PRIORITIES

from my book: FIND YOUR WAY

I have already written about the Compass of Life. Now about priorities.

There is a reason why I have placed all areas of life in the right order and in the right priorities – starting from the left. The first 3 are values ​​and the next 3 are only resources. They resemble the puzzle made of stones, which you can see in the photo – above. There is one more pebble there, but this is only a comparison. Anyway, the table below, my Compass of Life, is mine. Yours may be a little different. Maybe the order of these areas will be a little different for you? There may also be some more (or fewer) life areas (like pebbles). However, I don’t think the differences are significant.

Once we have our priorities in place, let’s take a look at the puzzle made of stones. The conclusion is obvious. Large stones must be at the bottom. It is impossible to build this structure – first placing small pebbles, and only then on them – large ones. Such a structure will be very unstable and will tip over. Even moving only two of these pebbles will seriously disturb the stability. So what do you say to that?

 

Or maybe you prefer to rotate this picture?

 

Now it’s a lot more like a puzzle made of stones – right?

It’s so simple – will you agree with me?

Then why do so many people do differently?

I often meet people with different priorities. Of course they say otherwise – but this is a showcase version of them. One that sounds nice and that’s it. However, it is enough to pay a little attention and the real picture of the situation is clearly visible.

There are people who, for example, have a different priority of money. They even put them in the first position. Time almost automatically follows money because one is closely related to the other. It is even said that „time is money”. People who respect money exceptionally – they also respect time exceptionally. However, the puzzle gets very unstable.

But there is another kind of „puzzle” that is even more typical. In fact, money is just a tool for something even worse. And what – how do you think? Maybe the seventh pebble that is not in my Compass of Life (and is in the photo) is …… pride. Pride, i.e. the desire to matter more than others – an unnatural excess of EGO. If someone builds his life structure on this pebble, it will not only be unstable. It will be extremely unstable. You can agree with me or not – but in my opinion, the most typical arrangement of these elements is among more than half of the people you can meet – as follows:

This pattern is promoted by our contemporary „Western culture of success”. Note that blue resources (money, skills, time) have been converted to values. And that’s not all – additionally shuffled between them. Total life mess. And if you prefer to turn this table vertically:

 

The construction as above – it will even stand still for some time. But then it will fall apart. It will be blown away by a stronger wind. This construction contradicts the laws of nature – that’s why.

Look – such an exemplary „businessman” is to take care of money, manage time well, of course also with his skills (called competences), take care of himself (fitness, gym, outings with other successful people), take care of relationships (because they can be beneficial – you never know) …… and ……. true relationships and care for the welfare of others, and finally love – are at the end. Maybe sometimes they will do something for others as part of philanthropy – because that looks nice too.

Of course, on the desk of such a „successful man” you must find photos of the family, etc. He will also answer you automatically what is most important to him. But it’s just a nice packaging. The truth is different. Look … it’s so easy to fall into such a trap. So easy.

I don’t mind business. I only pay attention to these inconspicuous delicacies. It is very easy to go overboard somewhere, and only a trained eye can see what is really there. Don’t be one of those people who have rearranged their areas of life, confused resource values.

Now for an interesting consideration. I meet quite a few people who put their own good above Love. It is even quite „beneficial” for them. These people generally like the very word „beneficial”. They use it often – notice. From an economic and energetic point of view, maybe yes. It would even seem logical – we must love ourselves first and then love others. How can this be nicely explained. Yeah.

But are you really sure ?

I was thinking about it today while driving my car. I would not be able to replace the first two elements of this pyramid – that is Love, with care for my own health and energy of life. My natural hierarchy of values ​​doesn’t allow me to do that. I would do something against myself. It is probably even illogical, because such a person may, in certain situations, act to his own disadvantage. Yes – Love may be mistaken as illogical. I will underline the word again – mistaken.

But after all, as I once formulated it in OBSERVATIONS OF THE WORLD –

„The only phenomenon that makes someone else more important to you than yourself – is Love”.

Yes – this is its phenomenon.

More in the full version of my book: FIND YOUR WAY

 

***

(POLISH)

 

Pisałem już o Kompasie Życia . Teraz o priorytetach.

Nie bez powodu umieściłem wszystkie obszary życia w odpowiedniej kolejności i w odpowiednich priorytetach – począwszy od lewej.  Pierwsze 3 to wartości, a kolejne 3 to tylko środki. Przypominają one układankę z kamieni, którą widać na zdjęciu – powyżej. Tam kamyków jest co prawda o jeden więcej, ale to tylko porównanie. Zresztą poniższa tabela, czyli mój Kompas Życia – jest właśnie mój. Twój może być trochę inny. Może też kolejność tych obszarów będzie u Ciebie trochę inna?  Może też być ich trochę więcej (albo mniej). Nie sądzę jednak, żeby różnice były znaczne.

Kiedy już mamy ułożone priorytety – przyjrzyjmy się układance z kamieni. Wniosek nasuwa się sam. Duże kamienie muszą być na dole. Nie można zbudować tej konstrukcji – ustawiając najpierw małe kamyki, a dopiero potem na nich – wielkie. Taka konstrukcja będzie bardzo niestabilna i się wywróci. Nawet przestawienie tylko dwóch z tych kamyków już mocno zaburzy stabilność. Co więc powiesz na to ?

