The art of living with others | Sztuka życia z innymi – polski poniżej

I once heard a saying, that our social abilities can be measured by the number of people we can stand with.

Interesting …. right?

In my opinion, relationships with others are based on simple principles. I will describe some that I use myself:

– The old rule of the world „Do not do to others what you do not like”. That’s true.

It does not mean at the same time – Do to others what you would like to experience yourself. It doesn’t work the same anymore. People may expect different things than you do. You can only make a gentle suggestion, but that’s about it.

– Interact with others for a good cause. It brings people together.

– Keep the right proportions in everything. This topic is worth elaborating on.

Example – Maintain equality between speaking and listening. Equality between give and take, ….. and so on.

If, for example, you feel that only you want to speak, and the other party is too often silent – do not pull it artificially, because something is causing it. Think what it could be?

Some people advise you to listen more than speak – but I find it quite an artificial principle. It can give the interlocutor the impression that you want to finish conversation, or it can give the impression of a „passive information collector.” Remember: You can always end the conversation if you want to end it. Don’t play only listener.

– In a conversation, it is good to give the interlocutor the opportunity to end the conversation at any time. Listen to him carefully, but not insist on anything. Interestingly, this is when the talks last the longest and become more and more interesting. Just because of that freedom of choice.

– Be the first to give and extend a helping hand, but when someone does not pay back, stop doing it. Otherwise, he will stop appreciating it.

– If you greet someone, e.g. when you pass by – but they are not very eager to reply to you and tend to avoid you or turn their head – just stop doing it. Maybe with time it will come to the conclusion that it is worth changing something? Maybe yes or maybe not. But that’s his lesson to do.

And so with virtually everything – always maintain a healthy balance.

– Always look for what can connect you, but never contradict your values.

Others see for themselves who you really are and will respect it. Then you will also attract people similar to you.

– If you meet a new person, assume that he is someone good. Never assume otherwise. Extend your first hand to it.

– Share what you have with someone – but if you see that someone is not sharing with you – stop it. Someone will either understand it or not.

– When you shake hands with someone, do it honestly and cordially. Look at this person with a friendly smile. It’s that simple, and so many people neglect it.

– The name of the other person is „The sweetest sound in the world” for her. It’s worth using often. In this way, we emphasize our respect for a given person and the fact that he is someone important to us.

These „golden proportions” are something that helps me a lot in my relationships. Of course, it is not about any very strict adherence to them, but about such common sense „more or less”.

The first lessons of life- e.g. in a sandbox – show that it is fun when we play together. When we bring more or less equal play to this game. Otherwise it’s not a game and someone finally goes home.

And the same is true in the later years of life. It is all not much different.

– We all need understanding, appreciation, ….. and sometimes just empathy.

It is worth remembering this and giving it to each other. Sincere compliments strengthen good behavior. It’s better than a criticism that someone will remember for years to come.

You would probably write some other good advice yourself – …… maybe we will talk to each other about it one day. Who knows, maybe we’ll even become friends – I’d like to…

Jaroslaw (JARO) Makosz

***

POLSKI

Sztuka życia z innymi.

Słyszałem kiedyś takie twierdzenie, że nasze zdolności społeczne można mierzyć ilością ludzi, z którymi jesteśmy w stanie wytrzymać.

Ciekawe…. prawda ?

Relacje z innymi opierają się według mnie na prostych zasadach. Opiszę niektóre, które sam stosuję :

– Stara jak świat zasada „Nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe” . To prawda.

Nie znaczy to jednocześnie – Rób innym to, czego sam chciałbyś doświadczyć. To już nie działa tak samo. Ludzie mogą oczekiwać innych rzeczy, niż Ty. Nie uszczęśliwiaj ich na siłę. Możesz jedynie coś delikatnie zaproponować, ale to wszystko.

– Współdziałaj z innymi w dobrej sprawie. To bardzo jednoczy ludzi.

– Zachowuj właściwe proporcje we wszystkim. Ten temat warto trochę rozwinąć.

