„Rhythm of the night”

PróbujÄ™ zasnąć. Jest przed północÄ…. Na Å‚awce przed hotelem chÅ‚opcy zachowujÄ… siÄ™ gÅ‚oÅ›no i puszczajÄ… ostrÄ… muzykÄ™. W pewnym momencie, w tym potoku nieznanych mi rapowych kawaÅ‚ków sÅ‚yszÄ™ coÅ›, co znam bardzo dobrze…. i to w wersji oryginalnej.

W ciemnoÅ›ci pokoju patrzÄ™ w sufit….. DźwiÄ™ki jakie dochodzÄ… zza okna otwierajÄ… jakiÅ› rozdziaÅ‚ mojego życia. Teraz otwieram już oczy bardzo szeroko. Widać musiaÅ‚o to polecieć tej nocy. CzujÄ™ siÄ™ tak, jakby ktoÅ› otwieraÅ‚ mi książkÄ™ wewnÄ…trz mnie. PrzejeżdżajÄ…cy samochód ciÄ…gnie Å‚agodne Å›wiatÅ‚o na suficie. Najpierw powoli w lewo…. Potem w prawo. Przez moment wydaÅ‚o mi siÄ™, że to Å›wiatÅ‚a dyskoteki…..znam to Å›wiatÅ‚o.

Jest rok 2000. Dyskoteka jest prawie kameralna,… w piÄ™knej willi, poÅ‚ożonej nad samym jeziorem. Dwa piÄ™tra nie tak wielkiego budynku zorganizowane sÄ… tak, że można odnieść wrażenie obecnoÅ›ci raczej na jakimÅ› party u wÅ‚oskiego miliardera. Niewiele jest wspólnych elementów z typowÄ… dyskotekÄ…. Jest jednak bardzo przyjemnie i nade wszystko bardzo luksusowo. Takich wnÄ™trz nie widziaÅ‚em nigdy wczeÅ›niej. W różnych miejscach sofy i frywolne fotele – jak z filmów, albo teledysków Georga Michaela. Na wysokich i wÄ…skich kolumnach tzw. Qubiste – tancerze i tancerki, podgrzewajÄ…cy atmosferÄ™ zabawy. Półnagie dziewczyny w wysokich butach koÅ‚yszÄ… siÄ™ na razie Å‚agodnie. WkoÅ‚o czuć damskie perfumy. Aż krÄ™ci mi siÄ™ w gÅ‚owie. Muzyka ma nieprawdopodobnÄ… jakość dźwiÄ™ku. Na dole jest but z list przebojów, na górze transowe techno.
Gigi D’Agostino, przez WÅ‚ochów nazywany DAG. TuryÅ„czyk. Jest stÄ…d – w tym mieÅ›cie go kochajÄ….
Geniusz muzyki pop, który wywarÅ‚ ogromny wpÅ‚yw na caÅ‚e lata 90te. W Polsce każdy mÅ‚ody wÅ‚aÅ›ciciel malucha ma solidny gÅ‚oÅ›nik na tyle. I co gra…wÅ‚aÅ›nie – Gigiego. SÅ‚ychać ten beat ze stu metrów. Ten takt przechodzi do historii muzyki.

Laghi D’Avigliana, – na dźwiÄ™k tego sÅ‚owa Turynczycy siÄ™ uÅ›miechajÄ…. Tak nazywa siÄ™ to miejsce. Marzenie spÄ™dzenia sobotniego wieczoru. Wejść tam nie jest jednak Å‚atwo. Selekcja, odpowiedni ubiór, buty. ZwracajÄ… uwagÄ™ na drobne szczegóły. Jeżeli nie zna siÄ™ kogoÅ› stamtÄ…d, wejÅ›cie graniczy z cudem. WÅ‚osi prawie nigdy nie bawiÄ… siÄ™ przed północÄ…. PijÄ… drinki, przechadzajÄ… siÄ™ w eleganckich koszulach, z charakterystycznymi wysokimi koÅ‚nierzykami i wypatrujÄ… kobiet. Tuż po samej północy momentalnie zaczyna siÄ™ ostra zabawa. Co jakiÅ› czas pod lokal podjeżdżajÄ… drogie, sportowe samochody – przywożąc kolejnych goÅ›ci.

Nasz pierwszy, niewielki dom był blisko tego jeziora.
Do dzisiaj uÅ›miecham siÄ™ na wspomnienie tego, kiedy rano Artur skakaÅ‚ po łóżku, Å›piewajÄ…c Elvisa Presleya „Viva Las Vegas”. WiedziaÅ‚, że pojedziemy po Å›niadaniu na wycieczkÄ™ nad morze i byÅ‚ szczęśliwy. A my z IwonÄ… wraz z nim. Artur byÅ‚ zawsze bardzo wesoÅ‚ym dzieckiem. Wszyscy cieszyliÅ›my siÄ™ zresztÄ… jak dzieci.
A Avigliana? Hmm,…. nastrój nocy, Å›wiateÅ‚, tarasu przy wodzie, gwiazd. To wszystko byÅ‚o tam magiczne. Tak,… dziÅ› mogÄ™ powiedzieć, że byÅ‚o to jedno z najbardziej magicznych miejsc w jakich taÅ„czyliÅ›my.

…… ChÅ‚opaki pod oknem grajÄ… wÅ‚aÅ›nie „Lamour TOUJOURS”. Uwielbiam klimat zabawy, dyskoteki,… dzielenia siÄ™ energiÄ… z innymi. A Gigi byÅ‚ w tym prawdziwym showmanem. Może, gdybym mógÅ‚ żyć wiÄ™cej razy, to jedno z żyć przeznaczyÅ‚bym na bycie DJem. Kiedy patrzÄ™ na to jak on emanuje energiÄ… – uÅ›miecham siÄ™. CzujÄ™ tak samo…..
Ponizej wspomniane „L’Amour….” No ale kiedy mowa o DAGu, to nie mogÄ™ sobie odmówić „I’ll Fly with you”. Dodatkowo ta dziewczyna na teledysku,…. choć rysunkowa – ma takie proporcje i tak siÄ™ porusza, że bardzo dziaÅ‚a na mojÄ… wyobraźniÄ™. PiÄ™knie taÅ„czÄ…ce kobiety majÄ… na mnie ogromnÄ… siłę oddziaÅ‚ywania. Z IwonÄ… spÄ™dziÅ‚em w dyskotekach nieprawdopodobne iloÅ›ci czasu. Do momentu jej spotkania nie widziaÅ‚em żeby jakaÅ› kobieta tak taÅ„czyÅ‚a. Oprócz jedynie dziewczyn na teledyskach. Kiedy jÄ… zobaczyÅ‚em w dyskotece – staÅ‚em z otwartymi ustami i odpadÅ‚em. Nigdy nie zapomnÄ™, kiedy taÅ„czyÅ‚a do „This is the rhythm of the night” (Corona)…..Ten obraz zostanie we mnie na zawsze.

Przymykam oczy…. może zasnÄ™?

A może lepiej nie zasypiać…. Jest mi tak dobrze. ? Nie chce mi siÄ™ już spać.

Oto showman – Gigi

No i „I’ll Fly with you”… ??

A teraz jestem w kwietniu 94 roku, w naszych Siemianowicach. Celebracja życia w najczystszej formie. „To rytm nocy, to rytm życia….”. Teraz to już na pewno po spaniu ???

https://youtu.be/u3ltZmI5LQw