten naturalny porządek rzeczy i poświęci rzeczy ważne, w zamian za „sukces” – zapłaci wysoką cenę. Czasu nie da się wrócić.

Myślę, że to trochę tak, jakby ktoś przyszedł na koniec koncertu i chwalił się przed innymi, że może zająć zaszczytne miejsce w loży VIP. Tymczasem, albo zupełnie przeoczył cały koncert, albo słyszał jedynie jego fragmenty. Wreszcie, przyszedł na koniec …i siedzi wreszcie w swojej „zaszczytnej loży”.
I co z tego… ?

Nie można mieć wszystkiego.
Zawsze jest coś za coś.
Życie to sztuka wyborów.
Trzeba wiedzieć, co jest naprawdę ważne…

***

To, że coś było dobre wczoraj nie oznacza że będzie dobre dzisiaj, …czy jutro. Szukaj nowych dróg, eksperymentuj…

***

Nie pytam siebie, gdzie chcę być za 5 lat, ale czy dziś jestem lepszy niż 5 lat temu.
To dużo mi mówi o tym, czy nawiguję swoim życiem dobrze…

Nie nawiguję nim poprzez cele do osiągnięcia, ale poprzez kierunek.
Nie znam przyszłości i nie wiem, co będzie.
Ale wiem, kim jestem…

***

Nie mam innych projektów, oprócz jednego – tego, nad którym aktualnie pracuję.
Czyli można powiedzieć, że nie mam żadnych projektów…

***

Trzymaj się faktów i liczb, ale przede wszystkim nie lekceważ uczuć…

***

Czasem w środku nocy – trącę cicho czułą strunę gitary…

***

Może się dziać bardzo różnie i nie masz na to wpływu.
Ale masz wpływ na jedno – czy zachowasz się jak człowiek…

***

Okazuje się, że wiele rzeczy, o które tak bardzo się martwiliśmy – zupełnie się nie wydarza…

***

Myślę, że ludzie nigdy nie byli ani znacznie gorsi, ani znacznie lepsi.
Byli mniej więcej podobni.
To jedynie wiedza i technologia się zmieniają.
Dochodzę do takich wniosków, czytając stare teksty…

***

Co jest dobre dla staruszka – jest dobre dla każdego.
Dotyczy to między innymi odżywiania, ćwiczeń fizycznych, snu, odpoczynku, jak i wielu innych rzeczy.
Rób coś tak – żebyś bez szkody dla swojego zdrowia, mógł to robić przez całe swoje życie. A nie jedynie w pewnym jego okresie.

To wydaje się być dość uniwersalną prawdą.
Warto się nad tym przynajmniej chwilę zastanowić…

***

Jeżeli to tylko problem matematyczny – to znaczy, że tak naprawdę nie jest trudny.
Prawdziwe problemy zaczynają się gdzie indziej.
I choć matematyka jest potężnym i fantastycznym narzędziem – to jednak, nie wszystko jest opisywalne matematycznie…

***

Nawet kiedy kogoś za bardzo nie lubisz – staraj się być mimo wszystko maksymalnie obiektywny – żeby antypatia nie zaćmiła Ci prawdy…

***

Potrzebujemy mądrości – nie autorytetów…

***

Przypadkiem – nazywamy sytuację, której źródeł nie rozumiemy.
Nie mamy pełnej wiedzy na temat tego, co spowodowało dane zdarzenie.
A jako, że nasze ludzkie możliwości poznania są ograniczone – tak naprawdę nie jesteśmy w stanie bardzo wielu rzeczy wytłumaczyć.
Słowo przypadek – krótko tłumaczy więc wszystko…

***

Brak umiejętności czerpania z życia prostych przyjemności – prowadzi do depresji, zgorzknienia, agresji.
I tym podobnych problemów….

***

To że ktoś został mocno doświadczony przez życie – nie oznacza automatycznie, że jest dobrym człowiekiem.
To dwie różne rzeczy – i częsty błąd, jaki popełniamy w ocenie…

***

Ludzie silni podążają za dobrem.
Ludzie słabi podążają za silniejszymi od siebie…

***

Kiedy trudne i stresujące zadanie dobiega końca – bądź wyjątkowo uważny.
Bo to właśnie wtedy czai się największe niebezpieczeństwo porażki.
Na samym końcu. Na ostatniej prostej.
Właśnie wtedy, kiedy widzisz już szczęśliwe zakończenie… i zaniedbujesz bardzo ważne szczegóły…

Dzień można uznać za skończony, dopiero kiedy nastąpił zachód słońca.

***

Przygotowywanie się do uroczystości – jest już częścią uroczystości…

***

Wielcy naukowcy i twórcy – dokonują znaczących odkryć, oraz tworzą przełomowe technologie.
Później, są one wykorzystywane tak w dobrych, jak i złych celach.
I znów zło goni dobro.
A to, przez ludzką naiwność, chciwość, fałsz, pychę, głupotę i zwykły strach.
Zło wykorzystuje owoce dobra…

***

Są ludzie, którzy cały czas robią tak samo – a nawet są z tego bardzo dumni i uważają to za wielką cechę ich charakteru.
Czują się bezpiecznie i zaspakajają swoje potrzeby.

I są także ci, którzy mają odwagę szukać nowych dróg.
I to dzięki nim powstaje postęp, którzy potem ci pierwsi znowu „jedynie powtarzają”…

***

Tak buduj swoje życie, aby było niezależne od tego, czy jesteś on-line.
Wyłączenie może nastąpić w jakimkolwiek momencie.

Czy jesteś na to gotowy ?
Pomyśl przez małą chwilę…

***

Zbyt sztywne trzymanie się reguł – prowadzi jedynie do dewiacji…

***

Niech czas wypełni się w sposób naturalny.
Ty, słuchaj jedynie muzyki wszechświata…

***

Tam gdzie zaczynają się pieniądze – kończy się sztuka…

***

Nie tworzę żadnej własnej filozofii – a jedynie odkrywam prawdziwą filozofię.
To ogromna różnica.
To jak odkrywanie praw natury.
A tych się nie tworzy.
One są.
My je jedynie zaczynamy coraz lepiej rozumieć…

***

Wiele zjawisk społecznych, podobnie jak wiele zjawisk przyrody – ma charakter falowy.
Istotne jest to, żeby różnice pomiędzy ekstremami tych zjawisk nie były zbyt duże.
Oraz, aby każda z różnic powyżej bądź poniżej wartości „zero” – nie trwały zbyt długo…

***

Przyłącze się do każdego, kto chce dobrze – bez względu na jego pochodzenie, wyznanie, partię polityczną, czy przekonania.
Interesuje mnie dobro – dobre intencje tego człowieka…

***

Dobro jest trudne.
Zło jest łatwe.
To dlatego – zła jest tak dużo.
I nie zgodziłbym się z twierdzeniem, że ilość dobra – równoważy w świecie ilość zła.
Obserwuję coś innego.
I myślę, że nie jest tak tylko w moich czasach.

Dojście do prawdy jest trudne.
Kłamstwo jest łatwe.
To dlatego jest tyle nieprawdy i plotek.
Poza tym – są często atrakcyjniejsze od prawdy.
Celowo tak zostały pomyślane.

Jednak…. – co wybierasz ?

***

Każdy filozof, czy myśliciel – wcześniej, czy później zajmie się także psychologią.
A jest tak, ponieważ dotyczy ona poznania „poznającego” – czyli  samego myśliciela.
Dopiero w ten sposób, możliwie najbardziej obiektywne dociekanie prawdy.
Czyli mając na uwadze także nasze ludzkie ograniczenia, słabości, pułapki, …niedoskonałości. Wszystkiego tego, co ludzkie…

***

Psychologia jest nauką – dotyczącą tego, co wewnątrz nas.
Filozofia jest nauką – dotyczącą tego co na zewnątrz i wewnątrz nas.
Filozofia korzysta ze zdobyczy psychologii.
Tak więc – psychologia jest podzbiorem filozofii, jak wiele innych nauk…

***

To, czego nie wyrażą słowa – może wyrazić muzyka i obraz.
I to, czego nie wyrazi muzyka i obraz – mogą wyrazić słowa…

***

Kiedy tworzysz sztukę, przynosisz się w inną rzeczywistość – gdzie nie istnieje czas…
I wcale nie trzeba być tzw. „artystą”.
Sztukę może tworzyć każdy.
Od najmłodszych lat…

***

Ile to już lat? A ja jeszcze pamiętam smak tamtego świątecznego ciasta.
Jakbym je jadł przed chwilą…

***

Jeżeli ktoś zmarł młodo – w naszej pamięci, pozostanie  wiecznie młody.
W całym tym nieszczęściu – to jedno jest piękne…

***

Już samo to, że ktoś chce lub pozwala na to aby nazywać go mistrzem,  Guru, „Sir”, profesorem, czy jakkolwiek inaczej – ośmiesza go.

Jakiekolwiek tytuły, mające na celu wyróżnienie jakiegoś człowieka – ośmieszają go jedynie.
Naprawdę mądry człowiek – nie potrzebuje tytułów…

***

Nie to co osiągasz, ale to kim byłeś – jest ważne.
Nie tylko ostatni moment, ale całe swoje życie…

***

Nie muszę się odwracać za siebie.
Widzę to wszystko oczami pamięci, …oczami wyobraźni.

***

Nauczyć człowieka można wszystkiego… – pytanie, co on ma na dnie serca ?
To jest pierwotne.
I na to trzeba bardzo uważać, zanim zacznie się go uczyć…

***

Człowiek pozbawiony empatii krzywdzi ludzi, zwierzęta, środowisko.
To właśnie empatia leży u podstaw dobra.

Człowiek, który jej nie ma – staje się zły…

***

Jeżeli ktoś jest zależny od akceptacji lub odrzucenia przez ludzi – jest słaby…
Jeżeli ktoś jest od tego niezależny – jest silny…

***

Jeżeli ktoś zaczyna kategoryzować muzykę – to znaczy, że jej nie czuje i nie rozumie….

***

Brak reakcji – jest także reakcją…
Brak odpowiedzi – jest także odpowiedzią…

***

Życie jest pewnego rodzaju przygodą. Tak na nie patrzę. Można ją przeżyć na wiele różnych sposobów.
Można wiele przeżyć, ale niczego nie da się zabrać ze sobą. Wszystko jest jakby pożyczone na chwilę.

Jeżeli tak się na to spojrzy, to ta perspektywa pozwala nabrać bardzo dużo dystansu do życia – a jednocześnie do większego docenienia każdej chwili życia…

***

Prawdziwą tragedią jest nie śmierć sama w sobie, ale nieumiejętność życia.

Kiedy życie samo stwarza tyle możliwości cieszenia się nim – a czasami wręcz uśmiecha się do człowieka. Jednak, ktoś marnuje je na swoje własne życzenie.

***

Wszyscy jesteśmy jedną wielką ludzką rodziną…

***

Każda przeciwność losu – jest jednocześnie próbą charakteru i okazją do jego kształtowania…

***

Podczas wczorajszego spaceru mijałem mężczyznę, który wiózł na wózku mleczarskim złom. Było tam pełno różnych przedmiotów, które swoje czasy świetności miały już dawno za sobą. Wiele z nich było mocno pordzewiałych. Mężczyzna jechał prawdopodobnie do nieodległej składnicy złomu w tej dzielnicy. To tutaj częsty sposób na dorobienie paru groszy. Kiedy mnie mijał, zauważyłem na samej górze metalowy żyrandol, o fantazyjnym kształcie. Mój wzrok zatrzymał się na nim przez krótką chwilę. Dziś taki pordzewiały, ale kiedyś musiał być bardzo ładny. Miał wyjątkowo fantazyjny kształt. Być może zdobił jakiś salon, albo sypialnię ?

Poszedłem dalej chodnikiem i zastanawiałem się, jakich chwil mógł być świadkiem ten przedmiot. Pewnie wielu – i w większości pięknych, ponieważ życie w większości jest piękne. Ponieważ żyrandol był dość wielki, więc być może wisiał nad jakimś wielkim stołem. Stół był nakrywany pewnie eleganckim obrusem i podawano na  niego pyszne obiady, śniadania, kolacje. Przy takim stole obchodzono urodziny i Wigilię. Żyrandol nad nim wisiał w upalne lata i białe zimy.  Kolorowe jesienie i pachnące wiosny.
Taki żyrandol i stół – byli jak dwaj przyjaciele…. Przy stole spotykało się wielu ludzi. Jak to zazwyczaj. Czasem na  dłużej. A czasem tylko na chwilę. Bo szli dalej swoimi drogami. Ile musiało być radości przy stole – pod żyrandolem ?  Ile kieliszków wina wypijanych? Ile smacznych dań stawiano na stole? Ile głośnych śmiechów, …długo w noc ?
Prawie jakbym słyszał rozweselonych ludzi. Jakaś kobieta zanosi się głośno ze śmiechu, bo ktoś tam opowiedział rubaszny żart. Ktoś obok trochę się zamyślił – lekko pijany. A jadł akurat sałatkę. Pewnie tak było. U nas na stołach, często bywały takie sałatki.  Z ziemniaków, groszku, kiełbasy, cebuli. No i oczywiście majonezu. Zamyślił się wtedy przez chwilę ten człowiek, ale też się uśmiechał – bo żart był naprawdę dobry.

Odwróciłem się za siebie – i jeszcze raz spojrzałem na żyrandol. Przypomniałem sobie jak ktoś powiedział, że za 60 czy 80 lat – wszystkie nasze przedmioty znajdą innych właścicieli, albo po prostu wylądują na śmietniku.
Wszystko co mamy, przyjdzie nam kiedyś stracić. I to jest zupełnie normalne. Zbyt silne przywiązanie do czegokolwiek, podobnie jak zbytnie wyrzekanie się czegokolwiek – prowadzą jedynie do cierpienia. Naturalna i dobra droga życia – prowadzi pomiędzy tymi dwoma skrajnościami.

Przemijamy – i to jest naturalne. Przemijamy, szybciej niż nam się wydaje. Ale to nie jest tak naprawdę smutne. Smutne jest to, kiedy ktoś nie umie żyć. Kiedy jest właśnie czas, by cieszyć się chwilą. Takie chwile zostają w nas potem, gdziekolwiek dalej nie pójdziemy. W naszej pamięci pozostają tamte mieszkania, stoły, rozbawieni goście… I nawet taki żyrandol. Choć fizycznie gdzieś się rozpłynie, jak wszystkie przedmioty, które gdzieś się powoli rozeszły – jeden po drugim. Nawet czasem nie pamiętamy gdzie i kiedy. Nie zauważyliśmy tego, że już ich nie ma.

Ale wszystko jest właśnie takie jakie byś powinno. To w ulotności i kruchości chwili – jest właśnie jej piękno. I jest w niej jednocześnie – …wieczność.

***

Nie myśl o kimś, jak o kimś głupim.
Pomyśl o nim jak o kimś nieświadomym, bo głupota zawsze wynika z nieświadomości.
Gdyby był świadomy – nie mówiłby w ten sposób, ani nie robił w ten sposób…

***

Kiedy gram – modlę się dźwiękami…

***

Przechodziłem dziś koło sklepu „Żabka”. Widziałem małego chłopczyka. Miał może cztery lata. Koło niego, na skrzynce (chyba osłonie z jakiegoś zaworu gazu) jego ojciec ustawił butelkę wódki,  i dwa napoje energetyczne. To dziecko stało zaraz obok tego. A ojciec, jak gdyby nigdy nic – rozmawiał przez telefon. Palił papierosa.

Bardzo małe dzieci przyzwyczajają się do widoku takich rzeczy. Dorośli je do tego przyzwyczajają. Alkohol staje się dla nich czymś zupełnie normalnym. Elementem ich otoczenia. Takim jak zabawki. Jak miś,… jak lalka. Jest częścią ich świata.

***

Nawet nie jesteśmy myślę do końca świadomi tego, konsekwencją ilu zmiennych jest nasze życie… Zmiennych tak wrażliwych, że czasem wystarczy delikatny podmuch wiatru. Prawie nie odczuwalny. I wszystko zmienia się w jednej chwili…

***

Zazwyczaj, to kilka czynników musi się razem zebrać, abyśmy byli gotowi odebrać jakieś dzieło.
To nie tylko dzieło samo w sobie, ale także wszystko to, co dzieje się wokół nas i w nas samych.
To zbieg różnych elementów które wydają się wręcz niesamowite i niepowtarzalne.
To pokazuje, jak wrażliwy jest to proces.
Wtedy właśnie zapamiętujemy film, książkę, muzykę… I cokolwiek innego…

***

Nie musisz być Amerykaninem, żeby czuć jazz…
Nie musisz być Hiszpanem, żeby czuć flamenco…

***

Myślę, że prawdziwy artysta – ma coś z duchownego. Jest kimś, kto poświęca bardzo dużo energii, czasu, i życia… – za możliwość kontaktu z tym, co jest wręcz mistyczne.
Myślę, że kiedy dotyka tej tajemnicy – ogarnia go wielka pokora. Podobna do tej, którą widać na twarzy obrazu Jana Matejki „Mikołaj Kopernik”.
To samo dotyczy myślę także ludzi nauki.

***

Flamenco, to niezwykła muzyka.
Bardzo mistyczna, a jednocześnie żywiołowa i dzika.
Istnieje w niej namiętność i modlitwa – jednocześnie.
Radość i cierpienie.
Spontaniczny i gwałtowny taniec, jak i głęboka refleksja.
Jest wszystkim tym, czym jest ludzkie życie.
To absolutnie niezwykłe połączenie bardzo skrajnych uczuć i emocji…
Żeby je grać – wystarczy tak niewiele.
Gitara, głos, dłonie do klaskania i stopy, pod którymi pali się ziemia.

I o to nagle, tworzy się misterium życia…

***

Zrealizuj swoje powołanie, jakkolwiek skromne.

I odejdź…

***

Podróże duchowe, to podróże wewnątrz siebie. Nie trzeba jechać aż do Tybetu, Indii, czy Japonii. Wystarczy usiąść w spokoju i odczuwać, …i myśleć…

***

Uważaj na to co mówisz. Twoje uszy słuchają Twoich ust.
Czasami zupełnie nieświadomie programujemy swoją podświadomość…

***

Jeżeli ktoś mówi, że ważne jest tylko to, co jest tu i teraz – tak naprawdę nigdy nie czuł tego co było tam i wtedy.
Gdyby to czuł, wiedziałby, że jest to ciągle żywe i ciągle prawdziwe. Dlatego, że jest w nas i tych, którzy przeżywali to wraz z nami.
I nie jest to tylko wspomnieniem. Jest czymś więcej. Jest jak energia, która powędrowała w przestrzeń.

***

Czasem, zamiast muzyki, warto posłuchać w ciszy swojego umysłu – i tego co ma do powiedzenia…

***

Ludzie często uważają, że bycie szczęśliwym jest najważniejsze. Oznacza to dla nich zazwyczaj stan radości i przyjemności. Ale taki stan przecież – nie może trwać ciągle. Mało tego – nie jest taki częsty… I co najważniejsze, nie zależy do końca od nich samych. A Jeżeli tak jest – to znaczy że to, co ktoś uznał za najważniejsze – nie zależy od niego. Jest zdany na łaskę i niełaskę losu, albo innych ludzi.

Mnie temat szczęścia nie zajmuje. Interesuje mnie natomiast cieszenie się życiem.
I co ciekawe, właśnie wtedy odczuwa się ten rodzaj dobrostanu, który jest prawdziwy i trwały.

***

Nie potrzebujesz ogrzewać się w niczyim ogniu.
Masz swój własny.
Możesz się tak ogrzać jedynie przez chwilę, żeby coś lepiej zrozumieć – i iść dalej, by ogrzewać innych.
Tych, którzy też tego będą potrzebować – zanim sami pójdą dalej…

***

Nie to – co miałem,
Nie to – co osiągnąłem,
ale to – co dałem…tak naprawdę jest ostatecznie istotne…

***

Do autobusu, którym jeżdżę – wchodzi czasem młoda matka z wózkiem. Obok niej wchodzi też mała dziewczynka. Ma może 5- 6 lat. Matka nie jest jeszcze do końca gotowa do swojej roli, bo jest zajęta bardziej telefonem – niż tym, co się dzieje z dziewczynką. Ta z kolei stara się być ewidentnie jak najdalej od matki. Czasami biegnie na pierwszy fotel, zaraz koło kierowcy. Wychyla się potem tylko nieznacznie, żeby sprawdzić co z matką. Wie dokładnie, na którym przystanku mają wysiąść. Wtedy zeskakuje szybko z fotela i idzie smutna …w milczeniu do wyjścia. Matka bierze ją dopiero wtedy za rękę.
Być może była samotną, młodą matką.  Może ktoś je porzucił…

Widziałem dokładnie tego samego dnia – także i inną scenę. Jeszcze młodsza matka od tej pierwszej (w innym autobusie, w innym mieście) – która wyglądała prawie jak większe dziecko. Miała dwójkę samodzielnie chodzących maluchów. Bardzo o nich dbała. Trzymała jednego z nich blisko przy sobie, a drugiego za rękę. Bardzo się martwiła, żeby któryś z nich się nie przewrócił w czasie jazdy.
Być może była samotną, młodą matką.  Może ktoś ich porzucił…

Bywa, że chłód emocjonalny i obojętność są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Bywa, że młoda kobieta zostaje sama. Podjęcie trudu opieki nad dzieckiem już jest godne podziwu. Czasem też matki, które same zostały porzucone – wyładowują potem swoją frustrację na dzieciach. Nie jest tak jednak zawsze. Nie jest tak, kiedy ktoś ma odwagę przerwać łańcuch chłodu, obojętności i wszystkich tych negatywnych uczuć. Kiedy, zamiast przekazywać to wszystko swojemu niewinnemu dziecku – da mu to, co ma w sobie najlepszego. Żeby jego życie było lepsze niż ich życie.
I to jest właśnie miłość…

***

Są takie kobiety, które myślą o mężczyźnie tylko wtedy – kiedy on jest obok nich…
Kiedy go widzą, mogą dotknąć.
Kiedy on je pociąga fizycznie.
Ale, kiedy tych mężczyzn nie ma obok – natychmiast o nich zapominają…

***

Pozostań spokojny, pośrodku chaosu (z japońskiej filozofii Ikigai)…
„Remain calm in the mid of chaos”

***

Idę wzdłuż płotu, w upalny dzień.
Po prawej stronie mam wielki teren, po nieistniejącej od dawna hucie „Jedność”.
Jest tu teraz mnóstwo dzikiej zieleni. Na rozgrzany chodnik gdzieniegdzie pada odrobinę cienia, od małych brzózek.
Tak idąc, wyobrażam sobie – jakby to było, gdybym szedł przez pustynię… ?
Szedłbym miarowym i wolnym krokiem, żeby rozłożyć energię życia na całą podróż.
Czy tak właśnie nie powinno się żyć w ogóle ?

