Nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, jakie programy – zapisane w nas – realizujemy w ciągu życia. Już kilka razy zdarzyło mi się, że zrobiłem coś – co było we mnie właśnie zapisane i nie zdawałem sobie nawet do końca sprawy z tego, że dążę do realizacji celu w sposób podświadomy. Uświadomienie sobie tego w tamtym momencie było dla mnie dowodem na to, że tak naprawdę jest. Nasze wyobrażenia, marzenia, wizje, myśli….to wszystko prowadzi nas w jakimś kierunku. Czasem nawet nieuświadomionym. To jest właśnie potęga podświadomości……Jeżeli jest dobrze wykorzystana i uświadomimy sobie istnienie podświadomości – możemy przebudować swoje życie w kierunku bardziej świadomego i dobrego.
Zdanie sobie sprawy z tego zjawiska może nas prowadzić do realizacji celów wartościowych, nie zaś przypadkowych. Co mam na myśli….oto kilka przykładów:
- Ktoś wyobraził sobie siebie, że podjedzie drogim autem na rynek i ludzie będą go za to podziwiać. …… i dąży do tego obrazu podświadomie. Widzi siebie zadowolonego i upojonego tą myślą ……Cel nie warty osiągnięcia. Być może go osiągnie i tak się kiedyś stanie, ale posiadanie czegokolwiek nie może być prawdziwym dążeniem…..
- Ktoś wyobraził sobie siebie z drinkiem na tarasie swojego wielkiego domu. Ma przedmioty, których pragnął i tym się otoczył. W wyobraźni rysuje obraz siebie, człowieka bogatego, któremu wszyscy tego zazdroszczą………. Cel nie warty osiągnięcia. Być może zdobędzie pieniądze, ale one są tylko środkiem do realizacji rzeczy znacznie ważniejszych niż one same. Jeżeli tego nie zrozumie……wszystko na marne………Jeżeli chce mieć pieniądze, żeby zrobić z nimi coś dobrego i traktuje je jako środek a nie cel – to OK.
- Ktoś wyobraził sobie siebie, jako szefa dużej grupy ludzi. Wszyscy go słuchają i podziwiają. I tego podziwu chciał….Cel nie warty osiągnięcia. Władza jest czymś, co powinno się powierzać ludziom wyjątkowo odpowiedzialnym za innych, nie tym którzy szukają jej dla karmienia własnej pychy…..Jeżeli to zrozumie i dobrze wykorzysta swoje cechy osobowości – to OK, ale nie władza jest celem.
- …… i tak dalej, i tak dalej.
A co, gdyby postawić sobie naprawdę wartościowe cele – a może bardziej kierunki, bo ja tak patrzę na sprawy – dla mnie wybór właściwego kierunku już jest wyborem celu – to co wtedy ? ………..Poziom jego realizacji, jaki uda się nam osiągnąć to sprawa drugorzędna – ważne, że dajemy z siebie wszystko stawiając każdy pojedynczy krok. Wybór właściwej drogi i wytrwałe podążanie nią – to już samo w sobie osiągnięcie celu. To, ile dni będzie nam dane i ile uda się w tym czasie zrobić……to już nie zależy od nas…..
Ważny jest wybór własnych celów, w które naprawdę wierzymy. Celów, które są dobre, a nie próżne. Realizacja tego, co jest naturalnie w nas i jest dobre, co stanowi naszą istotę, a co wynika ze zrozumienia tego – po co jesteśmy. Żeby dojść do takiego punktu – zazwyczaj trzeba trochę pożyć na tym świecie i zajrzeć głęboko w siebie. Zobaczyć, co tam jest zaprogramowane przypadkowo i przeprogramować to na nowo 🙂
Na temat podświadomości wiele napisano i powiedziano. Ja słucham czasem wykładów Bruce Lipton’a. Ten poniżej dotyczy w większości tematu farmaceutyki, ale można go z łatwością przełożyć na cokolwiek.
Tłumaczenie na j.polski trzeba ustawić w prawym dolnym rogu (ustawienia/napisy/przetłumacz automatycznie i wybór j.polskiego)
Miłej niedzieli.

