„Sens życia. Droga i wybory” Tekst dla 15 latków – napisany przez 50 latka cz. 2/2

Najważniejsze wybory, jakich dokonujemy w życiu mają miejsce w czasie, kiedy nie jesteśmy do tego jeszcze gotowi…. we wczesnej młodości.

Oczywiście później możemy dokonać korekty tych wyborów i zmienić kurs, niemniej odbędzie się to kosztem dużych strat życiowej energii, czasu i pieniędzy. O ile pieniądze można odrobić, to czas i energię życia już nie…

Jedynie doświadczenia jakie zdobywamy mogą nas bardzo wzbogacić. Musimy tylko umieć wyciągnąć z nich wnioski. A to już nie każdy potrafi. Doświadczenia uczą, ale tylko tych o otwartych umysłach. Reszta wciąż powtarza te same błędy.

Jakie to więc wybory tak bardzo determinują nasze życie ?
Są cztery najważniejsze wybory życia: zawód, miejsce pracy, miejsce zamieszkania oraz wybór małżonka. Pierwsze trzy są mocno że sobą związane i stanowią jakby zwartą grupę. Wybierając jeden z nich najczęściej automatycznie wybieramy pozostałe dwa. Trzeba być więc bardzo rozważnym.
Najważniejszym jednak wyborem życia jest wybór małżonka/małżonki…. i tu mam tylko jedną radę – intuicja. Trzeba kierować się naturalnym głosem intuicji. Ona nas nigdy nie zawiedzie. To jedyna życiowa decyzja, w której serce jest ważniejsze niż rozum – i należy słuchać serca.
Aby pozwolić też drugiej osobie wybrać siebie – nie należy udawać kogoś kim się nie jest i pamiętać o tym, że nigdy nie należy być cynicznym w uczuciach.

To tylko i aż…. cztery najważniejsze wybory.
Są też cztery filary życia, które odróżniam celowo od wyborów, ale te są uniwersalne i mają zastosowanie wszędzie, niezależnie od wyborów o których tu piszę. Te filary to: zdrowie, czas, relacje z innymi ludźmi i pieniądze. Są to jedynie środki a nie cele same w sobie. Ważne żeby to dobrze zrozumieć. Bardzo wielu ludzi gubi się w tym i środki traktuje jak cele.

Tak więc o ważnych wyborach:

Powiedziałem już o najważniejszym wyborze, a teraz powiem o kolejnych trzech.
Wybór zawodu…. Jakże pomocny może tu być tak zwany diagram jeża. Chodzi w nim o to, by wyłonić zbiór wspólny z trzech podzbiorów. Pierwszy – to to, co jest naszą naturalną pasją. Drugi – to, co nam naturalnie najlepiej wychodzi i możemy stać się w tym szybko coraz lepsi,… a wkrótce jednymi z najlepszych. Trzeci – to, za co inni są gotowi nam zapłacić.
To właśnie powinniśmy wybrać jako nasz zawód…
Najważniejsze są pierwsze dwa punkty. Trzeci, czyli czy ktoś na za to zapłaci – jest często niestety przeważający w dokonaniu wyboru. Życie i jego koszty determinują go. Niemniej, nawet jeżeli to potrzeba pieniędzy zmusi nas do takiej czy innej decyzji – nigdy nie należy zaniedbywać tego, co jest naszą prawdziwą drogą i co wypływa wprost z nas. Bo bez względu na pieniądze jest to tym, czym powinniśmy się dzielić z innymi. Jeżeli to pieniądze zmuszą cie do jakiegoś wyboru – nie szkodzi. Wstawaj o wschodzie słońca. Zajmij się tym, co naturalnie czujesz że powinieneś robić. A potem idź do swojej pracy i pracuj tam uczciwie dla pracodawcy. Nigdy jednak nie zaniedbuj swojej drogi. Jak powiedział ktoś mądry – „Czyń to, nie zaniedbując tamtego…”

Przy rozpoznaniu tego, kim naprawdę jesteśmy – czasem wystarczy przejrzeć się w oczach innych ludzi. Tam jest zazwyczaj odpowiedź. To, po co do nas przychodzą jest tym, co prawdopodobnie mamy im do zaoferowania. A w czym więcej takich par oczu spojrzymy, tym pewniej będziemy znać odpowiedź. Może się zdarzyć, że ludzie naturalnie przychodzą do nas po coś, czego zupełnie się nie spodziewamy. Myślimy, że powinniśmy robić jedno a tymczasem okazuje się, że to coś zupełnie innego.

