Mógłbym to wszystko jedynie pomyśleć
…i przeminąć.
Jednak, idąc przez życie,
zapisuję czasem swoje obserwacje świata.
Piszę na tym, co mam akurat pod ręką – czyli na czymkolwiek…
Może się przyda… komuś… kiedyś ?
Ustroń, Sierpień 2020.
(zebrane i spisane przy naszym kochanym, kuchennym stole)
Jarosław (JARO) Makosz
***
W historii naszego życia – przychodzi nam czasami robić bardzo różne rzeczy, ale to napotkani ludzie nadają tej historii sens.
Z tych wszystkich zablokowanych komputerów, ze wszystkich sformatowanych dysków, uszkodzonych telefonów – staramy się przede wszystkim uratować zdjęcia.
A jeżeli zdjęcia – to nie te z pracy i nie te krajobrazowe, ale właśnie zdjęcia ludzi.
Bo okazuje się, że to ludzie mają dla nas największe znaczenie.
***
Myślę, że nie chodzi tylko o to – żeby przeżyć, przetrwać, a nawet przekazać życie. Chodzi o coś więcej. O to, żeby starać się być dobrym człowiekiem, kochać, cieszyć się życiem i dać światu to, co ma się w sobie najlepszego.
***
Warto wstać ze wschodem słońca i przypomnieć sobie kim jesteś, i dokąd idziesz. To właśnie wtedy widać to najwyraźniej i właśnie wtedy pojawiają się nam najlepsze pomysły.
***
Podstawą szczęśliwego życia jest zrozumieć swoją naturę i żyć z nią w zgodzie. A to, dla dobra swojego i innych.
***
Nie twierdzę, że moja droga w życiu jest najlepsza. Ona jest najlepsza dla mnie. Każdy ma jednak swoją i myślę, że każdy czuje ją intuicyjnie – gdzieś głęboko w sobie.
***
Czasem trzeba iść inną drogą, żeby dojść do innych wniosków. Wystarczy nawet przejść na drugą stronę ulicy – i już widzisz wszystko inaczej.
To właśnie dlatego, do szkoły chodziłem najróżniejszymi drogami. Do szkoły inną i ze szkoły inną. I to jeszcze różnymi codziennie. Po to tylko, żeby na wszystko spojrzeć choć trochę inaczej. Tak było od kiedy pamiętam – od pierwszej klasy podstawówki. Wyjątkiem było przedszkole – bo tam mnie zaprowadzano.
***
Ze wszystkich sztuk i ze wszystkich naszych umiejętności – najważniejsza jest sztuka bycia człowiekiem.
Bo nie wystarczy się urodzić, żeby być człowiekiem, ale trzeba się nim jeszcze stać.
***
Dbałość o sprawy powinna iść zawsze w kolejności od wewnątrz – na zewnątrz. Nigdy na odwrót. Najpierw dbałość o umysł, potem dbałość o ciało, potem o swoje najbliższe otoczenie…, potem o dalsze. I tak każdego dnia.
Z czasem, wszystko znajduje swoje miejsce i my także odnajdujemy poczucie bycia we właściwym miejscu.
Dzieje się to bardzo logicznie i zupełnie naturalnie, ponieważ wnosimy w swoje otoczenie harmonię, którą najpierw mamy w sobie.
***
Nawet jeżeli coś ci się nie udało – to nic. Liczy się tylko to, że się starałeś i dałeś z siebie wszystko. Odpocznij, a potem spróbuj jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz…, i jeszcze tyle razy, ile będzie trzeba.
***
Ważne jest to, jak Ty się zachowasz – nie inni. Tylko to się liczy. Anglicy mają takie dobre powiedzenie, które często powtarzają – i bardzo je lubię. Brzmi: „Do your best”, czyli „Zrób, co możesz”. W tym prostym zdaniu wyrażona jest głęboka treść.
Więcej nie zrobisz, niż jesteś w stanie, niż umiesz, niż pozwalają Ci na to okoliczności. Ale „Zrób, co możesz”. I to jest w porządku z Twojej strony.
***
Jeżeli nie potrafisz być szczęśliwy tu i teraz – nie będziesz szczęśliwy tam i wtedy.
Szczęście nie zależy od tego, czy mamy coś – czego pragniemy, czy też, czy jesteśmy tam – gdzie chcielibyśmy być.
Szczęście to stan, który jest zupełnie niezależny od tego wszystkiego. To stan umysłu, który jest najpierw.
***
Jak to jest? Chwilę później, to samo zapisałbym zupełnie inaczej. To by oznaczało, że to co piszę, jest zapisem chwili – tej jedynej, niepowtarzalnej chwili…Jakby jej fotografia.
Myśl jest jedna, ale sposób jej wyrażenia, dobór wyrazów, zdań – jest unikalny. I to sprawia, że czasem te myśli do kogoś trafiają – a do innego nie. A potem, przy innym doborze słów trafią one znowu do tego – a do tamtego nie.
***
Spośród wielu podziałów ludzi – można wyróżnić także taki:
– na twórców i odtwórców
Twórcy, to nie tylko artyści – ale to również inżynierowie, przedsiębiorcy i wielu, wielu innych.
Praktycznie, w każdej możliwej profesji – odtwórcy powielają schematy i rozwiązania, które stworzyli wcześniej twórcy. Kiedy się ich nauczą, chełpią się tym co robią. To jedna z cech, która szybko ich wyróżnia.
Twórcy natomiast, to ludzie którzy zastany stan rzeczy starają się bezustannie udoskonalać. Tworzą rzeczy nowe i modyfikują stare – starając się by były lepsze, piękniejsze.
To dwie bardzo różne natury ludzkie. Dwie zupełnie różne życiowe drogi.
***
W dzisiejszych czasach, w krajach rozwiniętych – wszyscy mamy ogromne możliwości nauki i osiągnięcia rzeczy wielkich. Prawda jest jednak taka, że większość ludzi te możliwości marnuje. Lekceważy naukę i unika pracy nad sobą. Wybiera drogę jak najmniejszego wysiłku. Byle unosić się na powierzchni. Byle dryfować. Ewentualnie wybudować dom, kupić dobry samochód, wygodnie żyć.
Czy tylko o to chodzi ?
Tak zazwyczaj wygląda marnowanie swojego potencjału. Człowieka stać na znacznie, znacznie więcej.
***
Jeżeli czegoś bardzo pragniemy, a to nie nadchodzi – to trzeba wykorzystać czas po to, by się jak najlepiej przygotować. Jakby to miało przyjść w każdej chwili. To jak przygotowywać jacht do żeglugi, choć nie ma wiatru, ani nawet wody.
Ale ten dzień kiedyś nadejdzie, choć dziś wydaje się to zupełnie nieprawdopodobne. Trzeba każdą taką chwilę bólu, samotności, frustracji – wykorzystać na naukę i przygotowania.
A wtedy wszystko będzie już gotowe.. na podróż życia.
I czekaj na wiatr. Zjawi się sam.
***
Czasem nasze drogi się przecinają. Czasem tylko ten jeden, jedyny raz. Potem biegniemy, … każdy w swoją stronę.
Jednym z ważniejszych odkryć, jakich dokonałem w życiu, było uświadomienie sobie, że dla każdego człowieka – najważniejszy jest tak naprawdę on sam. Ja nie byłem tu wyjątkiem. Różnica polega jedynie na tym, że nie wszyscy potrafimy się do tego przyznać.
Internet daje mi na co dzień setki przykładów, potwierdzających tę prawdę.
Jednak, kiedy to zrozumiałem – powoli i niepostrzeżenie, coś zaczęło się we mnie zmieniać. Zacząłem rozumieć, że jestem częścią większej całości… ważniejszej niż ja sam.
***
Tyle razy mówiono mi, że coś jest niemożliwe, że gdybym ich wszystkich słuchał – wielu rzeczy po prostu bym nie zrobił. Zawsze jest jakieś wyjście. Trzeba tylko dostatecznie długo nad nim myśleć.
***
Czasem, jedno niepozorne zdanie może zmienić losy człowieka. Może zmienić zwrotnicę jego życia. Słyszymy pewne rzeczy tyle razy i nagle cała wiedza sprowadza się do jednego zdania. W nim jest istota … I ono zmienia wszystko.
