WHEN YOU KNOW HOW MUCH IS REMAINING – IT IS EASIER TO SURVIVE AND WORK MORE EFFECTIVELY | polski poniżej

from my book: FIND YOUR WAY

Not long ago, while driving a car, I realized a certain pattern that works both in our behavior on the road and in our private life. It is a technique that makes it possible to survive the toughest. Knowing that – it will be very useful to you.

I got to the semaphore above the middle of the intersection. There was a red light. There was a counter under the semaphore, counting down the seconds until the light changed from red to green. When we moved – from the moment the light turned green, the timer also turned green and now counted down the number of seconds until it changed again – this time from green – to red.

And what is my conclusion today?

 

I have drawn 4 conclusions from this simple experience:

 

  • Everything passes – both good and bad. Just like the light changes from red to green, or from green to red. Nothing takes too long and everything will pass.

 

  • After good things, bad things come. And after bad things are good. Just as one color of light changes another.

 

  • When you know how much time you have left, it is easier to endure suffering.  You know it’s time to rest after that. These breaks and changes don’t last long.

Remember, no suffering is so great that you cannot survive until sunset – until you go to sleep. Knowing this makes you become stronger. It’s like exercising. You shape your character and mental and physical resistance.

There is a tradition in Poland that soldiers have a tailor’s meter, from which they cut off one centimeter day after day. This makes it easier for them to stay on the „final straight”. This is where the hardest thing is. This simple and proven technique really helps them.

I think it is exactly the same as what I am writing about here. If you know exactly what you want to achieve and measure it, and your goal is realistic – you have a great chance of achieving what you want. So be patient and calm.

 

  • If you know how much good time you have left (green light) – you will make better use of the time you have left – for what is most important. It’s like knowing what time your train or bus is leaving. It’s like knowing what time your ship will leave. You know he will sail away – with or without you. And that’s what makes you organize yourself smarter. You set the path, goals and priorities. You adjust what you want to do – how much time you have. So work in such „time blocks”. Determine exactly what you want to do with the time you have. I have often been put in situations where I was expected to do something in a time that was well below what was required. To do this job really well – this activity required, for example, min. three days. I was given 2 hours. Then I said – „I will do it as it can be done in 2 hours. If you give me 8 hours – I will do it as it can be done in 8 hours. If you give me 3 days – I will do it as possible I can do it in 3 days. If I have a week – I’ll do it as best I can, because that’s the only way I like to work and only it makes sense. „. Well … so I was given 2 hours, for example, and I was within them. However, I knew that what I was going to do would be more an outline of the work than its fruit. I was not always able to decide what to do and at what time. However, since that was the will of my employer – this is how I did it. At other times, I was accused of excessive perfectionism. For me, it was not excessive. In really important matters, such as security, there is no margin for doing something superficially. To do something really well – you have to predict the right „time block”. One day, however, I will devote another text to this issue. For the moment – that’s enough.

More in the full version of my book: FIND YOUR WAY

 

***

(POLSH)

KIEDY WIESZ, ILE POZOSTAŁO – ŁATWIEJ JEST PRZETRWAĆ I EFEKTYWNIEJ PRACOWAĆ

Niedawno temu, jadąc samochodem- zdałem sobie sprawę z pewnej prawidłowości, która sprawdza się tak w naszym zachowaniu na drodze, jak i w naszym życiu prywatnym. Chodzi o technikę umożliwiającą przetrwanie najtrudniejszego. Jej znajomość bardzo Ci się przyda.

Dojechałem do semafora, nad środkiem skrzyżowania. Było czerwone światło. Pod semaforem umieszczony był licznik, odliczający malejąco sekundy do zmiany światła – z czerwonego na zielone. Kiedy ruszyliśmy – od momentu zmiany światła na zielone, licznik także zmieniał kolor na zielony i teraz odliczał malejąco ilość sekund do ponownej zmiany – tym razem ze światła zielonego  – na czerwone.

I jaki z tego mój dzisiejszy wniosek ?

Bardzo prosty. Wyciągnąłem z tego prostego doświadczenia tak naprawdę aż 4 wnioski:

 

  • Wszystko mija – tak dobre, jak i złe wżyciu. Tak jak zmienia się światło z czerwonego na zielone, albo z zielonego na czerwone. Nic nie trwa zbyt długo i wszystko przeminie.

