Dotarłem wreszcie do domu.
KoÅ„czÄ™ swojÄ… podróż tam, gdzie jÄ… zaczÄ…Å‚em – w naszym UstroÅ„skim mieszkaniu. PatrzÄ™ przez wielkie okno na błękitne, wiosenne niebo. Dużo siÄ™ ostatnio wydarzyÅ‚o. TrochÄ™ za dużo i za szybko…..
W samej końcówce operacja.
To doÅ›wiadczenie z pewnoÅ›ciÄ… mnie zmienia….Jak bardzo Odpowie na to czas.
ParÄ™ tygodni temu, jeszcze w szpitalu – skradziono mi telefon. Siłą rzeczy straciÅ‚em kontakt z internetowym Å›wiatem. Wiem, że niektóre życzliwe mi osoby mogÅ‚y do mnie pisać….. . PozostaÅ‚y bez mojej odpowiedzi. Przykro mi bardzo z tego powodu. Nie mam dostÄ™pu do tych treÅ›ci. Jeżeli któraÅ› z tych osób czyta niniejszy tekst – chciaÅ‚bym powiedzieć: DziÄ™kujÄ™ za dobre sÅ‚owa…..
Mam w tej chwili kilka podstawowych priorytetów: Znalezienie w tych trudnych dzisiaj czasach pracy, dojÅ›cie do peÅ‚ni zdrowia i spokój…. dużo spokoju.
Nie będę się udzielał w mediach społecznościowych.
PozostawiÄ™ jedynie mój blog, na którym czasem coÅ› napiszÄ™, jeżeli poczujÄ™ takÄ… potrzebÄ™…..
PatrzÄ™ w sÅ‚oÅ„ce i staram siÄ™ być szczęśliwy…… Tego Wam również wszystkim szczerze życzÄ™.
Jarek