***
Wszystko co mam – jest we mnie.
***
Ja bardziej piszę o tym, co czuję – niż o tym, co rozumiem. Co ja mogę pisać więcej…? Moje ludzkie możliwości poznania są tak śmiesznie małe.
***
Nie odkryłem jeszcze – jaka zasada tym rządzi, ale zauważyłem, że żeby coś zrobić lepiej – muszę zazwyczaj raczej coś odjąć, niż dodać – do tego, co stworzyłem.
Kiedy w rysunku zaczynam usuwać coraz więcej – mam wrażenie, że jest lepszy. Te poprawki, to tak naprawdę ciągła redukcja. Intuicyjnie czuję, że gdzieś tam ukryta jest prawda. Może pewnego dnia zdołam to nazwać ?
***
Miłość prawdziwa ma dwie cechy – jest stała i wieczna.
Nie trzeba się martwić, że zgaśnie. Nie trzeba jej „codziennie pielęgnować” (jak twierdzą niektórzy) – bo ona po prostu jest.
Jest, bez względu na wszystko. Czy matka musi pielęgnować miłość do dziecka z obawy, że ta miłość zgaśnie ? … Nie.
Z miłością mężczyzny i kobiety jest tak samo. Choć to inny rodzaj miłości, to te cechy są wspólne…. stałość i wieczność. To uczucie, które zawsze przyjmuje z powrotem, z otwartymi rękoma. Wszystko wybacza i wszystkiemu wierzy – jak za pierwszym razem.
Tak czuję i pojmuję miłość.
***
W tańcu towarzyskim – najważniejsza dla partnera powinna być partnerka. Jeżeli partner to zrozumie i na niej się skupi (a nie na sobie) – będzie najlepszym z tancerzy.
***
W ciele kobiety jest pewna świętość – dana jej przez samą naturę.
***
Często wydaje nam się, że pewne rzeczy będą trwały wiecznie. A tymczasem, one niepostrzeżenie właśnie się kończą…
***
Wszyscy jesteśmy seksualni. Ekspedientka w sklepie, maszynista pociągu, profesor filozofii, programista, przedszkolanka, lekarka, murarz, recepcjonistka.
A nawet latarnik, patrzący w łagodny horyzont oceanu…
***
Z każdej podróży – wracam jednak trochę zmieniony…
***
Życie jest jak boks zawodowy. Dopóki nie wybije ostatni gong – zawsze można wygrać wszystko. Nawet w jednej chwili. Nawet tej ostatniej. Zawsze trzeba próbować do końca.
Zwycięstwo może przyjść niespodziewanie.
***
Starać się przez całe życie być człowiekiem. Wszystko inne, jest … przy okazji.
***
Z jednej strony, pociągająca w niektórych kobietach jest ich pewność siebie. Ale jednocześnie w tych samych kobietach – pociągająca jest ich kruchość. Mężczyzna rozumie, że ona potrzebuje, żeby ją wsparł – kiedy upadnie. Choć przed całym światem musi udawać twardą wojowniczkę. Mężczyzna przygląda jej się wtedy z czułością i wie, że jest dla niej jak trampolina dla linoskoczka. Kiedy spadnie – chwyci ją w porę. On to wie i ona to wie. Dlatego czuje się przy nim bezpieczna. Nie boi się rozpaść w jego ramionach na milion kawałków.
Wie – że on znowu poskłada ją w całość.
***
Większość mężczyzn boi się bardzo inteligentnych kobiet. Ze mną było zawsze odwrotnie.
***
Espresso i rozmowy – nigdy nie odmawiam.
***
Ten jeden dzień – jest zapowiedzią całego przyszłego życia. Po obserwacji stylu, w jakim go spędzamy –możemy z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, jak spędzimy resztę życia.
Wystarczy wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski. Jeżeli chcesz to zmienić – zmień. Nigdy nie jest za późno na dobrą korektę kursu.
***
Choć brzmi to niewiarygodnie – dla wielu kobiet, mężczyzna jest jedynie rodzajem ciastka z kremem. Chcą go natychmiast spróbować, zwłaszcza jeżeli w oczach innych kobiet widzą – że może być dobre.
A wydaje się takiemu mężczyźnie , że jest kimś znacznie więcej.
***
Wszyscy jesteśmy jak małe puzzle – w jednej, wielkiej układance świata. Każdy jest niepowtarzalny. I nie ma ważniejszych ani mniej ważnych puzzli. Każdy jest po coś. Brak jednego z puzzli – zmienia całą układankę.
A jest nas w tym momencie ponad 7,6 miliarda. Kalejdoskop tych puzzli ciągle się zmienia. I ciągle zadziwia.
***
Zauważyłem, że albo wszystko jednocześnie idzie mi w życiu podobnie dobrze, albo podobnie źle. Wszystko jest ze sobą powiązane. Jedno wynika z drugiego. Trzeba w porę stabilizować ważne filary życia.
Inaczej – wszystko zaczyna się chwiać.
***
Myślę, że największym problemem związków zaraz po alkoholu – jest brak rozmowy, bliskości, wymiany uczuć i myśli.
Kobieta jest dla mężczyzny przede wszystkim największym przyjacielem.
***
Jeśli chcesz wiedzieć, co jest dla Ciebie naprawdę ważne – zwróć uwagę na to, co zrobisz jako pierwszą rzecz w niedzielę rano, kiedy wstaniesz z łóżka.
***
Myślenie o kimś, jest formą obecności przy nim.
***
Kiedyś myślałem, że w piciu kawy chodzi przede wszystkim o kawę. Dużo później zrozumiałem, że tak naprawdę chodzi o bycie z drugim człowiekiem. Kawa jest jedynie przyjemnym dodatkiem. Teraz wiem, że na dobrą sprawę – nawet nie musiałoby być kawy. Najważniejsze, żeby być.
***
Mądrość – to nie tylko inteligencja, ale przede wszystkim – Dobro.
***
Nie należy stawiać dbałości o urodę – ponad zdrowie. Odwrotnie – to uroda jest wynikiem dbałości o zdrowie..
***
Ważne, życiowe decyzje – powinno się podejmować, będąc szczęśliwym. Bo tylko wtedy mogą być naprawdę dobre.
***
Wszystkie nasze wysiłki – miały jednak sens. Zazwyczaj widać to dopiero z dystansu, z perspektywy czasu.
Nawet te najdrobniejsze z drobnych – przyniosą kiedyś owoce.
***
Wrażliwość, nie jest słabością. Jest darem. Ludzie wrażliwi – to ludzie wyjątkowo silni.
Prawdziwa siła i odwaga, to umiejętność przeciwstawienia się złu – a nie przyglądanie się mu,…bo tak jest łatwiej i bezpieczniej.
***
Staram się żyć – jak rysuję. Kompletując wszystkie elementy jednocześnie. Nie skupiam się na jednym fragmencie,… potem na drugim, itd.
Te wszystkie fragmenty wyłaniają się jakby z mgły, jednocześnie. I widzę je stopniowo coraz wyraźniej. To, co uważam jednak za najważniejsze – musi tam być od samego początku… Od pierwszej kreski.
Chodzi mi o to, żeby w każdym momencie nieoczekiwanego przerwania pracy – była ona zawsze skończona. Może nie być jeszcze bardzo wyraźna, ale to co ma być w niej najważniejszego – już od samego początku tam będzie.
***
Idź pod wiatr i rób swoje. Właśnie to, co Ty sam czujesz, że powinieneś robić. Nawet jeżeli jedyną osobą, która w to wierzy – byłbyś Ty sam. Będziesz szedł przez życie i będziesz tracił siły. To normalne. Wiatr Cię wychłoszcze a słońce wypali. I całkiem możliwe, że życie zabierze Ci wszystko to, co Ci kiedyś dało.
Ale na końcu tej drogi staniesz się właśnie tym, kim powinieneś się stać. Nie mając nic – będziesz mieć wszystko – w sobie.
***
Nigdy nie szukałem chwilowych relacji,… Ja byłem na serio.
***
Ktoś powiedział – „Czyny są ważne – nie słowa”.
