UcaÅ‚owaÅ‚em wszystkich… A potem wsiadÅ‚em w ostatni pociÄ…g 19.46 – z Ustronia………..
Teraz czekam na samolot do Oslo…. i myÅ›lÄ™ o gorÄ…cej kawie. Przysypiam obok Coffee House. Zaraz pójdÄ™ siÄ™ jej napić, bo wÅ‚aÅ›nie otwarli i sÅ‚ychać pierwsze uderzenia opróżnianej kolby z ekspresu do kawy. Obok jest welka, czerwona choinka.
ÅšwiÄ™ta tego roku przeżyliÅ›my piÄ™knie…. mimo tych wszystkich trudnoÅ›ci jakie przyniosÅ‚o życie. Trzymamy kurs….. czuwam nad tym. Choć niejeden powiedziaÅ‚by, że jestem szalonym sternikiem. Nie jestem – wiem, co robiÄ™ ?
Jarek

