Czy przypadkiem bardziej niż miłości – nie potrzebujemy zrozumienia…?
***
Czasami czuję się tak jakbym odgrywał jakąś rolę w filmie….
I wszystko Co do mnie należy – to odegrać tę rolę jak najlepiej. Zastanawiam się – na ile mam wpływ na scenariusz ? Czasami myślę że prawie wcale… .Może tak właśnie ma być ?
***
Dopóki nie zajdzie słońce – nie jest za późno… Ratuj więc dzień. Jeszcze możesz…
***
Przeglądałem wczoraj zdjęcia….Zrozumiałem, że jestem starszym Panem.
***
Mój stosunek do posiadania czegokolwiek jest prosty… Im mniej mam – tym lepiej.
**’
Jednym z zestawień których bardzo nie lubię – jest zestawienie seksu i pieniędzy..
***
Ludzie pamiętają czasami takie głupoty…. I wspominają je latami… Zamiast po prostu się kochać….
***
Metody są ważniejsze niż wysiłki…
***
Nie należy używać pojęć „Świat zachodu i wschodu, albo świat północy czy południa…. Należy natomiast używać pojęć Świat wolności i demokracji, oraz świat imperkalizmu i w konsekwencji – niewoli.
Żyjemy na jednej ziemi .. Żyjmy więc mądrze … Niech to miejsce będzie domem dla nas wszystkich,… Domem, gdzie jest wolność, równość i braterstwo…
***
Patrząc na ludzkość w skali nakro – można by dojść do wniosku, że świat bez gatunku ludzkiego – miałby się pewnie całkiem dobrze.
Chyba niewiele wnosimy dobrego do równiwagi w przyrodzie. Nasz zbiorowy dorobek to raczej destrukcja.
Używać jednak ludzkiej inteligencjii do wspierania natury – to byłoby dopiero coś.
***
W działaniach masowych, jeżeli już musisz zrobić coś „ręcznie” – kontroluj 1, maksymalnie 2 zmienne na raz.
Nie jesteś komputerem. Nie upilnujesz tego…. Nie ufaj za bardzo swoim ludzkim możliwościom. Błąd jest jedynie kwestia czasu i ilości powtórzeń…
***
Bezsenność
Jeżeli nie umiesz zasnąć – to po prostu leż. To też jest jakaś forma odpoczynku. Nie jest dokładnie taka jak sen – ale to już dużo…. Nie przejmuj się. Leż i odpoczywaj. Zobaczysz, że sen sam zacznie przychodzić coraz częściej…. Na to potrzeba trochę czasu… Daj go sobie. Bądź cierpliwy.
***
Jedną z rzeczy, jakich nie potrafię zastosować w języku polskim – to to, że chcąc zwracać się do kobiet i mężczyzn na równi – muszę wybierać formę . – np. „Czy chciałbyś, lub też” Czy chciałabyś”, itp.
To powoduje, że przekaz który mam, a który chciałbym kierować jednocześnie i na równi do obu płci – jest kierowany zazwyczaj do jednej. Niestety, nawet w literaturze przyjmuje się, że jest to rodzaj męski. A niby dlaczego?
Myślę, jak to uprościć.
Wkurza mnie, że tak to funkcjonuje w naszym języku.
Wiele innych języków ma podobną sytuację. Angielski nie ma. You to You.
***
Są rzeczy, które możesz zrobić później, bez straty na ich jakości…..Są jednak rzeczy, które powinieneś zrobić od razu.
***
Póki co – ciągle się budzę i idę dalej…
***
Zły to szef., da którego praca jest ważniejsza niż człowiek.
***
Jeżeli ktoś próbuje porównywać dwóch artystów – to znaczy, że nie rozumie niczego…
***
To nie unikanie nieszczęść jest w naszej mocy, ale to jaką obierzemy wobec nich postawę….
***
Nie trzymam się desperacko życia, chociaż szanuję je bardzo i staram się być szczęśliwy tak – jak mogę. Jestem spokojny, bo wiem że coś dobrego – ciągle jest ze mną……
Popelnilem w życiu parę błędów, ale też parę rzeczy udało mi się zrobić dobrze. Staralem się… . Tyle ode mnie zależało… I to robiłem.
***
Jeżeli chcesz wiedzieć jaki jest twój przedzuwy poziom szczęścia i bogactwa w życiu – zobacz, jaki masz nastrój nie w piątek, ale w poniedziałek rano.
Ludzie naprawdę zadowoleni ze swojego życia – przychodzą pogodni, bo mają właściwego partnera w życiu, bo mieszkają we właściwym miejscu… I wreszcie mają też właściwą pracę.