Jaka to mądrość może się pojawić na tak prostym spacerze.
Ile mądrości odkryłem w tym i wielu innych miejscach mojego miasta, Siemianowice – nawet się stąd nie ruszając.
Przed minutą minąłem miejsce, w którym stała kiedyś Walentina Tierieszkowa – pierwsza kobieta w kosmosie. Lubię tam stawać wieczorem, …patrząc w gwiazdy.
Zaraz skręt w lewo, w Fitznerów.
A potem dalej – na „Złoty Róg”.

***

W życiu powinno się tak dawać, jak i brać.
Nie tylko dawać – ale także brać.
Nie tylko brać –  ale także dawać.
Niby takie proste – a jednak tylu ludzi popełnia te same błędy.
I w nadmiarze robią albo jedno, albo drugie…

***

Już sam proces tworzenia, powinien być dla Ciebie przyjemny.
Niech to już będzie Twoją nagrodą. Bo jeżeli dzieło (cokolwiek to jest) nie spotka się z jakimkolwiek odbiorem – przynajmniej Ty będziesz jedyną osobą, dla której miało to sens i było radością.
A to już jest bardzo dużo…

***

Jeżeli nie czerpiesz przyjemności z aktu tworzenia – Twoje dzieło nie będzie dawało przyjemności innym…

***

Kiedy napotykam na przeszkody, zawsze znajduje jakieś ciekawe rozwiązania.
Tak więc, paradoksalnie – przeszkody są dobre…

***

To twój czas.
Zrobisz z nimi to, co będziesz chciał.
Możesz pójść na spacer.
Możesz oglądać olimpiadę w Paryżu.
Możesz siedzieć na ogródku działkowym, ze znajomymi.
Możesz pójść na spacer do lasu.
Możesz grać na instrumencie.

Możesz przeżyć życie na tyle różnych sposobów.

A w tej jednej chwili – Ziemia okrąża słońce i przymierzyła już tak ogromną przestrzeń.
W tej krótkiej chwili, kiedy przeszedłeś z pokoju do kuchni.
Masz jedno życie i to Twój czas.
Od Ciebie zależy, co z nim zrobisz…

***

W pewnej książce, znalazłem kiedyś takie oto zdanie:
„Każdy człowiek jest tak szczęśliwy, jak myśli że jest…”
Nie pamiętam autora. Jednak to bardzo prawdziwe.

***

Czasami muzyka jest dla mnie – jak słodki deser…

***

Słuchanie muzyki, jak i granie muzyki – to cieszenie się chwilą.
Jednak, największą radością – jest spokój wnętrza…

***

Łucznik jest w pełni skoncentrowany na celu.
Jednak to nie sam cel jest istotą.
Istotą jest oddanie jak najlepszego strzału…

***

Czuj, jak artysta – myśl, jak naukowiec…

***

Znajdujemy odpowiedzi na swoje pytania – bardzo często w innych niż swoja domenach.
Więc baw się, ciesz, doświadczaj, odkrywaj, eksperymentuj.

A potem, wracaj – bogatszy, mądrzejszy, silniejszy, lepszy…

***

Myślę, że dla twórcy sam proces tworzenia jest niespodzianką, a często wręcz zaskoczeniem.
Z kroku na krok – odkrywa to, co sam chce zrobić.
Zaskakuje samego siebie.
A tam naprawdę – poznaje samego siebie.
I to jest dla niego przyjemne, odkrywcze, fascynujące…

***

Rób wszystko w swoim własnym czasie.
Nie wtedy, kiedy inni uważają że jest właściwy czas.
Masz swoje tempo.
To, kiedy nauczysz się mówić, chodzić, pisać.
Kiedy się ożenisz, kiedy będziesz mieć dzieci.
Kiedy zrobisz coś, co będzie dziełem Twojego życia.
Masz swoją, niepowtarzalną drogę.
Więc, nie porównuj się do innych…

***

Ludzie mają tendencję do niedoceniania wszystkiego co jest za darmo.
I tak jest z czymś tak ważnym, jak wiedza, książki, możliwość nauki i wszystko to, co dostajemy w szkole.
Tak jest też z poradami rodziców i najbliższych, którzy chcą dla nas dobrze.
Niejednokrotnie, dopiero po dłuższym czasie zaczynamy to doceniać…

***

Ktoś, kto nie ma kierunku swojego życia – ciągle wraca do przeszłości…

***

Analizowałem niedawno temu – w sposób metodyczny – różne okresy swojego życia. Różne miejsca, w których żyłem i różne działania, które podejmowałem. Analizowałem je w optyce tego, co dawało mi szczęście.  Okazuje się, że w każdym z tych szczęśliwych okresów – są elementy wspólne. Mianowicie, we wszystkich występowały: spokój wnętrza, to że pisałem, rysowałem, grałem na instrumentach, tańczyłem. No i oczywiście zawsze dużo rozmyślałem.

Zobaczyłem to bardzo wyraźnie, kiedy w Excelu stworzyłem tabelę. Te parę elementów było zawsze wspólnych. To pozwoliło mi zrozumieć lepiej, jakim jestem człowiekiem…

***

Jeżeli ktoś ma pracę, którą się cieszy – ma dużą szansę żyć długo…

***

Dobry dzień jest nie wtedy kiedy dużo osiągnąłeś, ale kiedy żyłeś dobrze…

***

Wszystko będzie tak jak powinno być.
Ty po prostu żyj – i o nic się nie martw…

***

To że ktoś się śmieje wcale nie znaczy jeszcze, że jego życie jest szczęśliwe.
Szczęście jest w sercu…

***

Czystość człowieka, jest elementem jego kultury.

***

Wszystko dąży do utrzymania równowagi.
Każda akcja wywołuje reakcję przeciwną.
Czym silniejsza akcja – tym silniejsza reakcja…

***

Mówienie jest również czynem…

***

Jeżeli ktoś dla siebie samego będzie surowy – będzie surowy także dla innych.
I odwrotnie.
Jeżeli ktoś dla siebie samego będzie łagodny – będzie łagodny także dla innych.
Sztuką jest umieć odnaleźć się pomiędzy dyscypliną a łagodnością.
Kiedy jednego, lub drugiego jest za dużo – zbaczamy z drogi…

***

A co, gdybym tak umarł dzisiaj..?
Tak niespodziewanie, zupełnie bez przygotowania.
Co zostawiłbym po sobie ?
Co po zostawiłbym w sercach ludzi, którzy mnie znali.

Wiem, że to dziwne – jednak, bardzo zasadnicze pytanie.
Warto je sobie czasem zadać…

***

Nigdy nie zapominaj, co jest tą jedną rzeczą, którą powinieneś w życiu robić.
O tym, co jest Twoją ścieżką.
Nie zdradzaj siebie.

Rób swoją jedną małą rzecz – ale rób ją codziennie…

***

„JESZCZE PRZED CHWILĄ… BYŁY ”

Zmywałem akurat naczynia.
Właśnie nuciłem „Yesterday” Paula McCartneya.
W którymś momencie – wyśliznęła mi się z ręki mokra filiżanka.
Szkoda, jedna z tych fajnych. Uderzyła też w inną, którą też bardzo lubiłem – z napisami w stylu country – „Sweet Home”.
Jeszcze rano piłem z jednej z nich kawę, z kafetiery. A z drugiej – kawę zbożową.
Po upadku, były całkowicie zniszczone…
Musiałem je wyrzucić na śmietnik.
Któż mógłby przypuszczać, że rano piłem z nich kawę po raz ostatni?

Tak też często jest w życiu.
Coś jest – i za chwilę tego nie ma.
I już nigdy tego nie będzie, chodź przed chwilą było tak – jak zawsze…
Taka jest natura rzeczy – i trzeba ją przyjąć, jako coś naturalnego.

Tak też jest z ludźmi.
Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy ich ostatni raz.

Dobrze jest tak się żegnać, jakby się miało już nigdy nie spotkać.
I tak witać, jakby się kogoś nie widziało całe wieki…

***

„JEST OK”

1 maj 2024 – święto
Siedzę przy stole i gram na swoim małym, zabawkowym pianinie.
Poznałem właśnie skalę dorycką… Od rana piszę, rysuję, gram.
Robię rzeczy, które ktoś inny uznałby za zupełnie bezużyteczne.
Właśnie – tym różnią się między sobą ludzie. Różne rzeczy uznają za ważne. Wyobrażam sobie, że na tych wszystkich ogródkach działkowych, których tu wokół nie brakuje – rozpalają właśnie grille, kroją ciasta, rozmawiają ze sobą, biesiadują… I to jest okej.

Ja w tym samym czasie gram skalę dorycką.
I to też jest okej.
Dla każdego jest miejsce w tym wielkim świecie…

***

Na wprost mojego okna rośnie piękna brzoza…

***

Zastanawiam się, czy przez życie można iść w jakiś systematyczny, planowy sposób – tak żeby to było jednocześnie zgodne z naturą.
Czy sztywne naginanie siebie do jakichś planów nie jest z nią sprzeczne ?
Czy powinniśmy słuchać uważnie muzyki wszechświata, która ciągle jest wszechobecna i reagować na nią z chwili na chwilę ?
Czy życie, to nie jest przypadkiem bezustanna kolizja różnych zdarzeń, spotkań myśli, …gdzie lekki podmuch wiatru, kieruje człowieka na zupełnie inne życiowe ścieżki ?

Być może, ta dobra ścieżka – jest gdzieś pomiędzy byciem miotanym bezustannymi inspiracjami,
a orientowaniem się w tym co się dzieje ?
Gdzieś tam pomiędzy – jest ta dobra ścieżka. Tak myślę.
Jest pomiędzy dyscypliną a umiejętnością zapomnienia się.
Bo cóż, kiedy życie pełne jest osiągnięć i zamierzonych sukcesów,… kiedy jest zupełnie bez smaku.
A to o czy ma smak – wiesz tylko Ty…

***

Zaczniesz naprawdę tańczyć, grać, pisać, rysować, myśleć – dopiero wtedy, kiedy staniesz się instrumentem Boga.
Będzie tak dopiero wtedy, kiedy pozwolisz się prowadzić dobremu Bogu.

Inaczej, będzie to jedynie przemieszczanie się na parkiecie,
bezładnie szarpanie strun,
kreślenie jakiś znaków, linii i plam na papierze.
Będzie jedynie bezładnym potokiem myśli, poganianych upływającym czasem…

***

Zarabianie – to tak naprawdę przelewanie pieniędzy z czyjegoś konta na Twoje.
Do tego to się sprowadza, w sensie czysto technicznym.
Wydawałoby się, że cała sztuka polega na przekonaniu kogoś do tego, żeby to zrobił – nie uciekając się do kradzieży.
I rzeczywiście, niektórzy są w tym bardzo dobrzy.
Czy patrzyłeś na to kiedyś w ten sposób ?

Ale myślę, że nie o to chodzi.
Zarabianie, to jest jedynie efekt uboczny.
Jeżeli w tym wszystkim nie będzie wartości – to będzie to bez sensu.

Byłoby – jedynie stratą czasu…

***

Lekarstwo na samotność – zajrzenie głęboko w siebie.
Tam jest Twój dom.
Tam nigdy nie jesteś samotny…

***

Gdybyś mnie zapytał – co ja robię… i po co to robię – nie zawsze potrafiłbym odpowiedzieć.
Czasami to jest jak dokładanie kolejnego, małego elementu puzzli do obrazu, który wciąż tworzę.
Jak kompletowanie czegoś, czego sam do końca nie rozumiem.
Jestem, jak wiedziony przez wewnętrzna intuicję.
Jakbym tworzył jakąś część obrazu, który tworzy się przez całe moje życie.

W którymś momencie – zaczynam go widzieć coraz wyraźniej.
I coraz lepiej rozumieć.
I podoba mi się ten obraz.
Teraz rozumiem, po co to robiłem…

Podejrzewam, że każdy tak ma.

***

Niezależnie od tego co robisz,
jeżeli to robisz naprawdę dobrze – masz duże szanse dobrze zarabiać…

***

Myśli prowadzą do emocji. Zastanów się najpierw nad swoimi myślami.
Emocje nigdy nie powstają same z siebie. Powstają z myśli.
Nawet jeżeli czas pomiędzy bodźcem a reakcją emocjonalną jest bardzo krótki, to ma to związek z wcześniej przyjętym sposobem myślenia i wartościowania, który jest zapisany w naszej podświadomości…

***

Dobry punkt wyjścia do szczęśliwszego życia – dobrze się wyspać.
To nic nie kosztuje, a drastycznie zmienia wszystko.
Naszą jakość myślenia, zapamiętywania i poziom szczęśliwości…

***

Wiem, że Bóg jest dobry. Więcej o nim nie wiem.
To co wiem – wynika z mojego osobistego doświadczenia.
To wszystko.

***

Dopiero z perspektywy czasu można ocenić czy coś było, dobre czy nie…

***

Kiedy życie jest zbyt rozsądne – to co to za życie…

Trzeba umieć odnaleźć balans pomiędzy dyscypliną a umiejętnością zapomnienia się. Jakże potrzebną.  I to nie od święta, ale każdego dnia – choć na chwilę…

To jest jak spacer po linie.

***

Mam kolegę chorego na Parkinsona.
Zachorował w młodym wieku.
Łapie życie tam, gdzie jest.
I tak, jak może.
Nie czeka…

I czegoś się można od niego nauczyć.

Śpi, kiedy przychodzi sen, bo nie zawsze może zasnąć.
Robi to, co czuje że powinien robić – właśnie teraz.

A czas płynie dla niego, w jego własnym rytmie.

***

Jeżeli ktoś potrafi żyć tak, że utrata jego wszystkich materialnych i niematerialnych własności, nie tylko nie jest go w stanie pokonać, ale nawet nie jest w stanie zburzyć jego spokoju umysłu – to jest to ktoś bardzo silny.

Jego dotyka jedynie utrata najbliższych…

***

Jeżeli chcę spojrzeć za siebie – nie odwracam się, ale używam oczu wyobraźni…

***

Są ci, którzy niszczą
i ci, którzy budują.
Są ci, którzy myślą tylko o sobie
i ci, którzy myślą także o innych.
Taki tworzymy świat, w jakich proporcjach są ci ludzie w danym miejscu…

***

Wysiadam codziennie na przystanku przed klubem tańca w Katowicach. Widzę, jak za wielką, szklaną ścianą, po drugiej stronie ulicy – tańczą ludzie.

Nie słyszę muzyki. Dla obserwatora z zewnątrz – to widok obracających się i podskakujących postaci.

To muzyka – czyli tak naprawdę wibracje, rezonans i energia – tłumaczą wszystko…

***

W procesie twórczym najważniejsze jest ostatnie dotknięcie twórcy. Dziełem może być cokolwiek. Praca naukowa, czy artystyczna, tekst, itd. Cokolwiek to jest…
Wtedy, wszystko tworzy się w ostatecznie w tej jednej chwili, mimo tego że przygotowania trwały czasem bardzo długo.
Dopiero wtedy dzieło jest skończone. To właśnie wtedy początkowa koncepcja – łączy się z końcową. W ostatnim dotknięciu twórcy. To błysk… – jak powrót w czasie, do początku.
Jakby początek był jednocześnie końcem.
Jak przejście przez dwa odlegle punkty linii czasu –  w jednej ze scen filmu „Interstellar”. Przez złożenie czasu,… jak kartki papieru.
I to samo dzieje się także w umyśle i sercu odbiorcy tego dzieła. W jednej chwili odbiorca zaczyna rozumieć i czuć to, co twórca.
Nawet, kiedy twórcy już dawno nie ma na Ziemi, w fizycznej postaci.
Porozumieli się…

***

Siedzę i rozmyślam…
Nigdy nie wiem, gdzie dzisiaj zaprowadzi mnie mój umysł.
Ale wiem, że zawsze prowadzi mnie dobrze…

***

Ty – jest tym, co robisz w sposób świadomy i celowy…

***

Każda biblioteka jest rodzajem świątyni – nawet jeżeli jest bardzo mała.
Jest świątynią nauki, kultury i sztuki.
Gromadzi różnych ludzi, poszukujących tych wartości…

***

Jeżeli coś wyrwie się z kontekstu – to zaczyna to być sztuczne. I nie dotyczy to tylko rozmowy.
Zauważyłem np. w rysunku – że jeżeli występuje jakaś postać, ale nie ma wokół niej otoczenia – to ta postać staje się sztuczna, …zawieszona w przestrzeni.
To dlatego, że w rzeczywistości takie sytuacje nie występują.
To, jak światło pada na jakąś postać, czy obiekt – zależy od otoczenia tej postaci, od odbić światła od wszystkiego wokół.
Wszystkie te elementy stanowią zespół współzależności.
Dopiero kiedy je uwzględniamy – stają się zrozumiałą i spójną całością…

***

Mimo wszelkich podobieństw – zadziwiające jest to, jak bardzo każdy dzień jest inny…

***

Podział na dyscypliny naukowe jest sztuczny.
Wprowadziliśmy go po to, żeby ogarniać lepiej pewne mniejsze fragmenty rzeczywistości.
Jest jednak tak, że nauka jest całością.
Wszystkie dyscypliny się uzupełniają.
Rozumieli to dobrze Ludzie Renesansu, czy starożytni myśliciele.

Wskutek naszych ludzkich ograniczeń musimy tak właśnie postępować.
Ciągle tworzymy nowe poddziedziny, a pewne inne – łączymy.
To tak, jak klawisze na klawiaturze fortepianu – pewne są bliżej, a pewne dalej. Jednak wszystkie tworzą cały instrument.
Wszystkie dziedziny tworzą jeden wielki obraz współzależności…

***

Pierwszy etap leczenia – natychmiast przestać przyjmować truciznę.
Cokolwiek to jest.
Potem wszystko inne…

***

Całe dzieło Twojego życia – Ty…

***

Tak niewiele jak to konieczne – ale nie mniej.
Ta dość uniwersalna zasada, sprawdza się w wielu dziedzinach życia…

***

Przeanalizowałem kiedyś różne okresy swojego życia i zauważyłem, że kiedy byłem naprawdę szczęśliwy – robiłem zawsze te cztery rzeczy: tańczyłem, pisałem, rysowałem, i grałem na instrumentach.
Jedno natomiast robiłem zawsze – rozmyślałem.

***

Uczenie się, ale bez odpowiedniego czasu na osobiste przemyślenia – nie ma większego sensu.
Staje się jedynie bezmyślnym powtarzaniem…

***

Jeżeli chcę spojrzeć za siebie – nie odwracam się, ale używam oczu wyobraźni…

***

Ze sztuką nigdy nie czułem się samotny.
Z filozofią nigdy nie czułem się samotny.
Obie zabierają mnie w piękną podróż…

***

Filozofia jest matką wszystkich nauk i ma bardzo wiele córek.
Ma jednak jedną siostrę.
Ta siostra nazywa się – Sztuka.

Obie nawzajem się uzupełniają.
Jedna nie pozostaje nad drugą.
Są obok siebie.
Jedna jest tam – gdzie nie sięga druga.

Każdy, kto zajmował się głębiej filozofią – zaczynał rozumieć znaczenie Sztuki.
I każdy, kto zajmował się głębiej sztuką – zaczynał rozumieć znaczenie Filozofii.

Mają one jedną matkę – nazywa się Miłość…

***

Możesz okłamać wszystkich, ale nie samego siebie…

***

W przyrodzie nie istnieją dwie takie same rzeczy.
Nie istnieją dwa takie same zdarzenia.
Istnieją jedynie rzeczy i zdarzenia łudząco podobne…

***

Jak się chwilę zastanowię – to dochodzę do wniosku że najpiękniejsze dni w moim życiu były zupełnie nieplanowane.
Były to dni, w których pozwoliłem się prowadzić jakiejś dobrej sile… – z kroku na krok.
To te właśnie dni zapamiętałem najlepiej i najgłębiej…

***

Jedną ze słabości (a więc i pułapek) ludzkiego umysłu jest to, iż zakładamy intuicyjnie – że zjawiska mają charakter liniowy.
To znaczy (w uproszczeniu), że czegoś jest proporcjonalnie więcej – jeżeli czegoś innego jest więcej.
Tymczasem, bardzo często tak nie jest.
Wiele zjawisk ma charakter logarytmiczny, wykładniczy, bądź mieszany…

***

Każdy ruch wynika z ruchu wcześniejszego.
Podobnie jak w tańcu – gdzie zmiana wektora ruchu, jaka jest w naszej gestii, wykonywana jest w sposób płynny i piękny.

