
„Spokój”
Słońce w oknie.
Spokojny, sobotni poranek. Oddycham miarowo,… głęboko.
Problemy nie znikajÄ…
ale malejÄ…,… malejÄ…,
z każdym łykiem kawy.
W sobie mam swój dom.
OazÄ™ spokoju,
gdzie odpoczywa moje serce. Należy mu się to wreszcie.
I pisanie należy siÄ™ wreszcie mojej steranej duszy…
SÅ‚oÅ„ce przepÅ‚ynęło nad CzantoriÄ……..
od lewej do prawej.
Na wprost naszych okien.
Trzeba więcej?
… nie trzeba.
Sobota 17 grudzień 2016
Ustroń, Zeta

