There is a musician that I meet every now and then in different places. He likes to sit with his guitar in some old town square, …. or on the promenade.
He plays his music for people – just like that. He certainly isn’t doing it for the money or the fame. He gives himself to it. That’s what street artists do. He doesn’t expect applause ….. he just does what he feels.
He is a very modest man. We spoke twice. First, many years ago in Bydgoszcz, then in Cieszyn. I know both of these days well. They were warm and sunny summer afternoons. Such a quiet and after dinner.
Then I asked – how many plays a day. He replied that a minimum of 5 hours. Yes – art is a kind of vocation that requires work on oneself. Most often there are few rewards – and many sacrifices for that.
I met him recently – a few months ago. He was very focused on playing. I was walking through the market with a small cup of espresso. I wanted to show him a raised thumb at some point – to convey a kind of greeting from me, and to say, „Keep doing yours. This is it.” ….. But I know that he will do it anyway – because it is his calling – and he knows it. So he shares himself. Anyone who knows his calling will follow the path of giving to others what he was given from the nature.
Maybe I’ll meet him again someday. Maybe – in some other city, … of another year. Who knows? I don’t believe he will ever stop playing. I wish him all the best.
I have 2 of his CDs at home. His name is Vadim Gavva. He comes from Ukraine. He has been playing from the age of 8. He was born two years before me. He decided to convey his feelings to people with the guitar.
Vadim Gavva … www.fotopuck.pl – YouTube
***
(POLISH)
z mojej ksziążki: PROSTE HISTORIE
Jest pewien muzyk, którego spotykam co jakiÅ› czas w różnych miejscach. Lubi usiąść ze swojÄ… gitarÄ… na rynku jakiegoÅ› starego miasta,…. albo przy deptaku.
Gra swojÄ… muzykÄ™ dla ludzi – po prostu. Z pewnoÅ›ciÄ… nie robi tego dla pieniÄ™dzy, ani dla sÅ‚awy. Daje tym siebie. Tak robiÄ… uliczni artyÅ›ci. On nie oczekuje oklasków…..robi po prostu to, co czuje.
Jest bardzo skromnym człowiekiem. Rozmawialiśmy dwa razy. Najpierw wiele lat temu w Bydgoszczy, potem w Cieszynie. Oba te dni dobrze kojarzę. Były to ciepłe i słoneczne letnie popołudnia. Takie spokojne, ciche i poobiednie.
ZapytaÅ‚em wtedy – ile gra dziennie. OdpowiedziaÅ‚, że minimum 5 godzin. Tak – sztuka to rodzaj powoÅ‚ania, które wymaga pracy nad sobÄ…. Najczęściej niewiele jest nagród – za to wiele poÅ›wiÄ™ceÅ„.
SpotkaÅ‚em go i ostatnio – parÄ™ miesiÄ™cy temu. ByÅ‚ mocno skupiony na grze. Ja szedÅ‚em z maÅ‚ym kubkiem espresso przez rynek. ChciaÅ‚em pokazać mu w którymÅ› momencie podniesiony kciuk dÅ‚oni – żeby w ten sposób przekazać rodzaj pozdrowienia ode mnie i jakby powiedzieć „Rób dalej swoje. To jest to”. ….. Ale ja wiem, że on i tak bÄ™dzie to robiÅ‚ – bo to jest jego powoÅ‚anie – i on to wie. Tak dzieli siÄ™ sobÄ…. Każdy, kto zna swoje powoÅ‚anie – bÄ™dzie szedÅ‚ drogÄ… dawania od siebie innym tego, co sam dostaÅ‚ od natury najlepszego.
Może jeszcze kiedyÅ› go spotkam. Może – w jakimÅ› innym mieÅ›cie, …..innego roku. Kto wie ? Nie wierzÄ™, żeby kiedykolwiek przestaÅ‚ grać. Å»yczÄ™ mu wszystkiego dobrego.
Mam w domu 2 jego pÅ‚yty. Nazywa siÄ™ Vadim Gavva. Pochodzi z Ukrainy. Gra od 8 roku życia. UrodziÅ‚ siÄ™ dwa lata przede mnÄ…. GitarÄ… postanowiÅ‚ przekazywać ludziom swoje uczucia. Jego muzyka (cokolwiek gra) – przynosi jakiÅ› przedziwny rodzaj ukojenia i spokoju. W tym odczuwam jego najwiÄ™kszy dar.
Vadim Gavva … www.fotopuck.pl – YouTube