We wszystkim innym, co robimy – także należy zmieniać wektor ruchu łagodnie i harmonijnie.
Inaczej tracimy jedynie niepotrzebnie energię, oraz doprowadzamy do napięć, jakich można było uniknąć.
Wszystko wynika z czegoś.
Trzeba nauczyć się rozumieć zasady ruchu i zmian…

***

Ilu niezwykle zdolnych ludzi – zniszczyło się przez nałogi i wszelkiego rodzaju uzależnienia…

***

Zrób to, co najlepiej jest zrobić właśnie w tym momencie.
Cała sztuka polega na tym, żeby umieć wyczuwać – co to jest.
Aby umieć płynąć zgodnie i w przyjaźni z rzeką czasu.
A nie – w poprzek, lub przeciw niej…

***

Każde kino jest świątynią sztuki…

***

Do miłości nie trzeba dojrzewać. To uczucie naturalne. Jeżeli kochasz – już jesteś dojrzały do miłości…

***

„Czasem największe rzeczy – powstają tuż przed zachodem słońca”

Tak łatwo przychodzi mi często marnować czas. A przecież nawet w ciągu sekundy – słońce potrafi przemierzyć na nieboskłonie spory dystans (choć w rzeczywistości to ruch ziemi).
Choć tego nie widać ludzkim okiem, to jednak tak jest. Astronomowie mierzą ruch obiektów bez żadnych problemów. Sekunda w Astronomii – to bardzo dużo. Jednak dla nas, ludzi – praktycznie pomijalna wartość.

Czasem, kiedy ma się pod zachód słońca – spojrzę na nie raz jeszcze. Wiem, że kiedy wrócę za chwilę z łazienki – może go już nie być. I ma się wrażenie, że im bliżej zachodu – tym szybciej biegnie po niebie.
Jakby czas przyspieszał wtedy.

Kiedy wróciłem z łazienki – zobaczyłem jednak jeszcze ostatni promyk światła, tuż nad budynkiem.

Aż trudno się oprzeć porównaniu tego ruchu słońca do ludzkiego życia.
Do godziny 12:00 biegnie raczej wolno – to pierwsza połowa.
Ma się wrażenie, że mamy go całe mnóstwo.
Ale potem, od godziny 12:00 – nie wiadomo gdzie umyka.
I tak, orientujemy się że jest już popołudnie. I że wkrótce będzie wieczór. To moment refleksji. Przynajmniej dla mnie.

Czasem próbuję jeszcze gonić dzień…

Wreszcie, słońce zaczyna zachodzić. Dzień się kończy.
Jeżeli czegoś się nie zrobiło – trudno jest to nadrobić.

Myślę jednak, że jeżeli to jest ważne – trzeba próbować.
Nigdy nie należy się poddawać, jeżeli coś jest dla nas naprawdę istotne.

Czasem największe rzeczy – powstają tuż przed zachodem słońca…

***

Czy naprawdę zrobiłeś wszystko, co mogłeś w tych warunkach, w których byłeś?
Jeżeli uczciwie możesz odpowiedzieć, że „tak” – to wszystko jest w porządku.
Zrobiłeś swoją część.
Reszta nie zależy od Ciebie.
Nawet, jeżeli nic z tego co próbowałeś robić się nie udało.

Tak więc zrób co należy do Ciebie i odejdź.
Reszta niech się dzieje…

***

Był taki czas, że postanowiłem ponownie odwiedzić dom Wojciecha Kilara (polskiego kompozytora muzyki filmowej, którego lubię).
Byłem niedaleko. Poszedłem przez park Kościuszki.

Wojciech Kilar, powiedział w jednym z wywiadów coś w rodzaju: ” …życie jest zbyt piękne żeby ćwiczyć grę na instrumencie. A ja lubię porozmawiać z żoną, pospać dłużej, pobawić się z kotem…”
Nie pamiętam dokładnie tych słów, ale taki był ich sens.
On to rozumiał.
To tak, jakby pisanie muzyki było dla niego dodatkiem do tego wszystkiego, co ważne.
A przecież tworzył tak piękne rzeczy, że można by odnieść wrażenie, że pracuje nad nimi od rana.
I, że to im oddaje z siebie najwięcej.

Od nas zależy, na co przeznaczymy swój czas życia.
Te chwile, które przeznaczamy na to co dla nas ważne – zamykają się w jakiejś przestrzeni i czasie.
Jakby niosły się dalej. Może gdzie indziej… ?
Jak echo…
Nie były zmarnowane.
Były wykorzystane najpiękniej, jak można je było wykorzystać…

***

Nie może być dobrym człowiekiem ktoś, kto nie kocha samego siebie.
A to dlaczego, że żeby być dobrym dla innych, trzeba umieć być dobrym także dla człowieka, który jest zawsze z nami.
Czyli siebie samego…

***

Jak się okazuje w praktyce człowiek musi mieć świadomość końca.
A przynajmniej ja – na pewno.

Cokolwiek to jest – praca, rozrywka, życie…
Musi wiedzieć, że kiedyś będzie ostatni raz.
Inaczej marnuje czas w ilościach nieprawdopodobnych.
Czasem, przestaje znać umiar.

Sam jestem tego najlepszym przykładem.
Zabieram się do pracy zawsze na ostatni moment.
Zawsze wszystko lekceważę do ostatniej chwili.
Do chwili, kiedy wiem, że to rzeczywiście ostatnia szansa.

Do tego momentu, będę się bez umiaru bawić życiem.

I tak jest zawsze.
Jestem mistrzem świata w oszukiwaniu samego siebie…
Wyjątkowo przebiegłym mistrzem.

Nie wiem, czy ktoś byłby w stanie mi dorównać…

***

Z powodu bardzo ograniczonej długości mojego życia – mogę jedynie skupić na niewielkim fragmencie rzeczywistości, który próbuję przestudiować.

Często wracam do tych samych elementów wielokrotnie, próbując je jeszcze lepiej zrozumieć – w różnych momentach mojego życia.
Jeżeli są tymi, które odkryłem i uważam za wartościowe – chętnie do nich wracam.
Stanowią więc także i moją historię.
To nie oznacza, że jestem całkowicie zanurzony tylko w tym jednym fragmencie.
Obserwuję ciągle możliwie najszersze (jak mogę) spektrum Życia, Świata, siebie samego.
Niemniej, mogę zobaczyć tylko bardzo niewiele rzeczy.

Często więc wracam do tych samych książek, filmów, muzyki, …i tak dalej.
Robię to w sposób całkowicie świadomy.
Jeżeli odnajduję jakiś nowy element i wiem (a raczej przeczuwam intuicyjnie), że jest on częścią mojej układanki – podążam za nim i włączam go do tego zbioru.
Ale też chętnie wracam do rzeczy wcześniej odnalezionych jako bardzo wartościowe. Aby je jeszcze lepiej zrozumieć i poczuć…

Myślę, że każdy tak ma – choć na różne sposoby.

***

Zastąpiłem słowo „Pracuję” – słowem „Pomagam”.
To naprawdę dużo zmienia…

***

Można być człowiekiem i duchowym – zupełnie nie będąc religijnym…

***

Zrelaksowany, spokojny, łagodny.
Płynny w swoich ruchach.

Jednak zawsze bardzo energetyczny wewnątrz.
Jak sprężyna, pełna kinetycznej energii.
Jest zawsze gotowa, choć pozornie uśpiona…

Taki właśnie powinien być mężczyzna.

***

Mówią: „Słuchaj dwa razy więcej, niż mów”.
Nigdy się z tym nie zgadzałem.

Nie jest dobrą rozmową ta, w której jedna strona dużo więcej słucha i zadaje pytania.
To nie jest prawdziwa interakcja z drugim człowiekiem.
Tego typu rozmowa – ma zupełnie inną nazwę…, i nie należy do przyjemnych.

Czasem, zorientujesz się w tym dopiero po jakiejś chwili.
Lepiej na to uważać.
Prawdziwa interakcja, to wymiana myśli i uczuć – na równym poziomie z drugą osobą…

***

Jakże częsty błąd – nie docenianie siły ludzkiej głupoty…

***

Kiedy się zacznie myśleć w kategoriach energii i czasu (a nie pieniędzy) – wszystko się zmienia.
Zmienia się hierarchia wartości zasobów.
A co za tym idzie bardzo wiele rzeczy, które z tego wynikają, jako naturalne następstwo…

***

Myślenie zbytnio o przyszłości – tworzy niepokój wnętrza…

***

Jestem niesłychanie leniwy, ale wytrwale nad tym pracuję – cały czas…

***

Jeżeli będziesz ciągle próbował przesadzać drzewo – nie urośnie.
Nie rozwinie się.
Nie stanie się tym – czym mogłoby się stać.

Drzewo potrzebuje czasu, spokoju, stabilizacji.
Podobnie człowiek – dopiero mając to wszystko, stanie się najlepszą wersją samego siebie.

Zbyt duża ilość podróży, zmian, wyzwań, niepokojów, a nawet nauki – działa na człowieka negatywnie.
Lecz kiedy odnajdzie się właściwy balans – gdzie przeważająca ilość czasu to spokój i stabilizacja, wtedy człowiek zaczyna się rozwijać.
Wystarczy spojrzeć na małe dziecko i widać wyraźnie, w jakich warunkach rozwija się najlepiej.
Dorośli ludzie nie są wcale bardzo różni.
Tylko często o tym zapominają.

***

Pieniądze nie dają szczęścia, ale ich niedostatek może być źródłem wielu nieszczęść…

***

Charakter człowieka jest ważniejszy niż jego wiedza i umiejętności…

***

Od kiedy patrzę na ludzi tak jak na braci i siostry – dużo się zmieniło.
I nie ma to związku z żadną religią.

Wszyscy mamy to samo źródło.
Nauka to potwierdza.
Bardzo odległe źródło…,
ale jednak to samo.

Jestem teraz o wiele bardziej wyrozumiały.
Wiem, że ten jest zagubiony, a tamten jeszcze nieświadomy.
Jednak to moje siostry i bracia…

***

Każdy z nas ma tylko jedno życie.
A tak łatwo je zmarnować…

***

„Bądź jak woda – bądź jak powietrze”

Bruce Lee powiedział kiedyś – Bądź jak woda…
To starodawna, Chińska myśl – która wywodzi się z Tao.

Wiele o tym myślałem… Mówił o tym, że woda przyjmuje kształt naczynia, będąc w swojej istocie bezkształtna.
Poniekąd jest to także podejście, polegające na dostosowaniu się do warunków, a nie dostosowywaniu warunków do siebie. To zasadniczy zwrot w sposobie myślenia.

Zdecydowana większość osób robi jednak odwrotnie. Filozofowie stoicy głosili podobnie. Mówili – „Nie usiłuj naginać biegu wydarzeń do siebie. Naginaj siebie do biegu wydarzeń – a będziesz szczęśliwy”.

Rozmyślając o tym – w swoich rozważaniach poszedłem nawet dalej. Porównanie do wody – zastąpiłem porównaniem do powietrza. Woda wciąż jest „jakaś”. Choć w swojej naturze jest delikatna i miękka, a przez to niezwyciężona – to wciąż jest „jakaś”. Widać ją.

A co, gdyby stać się niewidocznym? Mieć wszystkie wspomniane wcześniej własności wody, jednak nie dawać nawet odczuć swojego istnienia. Przynajmniej do pewnych granic.
Czy takie porównanie nie byłoby czymś jeszcze doskonalszym?
Powietrze nie daje się zamknąć w żadnym pojemniku. Będzie tak w nim, jak i poza nim. Jest wszechobecne.

– Co za absurd – powie ktoś – przecież trzeba być „jakimś”, żeby w ogóle być.

Choć to tylko gra słów, to może jednak jest tym porównaniu do powietrza jakaś prawda ? Głębsza. Może wcale nie musimy starać się na siłę być „jacyś”, żeby żyć dobrym życiem ?
Może to poczucie przezroczystości dla innych ludzi – tak naprawdę jest wyzwalające.

***

Nie chcę płacić swoim czasem za złoto…

***

Wszystko z umiarem.
Nawet przyjemność w nadmiarze – zaczyna przeradzać się w cierpienie…

***

Siemianowice Śląskie
„Notatki”
Przeglądałem dziś notatki ojca. Kartki zapisane w zeszytach. Dużo notatek. Głównie dotyczących programów komputerowych. To go interesowało.
Jako dziecko, oglądałem uważnie różne teksty, które pisał. Podobał mi się jego odręczny charakter pisma. To mówi dużo o człowieku. Myślę, że odzwierciedla jego kulturę i budowę wnętrza.
Charakter pisma ojca był bardzo techniczny, pochylony na 75 stopni.  Litery równe, męskie, szybkie – prawie wojskowe.
Czytało się to pismo dobrze.

Pamiętam, jak wspominał kiedyś, że w wojsku w czasie nocnych dyżurów w jednostce lotniczej – ćwiczył kaligrafię, żeby nie zasnąć. I to mu pozostało.
Z natury był leworęczny, ale w szkole podstawowej zmuszano go do pisania prawą ręką. Rezultat był taki, że mógł pisać obiema – praktycznie zamiennie.

Oglądając dziś po latach jego litery, widzę jak optymalizował każdą z nich. Pewnie przećwiczył mnóstwo rodzajów pisma. Wiem, jak myślał.  Rozumiem go.
Wiem, dlaczego pisał je właśnie tak – a nie inaczej. Wiem, co było powodem. Doskonalił je i upraszczał. Taki też był, jako człowiek.
Miał cechę bezustannego doskonalenia rzeczy. Wiele mnie nauczył.

Dziś moje litery są zadziwiająco podobne do jego.
Tyle lat poszukiwałem, jak szybko i estetycznie pisać dość trudną literę „W”.
W jego notatkach – właśnie znalazłem rozwiązanie. On rozwiązał problem płynnego prowadzenia ręki w pisaniu tej litery, poprzez niemalże eliminację lewego „V”. Genialne.
Od teraz, …tak będę je pisać.

***

Zauważyłem, że dobrze muzycy – potrafią grać z innymi muzykami.
Słuchają uważnie tego, co się dzieje w zespole.
Są bardzo skupieni i czujni na to, co rozgrywa się na scenie… tu i teraz.
Reagują na zmiany i niuanse.
Nie tracą kontroli nad rozwojem utworu.
Są częścią większej całości – częścią wielkiej, wspólnej muzyki.
Nie chcą zdominować innych, pomimo ich wielkiego talentu.
Taki jest np. Mark Knopfler – gitarzysta grupy Dire Straits.
Ilekroć go słuchałem – zauważałem tę piękną cechę.
Słuchając ich muzyki – nie sposób tego nie zauważyć.

Rozmowa z innymi ludźmi, jest trochę jak granie w orkiestrze.
Czasami to większa orkiestra.
Czasami trio, kwartet, kwintet, sekstet, itd…
A czasami tylko duet.
To zwłaszcza duety są piękne.
To właśnie wtedy można się zbliżyć najbardziej.

Chodzi o to, żeby zachować właściwe proporcje dźwięków i instrumentów w utworze.
Jeżeli ktoś będzie cały czas starał się być solistą i będzie zagłuszać innych – to oni nie będą mieli przyjemności grania z nim.
A ostatecznie także i on nie będzie chciał grać z nimi.
No i oczywiście – bardzo ucierpi na tym sama muzyka.

Ale jeżeli ktoś zrozumie, że jest częścią większej orkiestry, i że każdy instrument ma swój czas i miejsce – wtedy wszystko będzie dobrze…

***

Szczęście, to krótkie chwile pomiędzy pożądaniem jednego i drugiego.
Dlatego jeżeli chcesz być szczęśliwy prawdziwie – kluczem jest przestać pożądać…

***

Kopię szyjkę od butelki po piwie – na bok chodnika, żeby nie najechał na nią żaden rower.
Dochodzę do prostego wniosku, że na świecie są tak niszczyciele – jak i twórcy.
Jedni myślą tylko o sobie.
Drudzy myślą także o innych…

***

Ludzie przywiązują tak dużą wagę do swoich ziemskich spraw, jakby to był jedyny i najważniejszy teatr zdarzeń…
Troszczą się o swoją ważność, hierarchię, dokonania, realizację jakiś celów. Albo też o rzekome  „nie zmarnowanie życia”.
Wreszcie, troszczą się o pamięć o nich samych i o to, co miałoby się wydarzyć po ich śmierci.
Ponadto, wszędzie w tym jest jakiś rodzaj walki, rywalizacji, porównywania się do innych.

A przecież… – nie było ich, zanim się pojawili na ziemi.
I nie będzie ich,… kiedy odejdą.

Czy rzeczywiście, nasze ziemskie życie jest jedynym i najważniejszym teatrem zdarzeń?

***

Dzieła, które tworzymy – są wyrazem naszej naszego człowieczeństwa.
My sami – jesteśmy jednak tworami natury.
Tak więc, nasze dzieła – nie powinny być szkodliwe dla natury…

***

Jeżeli coś jest genialne, proste i jednocześnie łatwo wykonalne – staje się bardzo szybko popularne…

***

Myśląc i koncentrując się na szczególe – nie zapominaj o ogóle.
Myśląc i koncentrując się na ogóle – nie zapominaj o szczególe.

***

To samo może być dobre i złe jednocześnie.
Wszystko zależy od różnych czynników – jak na przykład od ilości, czy okoliczności…

***

Czemu miałbym gonić za szczęściem, skoro czuję się świetnie tak jak jest… ?

***

Obserwując ludzi, można odnieść czasem wrażenie, że szczęście to dla nich – to krótka chwila, pomiędzy tym, kiedy kończy się jedno zaspokojone pożądanie – a już zaczyna następne.
To tylko chwilowy brak potrzeby zmiany stanu, w którym ktoś się znajduje…

***

Człowiek zaczyna działać kiedy pożąda, cierpi, jest czegoś bardzo ciekawy, albo też czegoś się boi.
Bywa też jednak, że jest to powód wyższego rzędu.
Jak pokazuje doświadczenie – jest nieporównywalnie rzadszy…

***

Filozofia jest ponad religiami.
Filozofia jest umiłowaniem mądrości.
Filozofię się odkrywa – a nie tworzy.
W obliczu nowych odkryć i faktów – filozofia się wzbogaca i konfrontuje sama z sobą.
Wreszcie – podlega wskutek tego modyfikacji – i jest to jak najbardziej pożądane.
Tam gdzie z filozofii stara się zrobić religię – następuje koniec filozofii…

***

Nie chcę być wyjątkowy.
Chcę być jedynie człowiekiem…

***

A co gdybym tak umarł dzisiaj ?
Tak niespodziewanie, bez przygotowania.
Co pozostawiłbym po sobie ?
Co pozostawiłbym przede wszystkim w sercach ludzi, których znałem ?
To właśnie jest zasadnicze pytanie…

***

Czuj, jak artysta – myśl, jak naukowiec…

***

Nawet jeżeli żyłeś tylko chwilę – byłeś i jesteś częścią naszej wielkiej, ludzkiej rodziny… (refleksja nad życiem dzieci, które odeszły zbyt wcześnie)

***

Naprawdę daleko – możesz dojść tylko sam.
Ta droga wymaga dużo odwagi…

***

Zaczynam się zastanawiać – czy natura świata nie jest po prostu iteracyjna ? Czy nie jest wynikiem kolejnych prób (iteracji). Jeżeli są pomyślne – następuje kolejny krok, a po nim kolejna próba (iteracja). I w ten sposób wszystko postępuje do przodu nie wskutek wcześniejszego planu czy większego zamierzenia, ale po prostu wskutek małych mikro-sukcesów. I w ten oto sposób powstają całe ścieżki rozwoju, życia, historii…

Żyłeś mądrze, jeżeli umiałeś się cieszyć życiem każdego dnia.
Nie czekając na potem.
Nie czekając na życie po śmierci.
Nie czekając na nic.

Dobrze wykorzystałeś dany ci czas.
Nie musisz niczego żałować.
Odejdziesz w wewnętrznym spokoju…

***

Dostosuj tempo swojego życia do swojej natury i swoich możliwości…

***

Rozwiązania najprostsze są najbardziej naturalne…

***

Wybieram okna zawsze na południe.
Bo jestem mężczyzną, który patrzy w słońce…

***

W muzyce jest jakaś filozofia – czuję to, ilekroć dotykam strun, lub klawiszy…

***

Idź za głosem własnego rozumu i własnej intuicji.
W razie porażki – nie będziesz przynajmniej czuł się tak, jakbyś zdradził samego siebie…

***

O ile to możliwe i rozsądne – bądź jak najbardziej samodzielny…

***

Żyj tak, abyś swój model życia mógł polecić każdemu…

***

Rób w życiu to, co wychodzi ci najlepiej.. wtedy i Ty będziesz się cieszył – I świat będzie się cieszył…

***

Jeżeli coś bierzesz – lepiej weź mniej, niż za dużo…

***

Bądź przygotowany na najgorszą ewentualność, ale zrób wszystko aby miała miejsce najlepsza…

***

Bierz od życia to, co ma najlepszego i dawaj w życiu to, co masz najlepszego w sobie…

***

Traktuj samego siebie jak gościa na tym świecie.. nie bądź zbyt poważny…

***

Nie żyj z zasadami, ale korzystaj z nich – aby ci służyły…

***

Zawsze, kiedy widzę młodych ludzi przy pracach nie wymagających prawie żadnych umiejętności – czuję smutek…

Próbuję pisać. To mój jedyny sposób na czas, który tak szybko przemija…
Inaczej, nie zdążyłbym chyba zrobić nic.

Słuchać uderzeń zegara na kościelnej wieży – tyle razy, ile jest mi dane.
I nie spieszyć się nigdzie, choć nie zwlekać z niczym…
(14.04.2001, Siemianowice 27go Stycznia)

***

Dzięki miłości stajemy się lepszymi ludźmi.
Po tym ją poznać…

***

Ludzie, którzy lekceważą historię, lekceważą też przyszłość.
Wszystko z czegoś wynika.
Dziś z wczoraj, a jutro z dziś.
Historia lubi się też powtarzać.
Oto dlaczego…

***

Na dobrą sprawę pieniądze leżą wszędzie.
Nie zarabiają ich tak naprawdę jedynie ci, którym nie chce się ich zarobić.
Znajdują 1000 wytłumaczeń – dlaczego nie mogą.
Tak jest prościej…

***

Miłość bez seksu przetrwa.
Seks bez miłości – nie.

