„Wild”

WszedÅ‚em do lokalu „City Rock” w Katowicach. PrzychodziliÅ›my tu kiedyÅ›. Fajne miejsce – z wielkimi szybami, wprost na poÅ‚udnie. Czuje siÄ™ tu przestrzeÅ„. Wpada też mnóstwo sÅ‚oÅ„ca w piÄ™kny dzieÅ„. Czas pÅ‚ynie tu leniwie – tak, …..jak lubiÄ™. W Å›rodku wszystko urzÄ…dzono na amerykaÅ„ski styl lat 50-tych. Na Å›cianach wiszÄ… elektryczne gitary. Ponad barem stoi stary Harley. StoÅ‚y, krzesÅ‚a, fotele …. wszystko jak z innej bajki.

Podchodzi do mnie mÅ‚oda dziewczyna w chustce zawiÄ…zanej nad gÅ‚owÄ… – jak lollipop girl:

– ProszÄ™, ….menu dla Pana – mówi, podajÄ…c mi kartÄ™.

– DziÄ™kujÄ™,… wezmÄ™ tylko espresso.

– Ok – uÅ›miecha siÄ™ i obracajÄ…c na piÄ™cie odchodzi tanecznym krokiem.

– MogÅ‚aby być mojÄ… córkÄ… – pomyÅ›laÅ‚em…

Obracam się za siebie i szukam wzrokiem wielkiej fotografii Jamesa Deana, która była tu kiedyś. Nie ma jej jednak.

Na Å›cianach sÄ… fotki Elvisa,….. Merilyn…., ale Jamesa nie ma nigdzie.

Patrzę przez okno na wielki budynek Banku Śląskiego. Wygląda jak potężny statek, płynący gdzieś na zachód. Ulica Sokolska tonie we wczesnogrudniowym słońcu.

– ProszÄ™, Pana espresso – dziewczyna Å›ciÄ…ga z tacy gorÄ…cÄ…, małą filiżankÄ™.

– Przepraszam,…….. byÅ‚a tu kiedyÅ› fotografia Jamesa Deana. O tam ! – pokazujÄ™ miejsce na Å›cianie. – Czy powieszono jÄ… teraz gdzie indziej ? – pytam.

– Nie, nie ma tu takiej. Ja pracujÄ™ dopiero od roku, ale nie mieliÅ›my tu czegoÅ› takiego.

– KiedyÅ› byÅ‚a. LubiÅ‚em jÄ…. Fajnie byÅ‚o na niÄ… popatrzeć… – mówiÄ™. – DziÄ™kujÄ™ za kawÄ™.

ZamyÅ›liÅ‚em siÄ™ na moment. PrzypomniaÅ‚em sobie jedno z wielu ciekawych zdarzeÅ„ z mojego życia. Jednym z nich byÅ‚o podÅ›wiadome odtworzenie pewnych obrazów, które gdzieÅ› sobie zapisaÅ‚em – prawdopodobnie w podÅ›wiadomoÅ›ci. DążyÅ‚em do ich realizacji, nawet w sposób nieuÅ›wiadomiony. ChciaÅ‚em poczuć to, co sobie wyobraziÅ‚em. Jak bohater ze zdjÄ™cia.

PamiÄ™tam, jak szedÅ‚em wtedy ulicÄ… i dopiero po latach zdaÅ‚em sobie sprawÄ™, że odtwarzaÅ‚em pewien znany mi obraz. ChciaÅ‚em przez moment poczuć to, co on……beztroskÄ™, caÅ‚kowitÄ… wolność i niezależność od wszystkiego. Nie mieć pozornie nic – a jednak mieć wszystko.

PodobaÅ‚o mi siÄ™ w Jamesie to, że graÅ‚ postacie, które nie braÅ‚y udziaÅ‚u w wyÅ›cigu. Ludzi, którzy żyli tym, co daje im życie – tak po prostu. Nie poddawali siÄ™ normom, bo mieli wÅ‚asne – moralne. Z takim czÅ‚owiekiem trudno jest coÅ› zrobić. Nie da siÄ™ go przekupić, bo przedmioty nie majÄ… dla niego wartoÅ›ci. Nie da siÄ™ mu posÅ‚odzić stanowiskiem, czy pozycjÄ… – bo ma to totalnie gdzieÅ›. Nie potrzebuje wiele do życia – bo jest jak dzikie zwierzÄ™. Ceni jedynie wolność. Nawet za cenÄ™ gÅ‚odu i bólu.