A może raczej wolisz ten obrazek obrócić ?

Teraz to już o wiele bardziej przypomina układankę z kamieni – prawda ?

To przecież takie proste – zgodzisz się ze mną ?

To dlaczego tak wielu ludzi robi inaczej ?

Często spotykam ludzi o innych priorytetach. Oczywiście mówią, że jest inaczej – ale to jest ich wersja na pokaz.  Taka, która ładnie brzmi i to wszystko. Wystarczy poświęcić  jednak trochę uwagi i widać jak na dłoni prawdziwy obraz sytuacji.

Są ludzie, którzy mają np. inny priorytet pieniędzy. Wysuwają je nawet na pierwszą pozycję. Za pieniędzmi prawie automatycznie idzie w ślad czas, ponieważ jedno jest mocno związane z drugim. Nawet mówi sie, że „czas to pieniądz”. Ludzie wyjątkowo szanujący pieniądze – szanują także wyjątkowo czas. Jednak układanka robi się bardzo niestabilna. 

Ale jest jeszcze inny rodzaj „układanki”, który jest jeszcze bardziej typowy. Prawdę mówiąc pieniądze to tylko narzędzie czegoś jeszcze gorszego. A czego – jak myślsz ? Może tym siódmym kamykiem, którego nie ma w moim Kompasie Życia (a jest na fotografii) – jest …… pycha. Pycha, czyli chęć znaczenia więcej niż inni – nienaturalny przerost EGO. Jeżeli ktoś na tym kamyku buduje swoją konstrukcję życia, to będzie ona nie tylko niestabilna. Będzie wyjątkowo niestabilna. Możesz się ze mną zgodzić, bądź nie – ale moim zdaniem najbardziej typowy układ tych elementów wygląda wśród ponad połowy ludzi, jakich można spotkać – jak poniżej:

Taki schemat lansuje nasza współczesna „kultura sukcesu”. Zauważ, że niebieskie środki (pieniądze, umiejętności, czas) zostały zamienione z wartościami. I mało tego – dodatkowo przetasowane pomiędzy nimi. Totalny bałagan życiowy. A jeżeli wolisz obrócić tą tabelę do pionu – proszę:

Taka konstrukcja, jak powyżej – nawet jakiś czas postoi. Potem jednak się rozpadnie. Zdmuchnie ją silniejszy wiatr. Ta konstrukcja przeczy prawom natury – dlatego.

No popatrz – taki wzorcowy „biznesmen” – ma dbać o pieniądze, zarządzać dobrze czasem, oczywiście także swoimi umiejętnościami (mówi się kompetencjami), dbać o siebie (fitness, siłownia, wypady z innymi ludźmi sukcesu), dbać o relacje (no bo mogą być przecież korzystne – nigdy nie wiadomo)…… no i……. prawdziwe relacje oraz dbałość o dobro innych, a wreszcie miłość – znajdują się na końcu. Może czasem coś zrobią dla innych w ramach filantropii – bo to też ładnie wygląda.

Oczywiście na biurku takiego „człowieka sukcesu” obowiązkowo znajdziesz zdjęcia rodziny, itd. Z automatu odpowie Ci też, co jest najważniejsze. Popatrz….tak łatwo jest wpaść w taką pułapkę. Tak łatwo.

Nie mam nic przeciwko biznesowi. Zwracam jedynie uwagę na te niepozorne delikatności. Bardzo łatwo jest gdzieś przesadzić i tylko wprawne oko widzi to, co jest naprawdę. Nie bądź jednym z tych, którzy poprzestawiali swoje obszary życia, którzy pomylili wartości ze środkami.

A teraz ciekawe rozważanie. Spotykam niemało ludzi, którzy stawiają dobro własne ponad Miłość. Całkiem „korzystnie” na tym wychodzą. Z ekonomicznego i energetycznego punktu widzenia może tak.  Wydawałoby się to nawet logiczne – przecież najpierw musimy kochać siebie, żeby potem kochać innych. Jak to ładnie można wytłumaczyć. No tak.

Czy aby na pewno ?

Rozmyślałem o tym dzisiaj, jadąc samochodem. Nie byłbym w stanie przestawić pierwszych dwóch elementów tej piramidy – czyli Miłości z dbałością o własne zdrowie i energię życia. Moja naturalna hierarchia wartości mi na to nie pozwala. Zrobiłbym coś wbrew sobie. Pewnie jest to nawet nielogiczne, ponieważ taki człowiek może w pewnych sytuacjach działać na swoją własną niekorzyść. Tak – Miłość może być mylnie postrzegana jako nielogiczna. Podkreślę raz jeszcze słowo – mylnie.

Ale przecież, jak sformułowałem to już kiedyś w OBSERWACJACH ŚWIATA – „Jedyny fenomen, który sprawia, że ktoś inny jest dla Ciebie ważniejszy niż Ty sam – to Miłość”. Tak – to jest właśnie jej fenomen.

 

JARO MAKOSZ

 

Więcej w pełnej wersji mojej książki: ZNAJDŹ SWOJĄ DROGĘ