***

Jeżeli przeszłość nic dla Ciebie nie znaczy – jak mogę uwierzyć Ci na przyszłość…

***

Słowo użyte we właściwy sposób – jest najcięższą z broni…

***

Muszę na parę dni wyjechać z Ustronia.
Niesamowite to uczucie – tęsknić za przyjazdem do miejsca, w którym właśnie jestem…

***

W przekazie sztuki, czy też myśli – odbiorca jest w połowie twórcą…

***

Słowo pisane i mówione są najbliższe naszego sposobu myślenia.
Myślimy słowami…

***

Zrobić ile się da.
Przynajmniej spróbować.
Bo nie spróbować i poddać się – to chyba najgłupsza rzecz.
A potem wielki żal do siebie samego – przede wszystkim.
…na lata.
(Zeta Park Ustroń 13 wrzesień 2018)

***

„Zmiany”

Zmiana to jeden z dwóch stałych elementów mojego życia.
Drugim jest moja rodzina – syn i żona.
Widać urodziłem się pod gwiazdą zmiany.
Są ludzie, którzy całe życie są w jednym miejscu.
Czasem może dwóch.
Ale nie ja…

***

Łatwo sobie zrobić porządek w tym, czego naprawdę potrzebujemy z rzeczy materialnych. Wystarczy wyobrazić sobie, że jesteśmy na bezludnej wyspie… sami.
Czy naprawdę potrzebujemy tych wszystkich przedmiotów ?
Czego nam rzeczywiście potrzeba w takiej sytuacji?

A z rzeczy niematerialnych… ?
Niektórzy ludzie robią coś dla widowni, która uch oklaskuje.
A co, kiedy nie byłoby tej widowni ?
Byłbyś sam na bezludnej wyspie.
Co robiłbyś wtedy – z własnej i tylko własnej potrzeby ?

***

Nasz dom jest w nas.
Wszystkie piękne chwile.
Smak świątecznego ciasta.
Wspomnienia najbliższych…
Wszystko, co nas tworzy – jest wewnątrz nas.
I zawsze możemy do tego wracać.

***

W każdej istocie jest wola życia, bez względu na wiek człowieka, zwierzęcia, rośliny. Wszyscy chcemy żyć…

***

Piękne jest to, co ma element dobra, choć czasem nie widać tego bezpośrednio…

***

„Tango Libre”

W wyobraźni gram z dziadkiem  „Libertango”.
On na swoim ukochanym akordeonie.
Ja na gitarze.
On gra linię melodyczną.
Ja – akompaniament.
Obaj czujemy ten szyk, …szarm.
Mamy na sobie białe koszule, z podwiniętymi rękawami (jak robił to dziadek).
Czarne szelki – klasyczne, retro.
Przez firanki wpada letnie słońce, zachodzące nad Chorzowem
– ale wciąż jeszcze mocne.
To ten moment, kiedy w pokoju dziadków jest mnóstwo kolorów.

Gramy siarczyście.
Niesie nas Piazzola.
Babcia zaraz wejdzie z herbatą.
Michałkowice, czy Buenos Aires – to już tylko kwestia wyobraźni…

(Ustroń Zeta Park 20 sierpień 2018)

***

„Zrozumienie”

Nawet, kiedy mówimy w tym samym języku – tak trudno nam się zrozumieć.
Potem tak szybko się zniechęcamy …i rozchodzimy.
Często, nie próbując nawet ponownie.
Czasem, decyduje o tym szczegół, …drobiazg.
Czasem…, niepotrzebne emocje.
Każdy tak naprawdę chce dobrze.
Ale scalić to, czego chcemy – w jedno… nie jest łatwo.
Powiedzieć rzeczy trudne – możliwie prosto.
Zachęcić do działania we wspólnym celu.
To prawdziwa sztuka.
Codziennie widzę, jakie to trudne.

***

 

„Kawa ”

Kawę kojarzyłem w dzieciństwie mocno dorosłością i z odświętnością.
Z Iwoną zaczęliśmy pić kawę wraz z naszymi pierwszymi randkami.
Potem, piliśmy ją zawsze wspólnie rano i po południu,
rozmawiając przy niej długo,
snując piękne plany na życie…
Już to, samo w sobie – było nawet piękniejsze, niż ich realizacja.

Kawa była dla nas zawsze zatrzymaniem czasu.
Była chwilą świętą. Celebrowaliśmy ją wspólnie.

Obliczyłem, że przez cały okres naszej znajomości wypiliśmy pomiędzy  40-45 000 wspólnych kaw.
To się wydaje nieprawdopodobne – …a jednak.
Duży wpływ miał na to nasz pobyt we Włoszech. Kraju, w którym kawa jest jak religia.
Ale to nie sama kawa była najważniejsza.
Ale to jak smakowały spędzone przy niej wspólne chwile…
(Ustroń Zeta 6 październik 2018)

***

„Dom”

Nieraz zdejmuję ze swoich warg długie, kobiece włosy.
Uśmiecham się.
Cieszy mnie to.
Bo wiem, że w domu jest kobieta.
A gdzie jest kobieta – jest dom…
(Ustroń Zeta 6 październik 2018)

***

„Tych parę chwil – życie”

Co po sobie pozostawię ?
Tych parę na szybko narysowanych szkiców.
Tych parę zapisków na luźnych kartkach, które przypadkowo wpadły mi w ręce. (jak odzwierciedlenie mojego życia).

Chyba tak…
I muszę się z tym już chyba pogodzić.
Bo taki jestem.
Jestem wiatrem.
Pojawiam się niespodziewanie …i niespodziewanie znikam.

W tym wszystkim, jedno było dla mnie najważniejsze.
Przynajmniej starać się być człowiekiem…

***

Pieniądze służą do zaspokajania potrzeb niższych.
Do zaspokojenia potrzeb wyższych – pieniądze nie tylko nie są potrzebne, ale są wręcz przeszkodą…

***

„Przyjaźń”

Wszyscy czujemy potrzebę przyjaźni.
Obserwując ludzi, widzę że nawet ci, którzy sprzedaliby drugiego za jeden grosz – mają zawsze kogoś, kogo mianują przyjacielem.
Oczywiście, to nie ma nic wspólnego z prawdziwą przyjaźnią, ale chociaż jest jej kulawym substytutem.

I tak – siedzi oszust z oszustem,
złodziej ze złodziejem,
obgadywacz z obgadywaczem,
a nawet samolub z samolubem.

Nikt nie chce być sam.
Każdy szuka podobnego sobie – choćby to było najgorsze z podobieństw.

Sam siebie – nie podejmuję się oceniać.
Ale mogę się przejrzeć w swoich znajomych – jak w lustrze.
A oni we mnie.
Dużo z tego można wywnioskować…

***

Pisać zdania, które mają moc zmieniania ludzi na lepsze.
To jest cel, dla którego piszę…

***

Dobry rysunek zawsze będzie dobry.
Z bliska, czy z daleka.
W okularach, czy bez…

***

Jednym z powodów, dla których rysowałem było to, że osiągałem wtedy wysoki poziom koncentracji.
Rysowanie wspomagało rozmyślanie…

***

Myślę, że kobieta chce móc rozpaść się bezpiecznie w ramionach tego mężczyzny, który znowu poskłada ją delikatnie – w jedną całość…

***

Nie zamierzam być znany, ani zamożny.
Jeżeli to miałoby się zdarzyć – to stałoby się zupełnie przypadkiem.
Niemalże, jako efekt uboczny.
Wierzę, że w moim życiu ktoś mi pomaga.
Jakiś rodzaj dobrej siły jest ze mną.
Nie jest to wiara, ale fakt.
Czuję tę pomoc.
Bywają sytuacje bardzo trudne – a jednak z nich wychodzę.
Nie jestem sam.

Idę więc swoją drogą powoli – dzień po dniu.
Starając się być lepszym.
Mam nadzieję, że takim się staję…

***

Dobra praca nie męczy.
Możemy jedynie odczuwać potrzebę krótkiej przerwy…
Po tym ją poznać…

***

Jednym z podstawowych powodów ludzkiego nieszczęścia – jest ciągłe i gorączkowe dążenie do osiągnięć i porównywania się.
Jakby życie bez jakichkolwiek osiągnięć – nie było nic warte.
Tymczasem, myślę że wcale nie o osiągnięcia w życiu chodzi…

***

Pozwól się prowadzić Bogu.
Po prostu usłysz go i zaufaj mu.
To wszystko…

***

Nie musisz zrobić wszystkiego, co zaplanowałeś.
Istotne jest jedynie to, żebyś zrobił rzeczy najważniejsze…

***

Moment, w którym przestałem chcieć coś osiągać – był momentem w którym nieoczekiwanie zacząłem coś jednak osiągać.
I jaki z tego wniosek… ?

***

Pewne drobiazgi są bardzo istotne.
Mogą sprawiać, że rozpoczniemy robić coś rzeczywiście ważnego, albo zupełnie to zaniedbamy – zniechęceni takim pozornie nieistotnym drobiazgiem.
Niemniej jednak, mamy tendencję do ignorowania tych drobiazgów.
Nie doceniamy ich wagi.
Miej swój system zawsze gotowy do tego, żeby rozpocząć komfortowo pracę natychmiast – bez najmniejszych strat czasu…

***

Dla człowieka myślącego – pytania, zawsze rodzą kolejne pytania…

***

Jeżeli żyjesz od weekendu do weekendu to znaczy że nie żyjesz wcale – a jedynie marnujesz swoje życie…

***

Różne dni, podobnie jak różne miejsca – mają różne energie.
Te same dni tygodnia i te same miejsca, jednak w innym czasie – mają inną energię.
Choć podobną, to jednak inną.

Niemniej, bardzo podobna powtórka może się przydarzyć.
Nie zależy to jednak od nas…

***

To, że nie należy szukać sytuacji ekstremalnych i że coś dobrego powinno być pomiędzy – nie znaczy wcale, że zdrowy balans jest dokładnie w środku (pomiędzy jednym i drugim).
Często środek ciężkości, związany z balansem – jest bliżej jednego z krańców.
Choć nie na samym krańcu…

***

Myślę że Bóg chce dobrze dla człowieka – bez względu na jego religię, bądź zupełny brak religii…

***

Wszyscy jesteśmy wielcy.
Nie ma większych i mniejszych.
Tylko jedni odnaleźli już siebie.
A inni jeszcze nie…

***

Odwaga wymaga praktykowania…
Odważni, to nie ludzie którzy nie mają strachu ale ludzie którzy czują strach – a mimo tego za każdym razem idą o krok dalej…

***

Człowiek nie powinien mieć zbyt dużo wolnego czasu, bo zazwyczaj źle go wykorzystuje.
Marnuje go po prostu.
Powinien sobie szukać zajęć.
Powoli, łagodnie… – ale szukać.

***

Oryginalność sama w sobie nie jest wartością.
Dobro, Piękno, Prawda – wcale nie muszą być oryginalne…

***

Z każdego (absolutnie każdego) pojedynczego błędu – wyciągaj lekcje.
Traktuj to jako element Twojego systemu samodoskonalenia…

***

Ucz się od innych – ale nie naśladuj nikogo.
Jesteś jedyną i unikalną wersją człowieka – i wszystko co będziesz robić będzie unikalne.
Ty nie zastąpisz kogoś, a ktoś nie zastąpi Ciebie.
Na tym polega także piękno naszego istnienia.

Każdy człowiek, podobnie jak każdy artysta – ma swój własny, niepowtarzalny styl.

Widziałem ostatnio na scenie znakomitych artystów (wszyscy dobrze ich znamy).
Próbowali śpiewać repertuar innego artysty.
Akompaniowali im oryginalni muzycy z zespołu, tak więc wszelki element dotyczący różnicy podkładu muzycznego – nie istniał.
Zmieniali się jedynie wokaliści.

Pomimo tego, że każdy z nich w swoim własnym stylu i repertuarze jest absolutnie wyjątkowy i fantastyczny, to jednak próba śpiewania kogoś innego – w większości przypadków zupełnie im nie wychodziła.
I to wcale nie dlatego, że jesteśmy przyzwyczajeni do innego głosu.
Chodziło bardziej o takie elementy, jak barwa głosu, jego siła, interpretacja, itd.

Ta obserwacja była inspiracją do tego tekstu.  Do dostrzeżenia prostego faktu, iż każdy człowiek jest niepowtarzalny i może być znakomity w swoim – jedynym rodzaju.
Musi to jedynie odnaleźć.
Odnaleźć siebie…

***

Są ludzie, którzy niewiele różnią się od zwierząt.
I są zwierzęta, które niewiele różnią się od ludzi.

Zwierzęta, to nasi bracia mniejsi…

***

Będę współpracował z każdym człowiekiem, który chce dobrze.
Bez względu na jego religię i pochodzenie.
Czy jest chrześcijaninem, judaistą, buddystą, islamistą, hinduistą…
Czy jest różowy, niebieski, fioletowy, czy biały.
Jeżeli chce dobrze – będę z nimi współpracował.
I razem zrobimy coś dobrego.

Dobro to moja jedyna religia.
I mój jedyny kolor…

***

Dobrego nauczyciela poznać tylko po jednym.
Po sukcesach jego uczniów…

***

Nie porównuj się do innych.
Jest tylu lepszych od ciebie, cokolwiek byś sobie wyobraził.

Porównywanie się, prowadzi jedynie do unieszczęśliwiania siebie.
Kiedy przestaniesz to robić – Twoje serce wreszcie zazna trwałego spokoju…

***

Pojmuję business, jako pomaganie ludziom w rozwiązywaniu ich problemów oraz dawanie wysokiej wartości produktu lub usługi.
Za to – ludzie odwdzięczają się pieniędzmi.

Pieniądze nigdy jednak nie powinny być motywacją do pracy.
Są jedynie jej efektem ubocznym.

***

Inteligencja jest tylko narzędziem – nie wartością.
Jest narzędziem z którym można zrobić bardzo różne rzeczy.
Skrajnie różne…

***

Choć muzyka opiera się o matematyczne pryncypia, to gdyby nie było w niej elementu wykraczającego poza czystą matematykę – przestałaby być piękna.
Przypominałaby jedynie idealne kombinacje logicznie zharmonizowanych dźwięków – pozbawionych jednak ludzkich uczuć…

***

Traktuj Energię i Czas – jak walutę…

***

Ten sam artysta,
gra tę samą melodię,
na tym samym instrumencie,
jednak w innym momencie.

I jest to już coś innego.
Rzeka czasu płynie.
Nie sposób zrobić dwa razy tego samego.
I bardzo dobrze…

***

Fakty pozostają faktami jednak z biegiem czasu zmienia się nasza ich ocena…

***

Zadaj sobie proste pytanie – Co możesz dać Światu ?
A potem idź tą drogą.

***

To, co w nas najtrwalsze to to – co wydawałoby się jest najbardziej ulotne. Spojrzenie, uśmiech, dotyk,… chwila…

***

Każdy z nas jest inny niż pozostali – co nie znaczy automatycznie lepszy.
Można być lepszym w czymś, ale nie lepszym w ogóle…

***

Nie wszystko, za co ludzie gotowi są zapłacić – jest wartością…

***

Bądź dobry dla tej jednej, jedynej osoby, która jest zawsze z Tobą – a którą jesteś Ty sam…

***

Starać się być obiektywnym – nawet, kiedy prawda nie jest dla mnie wygodna.

***

W umiejętności opowiedzenia historii – widać całe bogactwo wewnętrzne człowieka…

***

W sztuce nie chodzi o oryginalność. Sztuka wydobywa z człowieka dobro.
To jest cecha prawdziwej sztuki…

***

Mówią „słuchaj dwa razy więcej, niż mów”. Nigdy się z tym nie zgadzałem.

Nie jest dobrą rozmową ta, w której jedna strona dużo więcej słucha i zadaje pytania.
To nie jest prawdziwa interakcja z drugim człowiekiem.
Prawdziwa interakcja to wymiana myśli i uczuć na równym poziomie z drugą osobą.

***

Nie spoglądaj tak często na zegarek. Po prostu nie marnuj czasu – a wszystko będzie dobrze… Lao Tsu powiedział: „Spójrz na naturę. Donikąd się nie spieszy, a jednak wszystko zostaje zrobione”…

***

Pracowitość, sama w sobie nie jest wcale zaletą. To zależy od tego, co się robi i przede wszystkim – dlaczego…

Można być bardzo pracowitym – w bardzo złych sprawach.
Natomiast zdecydowana większość ludzi jest pracowitych z powodu pospolitej chciwość. Choć pozornie wygląda to zupełnie inaczej…

***

Czym więcej słów – tym większa szansa na nieporozumienie…

***

To zabiera mi czas – A więc także życie.
Pomyśl o tym w ten sposób.

***

Myślę, że Bóg chce dobrze dla człowieka, bez względu na jego religię – lub zupełny brak religii…

***

Pomyśl na początku drogi o jej końcu – żebyś przypadkiem nie zdobył szczytu drabiny, której tak naprawdę wcale nie chciałeś zdobywać.
I żeby się nie okazało, że straciłeś jedynie mnóstwo bezcennego czasu.
Zamknij oczy i pomyśl przez chwilę o tym – dokąd tak naprawdę idziesz…

***

Poświęcamy czas dla pieniędzy, żeby potem próbować kupić czas za pieniądze.
Nie można jednak kupić zmarnowanego czasu – za żadne pieniądze…

***

Istotne jest to, jak się przeżyło całe życie… – każdy pojedynczy dzień.
A nie tylko końcówkę życia…

***

Głębokie zmiany wymagają czasu…

***

Staraj się – tak,
…ale nie za bardzo.
To balans pomiędzy jest odpowiedzią.

***

W tańcu, podobnie jak podczas tworzenia sztuki – zatracamy poczucie czasu.
I to jest piękne…

***

Kiedy światło odbija się od czarnych powierzchni – to okazuje się zaskakująco, że wcale nie są one tak czarne. I tak też jest w życiu. Nawet odrobina światła może zmienić wszystko…

***

Zwolnij.
Smakuj czas.
Rozkoszuj się nim…

***

Żeby cieszyć się pięknem muzyki, wcale nie musisz być wirtuozem. Wystarczy. że zagrasz parę prostych dźwięków…

***

Coś w tym jest niezwykłego, że pewne zdanie trafia do Ciebie bardzo dobrze w danym momencie życia…. A w innym – zupełnie nie.
I odwrotnie.
Jakby każde zdanie i każda myśl – miały swój czas i miejsce.

***

Sztuka dociera tam, gdzie nie dociera nauka…

***

To, że coś było Ci dane w życiu raz – nie znaczy, że będzie Ci dane znowu.
Bądź wdzięczny.
I zachowaj wspomnienia…

***

Czasem, odpowiedzi na swoje pytania – znajdujemy w zupełnie innych dyscyplinach.
Wszystko jest połączone ze wszystkim…

***

Chodzę pieszo. Gdybym jeździł wygodnie samochodem – wielu rzeczy bym nie zobaczył…

***

Jeżeli zamiast Dobra, piękna i prawdy zaczniesz szukać oryginalności – bardzo się pogubisz.
Dobro piękno i prawda są proste.. i wcale nie takie oryginalne. Nie muszą takie być…

***

Jeżeli ktoś przedłoży przyjemność zmysłów ponad wartości – jest zgubiony. Choć jedno wcale nie przeszkadza drugiemu – to jednak wartości powinny być zawsze ponad wszystkim innym…

***

Nawet jeżeli coś będzie trwało bardzo, bardzo długo – nie będzie trwało wiecznie…

***

Nie ma czegoś takiego jak zło, którego należy dokonać w imię dobra…

***

Jest tylko jedno kryterium oceny człowieka – to jakim jest człowiekiem…

***

Nigdy nie wiesz… – możesz przejść tą drogą, być może tylko ten jeden raz.
Dlatego, zrób to dobrze za pierwszym razem…

***

Nigdy nie wiemy, kiedy jest ten ostatni raz – może właśnie teraz….

***

Jeżeli jakaś rada jest dobra dla staruszka, to jest też dobra dla człowieka w każdym wieku…

***

Posiadanie większej ilości informacji – nie musi oznaczać bycia bliżej prawdy…

***

Najpiękniejsze co mamy – to miłość…

***

„Lata 80”
Oglądam stare teledyski na YouTube. Ale zaraz – nie takie stare (tak mi się wydawało przez moment – że nie takie stare). To teledyski z mojego pokolenia, z czasów wczesnej młodości. Jest i wywiad z kimś z dawnych idoli. Jakie to wszystko wczorajsze… Takie niedawne.

Upływają  tygodnie. I jak zawsze uzmysławiam to sobie w niedzielę wieczorem. Jest wtedy we mnie taki moment zawieszenia, refleksji. W jakiś sposób – czuję to od dzieciństwa. Ten moment specyficznego, niedzielnego zawieszenia w czasie.

Prawdę mówiąc, nie potrafię powiedzieć gdzie przeleciała mi ta niedziela. Co właściwie zrobiłem ? Co właściwie wydarzyło się w całym tym tygodniu ? Gdzie przeleciały w ogóle wszystkie te niedziele ? Czasem mam wrażenie, że zupełnie nic nie zdołałem zrobić. Że gdzieś próbowałem złapać życie, a ono ciągle gdzieś mnie mijało.
A może wcale nie?
To było właśnie moje życie.
Biegło szybko.
Chciałem zatrzymać więcej.
Zapisałem jedynie trochę kartek… Niewiele tego.
Żyłem, jak umiałem najlepiej…

PS
Zaraz mi przejdzie. Od jutra nowy tydzień.

***

Jeżeli chcesz żyć – mów o życiu..

***

Prawda jest taka, że każdy może Cię zostawić.
W każdej chwili – zawsze…
I nie masz na to wpływu.

