„Bogowie elektroniki – cz.2 – ATB i Armin”

Spośród wielu artystów tworzących elektronikę – z pewnością nie mógłbym pominąć ATB i Armina Van Buurena. Celowo piszę o nich wspólnie, bo choć każdy z nich brzmi inaczej – to są w pewnym sensie jak „elektroniczni bracia”. Czasem robią razem fajne sety – jak to w rodzinie…..

Moje zainteresowanie muzyką elektroniczną sięga czasów, kiedy ta nazwa była kojarzona z zupełnie inną epoką – myślę tu o JMJ, Tangerine Dream, Kitaro, Vangelisie, Kraftwerk, Yani, itd…. Teraz mówi się o tamtej muzyce „Klasyczna muzyka elektroniczna”.  Potem przyszła kolejna fala twórców, bardziej kojarzona z DJami. Okazało się jednak, że to znacznie więcej niż tylko miksowanie – to po prostu sztuka przez wielkie „Sz”. A potem przyszła kolejna fala i tak ten gatunek muzyki jest wciąż żywy i dalej dynamicznie się rozwija. Giganci stoją na ramionach gigantów – a poniżej kolejnych dwóch wielkich….

André Tanneberger (ATB) – niemiecki twórca z obszaru muzyki house i trance. Znany bardzo dobrze szerszemu gronu odbiorców, więc nie będę się rozpisywał na temat jego historii. Podam jedynie ciekawostkę – podobnie jak Armin, obaj są zafascynowani twórczością JMJ (Jean Michele Jarre). Armin nawet nagrał z nim niedawno znakomity „Stardust” – link trochę dalej.

ATB – nie mógłbym nie wrzucić „Extasy”

Poniżej krótki wywiad z tym fantastycznym twórcą – mówi generalnie o swoim stosunku do muzyki elektronicznej. Jak zawsze – wyluzowany, spokojny, naładowany dobrą energią – gotowy by poruszyć serca…. 🙂

A teraz Armin Van Buuren – pochodzi z Holandii. To kolejny fascynat muzyki Trance….. Co ciekawe, z wykształcenia prawnik 🙂

Poniżej Armino z Fiorą…

I z JMJ – Jarre zaproponował Arminowi ten projekt. Wiedział, że to nietuzinkowy twórca…

Armin zaprasza do swojego studia wszystkich wielkich i jest to naprawdę gratka. Ponadto jakość ich brzmienia jest fantastyczna. Poniżej np. z Giuseppe Ottavianim (z Włoch) – wyjątkowym performerem. We Włoszech znają go chyba wszyscy. Każdy z tych muzyków jest jak osobna galaktyka 🙂

Poniżej – ATB i Armin w Vice Verca. I tak przeplatają się „elektroniczne ścieżki wielkich twórców”.

Miłego wieczoru

J.