 

  • Po rzeczach dobrych, przychodzą rzeczy złe. A po złych rzeczy dobre. Tak jak jeden kolor światła zmienia drugi.

 

  • Kiedy wiesz, ile pozostało Ci czasu – łatwiej jest znieść cierpienie. Potrafisz je opanować. Jeżeli wiesz, ile masz czasu masz jeszcze wytrzymać – wytrzymasz. Pamiętaj, żadne cierpienie nie jest tak wielkie, żebyś nie mógł przetrwać do zachodu słońca – do momentu, kiedy położysz się spać. Wytrzymaj. Wiesz, że potem nadejdzie czas odpoczynku.  Te przerwy i zmiany nie trwają długo. Mając tego świadomość stajesz się silniejszy. To jak podczas wykonywania ćwiczeń fizycznych. Kształtujesz swój charakter i odporność psychiczną, jak i fizyczną. W Polsce jest taka tradycja, że żołnierze mają metr krawiecki, z którego dzień po dniu odcinają jeden centymetr. Dzięki temu łatwiej im wytrzymać na „ostatniej prostej”. Właśnie wtedy jest najtrudniej. Ta prosta i sprawdzona technika – naprawdę im pomaga.  Myślę, że chodzi w tym dokładnie o to samo, o czym tutaj piszę. Jeżeli wiesz co dokładnie chcesz osiągnąć i mierzysz to, a Twój cel jest realistyczny – masz olbrzymie szanse osiągnięcia wszystkiego, co zamierzasz. Zachowaj więc cierpliwość i opanowanie.

 

  • Jeżeli wiesz ile zostało Ci dobrego czasu (zielonego światła) – lepiej wykorzystasz czas, kóry Ci został – na to, co najważniejsze. To jak świadomość tego, o której odjeżdża Twój pociąg, czy autobus. To jak świadomość tego, o której godzinie odpłynie Twój statek. Wiesz, że on odpłynie – z Tobą, lub bez Ciebie. I to właśnie sprawia, że zaczynasz się mądrzej organizować. Ustalasz drogę, cele i priorytety. Dostosowujesz to, co chcesz zrobić – do tego, ile masz czasu. Pracuj więc w takich „blokach czasowych”. Ustal sobie dokładnie, co chcesz zrobić w ciągu tego czasu, który masz. Ja bardzo często byłem stawiany w sytuacjach, w których oczekiwano ode mnie że coś zrobię w czasie, który realistycznie był znacznie poniżej wymaganego.  Aby wykonać tę pracę naprawdę dobrze – ta czynność wymagała np. min. 3 dni. Mnie dano 2 godziny. Mówiłem wtedy – „Zrobię to tak, jak da się to zrobić w 2 godziny. Jeżeli dacie mi 8 godzin – zrobię to tak, jak się to da zrobić w 8 godzin. Jeżeli dacie mi 3 dni – zrobię to tak, jak to się da zrobić w 3 dni. Jeżeli będę mieć tydzień – zrobię to najlepiej, jak potrafię, bo tylko tak lubię pracować i tylko to ma sens. „. Cóż,…dostawałem więc np. 2 godziny i mieściłem się w nich. Wiedziałem jednak, że to co wykonam będzie bardziej zarysem pracy, niż jej owocem. Nie zawsze ja mogłem decydować o tym, co robię i w jakim czasie. Skoro jednak taka była wola mojego pracodawcy – tak to robiłem. Innym razem bywało, że zarzucano mi nadmierny perfekcjonizm. Dla mnie nie był on nadmierny. W sprawach naprawdę ważnych, takich jak np. bezpieczeństwo – nie ma marginesu na robienie czegoś powierzchownie. Żeby coś zrobić naprawdę dobrze – trzeba przewidzieć właściwy „blok czasowy”. Temu zagadnieniu poświęcę jednak kiedyś inny tekst. Na ten moment – wystarczy.

 

JARO MAKOSZ

Więcej w pełnej wersji mojej książki: ZNAJDŹ SWOJĄ DROGĘ