A ja powiem – i czyny są ważne i słowa. Bo słowa mają ogromną moc. Mogą prowadzić do czynów. A te mogą być dobre, bądź złe.
***
Dzisiaj rodzice zazwyczaj bardzo dbają o to, aby ich dzieci miały dobre wykształcenie, poznawały świat i znały po kilka języków obcych.
Nikt nie uczy ich jednak najważniejszego – bycia ludźmi,.. bycia wrażliwymi także na cierpienie i potrzeby innych. Nie uczy się ich empatii.
Mało tego – często tłumi się w nich pierwotne potrzeby, na rzecz wyznaczania im jakiś innych, fikcyjnych potrzeb ludzi dorosłych. I tak pokolenie uczy pokolenie.
***
Siedząc tak na kanapie, z podwiniętymi nogami i wdychając rześkie, prawie wiosenne powietrze z gór – zauważyłem na drewnianej podłodze małą biedronkę. Dreptała, w jakimś sobie tylko znanym kierunku. To już wiosna, więc wiele istot budzi się do życia. Zacząłem się jej przyglądać…
Przypomniała mi się pewna moja obserwacja sprzed ponad 20 lat. Stałem wtedy na przystanku autobusowym – wracając z pracy. Słońce mocno świeciło na rozgrzany asfalt drogi. Wręcz odbijało się od niego. I dlatego na tle asfaltu zauważyłem mały obiekt – mrówkę…Niosła coś dużego na sobie – coś znacznie większego niż ona sama. I tak szła przed siebie, bardzo powoli, dziesiątkami milimetrów. Przejście przez jezdnię musiało być dla niej oceanem pełnym niebezpieczeństw. Drogą mającą trwać…kto wie, jak długo.
Samochody przejeżdżały w jedną i w drugą stronę. Widziałem parę razy, jak auto zdmuchiwało ją z kursu, a ona wczepiała się jakby swoimi małymi łapkami, starając się przetrwać. Rzucał ją co któryś z nich – nawet o metr dalej.
Jakimś cudem, wracała jednak na obrony wcześniej kurs, jakby wiedziała gdzie iść. Jakimś też cudem, ja ciągle ją widziałem. Wydawałoby się to niemożliwe – taką małą mrówkę.
To ciekawe. Jaki jest kompas w zwierzętach? Ona jakby zmierzała do jakiejś magicznej latarni. Jak to się dzieje, że np. bociany, wracają dokładnie w to samo miejsce – odległe o tysiące kilometrów, z dalekich podróży ?…
Mrówka szła dalej…W każdej chwili mogła zginąć pod pojazdem – … zbierała się jednak i szła. Realizowała swoje życiowe powołanie.
Czy my ludzie też mamy taki instynkt ? Czy wiemy dokąd idziemy ? Czy jesteśmy wierni obranej drodze ? Czy jesteśmy dość wytrwali ? Czy robimy to, co powinniśmy i w co wierzymy – bez względu na to czy nas klepią po ramieniu ?
Zadaję sobie to pytanie już ponad 20 lat. I znam odpowiedź. Za każdym razem, kiedy zastanawiam się nad tym – po co coś robię – przypominam sobie tę małą mrówkę, idącą przez jezdnię. Szła drobnymi krokami, swoimi małymi nóżkami. Jednak wytrwale. Skupiona na swoim kierunku.
Nie wiem, czy przeszła ?
Ważne, że próbowała…
***
To niesamowite – jak bardzo mało udaje mi się zrobić każdego dnia. Mam wrażenie, że przy innych jestem jak ślimak – strasznie wolny…
Jednak to bardzo mało, przemnożone przez ilość dni – daje już coś. Jeśli idzie się we właściwym kierunku, to zaczyna powoli przynosić owoce…
O wiele ważniejsze niż prędkość z jaką się poruszamy jest unikanie marnowania czasu. Widziałem wielu ludzi, którzy odnosili sukcesy w swoich dziedzinach. Często sprawiali wrażenie nieudolnych flegmatyków. Kiedy jednak bliżej przyglądałem się technikom ich pracy, zauważałem wspólny element – dużą koncentrację na pojedynczym zadaniu i brak marnotrawstwa czasu. Szli często wolno, ale bardzo konsekwentnie.
***
Poranne godziny pracy są najcenniejsze. To w nich przypominamy sobie kim jesteśmy. Moją w sobie coś ze świętości…
***
Żyjemy w czasach, w których seks bez miłości jest praktycznie wszędzie. A miłość, staje się powoli marzeniem coraz bardziej luksusowym, … coraz trudniej osiągalnym.
***
Nie myśl o tych wszystkich przeciwnościach, które na Ciebie czekają. Nie myśl o tym, bo zabierzesz sobie tym jedynie siłę. Wykonaj za to jeden krok. Tylko jeden mały krok – ale we właściwym kierunku. I na nim się skoncentruj.
Czasem nawet ten jeden krok jest ogromnie trudny…to prawda. Czasem zrobisz tylko jeden krok danego dnia … A czasem nieoczekiwanie kilka.
Czasem też zrobisz kilka kroków wstecz. Wtedy jest najtrudniej. Masz wrażenie, że wszystko jest na nic. To normalne. Nie rezygnuj. Idź dalej, w swoim kierunku. Niech Cię nie przeraża ilość trudu, która Cię czeka. Myśl tylko o kolejnym, małym kroku. Wracaj na swoją ścieżkę.
I tak idziemy od najmłodszych lat. Dopiero po czasie, kiedy spojrzysz za siebie – zobaczysz, ile jednak mimo wszystko osiągnąłeś.
***
Jedyny punkt wspólny pomiędzy odległą przeszłością i teraźniejszością – to słońce w dzień, oraz księżyc i gwiazdy nocą.
Jakże śmiesznie krótka musi być nasza historia dla słońca, księżyca i gwiazd ?
Są na świecie ludzie, o których zapominamy. I są ludzie, dla których i my już nie istniejemy,… pomimo tego, że ciągle chodzimy jeszcze po ziemi.
Pożegnali się z nami, … już za życia.
Z punktu widzenia czasu – nie ma więc znaczenia, czy żyliśmy kiedykolwiek,… czy może kiedyś się narodzimy,… albo czy żyjemy właśnie teraz.
Może właśnie, w tym momencie i Ty patrzysz na słońce ? … Nasze dobre słońce, które daje energię i życie.
Wszyscy jesteśmy częścią jednej wielkiej historii.
Jeżeli można coś zmienić – pamiętaj – dopóki żyjemy, nigdy nie jest za późno.
***
Jakie to piękne i jednocześnie proste… móc zrobić rano kubek gorącej kawy osobie, którą się kocha…i powiedzieć „Dzień Dobry”.
***
Dobry nauczyciel chce, żeby jego uczniowie byli mądrzejsi od niego. Żeby zachęcić uczniów – mówi:
– Patrzcie, jakie to proste
A nie:
– Patrzcie, jaki jestem mądry
Tłumaczy rzeczy trudne językiem najprostszym. To pierwszy etap. Dopiero potem mówi inaczej, w miarę rozwoju swoich uczniów. Wykłada materiał na miarę możliwości tych, których uczy.
I tak, fizykę kwantową tłumaczy w sposób, w jaki zaczynają rozumieć ją przedszkolaki. Tak rodzi się ich fascynacja nauką i sprawami wielkimi. Dobry nauczyciel chce, żeby następne pokolenie było jeszcze lepsze i dokonało rzeczy jeszcze większych.
Takich nauczycieli pamięta się na zawsze.
***
I znowu, rysując – dokonuję pewnego odkrycia. Nie studiowałem sztuk pięknych i wszystko, co wiem – wiem praktycznie z własnych obserwacji. Jednak, ciągle potwierdza mi się pewne prawo – że jeżeli w jakimś miejscu mojego rysunku jest obszar najjaśniejszy – to zaraz obok, będzie też i najciemniejszy. I to nie kawałek obok, ale należy go szukać tuż przy nim. Jakby jedno nie mogło istnieć bez drugiego. Światło bez cienia – i cień bez światła. A czym są oba silniejsze w swoim zakresie – tym bliżej należy ich obok siebie szukać. Poniekąd jest to logiczne, ponieważ dopiero ich wzajemny kontrast pozwala nam je zobaczyć. A czym większy kontrast – tym obiekt, czy też fragment rysunku jest ostrzejszy.
