
If I were to say what a good employer is, then looking back – I can say that they were the employers who let me make a mistake … and forgave me.
These are the ones who, after all, did not lose their trust in me.
They did not exaggerate with control and believed that I could do really difficult and responsible things.
But I can say something about it because I saw a little. I have worked in such concerns – such as Ford, Siemens, ABB . These are only the more famous ones.
However, I have worked in different places and in different industries – with very different people. Among them were Poles, Hungarians, Germans, French, Italians, Swedes, Americans, Australians, Koreans, Japanese, English, Mexicans, Indians, Brazilians, Chinese, Greeks … maybe I’ll stop here – because I don’t have a card.
And it was not a temporary cooperation, but a really long-term, often everyday, ordinary work – with people from all these countries … and everything I wrote about – worked well.
Entrusting the right person with the right tasks – and then trusting them… And that’s it.
I recently read a sentence somewhere like this:
„The right people are not the ones you educate – but the ones you find”
Yes – they become found.
And I would only add one thing to this wise sentence.
„The right people can be taught anything. What matters is their basics – who they are – even before they learn anything.”
Knowledge can be like a weapon you put in someone’s hand. It should be given responsibly.
I recently watched on Netflix – a great movie –Inside Bill’s Brain – (link below the text). Gates is one of the people I admire. Not because of his fortune, but because of his consciousness.
Bill thinks in terms of „WE” – not „ME”.
Why did I put in the subject of this movie? Because I remembered his last words:
„It is not what you have that is important, but what you become.”
For me, it’s like closing a time loop. Because who we are becoming is what we have always been. We are only enriched with experiences ….. more self-aware.
Who we are at the beginning of the road is more important than anything that happens later. And by living a good life – looking back – we can then say
„We became what we should become. The best form of ourselves. We became what we were from the very beginning. We lived in harmony with our own nature and did everything we could.”
As for the selection of the right employees, I think that’s why in many serious companies – recruitment takes so long.
Recruitment is a very sensitive moment in the company’s operations. Who you let in – a lot depends on it. The people it will be built of will depend on its culture, effectiveness and, finally, success. The wrong people can stay with such a company for years – and destroy it imperceptibly instead of enriching it.
Not only that – they will later let people like themselves into it.
I try to ask myself the honest question „What is the added value I bring to this company?”
What does that mean? It means what I managed to improve, make what we do more and more perfect and simpler at the same time. This, however, must always go hand in hand with the right attitude towards other people. Co-workers, superiors and those for whom we are responsible. Because managing is a wise responsibility – not an empty pride. Whoever does not understand this – should never guide others.
Added value is not flipping emails from left to right and from right to left.
Because what if someone got an e-mail when the problem persists. It’s not about being a fast and efficient email relay. It has nothing to do with value.
It’s not about being important and playing first fiddle and always being up to date with any information. It’s not about beautiful reports and presentations. This is not an added value yet.
This is how I look at myself – and this is how I look at others.
I used to be an employer in a manufacturing company myself. Today I can recognize a good employee very quickly. I know who to trust.
And here is the link to the movie trailer:
W głowie Billa Gatesa | Oficjalna witryna Netflix
Jarosław (JARO) Makosz
***
POLSKI
Po co jest praca ? Pracownicy, Pracodawcy, Wartości.
Gdybym miał powiedzieć jaki jest dobry pracodawca, to patrząc wstecz – mogę powiedzieć, że byli to ci pracodawcy, którzy pozwolili mi się pomylić….. i wybaczali mi.
To ci, którzy mimo wszystko – nie stracili do mnie zaufania.
Nie przesadzali z kontrolą i wierzyli, że potrafię zrobić rzeczy naprawdę trudne i odpowiedzialne.
Coś jednak mogę o tym powiedzieć, ponieważ trochę widziałem. Pracowałem w takich koncernach – jak choćby Ford, Siemens, ABB.. To jedynie ci bardziej znani.
Pracowałem jednak w różnych miejscach i w różnych branżach – z bardzo różnymi ludźmi. Byli wśród nich Polacy, Węgrzy, Niemcy, Francuzi, Włosi, Szwedzi, Amerykanie, Australijczycy Koreańczycy, Japończycy, Anglicy Meksykanie, Hindusi, Brazylijczycy,, Chińczycy, Grecy… może tu się zatrzymam – bo braknie mi kartki.
