It’s amazing how many people can care so much about their money – while not caring about their energy. If they only reversed the proportions, how much would their lives gain from it?
Our culture has reevaluated the value of money as a measure of life’s success. Success is associated with wealth.
We need money – that’s true. However, we do not need as many of them as it may seem.
There was once a science fiction movie in which units of your own life energy were the legal tender. What if you looked at it this way? After all, in practice – it really is. You want to achieve something material – you have to pay with money. However, in order to get money – you have to give your energy – physical and mental. In fact, we’ve already reached the state of this movie a long time ago. We only have an intermediate stage, which is money. Only if we take this stage – we suddenly realize that we are actually paying with our lives.
It’s not worth spending your energy on nonsense. It should not be destroyed with addictions. It should not be strained by unnecessary nervousness, addiction, lack of rest or poor-quality food. This is incomparably more important than money. Our energy is priceless. Its level has a direct impact on true (non like having money) level of our satisfaction with life.
The energy of life is a value that, right after love, is one of the three values we have. The third is relationships with other people. More on that here.
JARO MAKOSZ
More in the full version of my book: FIND YOUR WAY
***
(POLISH)
Zadziwiające , jak wielu ludzi potrafi tak bardzo dbać o swoje pieniądze – jednocześnie nie dbając o swoją energię. Gdyby tylko odwrócili proporcje – jak bardzo zyskałoby na tym ich życie.
Nasza kultura przewartościowała wartość pieniądza, jako miernika życiowego sukcesu. Sukces jest kojarzony z zamożnością.
Pieniądze są nam potrzebne – to prawda. Nie potrzebujemy ich jednak aż tak wiele, jak mogłoby się wydawać.
Ludzie często mylą potrzeby naturalne z nienaturalnymi.
Jaki jest przykład potrzeby naturalnej – jedzenie tyle, ile się potrzebuje. Tak człowiek biedny, jak i bogaty – przestaną jeść w momencie, kiedy zaspokoją głód.
Jaki jest przykład potrzeby nienaturalnej – gromadzenie majątku po to, aby się nim obnosić. Nie po to, aby nim pomóc, czy zrobić w ten sposób coś dobrego. To pomylenie posiadania czegoś – z wartością.
Powstał kiedyś film science fiction, w którym środkiem płatniczym były jednostki własnej energii życiowej. A co, gdyby spojrzeć na to właśnie w taki sposób ? Przecież w praktyce – tak naprawdę jest. Chcesz osiągnąć coś materialnego, – musisz zapłacić pieniędzmi. Żeby jednak zdobyć pieniądze – musisz dać swoją energię – fizyczną i umysłową. Tak naprawdę to już osiągnęliśmy stan z tego filmu bardzo dawno temu. Mamy jedynie etap pośredni, jakim są pieniądze. Dopiero gdyby zabrać ten etap – nagle trafia do nas, że płacimy tak naprawdę swoim życiem.
Nie warto poświęcać energii na bzdury. Nie należy niszczyć jej nałogami. Nie należy jej nadwyrężać przez niepotrzebne zdenerwowanie, nałogi, brak odpoczynku czy niskiej jakości pożywienie.. Nasza energia jest bezcenna. Jej poziom ma bezpośrednie przełożenie na poziom naszej satysfakcji z życia.
Energa życia to wartość, która zaraz po miłości – jest jedną z trzech wartości, jakie mamy. Trzecią są relacje z innymi ludźmi. Więcej na ten temat tutaj.
JARO MAKOSZ
Więcej w pełnej wersji mojej książki: ZNAJDŹ SWOJĄ DROGĘ