Słyszałem, że ośrodek bólu jest położony w mózgu tuż obok ośrodka rozkoszy. Może idę za daleko, ale czy przez analogię, rozkosz ociera się wręcz o cierpienie ? I czym większe jedno – tym drugie, równie wielkie, zawsze będzie obok niego? Nie gdzieś trochę dalej, … ale tuż obok.
A co ze złem i dobrem ? Dobrem i złem ? Czy też i tutaj funkcjonuje ich najbliższe współistnienie ?
A ciemność – przecież nie jest zła sama w sobie. Bo noc np. nie jest zła ? Jednak najciemniejszy moment nocy nie przypada tuż obok najjaśniejszego momentu dnia. Więc może dotyczy to jedynie naszych zmysłów i postrzegania dwóch zjawisk obok siebie ? I tylko wtedy je dostrzegamy. Inaczej przyzwyczajamy się do nich i przestajemy je zauważać. Może i w ten sam sposób przestajemy zauważać gdzieś zło – bo nie ma kontrastu do dobra… I zło staje się czymś wręcz normalnym ?
Chodzi mi tu o jakieś przedziwne prawo, nie tyle bliskiego, co najbliższego współistnienia przeciwieństw, jakie postrzegamy ludzkimi zmysłami.
Takie i tym podobne myśli przewalają mi się przez głowę, … od zawsze.
Nie rozumiem tylu rzeczy, … ale widzę jak funkcjonują.
***
Wszystko mija tak szybko. A ja chciałbym poczuć mocniej…, zrozumieć lepiej…, pokochać głębiej.
Czasem bywa i tak, że moje ciało zostaje porwane potokiem zdarzeń. A mój umysł jest zupełnie gdzie indziej… Nie nadąża za tym wszystkim.
Wtedy siadam w ciszy i szukam siebie. I odnajduję.
***
Każdy z nas ma swoją własną drogę w życiu i wie, która dla niego jest właściwa. Gdzieś, daleko na horyzoncie widzi swoje własne światło – i za nim podąża.
Nie ma dwóch takich samych dróg, tak jak nie ma dwóch takich samych ludzi. Wiem, że każdy z nas kieruje się swoją własną naturą. I że każdy z nas, jest do czegoś innego stworzony.
***
Propozycja na dziś – wiecznie aktualna – stwórzmy razem lepszy świat. Ja tu…, Ty tam. Kiedyś się spotkamy.
***
Gdziekolwiek jesteś, z kimkolwiek jesteś, cokolwiek akurat teraz robisz. Zrób właśnie tam coś dobrego… tak od razu – tak po prostu. Pierwszą rzecz z brzegu. Lepiej zrobić choć tyle, niż nie zrobić nic i się tylko zastanawiać.
Coś tak prostego, jak przepuszczenie pieszego na pasach, kiedy jedziesz autem. Zobaczysz – wielu z nich się uśmiechnie i poda to Dobro dalej… I może dotrzeć aż do mnie. Jak fala z odległego miejsca.
Ja w międzyczasie zrobię to samo. I echa tego dotrą aż do Ciebie. Bo ziemia jest okrągła.
Myślę, że to ma głęboki sens. I nie jestem wcale utopijnym fantastą…
***
Technologia idzie naprzód. Natura ludzka – wciąż ta sama…
***
Nie mam wpływu na to, co zrobią inni. Ale mam wpływ na to – co zrobię ja…
***
Na zewnątrz jesteś tym, co dała Ci natura. Wewnątrz jesteś tym, co stworzyłeś Ty sam.
***
Klucz do zrozumienia człowieka – jest w jego dzieciństwie.
***
Bądź dla niej mężczyzną, którego nigdy nie będzie chciała zostawić.
I bądź taki, każdego dnia.
***
Nie ma czegoś takiego jak „znać się na sztuce”. Sztukę odczuwamy jako przekaz myśli i uczuć. Każdy z nas widzi ją swoim okiem. Dziecko odczuwa sztukę lepiej niż wykształcony „znawca”. Ma wszystko, czego mu potrzeba. Czyli wrażliwość i otwarty umysł.
***
Nigdy nie pytałem o to – w jakiego Boga wierzysz ? Dla mnie było ważne to, że jesteś po prostu dobrym człowiekiem.
***
Chcesz mieć jutro to, czego nie masz dzisiaj. Ale pamiętaj, że jutro nie będziesz mieć znowu tego, co masz dzisiaj. Zawsze jest coś za coś. Zwolnij trochę i nie spiesz się tak do jutra. Ono przyjdzie tak, czy inaczej. Nie chciej za szybko. Smakój czas.
***
Z właściwą kobietą – mężczyzna może przetrwać wszystko. Każdą burzę, każdy ból…Wszystko.
***
Dopiero kiedy jest najciężej – poznać, jakimi ludźmi jesteśmy naprawdę.
***
Prawdziwym przyjacielem kobiety, może być tylko mężczyzna. Prawdziwym przyjacielem mężczyzny, może być tylko kobieta.
***
Jeśli nie nauczysz się w porę sztuki wybierania – życie wybierze za Ciebie.
Czasem trzeba wybrać pomiędzy dobrym i lepszym…, albo złym i gorszym – bo innych możliwości po prostu nie będzie.
Wtedy mniejsze zło, trzeba rozumieć jako lepszy wybór…niestety. Są to wyjątkowo trudne decyzje.
***
Nasze myśli mają ogromną siłę. Mogą wędrować tysiące mil. Przez góry…, przez oceany. Potrafią wspierać w najtrudniejszych chwilach tych, którzy są bardzo daleko od nas. Oni wiedzą, że o nich pamiętamy. Czyż moglibyśmy zapomnieć ?…
***
Kto jest kim i co nim tak naprawdę kieruje – … czasem dowiemy się dopiero po latach.
***
Każdy żyje w takim świecie – jaki sobie wyobrazi…
***
Kobieta jest naturalnym uzupełnieniem mężczyzny, a mężczyzna – kobiety. Dotyczy to myśli, uczuciowości i fizyczności. Widać to od najmłodszych lat. To dwa różne światy – tworzące jeden.
***
Nie znam tematu trudniejszego w rysunku – niż kobieta. Ale też nie znam tematu piękniejszego – niż kobieta…
***
Chciałbyś tak dostać w życiu coś naprawdę dobrego, bez ryzyka…?
Naprawdę silny jest ten człowiek, który mimo wielkiej ilości zła, jakiego doznaje – sam nie staje się przez to zły.
***
Czasem pośpiech ma też swoje zalety. Dzięki niemu, skupiamy się w życiu na rzeczach najważniejszych. Po prostu nie mamy już czasu na inne.
***
Tylko czas zna odpowiedź na wszystkie pytania. Zachowaj spokój i płyń swoim kursem…
***
Z biegiem lat, mężczyzna jeszcze lepiej rozumie, że on chce właśnie tej konkretnej kobiety…
***
Jeśli komuś zazdrościsz szczęścia – to znaczy, że powinieneś się nad sobą zastanowić.
Natomiast życzyć komuś tego, czego się samemu bardzo pragnie (a jednocześnie nie może się mieć z jakiegoś powodu) – to jest dopiero wielkość człowieka. To jest dopiero siła charakteru…
***
Każdy z nas ma swoją historię. Więc nie osądzajmy siebie tak łatwo.
***
Wszyscy popełniamy błędy. Ale też wszyscy możemy próbować je naprawić. Już sama próba jest czymś wielkim.
***
Jeśli potrafisz robić pewne rzeczy tylko dobrze – porzuć je jak najszybciej. Skup się na tych, które potrafisz robić wybitnie. Na tych właśnie, które płyną wprost z Ciebie. Tylko wtedy zrobisz to, co naprawdę możesz najlepszego – dla siebie i innych …
Może nie zarobisz na tym pieniędzy. Jednak nie o to chodzi. Rób to dalej, niekoniecznie zawodowo. Nigdy nie zaniedbuj rozwoju swoich talentów. Zwłaszcza tego jednego – wiodącego. Reszta tych talentów, może go dobrze uzupełniać.