WyjÄ…Å‚em z wewnÄ™trznej kieszeni kurtki notes – i zaczÄ…Å‚em pisać……

„ByÅ‚em wtedy jeszcze bardzo mÅ‚ody…miaÅ‚em może z 18 lat (30 lat temu 🙂 )

PamiÄ™tam, że wyszedÅ‚em tak – jak wstaÅ‚em z łóżka….

Zapragnąłem po prostu iść przed siebie. 

Dłońmi przeciągnąłem tylko do tyłu po włosach.

Taki miałem zwyczaj.

Po drodze przeczesze mnie wiatr – pomyÅ›laÅ‚em.

WyszedÅ‚em w koszulce, w której jeszcze przed chwilÄ… spaÅ‚em…

Narzuciłem tylko gruby płaszcz.

Po drodze wypierze mnie deszcz – pomyÅ›laÅ‚em….

SzedÅ‚em półsenny…..

……..zamglonÄ…, ulica…..

Jedną z tysięcy śląskich uliczek,

tak podobnych do siebie….

SzedÅ‚em przed siebie……….po prostu.

Ludzie rozpalali w piecach.

Dym wisiał nisko.

Wczesnoszary poranek……………

DopiÄ…Å‚em pÅ‚aszcz, ….bo zaraz prawie zima….

Idąc, włożyłem ręce do kieszeni,

Znalazłem tam parę monet.

PoliczyÅ‚em….

Sterczy na bilet i kawÄ™…

Zresztą gdyby nie starczyło na bilet,

….to poszedÅ‚bym piechotÄ…….

Ważne, że mam na kawÄ™….pomyÅ›laÅ‚em…

ÅšmiejÄ…c siÄ™ sam do siebie – szedÅ‚em szczęśliwy.

Szczęśliwy bez powodu…

BÄ™dÄ…c caÅ‚kowicie pewnym, że czeka mnie dobre życie….

Czasem tak jest…
że słyszę ten wiatr.
Słyszę go już z daleka,
zanim nadejdzie.
Taka moja natura…
Od zawsze…
Jestem czasem psem…
A czasem wilkiem…

Wilk bÄ™dzie biegÅ‚ zawsze szybciej niż pies. Nie boi siÄ™ gÅ‚odu i bólu. Braku snu i zimna. Jedynie mężczyzna, który ciÄ…gle ma w sobie to dzikie zwierzÄ™ – jest w stanie pokonać wszystkie przeszkody życia….. i nie sprzeda siÄ™ za komfort. Takiego czÅ‚owieka – nie da siÄ™ kupić….

Paradoksalnie – tylko taki mężczyzna jest w stanie dać kobiecie i rodzinie bezpieczeÅ„stwo. Jego nie uÅ›pione, dzikie instynkty zareagujÄ… z wyprzedzeniem. Mężczyzna balansujÄ…cy na granicy – gotowy stracić wszystko, żeby chronić wszystko….Chronić to, co najważniejsze…

WychodzÄ™ z „City Rock”,…. stawiam koÅ‚nierz kurtki i idÄ™ SokolskÄ… na poÅ‚udnie….

j.

Nie wiem, ile jeszcze obrazów jest zapisanych we mnie – jak np. ten 🙂

Albo ten….mężczyzna wychodzÄ…cy na ulicÄ™. Jeden z wielu…..i po prostu idzie przed siebie.

A może ten…

PodÅ›wiadomość to wielka siÅ‚a. Bohater filmu „Vanilla Sky”, którego gra Tom Cruise – odtwarzaÅ‚ w pamiÄ™ci wiele scen – i miÄ™dzy innymi także tÄ… – z fotografii Jamesa Deana. Ja lubiÅ‚em Jamesa pewnego siebie i beztroskiego. Wolnego i silnego. Bohater „Vanilla Sky” – pamiÄ™taÅ‚ to:

MyÅ›lÄ™, że wszyscy zapisujemy w sobie czasem jakieÅ› obrazy i zazwyczaj nie majÄ…c tego Å›wiadomoÅ›ci – próbujemy je odtwarzać. Warto to sobie uÅ›wiadomić – i w razie potrzeby zapisać nowe. Warto zajrzeć w siebie i uÅ›wiadomić sobie wszystko to, co nami kieruje. Warto zapisać treÅ›ci, które majÄ… dobrÄ… wartość i sens – bo z takimi idziemy dalej przez życie 🙂

Jarek