Masz jednak siebie – zawsze…

***

Często słyszę, kiedy ktoś mówi, że „popracował” – ponieważ się zmęczył.

Czy aby na pewno o to chodzi…?

Myślę, że sztuką jest tak pracować, żeby się nie męczyć… Pracować dobrze, będąc skoncentrowanym, ale też robiąc sobie częste przerwy. Cieszyć się pracą. Wreszcie, kończyć ją – wcale nie będąc zmęczonym. A wręcz odwrotnie – mając więcej energii, niż kiedy się ją zaczęło… O to właśnie chodzi.
To jest jak najbardziej możliwe.

I to właśnie wtedy praca jest dobra tak dla innych, jak i dla nas samych… Jest właśnie taka, jaka powinna być.

***

Zdrowe społeczeństwo może być oparte jedynie na zdrowej rodzinie…

***

Możemy być świadomi umierania, ale raczej nie samego momentu śmierci….

***

Mówimy o kimś że jest inteligentny, dlatego że potrafi myśleć logicznie – a nie dlatego, że jest zdolny…

***

Nie wszystko zdołamy zrozumieć poprzez inteligencję i znaną nam logikę. Także one mają swoje granice…
Są znakomitym narzędziami. Najlepszymi, jakie znamy.
Wydaje się jednak, że ostatecznie – są mimo to dalej tylko uproszczeniem rzeczywistości…

***

Nie można zaczynać czegoś bez wiary w sukces…

***

Wydaje nam się, że potrzebujemy więcej czasu wolnego. Ale kiedy go mamy – często źle go wykorzystujemy.

Niektórzy (ci starsi) z utęsknieniem czekają na emeryturę – tak, jak kiedyś z utęsknieniem czekali na weekend.
Prawda jest jednak taka, że życie toczy się pomiędzy naszymi zwykłymi dniami. I że zazwyczaj to dobrze, że jesteśmy tak zajęci, iż nie mamy czasu popadać w pułapki własnych słabości.

– No dobrze, ale co jeżeli praca zabiera mi większość życia, a nie jest wcale tym, czemu to życie chce oddawać ? – zapytasz

Myślę, że rozwiązaniem jest -… chcieć mniej. Starać się uprościć swoje życie.
Robić znacznie mniej rzeczy, ale za to znacznie lepiej.

***

Myślę, że nie chodzi o to, żeby mieć jak najwcześniej wystarczająco wysoki dochód pasywny – by już do końca życia nie pracować.

Chodzi o to, żeby móc wykonywać pracę, którą się kocha tak bardzo – że chce się ją wykonywać do końca życia…

***

Nie istnieją reguły, które powinno się stosować bezwzględnie sztywno i w każdej sytuacji.
O ile mi wiadomo – nie istnieją reguły, od których nie ma odstępstw…

***

Szukaj dobra i prawdy – a nie swoich racji.
Bądź obiektywny.

***

Piękno – to harmonia, która powstaje z chaosu.
Beauty is harmony, which comes from chaos.
(Vangelis – cytat z wywiadu)

***

Nie musimy żyć w chaosie, jeżeli zdecydujemy w nim nie żyć.
We don’t have to live in chaos, if we choose not to.
(Tom Hanks – cytat z wywiadu)

***

Kiedy jesteś z muzyką – nie jesteś samotny.
When you’re with music – you’re not alone.
(Vangelis – cytat z wywiadu)

***

Wszyscy żyjemy w tym samym świecie.
Nie – w różnych światach.

Oglądamy go jedynie z różnych punktów widzenia.

To tak, jakbyśmy oglądali tę samą górę.
Ja, ze swojego miejsca.
Ty, ze swojego miejsca.

Możemy opowiadać o niej swoje historie – nawet skrajnie różne.
A jednak (co wydaje się nieprawdopodobne) – każda z nich… będzie prawdziwa.

***

Czas ujawnia prawdziwe cechy człowieka…

***

Jeżeli jesteś wrażliwy na sygnały, które pochodzą z Twojego wnętrza, jak i ze świata zewnętrznego.

Jeżeli podejmujesz dobre decyzje, w drobnych, najdrobniejszych codziennych sprawach.

To stopniowo, …choć bardzo powoli – grawitujesz w kierunku miejsca, w którym powinieneś być.

Pewnego dnia, orientujesz się, że jesteś już w zupełnie innym miejscu…
Że jesteś wśród zupełnie innych ludzi…
Że robisz  zupełnie inne rzeczy…
Że to właśnie jest tym, co powinieneś w życiu robić…

I że to jest wreszcie Twoje miejsce…

***

Jeżeli skupiasz się na pokonaniu kogoś w rywalizacji – nigdy nie osiągniesz swojego pełnego potencjału, ponieważ pójdziesz w zupełnie niewłaściwym kierunku.
Sup się na rozwoju siebie, na byciu lepszym każdego dnia.

I nie porównuj się do innych.

***

Prawda jest prawdą.
2 x 2 = 4
Czy jeżeli powie to dziecko, to jest to mniej prawdziwe, niż kiedy powie to profesor matematyki…?
A jednak, niektórzy bardzo wykszatłceni arystokraci – uważają, że mają monopol na prawdę.

***

Jeżeli sprzątasz, ponieważ przychodzi dzień sprzątania – a nie dlatego że już trzeba to zrobić – to znaczy, że Twój sukces jest wręcz nieunikniony.
Ta wydawałoby się banalna zmiana w podejściu – ma przełożenie na bardzo wiele aspektów ludzkiej działalności. Wznosi je na inny poziom.

***

Posiadanie większej ilości informacji – nie oznacza wcale bycia bliższym prawdy…
Można mieć wiele informacji – jednak błędnych.

***

Możesz mieć niemalże cokolwiek sobie wymarzysz, jeżeli będziesz dokładnie wiedzieć, czego chcesz.
Wymaga to czasu, wytrwałości i wiele pracy.
Ale nie możesz mieć wszystkiego jednocześnie.

Musisz wybrać to, co jest dla Ciebie najważniejsze.
Na tym polega między innymi sztuka życia.
Jedna z najtrudniejszych sztuk.

***

Doczekaliśmy czasów, w których elektronika jest często tańsza od jedzenia.
W których to, co syntetyczne – jest tańsze niż to, co organiczne…

***

Podobnie jak w tańcu, gdzie każdy ruch wynika z wcześniejszego – tak każdy ruch w ogóle, wynika z wcześniejszego.
Każda masa ma swoją bezwładność i wektor ruchu. Zbyt gwałtowne zmiany – spowodują wywrócenie. Taka jest natura rzeczy.
Poznanie i respektowanie jej – pozwala lepiej nawigować życie i dokonywać łagodniejszych korekt.
Dotyczy to nie tylko działań, ale także myśli…

***

Jakże często u ludzi głowa jest przeciwnikiem ich ciała.
Cialo chce żyć i być zdrowe. Podejmuje wszelkie wysiłki aby się regenerować… A głowa mu w tym przeszkadza. Brak jest synchronizacji,…harmonii.
Głowa podejmuje decyzje które są sprzeczne z interesem ciała. I biedne ciało musi to znosić.
Różnego rodzaju nałogi, niedosypianie, złe odżywianie, brak ruchu… To jedynie najczęstsze z problemów.

***

Nie chciej za bardzo…

***

Nie zdążysz zrobić wszystkiego co może chciałbyś w swoim życiu, ale możesz zdążyć zrobić rzeczy najważniejsze…
Paradoksalnie, to brak czasu – może pomóc Ci je określić…

***

Nie zapominaj być dobrym dla samego siebie…

***

Jeżeli się temu uważniej przyjrzeć – to widać, że powodem pracowitości większości „ludzi pracowitych” – nie jest jakaś szlachetna cecha… , ale zwykła, pospolita chciwość.

Chciwość jest jedną z największych sił napędowych ludzkości.
Zaskakujące – prawda…

***

Nie wiem, czy przypadkiem nie doczekaliśmy się właśnie czasów, w których elektronika jest często tańsza od jedzenia.
W których najdroższe staje się nie to, co syntetyczne – ale to co, organiczne…

***

Wszystko przemija.
Dobre, ale także i złe – przemija…

***

Czasem, nie doceniamy tego- jak byliśmy o włos od nieszczęścia.
A jednak – idziemy dalej…

***

Źródła niespokojnego umysłu:
– Czekanie na coś…
– Strach przed czymś…
– Pożądanie czegoś…

***

Nie biegnij tam , gdzie kopnięto piłkę…  – tam, gdzie biegną wszyscy.

***

Są takie spokojne, jesienne dni – w których lubię posłuchać cichego tykania zegara i szumu ciepłej wody w kaloryferach.

Piję herbatę…

Do nikąd się nie spieszę…

Konsumuję powoli swoje życie.

Jak każdy z nasi

… na swój sposób.

***

Nie wymagaj od kogoś, żeby Cię lubił – ale masz prawo wymagać szacunku.
Szanować innych i oczekiwać takiego samego szacunku…

***

Natura świata jest analogowa – nie cyfrowa.

Jest bardziej lub mniej płynnym przejściem przez spektrum wartości – nie zmianą z Zero na Jeden, lub z Jeden na Zero. Czyli, albo jest – albo nie ma.

To tylko czasem my odnosimy wrażenie takich skokowych przejść w niektórych sytuacjach. Jest tak, ponieważ nie widzimy subtelnych różnic. To nasza słabość.

„Zero-jedynkowość” jest jedynie uproszczeniem – na nasze potrzeby. Na potrzeby naszych zmysłów i naszego rozumienia.

***

Czasami, analizując to co się wydarzyło na przestrzeni dziejów – jak i również moje własne, osobiste doświadczenia – dochodzę do wniosku, że kobiety próbowały często naprawiać to, co mężczyźni zniszczyli… Zniszczyli poprzez swoją agresję, żądzę władzy… walkę.
Symbolika trójkąta i koła nie jest przypadkowa.
Trójkąt jest ostry a koło jest łagodne.
Jednak koło można wpisać w trójkąt – a trójkąt w koło.
Pomimo tak dużych różnic – ostatecznie, pasujemy do siebie…

***

Za każdym razem kiedy słucham Wojciecha Kilara – staję się lepszym człowiekiem…

***

Wszyscy musimy umrzeć. Niektórzy po prostu umierają wcześniej…

***

Zaakceptuj to, co jest.
I zrób po prostu najlepiej jak możesz,
to, co możesz…

***

Zło – często do złudzenia przypomina Dobro.

***

Jeżeli ktoś dąży do utrzymania „Status Quo” – działa wbrew naturze.
Natura bezustannie ewoluuje…

***

Być gotowym na gwałtowne zwroty akcji – i traktować to, jako rzecz zupełnie naturalną.

***

Inteligencja, to nie wiedza, ale umiejętność wyciągania trafnych wniosków – nawet z bardzo nielicznych doświadczeń i informacji.

Są ludzie, którzy przeczytali w swoim życiu tylko parę książek – jednak wynieśli z nich więcej mądrości, niż ci, którzy przeczytali ich setki.

***

Nie zabieraj się za tworzenie czegoś, co nie ma być kolejnym wielkim dziełem Twojego życia.

***

Kiedy słucham muzyki – czuję, że to nie instrumenty grają, ale wrażliwość samego artysty.
To on decyduje, jakie barwy dźwięków dobrać, jak dopasować ich wysokości i wzajemne relacje.
To on je ostatecznie filtruje – poprzez swoją wrażliwość.
Aż nie uzna – że dzieło jest skończone.

Artysta wydobywa dźwięki – wręcz z każdego przedmiotu.
Potrafi sprawić, że on przemówi.
Nawet, gdyby to wcale nie był nawet instrument muzyczny – a jedynie cokolwiek innego.
Taki artysta rozumie jego własne brzmienie, …jego własną melodię.
I jest tak – nawet, gdyby ten artysta nie znał teorii, ani podstaw muzyki, czy jakiejkolwiek gry na instrumentach… To jest bardzo fascynujące.

Na swój sposób – także każdy z nas jest takim instrumentem, wydobywającym własne, niepowtarzalne brzmienia.
Jesteśmy wszechświatami wrażliwości.

***

Prawda jest taka, że nie możemy osiągnąć wszystkiego.
Ale możemy osiągnąć naprawdę bardzo dużo – jeżeli tylko wiemy, czego naprawdę chcemy…

***

Sprzątaj, ponieważ przychodzi dzień sprzątania – a nie dlatego, że już trzeba to zrobić.
Ta wydawałoby się banalna zmiana w podejściu – ma przełożenie na bardzo wiele aspektów ludzkiej działalności… Wznosi je na inny poziom.

***

Nawet w milczeniu jest granica.
Są chwile, w których należy mówić.

***

Nie zadaję sobie pytania – czy zobaczyłem dobry film, ale czy w jakiś sposób ten film czyni mnie choć odrobinę lepszym człowiekiem.
Tak naprawdę czuję to od razu, nawet bez rozmyślania nad tym specjalnie.
Po tym poznać właśnie dzieło sztuki.

***

Zbyt dużo teorii – niszczy radość tworzenia.
Ogranicza możliwości odkrycia czegoś zupełnie nowego.

***

Jeżeli ktoś naprawdę jest człowiekiem nauki, sztuki, filozofii  – to w sposób naturalny będzie prosty i skromny.

Taki był Einstein, taki był Bach i taki był Sokrates.

Ten człowiek będzie stronił od wszelkiego rodzaju blichtru, pychy i chciwości.  Arystokracji, która wypacza prawdziwą wartość – a chce się jedynie przy niej ogrzać i ostatecznie przywłaszczyć ją sobie…

***

Filozofia wspiera naukę…
Nauka wspiera filozofię…

Filozofia wspiera sztukę…
Sztuka wspiera filozofię…

Sztuka wspiera naukę…
Nauka wspiera sztukę…

Sztuka, nauka, filozofia – to jedno i to samo, widziane z różnych perspektyw.
Wszystkie opisują tę samą rzeczywistość.

***

Filozofia nie jest czymś, czego się uczy.
Filozofia jest czymś – co się odkrywa.
To bardzo istotna różnica.

***

Chciwość doznań nie różni się wiele od chciwości posiadania rzeczy.
To po prostu inne oblicze tej samej chciwości.
A bardzo często, oba te oblicza idą ze sobą w parze…

***

To, że zgadzam się w czymś z jakąś osoba, albo też że zgadzam się z nią prawie we wszystkim – nie oznacza jednak. że zgadzam się  z nią we wszystkim…

***

Wcześniej, czy później – chyba każdy
z nas musi się przekonać, co to znaczy:

za bardzo…, za dużo…, za mocno…,
za szybko…

By móc potem zrobić mały krok w tył
i zrozumieć – co to znaczy:
„w sam raz”

***

Nie chodzi o to, czy coś osiągnąłeś w oczach innych ludzi
– ale o to, czy wykorzystałeś w swoim życiu możliwie najlepiej swój  potencjał.
Czy wykorzystałeś dobrze swoje prawdziwe, naturalne zdolności.
Swój unikalny sposób odczuwania i myślenia.

A to, będziesz wiedział tylko Ty…

***

Często nie wiemy, jaką przedziwną trajektorią biegnie nasze życie.
To jedna z wielkich tajemnic.

Wydaje się nam, że jakieś zdarzenia są nieszczęśliwe.
Jednak, po pewnym czasie – okazuje się, …że było zupełnie odwrotnie.

***

Twoje życie będzie takie – jaki jest Twój tydzień.
Przyjrzyj mu się uważnie, a przewidzisz swoją przyszłość…

Jeżeli nie starcza Ci na coś czasu – tak, aby to robić przynajmniej raz na tydzień , to nie będziesz tego robić dobrze nigdy.
I nie powinieneś robić tego nawet wcale, bo tylko szkoda na to bezcennego czasu.

A jest tak dlatego, że tydzień składa się zasadniczo z trzech rodzajów dni.
– z dni roboczych
– z soboty
– i z niedzieli
A potem, cykl zaczyna się od nowa.

Każdy z tych rodzajów dni ma swoją specyfikę – swoją energię.
Tak więc i nasza aktywność biegnie w zasadniczo różny sposób.

To, co robimy ze swoim życiem – widać zwłaszcza wtedy, kiedy mamy czas wolny.
To tutaj, w sposób szczególny – kryje się odpowiedź.
I nie oznacza to wcale, że ma to być czas wyjątkowo pracowity, czy efektywny.
Nie o to chodzi.
Ale jeżeli właśnie te momenty są przeżywane dobrze, szczęśliwie – to wszystko będzie dobrze.

I nie bierz na siebie za dużo.
Musisz znaleźć „okna czasu” na to, co jest dla Ciebie naprawdę ważne.

Pamiętaj:
– doba ma tylko 24 godziny (jak mówi powiedzenie)
– tydzień ma tylko 7dni
– A Ty… masz tylko 1 życie

***

Natura świata jest analogowa.
To płynne przejście po spektrum wartości , aniżeli skok z zero do jeden
– lub odwrotnie.
My, ludzie – też jesteśmy analogowi.
Trudno o nas powiedzieć, że jesteśmy tacy – czy inni.
Czasem też płynnie przemieszczamy się trochę wyżej, albo niżej skali
– czegokolwiek byśmy nie dotknęli.

***

Nawigowanie Życia –
to nie tylko korekta
kursu na lewo lub prawo

Czasem trzeba umieć zrobić krok w tył…

***

Dokonałem kiedyś dość zaskakującego odkrycia.
A mianowicie, że sekretem pracowitości wielu ludzi – jest zwykła, pospolita chciwość i pycha.

Zgadza się – to bardzo nieintuicyjny wniosek.
Są bardzo pracowici – ponieważ otrzymają nagrodę – w postaci pieniędzy, pozycji…
Pieniędzy, za które kupią przedmioty – za które z kolei, inni będą ich podziwiać.

Są też i tacy, którzy pracują ze strachu…
Ta grupa również jest bardzo pracowita.
Boją się kary.

Oczywiście, są i ludzie, pracujący z o wiele szlachetniejszych pobudek.
Nie jest ich jednak wcale tak wielu.
Piszę o tym, co widzę na co dzień…

***

To, że ktoś Cię pyta – wcale nie oznacza, że musi uzyskać odpowiedź…
Jesteś wolnym człowiekiem.
Chcesz – odpowiadasz.
Nie chcesz – nie odpowiadasz.
To Twoja i wyłącznie Twoja wola.
I nie ma to nic wspólnego z brakiem kultury.

***

To, co ktoś ma w sercu – jest pierwotne.
Reszty można nauczyć…

***

Naprawdę dobrze (najlepiej, jak to możliwe) można robić tylko jedną rzecz.
Wszystko inne – jest jedynie zabawą…

***

Pomiędzy tym, co wybitne – a tym, co przeciętne…jest zazwyczaj bardzo niewielka różnica.
Jak pomiędzy znakomitym rzemiosłem – a dziełem sztuki.

Ale, to właśnie ta mała różnica – zmienia wszystko…

***

Jeżeli lubisz tańczyć – to będziesz potrafił jeździć samochodem.
I jedno i drugie – wymaga dobrego wyczucia balansu masy w przestrzeni.
Przekonasz się, jak wiele wspólnego mają ze sobą te dwie rzeczy.

***

A co, jeżeli wszechświat jest wieczny ?
To znaczy, że nie ma początku.

A co, jeżeli wszechświat jest nieskończony ?
To znaczy, że każde miejsce jest jego środkiem.

***

Uroda jest pochodną zdrowia.

***

Można mówić – albo mówić.
Mówienie jest sztuką.
Jedną z najstarszych i najważniejszych.

***

W każdym mężczyźnie jest część kobieca.
I w każdej kobiecie jest część męska.
To zupełnie naturalne.
Płeć, to nie tylko fizyczność.

***

Nie martw się na zapas
problemami, które mają nadejść

Jeszcze nie nadeszły…
Kto wie – może nawet nigdy nie nadejdą ?

Po prostu – przygotuj się najlepiej, jak możesz
To wszystko…

I to właśnie powinieneś zrobić
O resztę się nie martw
Reszta nie zależy od Ciebie

Zachowaj spokój umysłu
i ciesz się chwilą…

***

Uroda – jest pochodną zdrowia.

***

Nie ma dobra, które nie jest jednocześnie piękne.

Piękno – jest pochodną dobra.
Nie istnieje prawdziwe piękno, w którym nie ma pierwiastka dobra.
Wszystko, co wydaje się być piękne, a nie ma w nim harmonii, która prowadzi do dobrych uczuć, refleksji myśli – jest tylko imitacją piękna.
Jest jedynie czymś innym, wyjątkowym, oryginalnym – …i przeminie.

I jak to często bywa – zło, nie jest gdzieś daleko od dobra.
Jest tuż obok, …na milimetr.
Zawsze – wręcz przyklejone do niego.
Jak druga strona tej samej monety.
To właśnie wtedy jest najbardziej niebezpieczne.
Ponieważ tworzy jedynie ułudę dobra, …ułudę piękna.

Ludzie – z natury chcą być dobrzy.
A już na pewno, chcą być za takich postrzegani.

Wskutek tak wielkiej bliskości dobra i zła
– czasem ktoś czyni więcej zła, niż dobra.
będąc jednak w pełni przekonanym – że czyni dobro…

***

„SZTUCZNA INTELIGENCJA – NOWE ROZDANIE KART”

Paradoksalnie, świadomość, że Sztuczna Inteligencja (AI) może nas oszukać wszędzie i o każdej porze – sprawia, że ​​zaczynamy myśleć bardziej podejrzliwie i krytycznie o wszelkich informacjach.

Być może przestaniemy tak łatwo dawać się prowadzić manipulacyjnej inżynierii społecznej, jak to miało miejsce od dawna (choć w bardziej zakamuflowany sposób).

Teraz, będąc w końcu w pełni tego świadomi – stajemy się bardziej czujni.