Nie poświęcaj zbyt dużo czasu na uzupełnianie luk w obszarach, w których masz niedostatki. Nie trać na to czasu – jest zbyt cenny. I biegnie szybko.
***
Jeśli się o czymś myśli – to kiedyś się wymyśli…
Tak więc zacznij o tym po prostu myśleć – systematycznie i planowo … Od teraz. Nie ma sytuacji bez wyjścia.
***
Oczekiwanie, to dłuto czasu, które bardzo dużo uczy i niezwykle kształtuje charakter.
***
Ludzi można zmienić tylko własnym przykładem. Jeszcze jedno – oni muszą tego naprawdę chcieć. I mogą tego dokonać jedynie sami. Jak powiedział ktoś: „Nie ucz krowy tańczyć. Stracisz czas a krowę tylko zdenerwujesz”. Wykorzystaj ten czas i energię – no coś mądrego.
***
Po sposobie w jaki ktoś je – można o nim wbrew pozorom bardzo dużo powiedzieć. Widać w tym całą jego istotę. Czasem zachłanność, chciwość. Czasem byle-jakość. Czasem wybredność. A czasem… piękno.
***
Zauważyłem, że czym ludzie stają się starsi – tym mniejsze znaczenie mają dla nich pieniądze, a tym większe znaczenie ma dla nich czas.
Na co im pieniądze ? Już i tak więcej raczej nie zarobią. Nawet wśród tych, którzy zawsze je kochali. Którzy kochali znaczenie i status….
Potrzebują jednak tego, żeby spędzić z nimi trochę czasu… Żeby wysłuchać ich ludzkich historii.
***
Największym dziełem naszego życia – jesteśmy my sami.
Ale na to dzieło, trzeba codziennie pracować. Codziennie je szlifować.
***
Całą fantazję człowieka, poznać w jego ruchach, w tańcu…
***
Mieć odwagę być w życiu tym, czym się być powinno. Tym, czym się tak naprawdę zawsze było w środku i czym stworzyła nas matka natura. Czasem nie słuchamy tego głosu, wybierając bezpieczeństwo i stabilność – ponad prawdziwość.
To droga związana czasem z ryzykiem utraty wszystkiego.
I nie ma to nic wspólnego z posiadaniem czegokolwiek. Bo wszystko czego potrzebujesz już masz – od zawsze, … w sobie.
***
W podróży zwanej życiem – to ludzie są sensem.
Zachowaj taki poziom relacji międzyludzkich – jaki odpowiada Twojej naturze. Dla jednego będą bliższe, dla innego dalsze. Bądź jednak w dobrych stosunkach z jak największą ilością ludzi – bez zaprzeczania swoim wartościom.
Bez ludzi, odejdziesz od natury i nigdy nie rozwiniesz samego się w pełni. Nie skazuj się na samotność, … jeśli nie musisz.
***
Ból jest jak młot kowalski… Z każdym uderzeniem, wydobywa z Ciebie coraz bardziej to – czym powinieneś się stać, jako człowiek.
Nie bój się tego. Bo czym szybciej to się stanie – tym lepiej dla Ciebie.
***
Są ludzie, którzy wiecznie coś gromadzą. Chwalą się tym, co zebrali. Znasz ich. Są zaraz obok.
Pokażą Ci swój dom, ogród, garaż, samochód ? Opowiedzą Ci o tym, jak w słoneczny poranek piją kawę na tarasie, wdychając rześkie powietrze. Przedstawią to, jako sens i najwyższe spełnienie ich życia. P
Potem opowiedzą Ci o swoich zagranicznych wyjazdach. Drogi samochód przed domem – to rzecz oczywista.
Wspomną o ich jakże istotnej roli w pracy, grupie, społeczeństwie. To ich życiowe żniwo.
Mówią Ci to jednak w jednym celu. Chcą żebyś im zazdrościł. To ich mogłoby dowartościować. Ich radość nie ma wartości – bez Twojej zazdrości. Jesteś im do tego niezbędny. Nie robią tego sami dla siebie. To pokaz „sukcesu” – ale w ich rozumieniu tego słowa.
Tacy ludzie wiedzą dokładnie, ile wydają na ogrzewanie i kiedy przykręcić rodzinie kurek z tym ogrzewaniem. A to po to, żeby było znowu na to – co zobaczą inni. Na to, co widać na zewnątrz. Znajdziesz takich ludzi na wszystkich równoleżnikach – w ilości nieprawdopodobnej. Zawsze byli … i zawsze będą.
I są też ludzie, którzy chętnie coś rozdają… Ze sobą włącznie.
Ja, zdecydowanie – zawsze chciałem być z tych drugich.
W granicach rozsądku, oczywiście.
***
Moja słabość – może być moją wskazówką. Wszystko zależy ode mnie.
Widzę to w moich rysunkach. Coraz gorzej widzę i mógłbym złościć się na siebie, że nie zacząłem tego robić na serio wcześniej – w młodości, kiedy lepiej widziałem…i rękę miałem pewniejszą. Widzę, jak pewne rzeczy robiłem kiedyś – i jak robię je dzisiaj. Wiem, że mógłbym osiągnąć znacznie więcej w rysunku – gdybym tego kiedyś nie przerwał.
Ale kiedy się nad tym zastanawiam – widzę i pewne plusy. Nie widzę co prawda ostrych konturów i nie widzę tak dobrze szczegółów. Często widzę bardziej plamy… jasne i ciemne. Ale dzięki temu skupiam się na rzeczach naprawdę istotnych – i te właśnie widzę. Być może to, co rysuję jest nieprecyzyjne, ale wykorzystuję słabość swojego wzroku jak filtr aparatu. Widzę tylko to, co ważne. To, co od samego początku chcę pokazać. I to wciąż tam jest.
***
Czym jest jeden dzień ? Jeżeli nie wiesz, co chcesz z nim zrobić – …przeminie, jak pstryknięcie.
A życie ?
***
Kiedyś miałem pewne pytanie. Było z tych, które czasem do nas wracają. Brzmiało:
– Co zrobiłby ktoś mądrzejszy ode mnie, gdyby mógł cofnąć się w czasie?
Tak się złożyło, że załatwiałem pewne sprawy i wyjechałem za granicę. Zapytałem tam człowieka, którego zawsze darzyłem szacunkiem, również ze względu na jego wyważony stosunek do życia. Zadałem mu wiec to pytanie.
– To samo, co dziś. Tylko dużo wcześniej – odparł bez zastanowienia.
To dało mi spokój umysłu, bo wiedziałem, że moje aktualne wybory są dobre … i lepszych nie mogę dokonać.
***
Ludzie prawie nigdy nie kierują się logiką, lecz prawie zawsze emocjami. I to jest czasem naszą słabością a czasem naszym urokiem.
***
Co sobie ktoś myśli na mój temat – to jego prywatna sprawa.
***
Nerwowość i wybuchowość – mają dużo wspólnego z głupotą … i nic wspólnego z temperamentem.
Człowiek mądry stara się natychmiast znaleźć wyjście z trudnej sytuacji. Nie marnuje energii na bezowocne wrzaski i narzekania. Na obarczanie innych swoimi złymi emocjami. Wygląda to poza tym żałośnie. Te nerwy, ani o krok nie przyspieszają niczego. Zabierają jedynie bezcenną energię.
To wymaga jednak dużej siły wewnętrznej, opanowania i unikalnej zdolności do szybkiej koncentracji.
Piłka wypadła na aut, więc trzeba ją wrzucić jak najszybciej z powrotem – na boisko. I gra toczy się dalej.
***
Jak żyć, kiedy wszystko się wali ?
Normalnie. Rób, co możesz – myśląc tylko o tym jednym, następnym posunięciu. Tak, jakby nie miało być kolejnych. Nie myśl o tym, co przed Tobą. Jeżeli przyjdzie ból – co najwyżej zrobi z Ciebie lepszego człowieka. Po prostu wstań z łóżka, załóż spodnie, napij się kawy … i surfuj.