I nie była to współpraca chwilowa, ale naprawdę długofalowa, często codzienna zwykła praca – z ludźmi z tych wszystkich krajów… i wszędzie to, o czym pisze sprawdzało się.
Powierzenie właściwej osobie właściwych zadań – a potem zaufanie jej…. I to wszystko.
Przeczytałem ostatnio gdzieś takie oto zdanie:
„Właściwych ludzi się nie kształci…….. Ich się znajduje.”
A ja bym jedynie do tego mądrego zdania dodał jedno.
„Właściwych ludzi można nauczyć wszystkiego. Ważne są ich podstawy – to, kim są, – nawet zanim zaczną się uczyć czegokolwiek”.
Wiedza bywa jak broń, którą komuś dajesz do ręki. Należy ją dawać odpowiedzialnie.
Oglądałem niedawno na Netflix – świetny fim – „W głowie Billa Gatesa” (link poniżej tekstu). Gates jest dla mnie jednym z ludzi, których podziwiam. Nie z powodu jego majątku, ale z powodu jego świadomości.
Bill myśli w kategoriach „MY” – a nie „JA”.
Dlaczego wtrąciłem temat tego filmu ? Dlatego, że przypomniałem sobie jego ostatnie słowa:
„Ważne jest nie to, co posiadasz, ale to kim się stajesz”.
Dla mnie jest to jak zamknięcie pętli czasu. Bo to, kim się stajemy – to właśnie to, kim zawsze byliśmy. Jesteśmy jedynie wzbogaceni o doświadczenia,….. bardziej świadomi siebie.
To, kim jesteśmy na początku drogi – jest ważniejsze niż cokolwiek, co się zdarzy później. A żyjąc dobrym życiem – patrząc wstecz – możemy wtedy powiedzieć
„Staliśmy się tymi, którymi powinniśmy się stać. Najlepszą postacią samych siebie. Staliśmy się tymi, którymi od samego początku byliśmy. Żyliśmy w zgodzie z własną naturą i zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy”.
A co do wyboru właściwych pracowników, Myślę, że to dlatego w wielu poważnych firmach – rekrutacje trwają tak długo.
Rekrutacja to bardzo wrażliwy moment w działalności firmy. Od tego,, kogo do niej wpuścisz – bardzo wiele zależy. To, z jakich ludzi będzie zbudowana – zależeć będzie jej kultura, skuteczność i wreszcie sukces. Niewłaściwi ludzie mogą zostać w takiej firmie na lata – i niepostrzeżenie ją niszczyć, zamiast wzbogacać.
Mało tego – będą potem do niej sami wpuszczać podobnych sobie.
Ja staram się zadać samemu sobie uczciwe pytanie „Jaką wartość dodaną wnoszę do tej firmy ? „.
A co to oznacza ? Oznacza to, co udało mi się ulepszyć, usprawnić, sprawić aby to co robimy było coraz doskonalsze i jednocześnie prostsze. To zawsze jednak musi iść w parze z właściwym stosunkiem do innych ludzi. Współpracowników, przełożonych i tych, za których jesteśmy odpowiedzialni. Bo kierowanie to mądra odpowiedzialność – a nie powód do pustej pychy. Kto tego nie rozumie, nigdy nie powinien kierować innymi.
Wartość dodana to nie przerzucanie maili z lewej na prawą i z prawej na lewą.
Bo cóż z tego, że ktoś dostał maila, kiedy problem dalej istnieje. Nie chodzi o to żeby być szybkim i sprawnym przekaźnikiem maili. To nie ma nic wspólnego z wartością.
Tu nie chodzi o to, żeby być ważnym i grać pierwsze skrzypce oraz by być zawsze na bieżąco z każdą informacją. Nie chodzi o piękne raporty i prezentacje. To nie jest jeszcze wartość dodana.
Tak patrzę na siebie – i tak patrzę na innych.
Sam byłem kiedyś pracodawcą w firmie produkcyjnej. Potrafię już dziś bardzo szybko rozpoznać dobrego pracownika. Wiem, komu mógłbym zaufać.
A oto link do zwiastuna filmu:
W głowie Billa Gatesa | Oficjalna witryna Netflix
Jarosław (JARO) Makosz