Tak więc zupełnie nieoczekiwany efekt uboczny, w postaci przywrócenia człowiekowi zdolności krytycznego myślenia, może być ostatecznie – … wręcz pozytywny…

AI nie jest czymś złym. Jest po prostu kolejnym nowym narzędziem, które, jak wszystko inne w naszej historii (kamień, nóż, słowo, maszyna parowa, komputer, energia jądrowa), może być wykorzystywane do bardzo różnych celów.

Warto zauważyć, że nie mamy do czynienia z jedną (centralną) Sztuczną Inteligencją, jak to czasami przedstawiano w filmach science fiction – ale z milionami niezależnych (a czasami zależnych od siebie i współpracujących) Sztucznych Inteligencji…

To dla nas era nowego wyzwania, co niekoniecznie oznacza większe zagrożenie niż cokolwiek innego, co stworzył ludzki umysł.

Wymaga jednak szybszego czasu transformacji i adaptacji.

PS
Dożyliśmy czasów, kiedy nawet czytając ten tekst – można mieć wątpliwości, czy został napisany przez czującego i myślącego człowieka (?)…

Mam jednak wielką i nie bezpodstawną nadzieję, że nasza ostatnia ludzka domena – komunikacja, na najgłębszym (emocjonalnym) poziomie – pozostanie niezagrożona.

***

Zrób to, co możesz najlepszego w tym danym momencie – nie zapominając nigdy o całości obrazu, jakim jest Twoje życie…

***

Robić maksymalnie dobrze i uczciwie – możesz tylko jedną rzecz w życiu.
Zapytaj siebie – „Co jest tą Twoją jedną rzeczą, którą chcesz wykonywać, jako pracę swojego życia”…

***

Nie staraj się być kimś innym niż jesteś.
Weź to, co dał Ci los – i zrób z tego dzieło sztuki…

***

W tym wszystkim, co piszę w Internecie – nie chodzi o mnie.
Zupełnie nie chodzi o mnie…

***

Przy każdej studni, powinieneś być tak długo – jak długo potrzebujesz, żeby zaspokoić pragnienie.
Jeżeli chcesz się rozwijać – idź dalej….

***

Zanim zaczniesz kogoś uczyć – najpierw sprawdź, kim jest ten człowiek wewnątrz.
To jest najważniejsze.
Wszystko inne jest wtórne.

Uważaj na to.
Możesz nauczyć bardzo wartościowych rzeczy – zupełnie niewłaściwego człowieka.
Bądź dobry – ale nie naiwny…

***

Nie zaspokojone pożądanie – budzi bolesną frustrację.
Sposobem na unikanie frustracji – jest więc unikanie pożądania.
Pomiędzy naturalną potrzebą – a pożądaniem, jest ogromna różnica.

A ludzie pożądają bardzo różnych rzeczy.

***

Nierzadko bywa tak, że ponieważ nie ma gdzieś innych ludzi – spędzamy czas z niewłaściwymi ludźmi…

***

Jest coś takiego, jak zachłanność doznań, przeżyć, doświadczeń, smaków, podróży… itd.
Jak każda zachłanność, także i ta – nie jest wiele różna od zachłanności rzeczy materialnych.

Wszystko z umiarem.
Wszystko bez zachłanności…

***

W tym wszystkim, co się wydarza – nie zapomnij żyć.
Każdego pojedynczego dnia…

***

Ktoś, kto nie kocha muzyki – ma ubogie wnętrze…

***

Mogłem być tam i wtedy – ale jestem tu i teraz.
I zrobię to, co mogę najlepszego w tym danym momencie.
W tym jednym kroku.

Ponieważ jest tak, że zawsze w jakimś momencie – jest jeden najlepszy krok, jaki można wykonać.
Bez względu na to, jak trudne byłoby nasze położenie…

***

Jedna mała rzecz naraz, ale bez utraty całości obrazu…

***

Zaakceptuj to, co jest – i zrób, co możesz.

Ale przynajmniej tyle zrób…

***

Czytanie liczb – jest jak czytanie tekstu.
One też mają coś do powiedzenia.

***

„I tak – I nie. Dualność”

Jedna łyżeczka cukru – może być ok.
Dwie łyżeczki – to może być za dużo.

Więc – i Tak i Nie.
Wszystko zależy od proporcji.

Dotyczy to bardzo wielu rzeczy.
Udzielanie jednoznacznych odpowiedzi może być mylące.
Ludzie nie lubią tego typu stwierdzeń (typu ” i tak i nie”, albo „to zależy”). Woleliby usłyszeć zdecydowanie prostszą odpowiedź.
Jednak dualność w przyrodzie jest wszechobecna, a granice często są nieostre…

***

Kiedy gram na jakimś instrumencie – to bardzo często cieszę się po prostu pojedynczymi dźwiękami, dwudźwiękami, akordami.
Cieszy mnie to nie mniej niż całe utwory.
Wytwarzam te dźwięki… i jednocześnie słucham tych dźwięków.
Jestem twórcą i odbiorcą w jednym.
I czuję, …że te chwile mają coś z modlitwy.

***

Człowiek jest istotą społeczną.
Jednak często, tylko dlatego że nie ma obok właściwych ludzi – spędzamy czas z niewłaściwymi ludźmi.
A to na nas wpływa.
I zabiera nam czas i energię.

***

Nie martw się tak.
Być może to, co zajmuje teraz Twoje myśli – nigdy się nie wydarzy.
A jeżeli nawet się wydarzy – wcale nie musi być aż takie złe.

Mamy skłonność do przygotowywania się na najgorszy scenariusz.
Ma to swoje uzasadnienie. Może to być jedna z możliwości.

Jednak jednocześnie, mamy często skłonność do nieuzasadnionego przekonania, iż jest to bardzo prawdopodobny scenariusz.

***

Każdy sportowiec ma bardzo wysokie Ego – choć bardzo głęboko to ukrywa.
Widać to dopiero na zdjęciach – kiedy sportowcy triumfują swoje zwycięstwo nad drugim człowiekiem.
Widać to dokładnie na ich twarzach. One nie kłamią.
Czasami ten widok bywa dla mnie przerażający .
Wyglądają tak, jakby walczyli na śmierć i życie.
Jakby zwycięstwo, było dla nich czymś absolutnie najważniejszym.
Ważniejszym niż ich zdrowie, czas, szczęcie – cokolwiek innego.
I często tak właśnie niestety jest.
By zwyciężyć – stawiają na szali wszystko.
A tłum ich za to uwielbia.
I oni czują się uwielbiani…przez chwilę.

Jakakolwiek potrzeba rywalizacji z drugim człowiekiem – nie jest dobra.
Sport, rozumiany jako rekreacja – tak.
Sport, rozumiany jako rywalizacja – nie.

Nie istnieje coś takiego jak tzw. „zdrowa rywalizacja”, która jest w gruncie rzeczy oparta o niezdrowe Ego.
Istnieje jednak zdrowa współpraca, oparta o zdrowe poczucie swojej tożsamości, odrębności i wartości.

Potrzebujemy siły, nie do rywalizacji między sobą – ale do walki z tym, co złe…

***

Naprawdę chcesz więcej pieniędzy – kosztem jakości swojego codziennego życia …?

***

W tym, co robisz – nigdy nie powierzaj komuś innemu swoich kluczowych kompetencji…

***

Tak jakby – nie oznacza – tak jak.
To ogromna różnica.
Przybliżamy.
Tworzymy modele…
ponieważ inaczej nie rozumiemy świata.

***

Kochaj swoje ciało – bo nosi Twoją duszę…
(zainspirowane przez “Reflections of Life” – kanał YouTube)

***

Wszystko, co dla Ciebie naprawdę ważne – powinno się zdarzyć przynajmniej raz w tygodniu.

Tak organizuj swój czas. Jeżeli brak Ci go na to, co najważniejsze – z czegoś zrezygnuj.
Tydzień, to bardzo dobry okres czasu, który pozwala zweryfikować Twój kurs. Są w nim zasadniczo trzy rodzaje dni:
– dzień roboczy
– sobota
– niedziela

Każdy z nich ma swoją dość różną specyfikę. I dopiero takie właśnie (tygodniowe) podejście – daje dużo lepszy obraz sytuacji tego, czy nawigujesz życie w dobrym kierunku…

***

Droga do ludzkiego rozumu prowadzi nie poprzez logikę, ale poprzez serce …

***

Wynik końcowy – jest jedynie konsekwencją procesu.

***

Pozwól rzeczywistości być rzeczywistością.
Zaakceptuj ją taką, jaka jest.

A teraz – jesteś gotowy do budowania lepszej przyszłości.

(zainspirowane przez Tao)

***

Widząc rywalizację ludzi (wręcz we wszystkim) – zadaję sobie pytanie:
– Jaki  to wszystko ma sens ?

Tak, jakby nasz ziemski świat i nasze życie tutaj były czymś absolutnie najważniejszym … i wiecznym.
Jakby koniecznie trzeba było tu coś wygrać, osiągnąć, pokazać innym – jak to się znakomicie wykorzystało życie.
A jak inni rzekomo je zmarnowali.

Ci, którzy rzekomo w czymś wygrali – przeminą.
Ci, którzy rzekomo w czymś przegrali – także przeminą.
Ci, którzy przeminęli – nie są już tym wszystkim zainteresowani wcale.

Pamiętam, że chyba Anthony De Mello porównał kiedyś życie do podróży autobusem.
Ludzie, jadąc nim – kłócą się o to kto i gdzie ma siedzieć.
Kto jest ważniejszy.
Tymczasem, mało kto patrzy na świat za oknami.
A autobus jedzie szybko.
Tak, jak życie …mija szybko.

Czasem wracam wspomnieniami do tej opowieści.
Jest bardzo prawdziwa.

***

Dobro, to nie tylko rodzaj jakiejś siły, podobnej do magnetyzmu, grawitacji, rezonansu, czy energii.
Przejawia się w drugim człowieku, zwierzęciu, roślinie.
Wszystkim, co żyje.

***

Postępuj tak, żeby skrycie szanowali Cię nawet Twoi wrogowie.

***

To wielka sztuka – pozostać człowiekiem w najgorszych sytuacjach.

Czytam różne rzeczy… Wspomnienia ludzi, którzy przeżyli bardzo trudne chwile w ekstremalnych warunkach – i wszyscy oni mówią to samo.
Że w takich warunkach, jedni ludzie stają się aniołami  – a inni, …bestiami.

Jak widać – to nie warunki zmieniają ludzi, a jedynie odkrywają ich prawdziwą naturę.

***

Najbardziej zazdrośni są zawsze ludzie, którzy znają Cię osobiście.

***

Zanim się zacznie o czymś rozmawiać – warto się zastanowić nad tym, z kim się rozmawia.

***

Kiedy mamy mało czasu – zdajemy sobie sprawę z tego, że musimy wypełnić swoje życie możliwie najbardziej wartościową treścią.

Ale najpierw trzeba to sobie uświadomić, …zauważyć to w samym sobie.

Nawet brak czasu – może być dla nas dobry.
Bo tak często, trwonimy go bezmyślnie.

***

Jeżeli tylko zastąpisz słowo „Szczęście” – słowem „Radość Życia”,
wszystko zmieni się w jednej chwili.
I zamiast czekać na jakiś hipotetyczny, trwały i ekstatyczny stan
– zaczniesz po prostu w pełni żyć…

***

To, że ktoś jest wirtuozem gry na instrumencie – znaczy tylko tyle,
że jest wirtuozem gry na tym instrumencie.
To wszystko…

Piękna muzyka, wcale nie musi być skomplikowana.
Myślę, że jest nawet dokładnie odwrotnie.
Najprawdziwsze piękno kryje się w prostocie.
Jednak nie w jakiejkolwiek prostocie.
Ale tej – pełnej boskiej harmonii…

I to dotyczy jakiejkolwiek dziedziny sztuki.
Dotyczy to także nauki, inżynierii i wielu innych dziedzin.

***

Kiedy mamy bardzo mało czasu, zdajemy sobie sprawę z tego,
że musimy wypełnić swoje życie wartościową treścią…
Możliwie najbardziej wartościową.

Inaczej przeminie…

I bywa, że nawet ten brak czasu – jest dla nas samych dobry.
Inaczej – bezmyślnie go trwonimy.
Wszyscy, bez wyjątku.

***

Czas jest ważniejszy niż pieniądze.
Energia jest ważniejsza niż czas.

Możesz mieć dużo czasu, lecz mieć mało energii
– i Twoje działania będą nieefektywne.
I odwrotnie.
Możesz mieć mało czasu, ale dużo energii
– a jednak Twoje działania będą efektywne.

Tak więc, spośród pieniędzy, czasu i energii – najważniejsza jest energia.
Historia ewolucji życia na ziemi, to odwieczna walka o energię.

***

Pieniądze nie są najważniejszym problemem.
Można je zawsze odrobić.
Wcześniej, czy później…

***

Intencje, które prowadziły do czynów – mogą być ważniejsze niż czyny…

***

Każdy słaby człowiek – to potencjalny zdrajca…

***

Rozwój – jest naturalnym i ważnym elementem życia.
Rozwój – odzwierciedla naturę samego życia.
Wszystko bezustannie rozwija się i ewoluuje.
Także świat roślin i zwierząt – choć w zupełnie innym tempie niż ludzki.

***

Wydawaj mniej, niż zarabiasz.
Różnicę – inwestuj…
(inspirowane wykładem Jima Rohn)

***

Jeżeli z czegoś zrobisz nawyk – będziesz to robić, bez potrzeby motywacji
(inspirowane wykładem Jima Rohn)

***

Jeżeli będziesz szukać swojej wartości w oczach innych ludzi
– pogubisz się.

***

Każda inwestycja w naukę – kiedyś zaowocuje.

***

Chwal – ale szczerze i rzadko.

Niestety, pochwały częściej psują ludzi,
niż motywują do lepszego działania.
Zwłaszcza tych ludzi, którzy bardziej niż doskonalenia siebie
szukają uznania u innych.

***

Jeżeli traktujesz drugiego człowieka takim, jakim jest
– będzie takim jakim jest.
Jeżeli jednak traktujesz drugiego człowieka takim,
jakim mógłby się stać (lepszym)
– będzie takim, jakim mógłby się stać (lepszym)…

(nie mój tekst – zasłyszany w Internecie i przetłumaczony z angielskiego przeze mnie tak, jak go zrozumiałem i pojąłem jego piękną istotę).

***

Jeżeli postawisz w swoim życiu cokolwiek innego ponad wolę bycia dobrym człowiekiem – spowodujesz w nim jedynie chaos i destrukcję…

***

Całkiem możliwe, że wszystko na świecie (z życiem włącznie),
rozwija się po prostu poprzez kolejne iteracje,… zgodne z prawami natury.
I przypomina to trochę wędrówkę wody, która szuka dróg przejścia,

z zachowaniem praw fizyki.
Nie wyklucza to jednak dla mnie – istnienia Boga.

***

Nie spiesz się .
Spokojnie utrzymuj kurs nawigacji życia.
Wyniki przyjdą same…

***

Jeżeli jeden przykład rozbija teorię – jeden wystarczy.
Nie trzeba podawać innych.
Teoria jest nieprawdziwa.

***

Czasem, nawet w wydawałoby się najgorszych ludziach – można znaleźć przebłyski dobra.
Nawet w nich, daje się zauważyć czasami dobro…

***

Jeżeli mówisz szybko – wydajesz się być słaby…

***

Oddychaj wolniej.
Chodź wolniej.
Mów wolniej.

***

Przechodząc obok przystanku autobusowego – widziałem siedzącą na nim dziewczynkę z ojcem.
Oglądali coś na telefonie.
Ona poruszała z radością nogą.
Ojciec obejmował ją wokół.
I tak sobie siedzieli, tego wrześniowego wieczoru.
To były ich chwile. Ja szedłem dalej…
Ale myślałem o tym obrazie jeszcze przez jakiś czas.
To właśnie takie proste wspomnienia, niesie się potem przez życie.
Takie zupełnie niepozorne.
To właśnie wtedy byli blisko.
To właśnie tacy powinni być ojcowie.

***

Od dzieciństwa mam poczucie, że nigdzie nie pasuję.
I chyba rzeczywiście tak jest.

Nie przeszkadza mi to.
Dawno temu przestałem już nawet chcieć pasować.
Stałem się outsiderem,
wiecznym nomadem,
obserwatorem świata.

***

Codziennie przejeżdżam obok starego, drewnianego kościoła.
Obok mnie siedział starszy mężczyzna.
Kiedy mijaliśmy ten kościół – zdjął czapkę i przeżegnał się.
Poznałem go.
Dziesięć minut wcześniej widziałem go na przystanku.

Szukał puszek, butelek, plastiku.
Miał foliowy worek, do którego to wszystko zbierał.

Jego ubranie było biedne, ale czyste…

***

Dobrych pracowników się nie tworzy.

Ich się szuka.
Zazwyczaj bardzo długo.
Jednak warto.
Wiedza i umiejętności – to jedynie dodatek.
Takie osoby bardzo szybko go uzupełnią, jeżeli są tymi o których mówię…

Mają dobry charakter, potrafią szybko się uczyć.
Są kreatywne.
Są odważne.

Ale takich nie łatwo znaleźć…

***

Jeżeli dobrze żeglujesz każdego dnia – dopłyniesz do dobrych miejsc.
Bo czy może być inaczej ?
Nawet, jeżeli nie masz celu żeglugi.

Zresztą – czy chodzi o to, żeby dokądkolwiek dopłynąć ?
Czy może chodzi o samą radość żeglowania ?

Podobnie jest w tańcu.
Czy chodzi w nim o to, żeby dokądkolwiek dotrzeć ?
Czy może chodzi o samą radość tańca ?

Życie jest jak żegluga… Jest jak taniec.

(to moja kolejna próba opisania tej samej myśli)

***

Okoliczności nie tworzą ludzi.
Okoliczności jedynie obnażają ludzi…

***

Lubię robić zakupy w sklepie, w którym traktują mnie osobowo.
Gdzie traktują mnie jak człowieka po prostu – a nie jak kogoś kto tylko wchodzi, zostawia pieniądze i wychodzi.
Gdzie nawet nie patrzy się na klienta.

I ja też chcę traktować sprzedawców – jak ludzi.
Nie chodzi tu wcale o wielkie rzeczy, ale o zwykły szacunek, życzliwe spojrzenie. O proszę/dziękuję.

Dlatego lubię nasz niewielki supermarket, gdzie tak się właśnie traktujemy…

***

To przede wszystkim rodzice powinni się troszczyć o dzieci – ponieważ to oni powołali je do życia. One o to nie prosiły. Nikt je o to nie pytał.

Tymczasem, wielu rodziców – oczekuje od swoich dzieci bardzo dużej wdzięczności za dar życia. I powtarzają im to od najmłodszych lat.
Tak, jakby pojawienie się na tym świecie było czymś najlepszym i najpiękniejszym, co mogło je spotkać.
Czyżby ?
Są także takie miejsca, tacy ludzie i takie sytuacje – że lepiej nawet się tam nie rodzić….

Mam świadomość, że to co piszę – może być bardzo niezrozumiałe, nawet dla zdecydowanej większości osób. Jednak, do takich dochodzę wniosków.
Dzieci oczywiście także powinny dbać o swoich rodziców.
Jednak to rodzice powinni zawsze pamiętać o tym, że to do nich należała decyzja o powołaniu ich dzieci do życia. I że powinni czuć się za nie bardzo odpowiedzialni.

Wszystko, co tutaj próbuję powiedzieć – można zawrzeć w jednym, prostym zdaniu, które kiedyś słyszałem.
Było to w pewnym filmie dokumentalnym.  Bardzo wiekowy mężczyzna, wypowiedział do swojego syna takie oto słowa:

– Dziękuję Ci, że miałem zaszczyt być Twoim ojcem…

***

Mądrość kobieca – wyraża się przede wszystkim w empatii i zrozumieniu uczuć drugiego człowieka…

***

Nie mów – jestem lepszy.
Mów – każdy jest inny.

***

Każda akcja – wywołuje reakcję przeciwną.
Im silniejsza akcja – tym silniejsza reakcja.
Jeśli chcesz zmian – działaj powoli i łagodnie,.
Jednak świadomie i cierpliwie.

***

Masz, co masz – bo jesteś, jaki jesteś.
Upływ czasu, jedynie coraz bardziej to potwierdza.

***

Powiedzenie czegoś – jest także czynem…

***

Jeśli ktoś jest niedobry dla samego siebie – będzie też niedobry dla innych.
Jeśli ktoś jest dobry dla samego siebie – będzie też dobry dla innych.

***

Nie szukaj bólu, ale jeśli się zdarzy – nie unikaj go.
Nie szukaj problemów, ale jeśli się zdarzą – nie unikaj ich.

***

Jeśli przynajmniej starałeś się być dobrym człowiekiem
– to znaczy, że jesteś spełnionym człowiekiem.
I to wystarczy. Choć wiele rzeczy mogło Ci się nie udać…

***

Jest wiele religii – ale tylko jedna prawdziwa filozofia.
Filozofia, którą jedynie odkrywamy – ale nie tworzymy.
Tak, jak odkrywamy prawa natury.
Odkrywając ją jednak – czuję, że ta filozofia nie wyklucza istnienia Boga…

***

***

Jeżeli respektujesz prawa fizyki – sprawy idą dobrze.
Jeżeli lekceważysz prawa fizyki – sprawy idą źle.
Prawa fizyki – są prawami natury.
Prawa etyki  – są także prawami natury.

***

Nie ma dobrych ani złych ludzi.
Ale jest dobro i zło W ludziach…

***

„Samotność”

Samotność sprawia, że często zaglądamy do swojego wnętrza.
I to też jest nam bardzo potrzebne.
Bo porządek i czystość wewnątrz – przekłada się na to, co mamy w swoim życiu na zewnątrz.