Lubiłem czasy, kiedy wcześnie rano trenowałem na szkolnym basenie. Nie miałem na sobie nic – oprócz kąpielówek. Na basenie nie było prawie nikogo. Sam wyznaczałem sobie tempo i styl. Nic nie zaprzątało moich myśli. Płynąłem łagodnie w promykach porannego słońca. Przecinałem wodę prawie bez wysiłku.
Umiejętność odrywania umysłu od problemu i powracania do próby rozwiązania problemu. Spokój i powrót do pełnej koncentracji. Właściwe zarządzanie życiową energią.
To umożliwia przetrwanie trudnego czasu, który może trwać czasem bardzo długo. Musisz mieć do tego siły. Potrzebujesz umiejętności zaczerpnięcia powietrza, wyciszenia umysłu … i koncentracji – żeby płynąć dobrze dalej.
***
Espresso jest jak filozofia życia. Można żyć długo i byle jak. Podobnie, jak można pić byle jakie kawy. Ja zawsze stawiałem na treść, nie na ilość… I takie właśnie jest espresso. Są takie, których wypicie trwało chwilę…, a pamiętam je do teraz.
***
To tylko zwykły kawałek kartki i zwykły kawałek ołówka… A można nimi wyczarować takie światy. To dwa tak proste i wszędzie dostępne narzędzia – a mają tak nieprawdopodobną moc, we właściwych rękach.
Można nimi przelewać obrazy, myśli i uczucia – z serca wprost do serca. Ktoś może nimi nawet zapisać nuty.
A ktoś inny potem, odtworzy melodię zapisaną w tak prosty sposób. I zastanowi się, … i odczuje, to co twórca.
***
Sposób, w jaki ktoś wita się z Tobą na powitanie – mówi bardzo wiele o jego stosunku do Ciebie. Spojrzenie w oczy (nie gdzieś w bok, czy w dół,), wyraz twarzy, uśmiech, … serdeczność uścisku dłoni.
To wszystko mówi więcej niż wiele słów.
I jeszcze jedna rzecz. Zdarza się, że ktoś chętnej się z Tobą żegna – niż wita. To mówi samo za siebie…
***
To, co podziwiam w naszym synu – to niezwykła pracowitość i obowiązkowość. Jest jeszcze co najmniej jedna cecha jego osobowości.
Artur, nawet wtedy, kiedy coś mu nie wychodzi (albo kiedy czegoś nie lubi) – próbuje się do tego mimo wszystko przygotować jak najlepiej. I to odpowiednio wcześnie.
Inaczej niż ja – zawsze bardzo spontaniczny. Czasem aż za bardzo. Artur daje z siebie wszystko i zamyka etap pracy w jakiejś formie. W jakimś kształcie. Posiada rzadką umiejętność kończenia rzeczy, które zaczął. To, co robi – jest zawsze jakimś rodzajem całości. Robi tak nawet w tematach, które idą mu ciężko i w których nie jest z siebie zadowolony. Jednak ta próba nadania czemuś mimo wszystko skończonej formy i podejście do tego z całą odpowiedzialnością – są godne podziwu.
Robi tak od najmłodszych lat. Uczę się tego od niego.
***
Silny mężczyzna, powinien być jak drzewo. Jak wielki dąb, który daje schronienie wszystkiemu…Tym mniejszym i słabszym. Zagubionym i potrzebującym pomocy. Dębem, gotowym zawsze wziąć w swoje wielkie ramiona i przytulić do siebie. Dać schronienie od deszczu, od słońca, od wichury. Czas może mu łamać gałęzie i zrywać liście. Może go palić słońce i chłostać wiatr … Ale dąb pozostanie dalej.
Ta siła płynie w jego drzewnych żyłach. Wewnątrz niego – głęboko. Nie ugnie się przed niczym. Nie wystraszy… Jest zawsze wtedy, kiedy go potrzeba.
Taki właśnie powinien być mężczyzna. I nie ma to nic wspólnego z jego wiekiem.
Dębem się jest – całe życie.
Jeżeli nim dotąd nie byłeś – stań się nim.
***
Są ludzie, którzy nie wiedzą – czy wejść, czy wyjść. I tak stoją w przedsionku. Kiedy ich zapraszasz do środka, mówią że nie warto, bo zaraz idą. Jednak z jakiś powodów stoją dalej. Czasem nawet żegnają się po kilka razy.
Pewnie i Ty takich znasz ? Tacy już są … niezdecydowani. Tak naprawdę niczego nie robią z pełnym zaangażowaniem. Bo jak robisz cokolwiek – tak robisz wszystko.
I będą tak stać… Najprawdopodobniej całe życie…
***
Lęk przed samotnością – coś, co przeraża wiele kobiet.
Nie wybieraj jednak pochopnie …
Uważnie patrz, jak zachowuje się w różnych sytuacjach. Zwłaszcza tych najtrudniejszych. I nie spiesz się. Nade wszystko – nie spiesz się. Jeżeli ma być dla Ciebie – będzie. O to możesz być spokojna. Nie zrezygnuje z Ciebie.
***
Skoro do kogoś nie przemawiają argumenty etyki – muszą do niego przemówić argumenty prawa.
***
Czas obnaża wszystko.
***
Powinno się ocalić swoje marzenia…
***
Jeżeli jacyś ludzie dążą do władzy – to jest to pierwszy sygnał, że na nią nie zasługują.
Należy w porę ich powstrzymać, zanim będzie za późno…
Na władzę zasługują ci, którzy rozumieją, iż władza to wielka odpowiedzialność za innych. To rodzaj służby.
Ale tacy ludzie nigdzie się nie pchają. W porównaniu z tymi pierwszymi, występują w przyrodzie bardzo rzadko. Poznasz ich po tym, że inni sami ich wybiorą. Tylko przywódcy, naprawdę dbający o innych – zasługują na szacunek. Po innych, nie pozostanie wspomnienie.
***
Dlaczego traktujemy zwierzęta jak istoty niższego rzędu ? Czy dlatego że są mniej inteligentne ? Jeżeli tak – to uwłacza inteligencji nas samych.
***
Nie da się zmienić drugiego człowieka – walcząc z nim. W ten sposób można jedynie uzyskać chwilowe ustępstwo. Drogą do zrobienia czegoś dobrego w tym kierunku – jest własny przykład i wzajemne zrozumienie. Wszelka zmiana czegokolwiek – wiedzie właśnie przez zrozumienie… Mnie jego – i jego mnie.
***
O wiele ważniejsza niż wiek mężczyzny – jest jego siła wewnętrzna.
***
Cóż z tego, że mówił w pięciu językach – kiedy w każdym z nich, był ciągle tym samym draniem.
***
Zwierzęta to nasi bracia mniejsi – tak mówił Franciszek z Asyżu. Kiedy tak się o nich pomyśli – wszystko się zmienia. Naprawdę. Nie jestem religijny, ale wiem że miał rację.
***
Jestem spokojny – bo wiem, że wszystko wydarzy się we właściwym czasie. Ktoś dobry nad tym czuwa… Czuję to.
***
Żeby poznać prawdziwy świat, nie trzeba daleko jechać. Czasem wystarczy zaprosić do stołu przyjaciół, zrobić ciepłą kolację, otworzyć butelkę wina – a świat przychodzi do nas sam. Historie każdego człowieka to wszechświaty.
***
Są mężczyźni, którzy kochają głębiej niż kobiety.
***
Ból, samotność, tęsknota, niedostatek, choroba… To wszystko może z każdego zrobić – gorszego człowieka. Może też jednak zrobić – lepszego człowieka. Choć jest to o wiele trudniejsze.
Wybór zależy od nas.
***
Zawsze starałem się żyć tak, jak rysuję. Uzupełniając równomiernie po małym kawałku, wszystko co ważne – jednocześnie. Żebym w każdej chwili – mógł powiedzieć:
„Moje życie jest kompletne”.
***
Przypomniało mi się – jak w dzieciństwie wchodziłem na meble, żeby wszystko widzieć z innej perspektywy. Mój świat był mały – jak mały był mój pokój. Ale z każdego miejsca widziałem wszystko jednak – trochę inaczej.
Teraz, po latach – cały czas stosuję tą samą metodę. Patrzę na swoje rysunki, co chwilę pod innym kątem. Czasem też oddalam się i znowu zbliżam. I cały czas staram się lepiej zrozumieć wszystko to, co wydawałoby się już dawno zrozumiałe.