Ludzi niezadowolonych poznasz od razu. Mają często dużo finansowo, ale nie mają rzeczy ważnych. Przychodzą więc do pracy w poniedziałek rano… I nienawidzą wszystkiego. Bardzo też się starają zepsuć życie innym.
„**
Kiedy mam trudną decyzję do podjęcia – zadaję sobie pytanie: ” Co zrobiłby mądry człowiek na moim miejscu ? ”
***
Życie jest zupełnie nieprzewidywalne. Jedynie to, jak się zachowasz w danej sytuacji która przyjdzie – zależy od Ciebie. Możesz planować jedno – a przyjdzie drugie. I dalej, tylko to co ty zrobisz i jaki przyjmiesz wobec tego stosunek – jest od ciebie w pełni zależne.
***
Wszystko jest po coś i nie ma przypadków. Trzeba tylko umieć to zauważyć i dobrze zrozumieć…
***
Skup się na swoim życiu -, tytuł
Rozmawiałem kiedyś z młodym chłopakiem który nie miał nóg. Powiedział mi coś ważnego:
– Nie zadręczam się tym, że nigdy nie pójdę o własnych nogach z dziewczyną na spacer, ani też nie pójdę na wycieczkę w góry… Nie dowiem się tego, jak to jest….Mam tego świadomość…. Pewne rzeczy są poza moimi możliwościami. Mogę je sobie jefynie wyobrazić…
Nie zadręczam się tym jednak i i staram się o tym specjalnie nie myśleć – żeby nie robić sobie krzywdy… Nie muszę mieć w życiu wszystkiego. Skupiam się na tym, na co mam wpływ i co mogę realnie zrobić.. Może to nie tak wiele, ale tyle jest w moim zasięgu. To jest mój mały świat. Staram się skupić na swoim życiu a nie na porównywaniu z innymi.. Pilnuję swojego biznesu. Tak bym to nazwał. Skupiam się na swoich interesach… nie na interesach innych ludzi…… Będę na wózku i za rok, i za 10, i za 20 lat…. To się nie zmieni. Szkoda się zadręczać. Skupiam się na sobie… Tak myślę zrobiłby mądry człowiek… Staram się zrobić to, co mogę najlepszego w sytuacji, w której się znalazłem… To tyle…. To cała moje filozofia życia…
Trochę zajęło mi zrozumienie tego, Ale od kiedy to zrozumiałam – wszystko się zmieniło.
To mi powiedział ten chłopak…
To były proste słowa i przemawiały wprost do mojego umysłu.
***
Nawet gdybym się zmienił nie do poznania – mój sposób myślenia i odczuwania pozostanie… bo to właśnie prawdziwy ja…. Dlatego, że na to jedno mam naprawdę wpływ….
***
Jeżeli chcesz coś osiągnąć bądź jak koszykarz i jak on – rzucaj piłki do kosza raz za razem… i raz za razem…. Nie przestawaj.
Po prostu, każdego dnia przychodź pod kosz i rzucaj, rzucaj, rzucaj… Zbieraj piłki i rzucaj,. I zbieraj i rzucaj…
I potem następnego dnia znowu przyjdź rutynowo i rzucaj, rzucaj, rzucaj. Następnego dnia to samo i tak dalej…
Nie myśl o niczym innym – tylko o rzucaniu i że będziesz to robić… bo lubisz to robić.
1000 rzutów, 10 1000 rzutów, 100 000 rzutów..
Dopiero jak wykonasz kilkaset tysięcy rzutów – możesz powiedzieć, że próbowałeś.
Nie rezygnuj za wcześnie. Ale jeśli naprawdę to zrobisz – zobaczysz, że rzucasz już całkiem nieźle i przestaniesz sobie w ogóle zadawać pytanie, czy chcesz dalej to robić.
Po prostu osiągniesz to, co zamierzałeś.
Rzucanie do kosza jest oczywiście metaforą. Tak naprawdę chodzi o cokolwiek, co robimy w życiu. Wszystko jest kwestią wytrwałości i ilości powtórzeń.
To, oraz umiejętność wyciągania wniosków z własnych błędów – to gwarancja każdego sukcesu.
***
Uniwersytet na kółkach…
Jadę długo do domu, ale ten czas nie jest stracony. Słucham lekcji z nagrań,.. uczę się.
Czas dojazdu i stanie w korkach – to wszystko mnie nie przeraża,… nie tracę ani minuty. Nic nie zostanie zmarnowane i zapomniane. Co więcej – kiedy zmienia się moje otoczenie, wtedy lepiej zapamiętuję.
***

