MĄDROŚĆ KWIATÓW

Kwiaty nigdzie nie chodzą. Zostają w miejscu. Wiatr rzucił ziarno w to, czy inne miejsce – i tam kwiat rośnie.
Dziki kwiat, w naturze – wzrasta w taki właśnie sposób. Czasem też kwiaty są sadzone przez ludzi. Jednak tak w jednym, jak i w drugim przypadku, mają wspólną cechę – Pozostają tam, gdzie są.
Muszą zaakceptować to, gdzie przyszło im żyć. Cóż więcej może zrobić kwiat ?

Może wzrastać, żeby przyleciały do niego pszczoły, czy inne owady – które mogą rozpylić jego pyłki.
Może jedynie być gotowy. Może jedynie „starać się być najlepszą wersją kwiatu, jaką może się stać”.

Może pachnieć, a owady same zdecydują – czy będą chciały przylecieć właśnie do niego.
Jedynie na tym może polegać „pro-aktywność kwiatu”, jeśli mogę tak to nazwać. Na byciu gotowym.

Rozmyślam nad tym już któryś tydzień z kolei i widzę analogię tej „mądrości kwiatów” do bardzo wielu rzeczy w ludzkim życiu. Samego mnie to zadziwia i chyba dlatego to odkrycie łagodnie, jednak systematycznie do mnie powraca.
Sam byłem przecież inny.

Czasem ludzie za bardzo biegną, … za bardzo chcą. A często wystarczy po prostu czasem się zatrzymać i mniej chcieć.
A może postarać się być kimś, do kogo można by chcieć przyjść. To wszystko…

Przykłady z życia ?

– Czy jeżeli myślisz o podwyżce w pracy, to czy aby na pewno aż tak dużo dajesz z siebie, żeby ją dostać ? Przecież to, co dostajesz powinno być proporcjonalne do tego, co dajesz. Czy może jednak powinieneś jeszcze popracować nad sobą ?

– Czy jeżeli chcesz być z kimś w związku, to czy aby na pewno jesteś osobą  z którą Ty sam chciałbyś być ? Czy może jednak powinieneś coś w sobie zmienić ?

– Czy jeżeli czegoś pragniesz, to czy aby na pewno nie jest tak, że to pragnienie zaburza Twój wewnętrzny spokój. Jeżeli tak, to z rzeczy dobrej, która Cię motywuje – staje się czymś, co zabiera Ci energię.

– Czy jeżeli coś planujesz, to czy aby na pewno jesteś na to gotowy ? Czy jesteś jak jacht gotowy do rejsu, kiedy przyjdzie dobry wiatr ? Czy nie zmarnujesz tego, co przyniesie Ci życie ? Może jednak warto wykorzystać ten czas na przygotowanie samego siebie ? Bo dobry wiatr wcześniej, czy później – ale przyjdzie znowu. Bo rzeczy w naszym życiu dzieją się cyklicznie. Jak pory roku. Po zimie przychodzi wiosna.

Oczywiście, człowiek nie jest kwiatem. Nie musi żyć w jednym miejscu i czekać. Może być o wiele bardziej proaktywny. Natura nie bez powodu tak go uposażyła. Niemniej, odrobina takiego „kwiatowego” podejścia – może być w życiu bardzo przydatna.

Ja to ciągle odkrywam. Od kiedy się zatrzymałem – osiągam więcej, niż kiedy biegłem. Myślę, że potem – po prostu pójdę dalej, ale znacznie wolniej. Łagodniej i mądrzej.

Słyszałem niedawno piękne słowa:

„Natura donikąd się nie spieszy, jednak wszystko dzieje się we właściwym czasie…”.

Tak właśnie żyć. Czuć, co i kiedy należy zrobić –  bez pośpiechu. Dlatego, że jest to istotne. Dlatego, że jest to esencją naszego życia.

…..

Miłe, poranne słońce – rozświetla mi umysł.

Takie właśnie łagodne myśli przypływają przeze mnie, kiedy piję niespiesznie mocną, poranną kawę.

 

JARO MAKOSZ – poprzedni post