I cały czas odkrywam jednak coś nowego.
***
Pomiędzy naprawdę dobrym policjantem, a przestępcą – nie ma prawie żadnej różnicy.
Obaj mogą mieć tatuaże, podobnie kląć, pić na umór wódkę i mogą pochodzić z podobnie patologicznej rodziny. Policjant będzie znał wszystkie chwyty przestępcy – a przestępca wszystkie chwyty policjanta. Będą jak bracia.
Różnica będzie tylko jedna, … niezauważalna gołym okiem. To jeden, bardzo mały element. Mniejszy niż atom. Ale to właśnie o ten element toczy się odwieczna wojna – pomiędzy dobrem i złem. Co ciekawe – wybór tego elementu zależy od nas samych. Bo to my wybieramy drogę.
***
Czy coś musi być moją własnością, żebym mógł się tym cieszyć ?
Tak naprawdę to nic nie jest naszą własnością. Wszystko jest nam dane tylko na jakiś czas. To my, sztucznie ustalamy sobie to, że coś jest Twoje, czy moje. Ale to tak naprawdę nie jest ani moje, ani Twoje. Zostało nam niejako pożyczone… Było przed nami … i będzie po nas.
Nie musimy wszystkiego zatrzymywać na własność… Niech płynie.
***
„DROGA”
Znajdź swoją drogę – odpowiedź jest głęboko w Tobie.
Zajrzyj tam …
A potem idź nią spokojnie,
każdego dnia.
Nie oglądaj się za bardzo na boki – na innych,
ani za bardzo za siebie,
ani też nie patrz zbytnio przed siebie.
Idź powoli.
Ważne, że idziesz do przodu – nie ważne jak szybko.
Ciesz się prostymi chwilami. Osiągnięcie jakiegokolwiek celu – nie ma nic wspólnego ze szczęściem.
To tylko osiągnięcie kolejnego celu – nic więcej.
Szczęścia nie da się znaleźć.
Można jedynie być na nie gotowym.
Zresztą, to jedynie efekt dobrego życia.
Nigdy cel – sam w sobie.
Bądź tym, którego można by kochać.
A miłość sama Cię znajdzie.
Wcześniej, czy później.
Ty, bądź gotowy i bądź cierpliwy.
Zacznij ją dawać,
a zaczniesz ją otrzymywać.
Zachowaj umiar we wszystkim.
Żyj prosto.
Pamiętaj, jak wielką wartością jest współczucie.
Porażki, których doznajesz po drodze – tak naprawdę nie mają wielkiego znaczenia.
Należy jedynie wyciągać z nich wnioski.
Prawdziwa porażka, to nie wyciągać wniosków – i dalej popełniać te same błędy.
A życie będzie Cię uczyć dokładnie tych samych lekcji – tak długo,
aż wreszcie przestaniesz wciąż je popełniać.
Tak naprawdę – niewiele potrzebujemy do życia:
– snu
– czystej wody
– prostego, zdrowego posiłku
– odrobiny słońca
– czystego powietrza
– odrobinę ciszy
– trochę ciepła w dni zimne i trochę ochłody w dni gorące
– trochę pieniędzy, ale tak naprawdę, potrzebujemy ich znacznie mniej niż nam się wydaje.
Większość z ludzkich potrzeb – jest nienaturalna i urojona.
Jak je odróżnić ?
Naturalne łatwo jest zaspokoić.
Urojone, rosną w miarę ich zaspakajania.
A ostatecznie prowadzą jedynie do frustracji.
Nie wszystkim dane jest mieć dzieci – to prawda…
Ale kiedy kobieta i mężczyzna mają siebie – już są rodziną.
Wszyscy jesteśmy częścią większej całości.
Nie musimy tego od razu rozumieć.
Ważne, że to odczuwamy,
że rozumiemy, iż każdy człowiek jest ważny,
że każdy z nas jest po coś.
I nie ma mniej i bardziej ważnych.
Wszyscy jesteśmy ważni i niepowtarzalni.
Nie spiesz się tak bardzo do dnia jutrzejszego.
Bo jutro chcesz mieć to – czego nie masz dzisiaj.
Ale z kolei jutro, nie będziesz mieć tego – co masz dzisiaj.
Doceń to, co masz, ale nie przywiązuj się zbytnio do niczego.
Bo wszystko ciągle się zmienia.
Szanuj zdrowie i najbliższych.
Szanuj czas – wielką wartość.
Której nie są w stanie kupić najbogatsi ludzie świata.
Najpiękniejsze, co możesz po sobie pozostawić – to Dobro,
które dałeś.
Bo człowiek jest tyle wart, ile dał Dobra.
Spokój, jaki znajdziesz w sobie,
jest darem…
Tam jest odpowiedź – na wszystkie Twoje pytania.
Tam usłyszysz siebie…
I pójdziesz dalej,
…swoją drogą.
Ustroń 3.11.2019
***
Kiedyś, dawno temu – wymyśliłem sobie taką zasadę:
„Wszystko, czego fizycznie potrzebuję – muszę dać radę nieść. Aby móc z tym zawsze ruszyć w drogę”.
I co jakiś czas to sprawdzam. Tak, żeby nie obrosnąć mchem – i nie mieć za dużo. A z reguły mamy dużo więcej, niż naprawdę potrzebujemy…
***
Z doświadczenia wiem, że czas jest dobrym doradcą. Warto go posłuchać, przy naprawdę ważnych decyzjach… Dajmy więc sobie czas…
Ale, kiedy już wiemy, jaką decyzję podjąć – należy to zrobić… i nie odwlekać.
***
Dobro jest domem, który ludzie budują całe życie. Możesz zmienić dom fizyczny (ja robiłem to kilkanaście razy), ale prawdziwym domem, jaki budujesz – jest Dobro. To ono jedynie po Tobie pozostanie, bo jest niezniszczalne. To jest prawdziwy dom. Dom budowany w sercach ludzi..
***
Dobry dom poznać od razu po tym, że często padają tam trzy słowa:
proszę,
przepraszam,
dziękuję
Przyjrzyj się i posłuchaj – a zobaczysz, że tak jest naprawdę. W takim domu nikt na nikogo nie krzyczy.
Dzieci przyjmują zwyczaje dorosłych, a potem uczą własne dzieci. I tak rodzi się wielka kultura całych społeczności. Od tych trzech prostych słów, używanych w rodzinnym domu.
Inną prostą obserwacją, jest przyjrzenie się temu – jak dorośli rozmawiają z dziećmi. Czy słuchają tego, co dzieci mówią ? Czy traktują je poważnie ? Jaką postawę przybierają (wręcz fizycznie) podczas rozmowy z nimi ?
Czy pochylają się, żeby zrównać swój wzrok z ich wzrokiem – aby czuły się równe dorosłym, już od najmłodszych lat ? A może stoją nad nimi, patrząc na nie z góry ?
A kiedy idą na spacer, to czy dorośli obserwują swoje małe dzieci ? Czy troszczą się o nie ? Czy idą za dziećmi, czy też nie interesują się nimi zbytnio i idą przed nimi ? A one próbują nadążyć za dorosłymi, narażone przy tym często na jakieś niebezpieczeństwo. Choćby potrącenia przez kogoś.
Piszę o tym, bo widzę takie obrazy bardzo często… niestety.
***
Jeżeli coś jest dobre – dlaczego nie zrobić tego od razu ?
***
Nigdy nie były dla mnie pociągające kobiety pozbawione empatii. Pozbawione wrażliwości na cierpienie innej istoty.
I to choćby nie wiem, jak byłyby piękne.
***
Robienie czegoś tylko dla pieniędzy – jest najczystszą formą marnowania życia. Powinniśmy robić to, co daje nam radość i spełnienie, już w trakcie wykonywania tej pracy. Tylko wtedy będzie z tego najlepszy pożytek dla wszystkich – dla nas i dla innych.
Niestety bywa często i tak, że musimy coś robić zdecydowanie bardziej dla pieniędzy. Nie należy jednak rezygnować z tego, żeby pewnego dnia to zmienić.