Porywają nas czasem różne pasje (mnie porywały co chwila), ale nie oznacza to że jest to jednocześnie tym, czym naprawdę możemy dzielić się z innymi. Podam przykład – od 34 lat pogrywam na gitarze. Gram dla siebie oraz najbliższych i chcę żeby tak pozostało. Nie jestem gitarzystą. Zrozumiałem to dość późno. Poświęciłem na grę tysiące godzin, a to dlatego że kocham muzykę. To nie oznacza jednak, że inni moją grę będą odczuwać z takim entuzjazmem jakiego bym pragnął. Pogram czasem w nocy, bo ciągle to lubię i bardzo pomaga mi w rozmyślaniu… jak tajemnicza filozofia dźwięku, której nie umiem opisać, ale którą odczuwam. Nie poświęcam temu jednak tak wiele czasu co dawniej – bo w tym samym czasie mogę zrobić coś innego – właśnie to, co powinienem. Bywa, że gitara zagra sama.. i wtedy jestem szczęśliwy.

Podsumowując – warto na wybór zawodu poświęcić trochę czasu. Warto wpierw poznać siebie. Ludzie zbyt często robią to bardzo pochopnie, nie zdając sobie sprawy – jak wielki wpływ ma to na ich życie.

Kolejnym ważnym wyborem po wyborze zawodu jest wybór miejsca pracy. Dobre miejsce pracy to niekoniecznie miejsce, w którym się najlepiej zarabia. Wiem coś o tym, bo w swoim życiu pracowałem w wielu różnych miejscach. Aż tak bardzo byłem w tym temacie niespokojny – bo jest to dla mnie naprawdę bardzo ważne. Jakie są cechy dobrego miejsca pracy? Wzajemny szacunek i kultura. To pierwsza i najważniejsza cecha. Można ją szybko rozpoznać, przyglądając się temu jak zachowują się tam ludzie. Druga i ostatnia – to możliwość wykonywania swojego zawodu (zawodowej drogi) w sposób możliwie nieskrępowany, oraz z możliwością ciągłego rozwoju swoich umiejętności. Nie chodzi mi tu wcale o awanse na wyższe stanowiska, ale o rozwój własnych umiejętności. A to jest dla młodego człowieka najważniejsze. Nieporównywalnie ważniejsze niż pieniądze które przyjdą same – tylko później. Młody człowiek często tego nie rozumie i często pada ofiarą zarobku oraz korzyści doraźnych – zamiast skupić się na rozwoju swoich najważniejszych umiejętności w sensie długofalowym. Nieocenieni są tutaj dobrzy mentorzy, bądź managerowie – którzy dobrą ręką prowadzą młodych ludzi, otwierając przed nimi różne drzwi i pokazują świat pracy. Wspierający ich na tej drodze, nie niszcząc ich indywidualności, która jest unikalna. Wiem, że nie jest łatwo znaleźć takie miejsce. Trzeba jednak próbować, bo to naprawdę ważne. A wysokie stanowiska należy rozumieć jako odpowiedzialność za ludzi i cele – a nie za zaszczyty.

Można też miejsce pracy stworzyć sobie samemu. Ale nawet wtedy to bardzo ważne, żeby pracować wśród ludzi. Przez jakiś czas myślałem, że prawdziwy sukces to jedynie samodzielna działalność. Mieć możliwość łatwej zmiany miejsca pobytu i pracy to tu, to tam. Z czasem bardzo doceniłem to, że będąc wśród ludzi – nawet pracując z nimi tylko obok, choć robimy coś zupełnie innego – jest dobre. Izolacja na dłuższą metę prowadzi w ślepy zaułek. Bycie wśród ludzi, jest jak bycie wśród przyrody – zapewnia nam zdrowie i równowagę.

