Postanowiłem przyjąć pseudonim Jaro Makosz.
Tak podpisywalem się często kiedyś pod tym, co rysowałem lub malowałem. Tak też ludzie najczęściej naturalnie z czasem mnie wołają. Nawet za granicą – i to całkiem niedawno ?. Kto by tam zapamiętał moje imię w pełnym brzmieniu? A do tego jeszcze je powiedzieć….
Jaro jest proste i zwyczajne… Podoba mi się.
Prostych form szukam we wszystkim, co tworzę. Czym coś udaje mi się zrobić prościej, nie tracąc przy tym ani odrobiny istoty mojego przekazu – tym bardziej mnie to pociąga. Tym bardziej mnie to cieszy.
Tak więc – Jaro, to ja… Jarosław (Jarek) Makosz ?