Przykłąd – zachowaj równość pomiędzy mówieniem a słuchaniem. Równość pomiędzy dawaniem i braniem, …..i tak dalej.

Jeżeli np. czujesz, że tylko Ty chcesz mówić, a druga strona zbyt często milczy – nie ciągnij tego sztucznie, bo coś jest tego przyczyną. Pomyśl, co to może być?

Niektórzy radzą, by słuchać więcej niż mówić – ale ja uważam, że jest to dość sztuczna zasada. Może powodować u rozmówcy wrażenie, że chcesz wygaszać rozmowę, albo też wywołać wrażenie „pasywnego zbieracza informacji”. Zawsze możesz przerwać rozmowę, jeżeli chcesz ją zakończyć.

– W rozmowie dobrze jest dać rozmówcy możliwość zakończenia konwersacji w każdej chwili.  Słuchać go uważnie, ale nie upierać się przy niczym. Co ciekawe, to właśnie wtedy rozmowy trwają najdłużej i robią się coraz ciekawsze.

– Bądź pierwszym, który daje i który wyciąga pomocną dłoń, ale kiedy ktoś się nie odwdzięcza – przestań to robić. Inaczej przestanie to doceniać.

– Jeżeli pozdrawiasz kogoś, np. mijając go – ale on nie jest zbyt chętny żeby Ci odpowiadać i raczej Cię unika, czy odwraca głowę – po prostu przestań to robić. Może z czasem dojdzie do wniosku, że warto coś w sobie zmienić? Może tak, a może nie. Ale to jego lekcja do odrobienia.

I tak praktycznie ze wszystkim – zawsze utrzymuj zdrowy balans.

– Zawsze szukaj tego, co was może łączyć, ale nigdy nie zaprzeczaj przy tym swoim wartościom.

Inni sami widzą, kim naprawdę jesteś i uszanują to. Wtedy też będziesz przyciągać do siebie ludzi podobnych.

– Jeżeli poznajesz nową osobę, załóż że jest to ktoś dobry. Nigdy nie zakładaj inaczej. Wyciągnij do niej pierwszy rękę.

– Podziel się z kimś tym, co masz – ale jeżeli widzisz, że ktoś nie dzieli się z Tobą  – przestań. Ktoś albo to zrozumie, albo nie.

–  Kiedy podajesz komuś rękę, rób to szczerze i serdecznie. Spójrz z przyjaznym uśmiechem na tę osobę. To takie proste, a tak wielu ludzi to zaniedbuje.

–  Imię drugiej osoby jest dla niej „Najsłodszym na świecie dźwiękiem”. Warto często go używać. Podkreślamy w ten sposób nasz szacunek do danej osoby, oraz to że jest dla nas kimś ważnym.

Te „złote proporcje” są czymś, co bardzo mi pomaga w relacjach. Nie chodzi tu oczywiście o jakieś bardzo rygorystyczne ich przestrzeganie, ale o takie zdroworozsądkowe „mniej więcej”.

Już często pierwsze lekcje życia – np. w piaskownicy – pokazują, że jest fajnie wtedy – kiedy bawimy się razem. Kiedy wnosimy do tej zabawy mniej więcej po równo. Inaczej to nie zabawa i ktoś wreszcie idzie do domu.

I o to samo chodzi w późniejszych latach życia. To wszystko niewiele się tak naprawdę różni.

– Wszyscy potrzebujemy zrozumienia, docenienia, ….. a czasami po prostu współczucia. Warto o tym pamiętać i dawać to sobie nawzajem. Szczere komplementy wzmacniają dobre zachowania. To lepsze niż krytykowanie, które ktoś zapamięta na lata.

Pewnie sam dopisałbyś jeszcze parę innych dobrych rad – …… może kiedyś i my się spotkamy i porozmawiamy ze sobą ? Kto wie, może nawet się zaprzyjaźnimy – ja chciałbym…

Jarosław (JARO) Makosz