Dobrze jest wykorzystać czas samotności na taką refleksję.
Aby później być lepszym człowiekiem, w relacjach z innymi…

***

„WŁAŚCIWA ŚCIEŻKA”

– nie jest za wysoko
– nie jest za nisko
– nie jest też dokładnie pośrodku

Idź swoją własną…

***

Życie to nie gra.
Życie to podróż.
Tu nie ma wygranych i przegranych.
To podróż, którą każdy odbywa:
od początku – do końca drogi

***

Tak powszechny zachwyt budzi stan posiadania, uroda, stanowisko, …władza.
A tak niewielką wartość dla większości stanowi to, co naprawdę istotne – charakter człowieka…

***

To, kim naprawdę jesteś – to Twój unikalny sposób odczuwania i myślenia.
Wszystko inne – z Twoim ciałem włącznie – podlega zmianom, niezależnym od Ciebie.

***

Szczęście nie jest celem życia.
Celem życia – jest dobre życie.
A wtedy, prawdziwe szczęście przychodzi zupełnie przy okazji.
Ponieważ jest jedynie jego konsekwencją.

***

Każdy, kto odejdzie zbyt daleko od natury – wcześniej, czy później za to płaci.
Prawa natury są odwieczne i niezmienne.
Działać w niezgodzie z naturą – to jak ciąć gałąź, na której się siedzi i myśleć, że się nie spadnie.
To, jak działać wbrew prawom fizyki.

***

Zdecydowana większość ludzi – chce posiadać…
Dla nich – sukces, to mieć coś rzekomo trwałego. Coś, co można pokazać. Czego można dotknąć. Co można kupić – bądź sprzedać…

Są jednak i tacy ludzie, którzy cenią sobie wartości zupełnie innego rodzaju… Ci ludzie dojrzeli do tego, że wszystko co fizyczne – jest w rzeczywistości bardzo nietrwałe… Nie dbają zbytnio o te rzeczy… Skupiają się na tym, co jest tak ulotne, …z pozoru. Ale to właśnie to jest paradoksalnie najważniejsze.
A co to jest ?
Ci ludzie to wiedzą… Nie trzeba im tego tłumaczyć.
Jeżeli ktoś pyta – to znaczy, że nie rozumie.
Może jeszcze nie rozumie ?
Może kiedyś zrozumie ?
Może jeszcze zdąży… ?

***

Czy to, czy jakąś roślinę uznamy za chwast, czy za coś pięknego – nie jest umowne?
Czy to, że coś uznamy za piękne… ogólnie – nie jest umowne?

***

Artysta – to ktoś, kto pokazuje nam rzeczywistość swoją wrażliwością.
Myślę, że akt tworzenia – to w dużym stopniu uznanie przez artystę, że coś do czegoś pasuje. Że na przykład pewne dźwięki ze sobą współgrają. A pewne nie…
Do niego należy wybór. Wydaje mi się, że to jest właśnie najistotniejsze… Nieporównywalnie bardziej, niż elementy techniczne jego pracy. W związku z tym – tworzyć może każdy. Wystarczy, że dokonuje harmonijnych wyborów.

A tą harmonią jest zgodność z naturą samego artysty.
Napisane pod wpływem utworów Kings of Convenience (norweski duet gitarowy, o którym powiedziała mi dawno temu moja kochana żona) 

***

Zastanawiając się głębiej nad różnicami pomiędzy ludźmi – dochodzę do wniosku, że jesteśmy pewnego rodzaju filtrami rzeczywistości… Częściowo sami budujemy w sobie te filtry, ale częściowo są one zbudowane przez otoczenie w jakim żyliśmy – przez innych ludzi…
Te filtry sprawiają, że uznajemy coś np. za piękne bądź brzydkie… Ale trzeba być bardzo świadomym, aby dostrzec także i to, że te filtry mogą równie dobrze dzielić coś na dobre bądź złe…

***

Szukanie na siłę analogi pomiędzy różnymi zjawiskami – to pułapka ludzkiego umysłu. Wynika z jego ograniczeń i potrzeby zbytniego upraszczania. Po to tylko, aby jakoś je zrozumieć…
Podobną pułapką jest np. nieuświadomione dążenie do symetrii.
I chociaż wiele zjawisk jest analogicznych, to istnieją także różnice.
Należy mieć tego zawsze świadomość i nie wpadać w pułapki zbytniego upraszczania.

***

Gdyby tylko ludzie częściej sobie dziękowali – byłoby dużo więcej dobra na świecie.  Zauważyłem, że nie robią tego wcale tak często.
To przecież nic nie kosztuje – a tak wiele zmienia…

***

Nie żyję w swoim świecie.
Żyję w naszym wspólnym świecie, który oglądam swoimi oczyma.
Ze swojego punktu widzenia.

***

Filozofowanie, to po prostu odpowiadanie sobie na bardzo różne pytania.
I tak, pozornie różne elementy puzzli – składają się w całość.
I tak, przeróżne dziedziny wiedzy – stają się jedną dziedziną.

***

To ty decydujesz, co jest sukcesem w Twoim życiu. Możesz pracować w supermarkecie, być kierowcą autobusu, albo być naukowcem, czy biznesmenem.
Jeżeli to jest właśnie to, co chcesz robić – jesteś człowiekiem sukcesu.
Bez względu na to, co inni o tym myślą…

***

W życiu nie chodzi o to, żeby się uczyć filozofii.
Filozofia po prostu – pomaga żyć.

***

Zauważyłem, że to co charakteryzuje prawdziwych artystów, twórców, inżynierów – to to, że  pracują bez względu na to czy ktoś zleca im pracę, czy nie.
Oglądam filmy o kompozytorach muzyki filmowej, malarzach, naukowcach, pisarzach, filozofach…
Pracują z taką samą pasją – i tak samo wytrwale, każdego dnia.
Oni po prostu wstają rano i regularnie pracują…
Z powołania. Z żadnego innego powodu.
Ich dzieła powstają praktycznie bez przerw i bez względu na wszystko.
I dają światu to, co mają w sobie najlepszego.

***

W prawie każdym dniu, zawsze zdarzy się coś dobrego, jak i coś złego.
Ogólnie jednak, jest więcej dobrego.
Popatrz na ten jeden dzień – czy nie mam racji ?
Z takich właśnie dni składa się życie.

Potem, po latach – mamy tendencję do pamiętania danego okresu tak, albo inaczej.
Jakby zapominając, że zawsze było i jedno, i drugie.
Trzeba umieć to zrozumieć i przyjąć.
Wtedy dni stają się pogodniejsze i bardziej harmonijne.
Brak w nich wielkich oczekiwań
…i wielkich rozczarowań.
To jeden z sekretów dobrego życia.

***

Jeżeli dzieci od najmłodszych lat widzą wokół siebie alkohol – kojarzą go z dorosłością.

***

Musisz zdecydować – czego naprawdę (ale tak naprawdę) chcesz.
Jeżeli będziesz chcieć tylko niewielkiej ilości rzeczy – to jest bardzo prawdopodobne, że to osiągniesz.
Zapytaj siebie samego – co to jest ?

***

Staraj się, …ale nie aż tak bardzo.
Ta zasada umiarkowania – sprawdza się w każdej dziedzinie życia.

***

Można być inteligentnym, ale niezbyt mądrym.
Jedno nie jest tym samym co drugie.

***

Był bardzo inteligentny, ale niezbyt mądry.
Czy to możliwe ?
Tak.
Mądrość, to coś znacznie więcej, niż tylko inteligencja…

***

Ktoś, kto lubi spacery – robi to dlatego, że po prostu lubi chodzić.
I nie chodzi mu o to, żeby dokądkolwiek dojść…

***

Nasze życie jest wypadkową bardzo wielu zmiennych – takich jak okoliczności, zdarzenia, nasze pojedyncze wybory, wybory innych ludzi (które wpływają także na nas), itd.
Pozostaje nam jedynie ciągle wracać na swój kurs i próbować.
I to jest ważne.

***

Kto w młodości był cyniczny w uczuciach – z czasem będzie jedynie znacznie gorszy…

***

Świat nie potrzebuje więcej pieniędzy.
Potrzebuje więcej mądrości.

***

W samotności – lepiej słyszysz samego siebie.

***

To, co się ma i co się umie – jest zupełnie niczym w zestawieniu z tym, jakim się jest człowiekiem. Przy tym blednie wszystko…

***

Trzeba bardzo uważać, żeby w imię dobra nie wyrządzać przypadkiem zła.

***

Wynalazki nie czynią ludzi lepszymi.
Ułatwiają im jedynie życie.
Albo też – przedłużają życie.

***

To, że zgadzam się z Tobą w tysiącu sprawach – nie znaczy, że  zgodzę się z Tobą w tysięcznej pierwszej…

***

Zawsze, kiedy ktoś Cię chwali – ktoś inny właśnie opuszcza głowę i zaciska pięści.
Taka jest ludzka natura…

***

Im głupszy pies – tym głośniej szczeka…

***

Ktoś nieuczciwy – tak naprawdę, koniec końców rani samego siebie.
Nie tych, których oszukuje.

***

„DRZEWA I CHOINKA”

Byłem na popołudniowym, niedzielnym spacerze. Słońce żywo świeciło. A błękit nieba zapowiadał czas lata.
Zatrzymałem się koło kościoła św. Antoniego i popatrzyłem na mieniące się w słońcu liście pobliskich drzew. Rosły wzdłuż chodnika. Były wysokie i smukłe. Światło dochodziło do ich koron, gdzieś sponad dachów sąsiednich budynków. Podziwiałem to, co słońce wydobywało z tych drzew. Za nimi był mały parku. W parku, jest także stara, górnicza fontanna z 1889 roku. Przemierzam ten park teraz codziennie. Po bardzo wielu latach – wróciłem do miejsc, które znam z wczesnej młodości.

– Jakie piękne są te drzewa. Jakie wyjątkowe to dzisiejsze słońce – pomyślałem.

Potem obróciłem się powoli i wróciłem. Czasem mój popołudniowy spacer jest trochę krótszy i kończy się w tamtym miejscu. Wracam niespiesznie – słuchając książek, opowiadań, muzyki. Tak właśnie było i wtedy.

Kiedy wróciłem do mieszkania, słońce padało jeszcze do pokoju, przez wielką choinkę, która rosła tuż przed oknem. Była wielką ozdobą mojego krajobrazu. Miałem ją wręcz na wyciągnięcie ręki. Zawsze zielona, piękna. A zimą przybrana śniegiem. Ta ostatnia zima, spędzona tutaj – miała dla mnie jakiś symboliczny charakter. Czułem to.

Choinka towarzyszyła mi w te wszystkie dni, kiedy pisałem, grałem, rozmyślałem, nagrywałem pliki audio. Lubiłem patrzeć pod słońce przez jej gałązki.

Także tej zimy oglądałem film dokumentalny o Jamesie Hornerze – amerykańskim kompozytorze muzyki filmowej (m.in. do „Titanic”, „Braveheart”). Jego żona mówiła, że zapytała go kiedyś o to, jak tworzy muzykę. Odpowiedział jej zaskakująco, że wyobraża sobie łagodne wspinanie się w górę choinki… Co za niezwykła odpowiedź.
Był bardzo zagadkowym człowiekiem. Jego uczuciowość i sposób myślenia – oscylowały na granicy rzeczywistości i fantazji. Lubię jego muzykę. Zawsze lubiłem…

Następnego dnia poszedłem po pracy na spacer. Jak zwykle wysiadłem przy „Hucie” (zwykłem tak mówić, choć huty dawno już nie ma). Kiedy chodziłem do hutniczego liceum, to tu właśnie był mój przystanek. Jak co dzień, poszedłem do centrum, koło Willi Fitznera, naszego dawnego mieszkania, …Potem główną ulicą na wiadukt. I przez park, koło kościoła Antoniego. Zatrzymałem się… Chciałem spojrzeć raz jeszcze na te piękne drzewa.
Szukałem ich wzrokiem, ale …ich już nie było.
Nie mogłem uwierzyć… – nie było ich.
Pozostały tylko nisko ścięte.
To był smutny widok. Widać zasłaniały słońce mieszkańcom sąsiedniego domu i służby miejskie je ścięły. Tak myślę.
Tak więc, po kilkudziesięciu latach – wczoraj był ten ostatni dzień ich historii ?
I właśnie wtedy się nimi zachwyciłem.
Na moment – nie wiedząc, że jest ostatnim.

Choć to tak proste zdarzenie – zastanawia mnie ta przypadkowość. A może wcale nie przypadkowość… ?

Wróciłem do mieszkania, zdjąłem kurtkę, buty… i poszedłem otworzyć okno, żeby wpuścić trochę świeżego powietrza.
Coś mi jednak nie pasowało w krajobrazie przed oknem.

– Zaraz… – nie ma choinki !

Wyjrzałem przez okno na dół. Pozostało po niej parę centymetrów ponad ziemię.
Musieli ją ściąć pracownicy spółdzielni, kiedy byłem w pracy.

Tak więc i te drzewa i choinka – tego dnia przeminęły.
Było drzewo – nie ma drzewa.
Rosło tyle lat. Wydawało się, że jest niezmienną częścią krajobrazu.
Ale, …ilu ludzi zwraca uwagę na drzewa ? Właśnie.

Ta choinka, bardzo upiększała widok przed oknem.
Pozostawiła mi dobre wspomnienia – cichych chwil ubiegłej zimy.

Czasem gram na swoim elektronicznym pianinie – jeden z utworów Jamesa Hornera. Nazywa się “The Drive Home”. Jest cichy, delikatny, spokojny. Jest niezwykły.

Wyobrażam sobie wtedy, że wspinam się po choince…- lekki, jak powietrze.
Lekki jak wspomnienie.
…I wracam do domu…

***

Mówi się, że utwory anglojęzyczne są tak popularne dlatego, że po prostu język angielski jest popularny. Ale to jest tylko część prawdy. Zrozumiałem to, kiedy będąc w Anglii przechodziłem koło okien, w których w ciemną noc paliły się światła. Widywałem w tych mieszkaniach instrumenty muzyczne. Gdzieś tam gitara na stojaku, albo na ścianie. Gdzieś skrzypce, …jakieś bębenki.
Słyszałem też, na jakim poziomie grają uliczni muzycy. Zdarzało się, że wychodząc ze sklepu spożywczego słyszałem muzykę tak dobrą, że tych ludzi należałoby zabrać wprost do radia.
Zdałem sobie sprawę z tego, że na Wyspach – kultura muzykowania jest częścią kultury ich rodzin. A może i całego kraju. Dotyczy to nie tylko Anglii, ale także Irlandii i Szkocji. Zauważyłem, że jest to czymś, co ich bardzo wyróżnia. Miłość do muzyki jest tam przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Widać to także w tym, co robi ostatnio David Gilmour – z zespołu Pink Floyd. Mieszkałem niedaleko jego domu i czasem oglądam jego filmy. Wracając w tamte miejsca we wspomnieniach. Teraz, kiedy jest już starszym człowiekiem – sięga poniekąd do korzeni i muzykuje wraz z rodziną. Kiedyś symbol niesłychanej awangardy – teraz staje się niemalże muzykiem na pół folkowym. Widzę, że wraca coraz częściej do gitary akustycznej. Do jej prostych i pięknych brzmień.
Jego córka Romany – gra na harfie. Pięknie śpiewa. Widzę na filmie, jak siedzą z całą rodziną przy stole.
Tam się wszystko zaczyna – …przy stole.
W każdej rodzinie, …na całym świecie.

***

„BŁĘKITNE OCZY”

Wysiadłem z autobusu i poszedłem przez centrum Katowic. Miałem przesiadkę na Gliwice, z przystanku na Mickiewicza. Przeszedłem Rynek, jak co dzień. Spojrzałem na wszystko wokół. Budził się ciepły i miły poranek. Pojazd myjący ulice, zakręcił obok mnie i wielkimi szczotami – dalej odświeżał nawierzchnię.
Kiedy byłem już niedaleko zabytkowego budynku Banku Śląskiego – zauważyłem ciemną postać. Ubrana była na czarno. Powłóczyła nogami powoli i bardzo niezdarnie. Tak mógł poruszać się ktoś, kto miał z dziewięćdziesiąt lat. Do tego – ubrudzona kurtka, zniszczone spodnie. Ze starych butów widać było gołe nogi. Były opuchnięte i jakby poranione. Wyobrażałem sobie, że jest to najprawdopodobniej jakiś stary narkoman, których zostało jeszcze trochę w mieście. Umierali pewnie bardzo młodo. Kiedyś było ich o wiele więcej i byli w pewnym sensie nieodłącznym elementem centrum tego miasta. Potem to się poprawiło i dziś są już całe szczęście rzadkością.

Szedłem dość szybkim krokiem. Kiedy przechodziłem obok czarnej postaci – ten ktoś powoli odwrócił głowę.
Moje zdziwienie było ogromne. Była to stosunkowo młoda kobieta. Twarz miała ogorzałą – jakby brązową od słońca. Jej bardzo jasne, blond włosy – wychodziły spod jej kaptura. Były słomkowego koloru.
Popatrzyła na mnie…
Popatrzyła, niesamowicie błękitnymi oczyma. Na moment skojarzyłem tę scenę z pewnym zdjęciem, które skądś znam – chyba z „National Geographic”.
Zobaczyłem w jej oczach historię jej życia.
Była kiedyś młoda i piękna…
I coś się stało.
Coś bardzo trudnego.
Widziałem jednak także iskrę życia… Ciągle tam była.
Co się stało… ? Jak do tego doszło… ? Czy można to odwrócić… ?

***

„PANI OSTRZOŁEK”

Mieszkaliśmy wtedy w jednej z najstarszych i najuboższych dzielnic miasta Siemianowice.
Remontowaliśmy sobie mieszkanie. Wprawialiśmy szyby, …tynkowaliśmy ściany, …malowaliśmy ściany i meble.
Nie mieliśmy prawie nic – oprócz siebie i pięknego słońca, w otwartych na południe oknach.

Bardzo wcześnie rano – Pani Ostrzołek zamiatała i wycierała całe piętro, w naszym starym budynku. Miała może z osiemdziesiąt parę lat. Poruszała się jednak bardzo zdrowo i wartko. Sprzątała już przed szóstą rano… I to codziennie – za wyjątkiem niedziel.

Mieszkała na parterze. A przez parter musi przejść każdy. I każdy coś wniesie. To trochę błota, to piasku, to wody.
Pani Ostrzołek nie czekała, aż będzie naprawdę brudno. Po prostu codziennie sprzątała. To była jej poranna rutyna.
Bardzo często było tak czysto, że ktoś powiedziałby – Po co od nowa sprzątać ? Przecież wszystko jest jeszcze „świeże” …i można sobie odpuścić.
Właśnie. I tym różnią się mistrzowie od tych, którzy są w czymś tylko bardzo dobrzy.
I tak w czymkolwiek.
Jeżeli coś chcesz robić naprawdę dobrze – musisz robić to codziennie. Być może tylko z jednym w tygodniu dniem przerwy.

Od każdego człowieka można się czegoś nauczyć. Wiele mi dała ta lekcja.
To było tak dawno temu. Ja te wnioski zaadoptowałem potem w swoim życiu, w bardzo różnych obszarach. Robię coś regularnie, ponieważ postanowiłem to robić na serio. I wiem, że tylko wtedy zaczynam coś osiągać. Czuję to.

„Podłoga Pani Ostrzołek”  była zawsze czysta.
O każdej porze roku.
Jej poranne sprzątanie – było jak część jej porannej modlitwy…

***

Jakikolwiek instrument klasyczny, czy elektroniczny, …jakikolwiek głośnik, czy klawiatura… – to tylko interfejs „człowiek – instrument”. Prawdziwa muzyka dzieje się dopiero w Tobie. To tam jest właściwy instrument.
Tak było tysiące lat temu, kiedy grano na prymitywnych instrumentach – i tak jest także teraz, kiedy mamy najbardziej zaawansowane technologie dźwiękowe w naszej ludzkiej historii.
To my sami jesteśmy najbardziej złożonym instrumentem.

***

A Gdybyś miał tylko jeden dzień i powiedziano by ci że umrzesz o zachodzie słońca – to co byś zrobił ?
Pomyśl…

I tak właśnie żyj.

***

Chcemy koniecznie dokańczać, to co zaczęliśmy.
Chcemy zakończenia historii, opowieści, książek…
To nasza ludzka słabość.
Podobna do potrzeby symetrii.
Jednak nie wszystko, co zaczęte – powinno być dokończone.
Czasem, lepiej tego nie robić.

***

W drodze do pracy – bądź w drodze do pracy.
W pracy – bądź w pracy.
W domu – bądź w domu.

***

Czasem, trzeba zapamiętać to jacy pewni ludzie byli kiedyś…,
bo to kim są dzisiaj – nie przypomina ich samych zupełnie.
Tak jest lepiej.
Pamiętać im to, co dobre.
To, że przynajmniej kiedyś byli inni.

***

Czasami sabotujemy samych siebie.
To najtrudniejszy moment do pokonania…

***

Udział w wyborach trzeba czasami traktować jako wybór mniejszego zła.
Brak udziału – oznacza wtedy pozostawienie wyboru większego zła innym.

***

Kiedy człowiekowi zabierze się wszystko – pozostanie tylko to, kim jest naprawdę.

***

Pieniądze nie dają szczęścia, ale ich niedostatek może być źródłem wielu nieszczęść.

***

Podążaj za swoimi talentami – a nie za swoimi pasjami.
W szczególności za tym jednym, szczególnym talentem.
Niech Twoje pozostałe talenty są uzupełnieniem tego jednego.
I wtedy naprawdę odniesiesz sukces…

***

Jakże częsty błąd ludzi mądrych – lekceważenie ogromnej siły ludzkiej głupoty.

***

Odwaga wymaga praktykowania.
Odważni To nie ludzie którzy nie mają strachu ale ludzie którzy czują strach – a mimo tego za każdym razem idą o krok dalej.

***

Zastąpiłem słowo pracuję – słowem „pomagam”.
To naprawdę dużo zmienia.