***
Czasem dopiero noc pozwala mi na chwilę się zatrzymać…. Przemyśleć wszystko, co przeżyłem i zobaczyłem w ciągu dnia … Przetworzyć to. Poczuć głębiej… I starać się zrozumieć.
Czuję tego wewnętrzną potrzebę. Inaczej jestem sfrustrowany. Czuję się wtedy porwany przez wir bezrefleksyjnej, tępej, konsumpcyjnej gonitwy. Bez synchronizacji tego kim jestem – z tym, co robię…
Telewizora używam bardzo rzadko, choć byłoby tak prosto zabijać nim wewnętrzną pustkę, która czasem rodzi się w każdym z nas.
Więc tak siedzę teraz w ciemnościach, w kuchni… I ze swoim metalowym kubkiem w ręku, pełnym gorącej kawy zbożowej – patrzę w niebo.
I w którymś momencie – ogarnia mnie spokój, na który czekałem.
I następuje synchronizacja…..
Wtedy wiem że wszystko, co się nam wydarza – ma wielki sens…
***
Robić we właściwym momencie czasu dokładnie to, co się powinno…
Tak – takie idealne wyczucie miejsca i czasu – to jest coś. Ale myślę, że żeby to osiągnąć, trzeba mocno zmienić swój sposób myślenia. Z osoby, która ciągle się szarpie i próbuje zdobyć to, czego tak pragnie – w osobę, która pozwoli się prowadzić. Prowadzić dobrej sile, która zawsze jest z nim i w nim – gdziekolwiek nie zawędruje.
To diametralna zmiana życiowej nawigacji.
Myślę, że tędy wiedzie droga do spokoju umysłu i spełnienia…
***
Jeżeli kontakt z dziełem sztuki sprawia, że stajemy się dzięki temu lepszymi ludźmi – to jest to prawdziwa sztuka…
***
Przyglądam się ludziom w pewnym wieku. Ludziom, którzy wiedzą że czas im ucieka.
Wiedzą, że nie aż tak wiele im zostało do zachodu słońca. I czy myślisz, że ogarnia ich jakaś refleksja na temat ich życia ? Że chcą przeprosić tych, których zranili ? Że chcą naprawić to – co zepsuli ? Albo odwiedzić tych, których tak dawno nie widzieli, a którzy tak długo na nich czekali ?
Często niestety nie – przyjacielu. Oni chcą jeszcze zdążyć odwiedzić kolejny zamorski kraj, w którym nie byli – a mieli go na swojej liście. Zjeść jeszcze kilka potraw, których nigdy nie zasmakowali. Albo kupić sobie kolejny gadżet, którym chcą się jeszcze zdążyć pobawić…
I tak zastaje ich ciemność…
***
Są ludzie, którzy zawsze będą chodzili tymi samymi ścieżkami. Nawet do sklepu, nawet do szkoły. Od najmłodszych lat. I są ludzie, którzy zawsze wybiorą ścieżki nowe, albo rzadko uczęszczane. Spośród wielu różnych podziałów osobowości – to jeden z nich. Ci pierwsi zawsze będą się wszystkiego bali. Wybiorą stabilizację i bezpieczeństwo – nawet za cenę swojej wolności, a czasem wręcz poniżenia. Nigdy nie dokonają istotnego postępu w swoim rozwoju. Ich marzeniem jest życie w komfortowym Status Quo…
Ci drudzy, są zawsze gotowi na wszystko. Nawet kiedy nie wiedzą, co jest na końcu ich ścieżki.
Dokładnie ten sam instynkt różni psa od wilka.
Dlatego wilk będzie zawsze biegł szybciej niż pies.
***
Jestem świadomy tego, że w życiu otrzymałem bardzo wiele. Jeżeli czegoś nie zrobiłem z tymi darami – to już na własne życzenie.
Nawet nie wiem, komu za to podziękować. Zastanawiam się też nad tym – jak mam podziękować ? I myślę, że najlepiej dać po prostu siebie. To, co mam najcenniejszego. I choćbym nie wiem jak był biedny – to to jedno mam zawsze. Komu dać ? Temu, kto jest najbliżej. A potem innym, którzy będą koło mnie.
To trochę tak, jak w filmie „Patrol”, z Kevinem Costnerem. Jest w nim ratownikiem wodnym. Zapytany o to jak wybiera ludzi, których pragnie ratować, wśród fal na wzburzonym morzu ? Odpowiedział:
– Nie zastanawiam się nad tym. Ratuję tego, kto jest najbliżej.
On nie oceniał, …nie wybierał, …nie zwlekał. Pomagał tam, gdzie był i tak, jak mógł. Od razu.
Coś w tym jest wielkiego. Często to sobie przypominam.
***
Matka pokazała i czym jest miłosierdzie i jak można pomagać biedniejszym i mniej szczęśliwym od nas.
Ojciec nauczył mnie szacunku do nauki i książek, oraz tego, żeby wiele od siebie wymagać.
***
A gdybyśmy tak, przestali się ciągle porównywać z innymi ?
Łatwo wyobrazić sobie taką sytuację. Sytuację, w której na świecie nie ma nikogo – oprócz nas…
Może wtedy dostrzeglibyśmy to, co naprawdę jest ważne … I to tak bez względu na to, jak wypadamy w porównaniu z innymi ?
To trochę, jak w pływaniu – kiedy płyniemy własnym torem – a obok nie ma nikogo…To przecież nasze własne życie. Po co oglądać się na innych ? Zawsze znajdzie się tylu lepszych i tylu słabszych od nas. Można uczyć się od innych i pomagać im. Ale nie trzeba się porównywać.
***
Mężczyzna i kobieta – są czasem, jak dwa różne światy, które jednak nie mogą bez siebie istnieć … i ciągle siebie potrzebują.
***
Jak to dobrze – mieć kogoś bliskiego, kogoś… kogo można kochać, z wzajemnością.
A jeśli tej osoby nie ma – można kochać samego siebie. Od tego tak naprawdę powinno się zacząć.
***
O sobie mógłbym powiedzieć między innymi to, … że jestem kolekcjonerem pięknych chwil.
***
Nigdy nie rozumiałem, że ludzie mogą chcieć szybkiego seksu – a potem o sobie zapomnieć.
To rozstanie jest w tym wszystkim najgorsze…
***
Ceglane dzielnice, z jakich się wywodzę – sprawiły, że zapragnąłem widzieć błękit nieba – patrzeć w górę … i rozmyślać.
***
Czasem, tak niewiele potrzeba, żeby się dobrze poczuć. Wystarczy zjeść obiad,… albo kolację. Nie mówiąc już o tym, że zjeść dobry obiad, czy dobrą kolację. I to w gronie ukochanych, … najbliższych. Ciesząc się wraz z nimi obecnością. I życiem…
***
Co zrobić żeby mieć dobre życie? Po prostu starać się być dobrym człowiekiem – to wszystko.
***
Niezależnie od tego, co inni robią i mówią, oraz niezależnie od wszelkich okoliczności – staraj się być dobry. Kochaj. Staraj się cieszyć życiem. I daj światu to, co masz w sobie najlepszego.
Reszta jest poza Tobą…
Ustroń, 22.08.2020.
***
Fakty pozostają faktami. Wraz z upływem czasu – może się zmienić jednak nasza ich ocena.
To odkrycie, pomagało mi w życiu wiele razy. To, co dziś wydaje się nieszczęściem – wcale nie musi nim być. Jedynie czas zna odpowiedź…
***
Swoimi tekstami, bardziej prowokuję do myślenia – niż czegoś uczę…
***
Miłość powinna być rozumiana – jako najwyższe Dobro. To właśnie taka definicja – oddaje myślę najlepiej jej istotę.
***
Gdybyśmy kierowali się tylko logiką – doszlibyśmy do wniosku, że miłość jest nielogiczna. Właśnie tak – do takiego wniosku, musielibyśmy dojść wcześniej, czy później…
To przecież miłość sprawia, że potrafimy działać wbrew sobie. To miłość sprawia, że jesteśmy gotowi poświęcić samych siebie.
Czyż to nie jest sprzeczne z logiką ?
A jednak, to miłość jest najpiękniejszym co mamy…
KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ – po zredagowaniu 2.01.2024 (cdn.)