Pozostał ostatni z wielkich wyborów – wybór miejsca życia. Zmieniłem wraz z rodziną kilkanaście razy mieszkania, w różnych miastach a nawet krajach. Także tutaj wiem coś o tym.
Miejsce życia to wcale nie musi być dom. Jakże często ludzie budują domy, które potem stają się ich twierdzą.. aż w końcu więzieniem. Czasem dom pochłania im tyle cennego czasu, w miejsce innych ważnych rzeczy. To przecież nie ściany, ogród, przedmioty czy wnętrza są ważne – ale ludzie. Bywa też , że niektórzy tracą dom, a wtedy ich świat się wali. Czy tak powinniśmy budować ? Prawdziwy dom budujemy w sobie. To tam zawsze możemy się schronić. To tam jest nasza siła i ciepło. Taki dom łączymy z najbliższymi i żyjemy w nim razem.
Ja mówię tutaj raczej o miejscu życia. Nie należy się do niczego sztywno przywiązywać, co nie oznacza jednocześnie, że miejsca które wybieramy nie są nam bliskie. Wrecz przeciwnie. Dla mnie każde miejsce, w którym żyliśmy było bardzo, bardzo ważne. Są i takie, w których ciągle jestem – kiedy tylko zamknę oczy.

A kilka moich prostych rad co do wyboru miejsca?
O ile to możliwe radziłbym wybrać miejsce, w którym nie żyje zbyt wielu ludzi, ale też nie zbyt mało. Duże miasto jest dobre do odwiedzenia na chwilę. Oferuje rzeczy, których nie ma w mniejszych miejscowościach, ale też ma zjawiska uboczne. Jednym z nich jest często wyobcowanie, pomimo bycia wśród innych.

Najlepsze są niewielkie miasta, znajdujące się w niedużej odległości od tych większych – tak, aby można było w razie potrzeby szybko się do nich dostać. Generalnie, duże miasta widzę raczej jako miejsca pracy, rozrywki, spotkań – aniżeli miejsca życia.

Co do samego miejsca mieszkania natomiast, ważne jest by było słoneczne i suche. Aby mieć w nim nim słońce od wschodu do zachodu. Ludzie żyjący w zacienionych miejscach gasną powoli jak rośliny bez życia. Tego nie widać od razu, ale dopiero po latach.
Niech widok przed oknem będzie otwarty na tyle żeby można było spokojnie spojrzeć dalej. Ograniczenie widoku mocno wpływa na psychikę człowieka. Niech z tego miejsca widać naturę – trawę, kwiaty, drzewa. Nie powinny one jednak być aż nadto blisko. Zieleń nie powinna wchodzić w miejsce życia, ponieważ przynosi wilgoć – a to też nie jest dobre. Ważna jest pewna równowaga.
Grecy mówili „Każde miejsce ma swojego ducha”. Staraj się go poczuć. Ja znalazłem takich miejsc więcej. Potrafię wybierać je instynktownie – jak kot. Nawet siedząc gdzieś, kilkanaście centymetrów różnicy i kąt obrotu mają dla mnie znaczenie. Wyczuwam to, choć to może dziwne.
A poza tym – czyste powietrze, czysta woda i możliwość zapewnienia sobie ciszy, kiedy tego potrzebujemy.

To tyle na temat wyborów.
Reszta zależy od nas samych. Można wieść szczęśliwe życie na 7, 5 miliarda sposobów. Tylu jest nas obecnie na świecie.

Czy coś jeszcze…..?

Wsłuchać się głęboko w siebie – tam już jest odpowiedź na wszystkie pytania….. A potem iść bardzo wytrwale za tym…. 

To moja ostatnia rada…

Jarek