***

Wystawiłem wczoraj PT Cruisera na sprzedaż.
Pisząc przy stole swoje teksty – wiem, że ktoś może zadzwonić w każdej chwili z propozycją kupna.
Nawet zapłaciłem za wyróżnienie tej oferty – i pojawia się jako pierwsza na liście. Bo jak już coś robię – to na serio.
Tyle czasu stał na parkingu. W deszczu, w śniegu.
Co ciekawe i nieprawdopodobne, to to że po dwudziestu latach wrócił na ten sam parking, a parkingowy przypisał mu chyba dokładnie to samo miejsce… Czy to możliwe.
Tak wiele się przecież zmieniło w międzyczasie. Byłem i mieszkałem w różnych miejscach.
I oto historia zatacza pewne koło…
Nadszedł na niego czas…wiem.
Ale tak naprawdę, to nie chciałbym żeby ktokolwiek go kupił.
To kawał historii życia.
Za każdym razem, przechodząc koło niego na parkingu strzeżonym – wspominam różne chwile.
Dobre chwile.

Siemianowice Śl., Styczeń 2024

***

Ludzie o wąskich horyzontach myślowych – trzymają się kurczowo małych rzeczy.
Są zbyt drobiazgowi – i nie potrafią zobaczyć szerszej perspektywy.
W odróżnieniu od nich, ludzie o szerszych horyzontach – potrafią dostrzegać zjawiska masowe. Zjawiska skali makro. Te, które naprawdę mają największy wpływ na nasze życie.
Zwłaszcza na dłuższym odcinku czasu…

***

Tak długo, jak rzeczy mają się dobrze – nie jestem potrzebny.
I cieszy mnie to bardzo.

Kiedy wszystko jest dobrze – chciałbym być jak powietrze…wręcz niezauważalny.
Nie chcę na nikogo wpływać, nikim manipulować, z nikim rywalizować, do nikogo się porównywać.
Chcę, aby ludziom działo się dobrze.
Staję się wtedy powietrzem – i to jest mój ideał.

Zauważyłem jednak, że kiedy rzeczy idą źle – staję się coraz bardziej widoczny.
I z powietrza – …coraz bardziej staje się wodą…

***

Ja nie gonię za szczęściem. Jest mi dobrze tak – jak jest.
Szczęście to stan, w którym brak jest pożądania, planów, dążeń, marzeń.
Brak jest potrzeby zmiany stanu, w którym się znajdujemy.
To nie chwilowy, radosny stan – ale umiejętność łagodnego cieszenia się życiem.
A kiedy sytuacja jest trudna – przynajmniej podjęcie próby cieszenia się nim.
Wtedy potrafimy cieszyć się życiem tam, gdzie jesteśmy – i wtedy, kiedy jesteśmy.

***

Myślenie jest rodzajem sztuki

***

Żyj tak, żeby nagłe i całkowite wyłączenie Internetu – nie wpłynęło na nic w twoim życiu, co jest naprawdę ważne.

***

Wyolbrzymianie faktów, lub ich zniekształcanie – jest formą kłamstwa.

***

Nie sposób zajmować się filozofią, nie zajmując się także samą naturą filozofującego – czyli jego psychiką.
Umysł człowieka jest jego narzędziem.
Umysł jest nie tylko logiczny – ale także emocjonalny.
To jedna, wspólna całość.

***

Zażyć przyjemności – to dobra rzecz…
Ale, jeżeli ktoś z samej tylko przyjemności zrobił sens życia -… zagubił się.

***

Czasami myślimy i myślimy – a rozwiązania są prostsze, niż mogłoby się wydawać.
Bywają sytuacje, w których wystarczy po prostu spróbować – a rozwiązania pojawiają się w trakcie.

***

Masz tylko jedno życie – i to wcale nie takie długie.
To ty decydujesz, co chcesz z nim zrobić.
Czego tak naprawdę pragniesz.

Największy oszust – nie lubi być oszukiwany.
Nawet najbardziej nieszczery człowiek – nie lubi nie szczerości.

***

Przyszedł taki czas w moim życiu, kiedy przedmioty z różnych epok mojej osobistej historii – wędrują do mnie w jedno miejsce. I muszę coś z nimi zrobić.
Nie mogę z nimi iść dalej. Za dużo ich… Nie starczy mi miejsca.

Staram się więc je rozdysponować, …porozdawać mądrze innym.
Ale niektóre muszę niestety wyrzucić. Nikt ich już nie chce. Choć kiedyś miały pewną wartość.
Mogę je też położyć na daszek śmietnika do np. plastyku, czy papieru. Być może jeszcze ktoś z nich jednak skorzysta ? Być może…

To taki rodzaj nieoczekiwanego i nieplanowanego pożegnania z tymi przedmiotami.
I oto zdaję sobie sprawę, że coś się kończy. I nie za bardzo wiem, co z tym zrobić…

Odkładam je pojedynczo na daszku kosza na plastyk. Są to różne rzeczy – jak np. materiały, z których uczyłem się języków obcych. Nie poszły na marne… Dobrze z nich skorzystałem. Albo jak stare kasety z piękną muzyką, która towarzyszyła mi w życiu tyle razy i w tylu różnych miejscach, mieszkaniach, wyjazdach. Tak żywo pamiętam miejsca, w których jej słuchałem. Znam niemalże każdy dźwięk tych utworów, odtwarzanych przecież setki razy. Pójdą ze mną dalej. Mam je wciąż w sobie, gdziekolwiek mnie los nie skieruje. Mogę je teraz odtwarzać w sobie, …kiedy tylko chcę. Uśmiecham się lekko sam do siebie.

W pewnym sensie, także my ludzie jesteśmy bardziej uczuciem i myślą – …niż ciałem.
Bo nawet nasze ciała się zmieniają.
Podobno w ciągu siedmiu lat regenerują się ostatnie komórki ludzkiego organizmu.
Co więc pozostaje jako stały element…?
Czy jest coś takiego ?

Myślę, że jest tym to, co jest gdzieś głęboko wewnątrz nas.
To, co w nas najważniejsze i najpiękniejsze.
To właśnie przetrwa.

***

Życie wymaga od nas tego, żebyśmy ciągle płynęli pod prąd.
Jeżeli nie będziesz płynąć pod prąd – rzeka czasu zabierze Cię wstecz…

***
Człowiek, który siedzi w spokoju wewnętrznym na ławce, w środku miasta – może odczuwać większe spełnienie i zadowolenie z chwili niż ten, kto poleciał do odległej Dominikany, na Hawaje – czy jeszcze gdzie indziej…
Bo to nie w tym rzecz, gdzie się jest – ale jak się odczuwa i myśli.

***

Bywają dni, że aż mi siebie samego jest żal…

***

Są ludzie, którzy planują bardzo szczegółowo swoje życie. I oni potrzebują map, przepisów, wskazówek… Ciągle ich szukają. Szukają przepisu i planu na dobre życie.

Ja nawiguję swoje życie.
Potrzebuję jedynie kompasu.
A ten mam w sobie.
Kompas jest ważniejszy niż mapa.
Kompas umożliwia nawigowanie w każdych warunkach.
Nawet tych, których nigdy nie widziałeś, ani nawet nie wyobrażałeś ich sobie…
Nawet tych zupełnie nowych. Jeszcze nie powstałych.
Ten kompas – to tak naprawdę Twój system wartości… Twój charakter.
To co będziesz miał w sobie zawsze, bez względu na wszelkie okoliczności.

***

Wszyscy, bez wyjątku – chcemy czuć się rozumiani.
Mamy swoją opowieść i poszukujemy ludzi, którzy ją zrozumieją.
Nie chcemy czuć się samotni w ogromie wszechświata…

***

Umiejętność czytania liczb, jest nie mniej ważna od umiejętności czytania tekstu.

***

Często zaczynamy żyć dopiero wtedy, kiedy czujemy że umieramy.

***

Żadna skrajność nie jest dobra.

***

Czynić dobro jest o wiele trudniej, niż czynić zło.
Zło jest łatwe i szybkie.
Dlatego jest tyle zła na świecie.

***

Ktoś, kto zrozumie że w chwili jest wieczność – potrafi cieszyć się życiem.

***
Nie to, co masz – ale to, kim jesteś…

***

Gdyby człowiek kierował się tylko logiką – stałby się dbającym wyłącznie o siebie samego potworem, niszczącym wszystko inne.

***

Jednym się nie chce – i nie pracują.
Drugim się nie chce – i pracują.
I ci drudzy właśnie odnoszą sukcesy.
Więcej różnic nie ma.

***

Jeżeli dla kogoś cele są ważniejsze niż kierunek – to znaczy że się zagubił.

***

Na ile to co nam się przydarza jest naszym własnym wyborem,
a na ile jedynie rolą, jaką mamy do odegrania – …jak najlepiej ?

***

Jeżeli ktoś do zadowolenia z życia potrzebuje uznania innych, albo też poczucia zwycięstwa nad innymi – to oznacza, że jest bardzo ograniczonym i niedojrzałym człowiekiem.

***

Przeżyj dobrze dziś…
Twoje jutro, o którym marzysz – może nigdy nie nadejść.
I tak żyj, …każdego dnia.
Każdego dnia dobrze

***

„Samotność”

Tyle chciałbym Ci powiedzieć…
Ale Ciebie nie ma obok.

Nie tylko tego, co mnie boli – ale także tego, co mnie cieszy.
Chcę się tym podzielić z Tobą, bo wiem że właśnie Ty mnie rozumiesz.

***

Nie wiem jaki jest ten, czy inny polityk.
Rzadko oglądam telewizję.
Ale obserwuję ludzi, którzy głosują na tego czy tamtego polityka.
Widzę – jacy są to ludzie.
Widzę, jakimi wartościami się kierują. Jacy są w codziennym życiu.

I To mi daje wbrew pozorom dużo informacji.
Można więc po prostu powiedzieć, że oceniam polityków – po ich wyborcach.

***

Czasem mam wrażenie, że bez względu na to jakie ścieżki w życiu obierzemy – dochodzimy w końcu  do tego samego punktu, do którego zmierzamy przez całe życie.
Jest to jedynie kwestią czasu.

Jaki stąd ogólny wniosek?
Że nie warto żałować obranych dróg, bo tak czy inaczej – dochodzimy tam, gdzie powinniśmy…

***

Jeżeli szukasz – to jest bardzo możliwe, że to znajdziesz.
Ale najpierw dobrze się zastanów, czy rzeczywiście chcesz znaleźć to, czego szukasz.

***

Niektórzy ludzie żyją szybko.
Byle jak.
Zapiją wódką.
I umierają – …na szybko.

***

Żeby komponować – wcale nie musisz być biegły w grze na danym instrumencie.
Tworzenie muzyki, to nie biegłość gry – ale siła wyobraźni.

***

Jest wiele rzeczy, na które nie masz wpływu, ale od początku swojego życia – do jego końca – masz wpływ na jedno. Na to jakim jesteś człowiekiem.

***

Świąt odbieramy na dwóch poziomach – zewnętrznym i wewnętrznym.

***

Jeżeli się nad tym głębiej zastanowić – to tak naprawdę nie potrzebujemy pracy ani nie potrzebujemy zawodu. We współczesnym świecie potrzebujemy po prostu pieniędzy.
Czym innym jest natomiast realizacja swojego potencjału.
Nie zawsze udaje się go wykorzystać w pracy zarobkowej.
Więc być może lepiej jest mieć po prostu wystarczającą ilość pieniędzy.
Taką, żeby nie cierpieć z powodu ich braku – i robić to do czego naprawdę jesteśmy stworzeni… ?
Zupełnie za darmo.

***

Człowiek o zdrowym poczuciu własnej wartości nie potrzebuje uznania innych…
I odwrotnie.

***

Pieniądz podąża za wartością.
Nigdy odwrotnie.

***

Jest tylko jedna siła większa od seksu – miłość

***

Czasem mam wrażenie, że bez względu na to jakie ścieżki w życiu obierzemy – dochodzimy w końcu  do tego samego punktu, do którego zmierzamy przez całe życie.
Jest to jedynie kwestią czasu.

Jaki stąd ogólny wniosek?
Że nie warto żałować obranych dróg, bo tak czy inaczej – dochodzimy tam, gdzie powinniśmy…

***

Jeżeli szukasz – to jest bardzo możliwe, że to znajdziesz.
Ale najpierw dobrze się zastanów, czy rzeczywiście chcesz znaleźć to, czego szukasz.

***

Niektórzy ludzie żyją szybko.
Byle jak.
Zapiją wódką.
I umierają – …na szybko.

***

Żeby komponować – wcale nie musisz być biegły w grze na danym instrumencie.
Tworzenie muzyki, to nie biegłość gry – ale siła wyobraźni.

***

Jest wiele rzeczy, na które nie masz wpływu, ale od początku swojego życia – do jego końca – masz wpływ na jedno. Na to jakim jesteś człowiekiem.

***

Świąt odbieramy na dwóch poziomach – zewnętrznym i wewnętrznym.

***

Jeżeli się nad tym głębiej zastanowić – to tak naprawdę nie potrzebujemy pracy ani nie potrzebujemy zawodu. We współczesnym świecie potrzebujemy po prostu pieniędzy.
Czym innym jest natomiast realizacja swojego potencjału.
Nie zawsze udaje się go wykorzystać w pracy zarobkowej.
Więc być może lepiej jest mieć po prostu wystarczającą ilość pieniędzy.
Taką, żeby nie cierpieć z powodu ivc braku – i robić to do czego naprawdę jesteśmy stworzeni… ?
Zupełnie za darmo.

***

Człowiek o zdrowym poczuciu własnej wartości nie potrzebuje uznania innych…
I odwrotnie.

***

Pieniądz podąża za wartością.
Nigdy odwrotnie.

***

Jest tylko jedna siła większa od seksu – miłość

***

Zauważ, że traktujesz innych tak jak traktujesz siebie.
Jeżeli jesteś dla siebie dobry i łagodny – traktujesz innych dobrze i łagodnie…

***

I tak – i nie.
Wszystko zależy od proporcji.

***

Najważniejszy jest zapach duszy człowieka.
Nie zapach jego ubrania.

***

Reguła numer 1 – od każdej reguły są odstępstwa.
Zbyt sztywne trzymanie się reguł – nie jest dobre.

***

Zło uczy się od dobra, ale też dobro uczy się od zła.
Spójrz na świat wokół – i zobacz co się dzieje.
Czy to nie jest prawda?
I tak od tysiącleci.

***

Nawet najdoskonalsze słowa, które stworzyły ludzkie języki – są ciągle jedynie przybliżeniem uczuć.

***

Zbyt dużo – jest źle.
Zbyt mało – jest źle.
A ile to jest zbyt dużo, czy zbyt mało ?
Oto cała wielka sztuka życia, której uczymy się całe życie.
I nie jest to łatwe.

***

Siedzę sobie.
Konsumuję spokojnie i przyjemnie swoje życie.
Czy nie o to chodzi ?

***

Komunizm, to taki okres w historii naszego kraju w którym ludzie pili niesamowite ilości wódki.
W czasach komunizmu byłem dzieckiem, a potem bardzo młodym człowiekiem. Zapamiętałem go jako epokę, którą ludzie zapijali alkoholem. Chyba głównie po to, żeby jej nie pamiętać. Alkohol, alkohol,…ogromne ilości alkoholu.
Widok zataczającego się na ulicy mężczyzny – nikogo nie dziwił.
A czasami widywało się także zataczające się po alkoholu kobiety.

***

Jeżeli coś jest zbudowane na słabych fundamentach rozpadnie się wcześniej, czy później.

***

Nie staraj się kontrolować zbyt usilnie swoich myśli, ani swoich emocji.
Staraj się, ale nie aż tak bardzo.
Kontroluj natomiast swoje działania.
Tutaj Twój wpływ może być największy.
To jest ścieżka do zdrowego wnętrza.

***

Nie da się pokonać zła jak i nie da się pokonać dobra.
Tego uczy historia ludzkości.
Na przemian wygrywa chwilowo jedno, bądź drugie.
Kiedy już wydaje się że któreś zwyciężyło – to właśnie w tym momencie rodzi się drugie. …Warto wyciągnąć lekcje z historii.

***

Choć brzmi to jak paradoks – nie żyjesz naprawdę, jeżeli nie jesteś gotowy umrzeć w każdej chwili…

***

Prawdziwą wielkość człowieka poznać w małych rzeczach, …tych najmniejszych.

***

To, że w jakimś tekście są dobre i wartościowe słowa – nie znaczy, że cały tekst jest dobry i wartościowy. To bardzo częsta pułapka, w którą łatwo jest wpaść.

***

Ludzi, którzy szczycą się tym, że w ciągu życia coś zgromadzili – porównałbym do kogoś, kto szczyci się tym, że na parkiecie tanecznym przemieścił się z jednego końca sali na drugi.

Ci ludzie zapłacili też za to swoją cenę.
Zawsze jest coś za coś.
A w życiu przecież – nie o to chodzi.
Życie jest jak taniec.
Tańczy się – dla radości tańca.
Żyje się – dla radości życia.

***

Wszystkiego w życiu nie zrobisz, ale nazwij precyzyjnie to, co naprawdę chciałbyś zrobić.

***

Umieć wydobywać z innych ludzi ich najlepsze i najpiękniejsze cechy.
To cecha prawdziwego lidera.

***

Myśl o każdym dziele, które tworzysz – jakby miało być ostatnim w Twoim życiu.
(bo kiedyś – któreś będzie).
I staraj się stworzyć je najlepiej, jak potrafisz…

***

Bardzo drogie samochody – tak naprawdę nie są dobrze dopracowane. Pewne marki mają jedynie swoją pozycję na rynku – to wszystko.
Są mało dostępne z powodu ich ceny. Są więc produkowane w małych seriach.

Natomiast, naprawdę dopracowane są samochody, które produkuje się w bardzo dużych seriach i przez dłuższy okres czasu. Wówczas, wszelkie zmiany inżynieryjne mają szansę zostać wprowadzone w życie. Takie zmiany są także częstsze. I to takie samochody są bezpieczniejsze.
Niestety, rynek i zapotrzebowanie – wymuszają ciągłą zmianę modeli. Tymczasem byłoby lepiej produkować ich znacznie mniej, ale znacznie lepiej dopracowanych. Ma to różne zalety. Również optymalizację zużycia surowców.
To jeśli chodzi o samochody klasy średniej i te tańsze. Gdyby natomiast jakiś model samochodu, który jest drogi – miał rzeczywiście bardzo dopracowaną konstrukcję na przestrzeni kilkudziesięciu lat, wówczas jest szansa że ten samochód będzie naprawdę udanym modelem.
Tak w jednym, jak i  w drugim przypadku – istotna jest łączna ilość samochodów, jaka została wyprodukowana. Czyli liczba tych samochodów rocznie, przemnożona przez ilość lat ich produkcji, podzielona przez ilość reklamacji z rynku.

***

Zapytaj siebie nie o to – gdzie chcesz iść, …co chcesz mieć…
Ale o to – kim chcesz się stać ?

***

Ego potrafi wytykać innym swoje własne wady – tak jest bezczelne.

***

Jeżeli będziesz szukać ciągle sensu życia – nigdy nie będziesz żyć…
Uważam, że życie ma głęboki sens – od samego początku.
Nie trzeba go szukać.
Trzeba go jedynie zrozumieć.

***

Kiedy wróciłem pod wieczór ze spaceru – niebo było jeszcze przez chwilę jasne.
Zapaliłem małą lampkę.

Czułem pragnienie po długim spacerze.
W słoiku, w lodówce – zostało trochę dżemu morelowego.  Wlałem do niego odrobinę zimnej wody…
Potrząsnąłem nim parę razy.
Przelałem zawartość do filiżanki
…i wypiłem powoli.

Przez ułamek sekundy
(nie wiem skąd),
poczułem jakby smak kompotu.
Jakby z owoców, z ogrodu,
jaki znałem z dzieciństwa…

***

To nie dźwięk, ale idea dźwięku.
To nie obraz, ale idea obrazu.
To nie koło, ale idea koła.

…są w nas.
Wszystko, czego doświadczamy – ostatecznie rozgrywa się dopiero wewnątrz nas.

***

Ostatnio odkrywam uroki  zwykłego siedzenia na przystankach.
Czasem to jakieś miejsca na długiej, pieszej wędrówce.
Zatrzymuję się.

Siadam.
Słucham dźwięków dookoła.
Patrzę w słońce,
…w błękitne niebo

i rozwiane chmury.
…cisza…
i ciepło lata 2024.

***

Ludzie będą cię lubić, kiedy będziesz ich bardzo dużo słuchać i będziesz bardzo mało mówić….
Tylko, czy o to jedynie chodzi?

***

W dobrej rozmowie – powinno być jak w piaskownicy:
ja i Ty…
i Ty i ja

A nie
ja, ja, ja
albo
Ty, Ty, Ty

Inaczej, każdy bierze swoje zabawki i idzie do domu…

***

Jeden z moich ulubionych muzyków – francuski kompozytor Jean Michel Jarre, opowiadał kiedyś o swojej rozmowie z Fellinim – znanym włoskim reżyserem. Ten powiedział mu, że ma wrażenie iż całe życie kręci tak naprawdę jeden i ten sam film. Choć wydawało mu się, że jego kolejne filmy są tak różne.

I pamiętam, że Jean Michel odniósł to także do siebie. Że i on ma wrażenie grania  cały czas tej samej kompozycji… przez całe życie.

Być może wszyscy ludzie – nie tylko artyści, w rzeczywistości próbują opowiedzieć tę samą historię. Przekaz swojego życia.
Na różne sposoby – słowem dźwiękiem, obrazem….czymkolwiek.
Ale jest to tak naprawdę wciąż ta sama historia .

Czy każdy z nas ma taką opowieść….takie przesłanie ?
Czasami mam wrażenie, rozmawiając z ludźmi – że tak właśnie jest.

 

Jarosław (JARO) Makosz