Dzisiejszy wpis miał być ciągiem dalszym dotyczącym moich dawnych mistrzów – tych, od których się uczyłem i których uważałem za bardzo ważnych na mojej drodze. Stwierdziłem jednak, że to nie wniosłoby niczego nowego do tego, co już znamy. Ostatecznie zdecydowałem się napisać coś swojego. Bo przecież każdy człowiek patrzy na sprawy choćby trochę, ale jednak inaczej. I o to właśnie chodzi – żeby dzielić się z innymi swoim własnym, indywidualnym spojrzeniem. Tak więc w tym wszystkim ja też mam swoją drogę – wypracowaną przez lata poszukiwań, kilogramy książek, tysiące godzin przemyśleń…..Na końcu jednak – moje wnioski są bardzo proste. Tak proste, że aż chciałoby się zapytać
– Czy warto było tyle nad tym myśleć ?
– Tak, ……. warto. Bo usłyszeć to jedno – a zrozumieć to drugie. I ja sam, musiałem to najpierw przez lata przemyśleć, żeby potem zrozumieć i prosto powiedzieć.
Dzielę się więc swoimi przemyśleniami w krótkich tekstach, które piszę w mediach. To takie migawki – wnioski z obserwacji. Może skłonią kogoś do zastanowienia….może sprawią, że ktoś spojrzy trochę inaczej na to, co jest wkoło nas. Chcę się uczyć innych ludzi i jednocześnie dzielić sobą…
Upsss – wyłączyli w tym momencie prąd. Pada mi bateria tak w komputerze, jak i w telefonie. W Ustroniu dziś tak silny, listopadowy wiatr, że aż wciska nam „szklane ściany” domu. Wiatr idzie już bardziej od południowego zachodu,…. jest chłodniejszy.
Nie rozpisuję się więc. Rano napisałem coś, co zamieszczam poniżej. Dołączam też wersję dźwiękową – jaką sam nagrałem. Tak więc poniżej opowieść o mojej „Drodze” i moim rozumieniu tego, co ważne.
„DROGA”
Znajdź swoją drogę – odpowiedź jest głęboko w Tobie.
Zajrzyj tam ………
A potem idź nią spokojnie,
każdego dnia.
Nie oglądaj się za bardzo na boki – na innych.
ani za bardzo za siebie,
ani też nie patrz zbytnio przed siebie – ponieważ na przyszłość mamy bardzo ograniczony wpływ.
Idź powoli i ciesz się prostymi chwilami.
Osiągnięcie jakiegokolwiek celu nie ma nic wspólnego ze szczęściem.
To tylko osiągnięcie celu – nic więcej.
Porażki, których doznajesz po drodze – tak naprawdę nie mają większego znaczenia.
Należy jedynie wyciągać z nich wnioski.
Ważne jest tylko to, że idziesz dalej.
Starając się przy tym być dobrym człowiekiem,
Bo to jest jedyny prawdziwy cel,
Który realizujesz idąc swoją drogą,
Jakąkolwiek nie wybierzesz…..
Niewiele potrzebujemy do życia:
– snu
– czystej wody
– prostego, zdrowego posiłku
– odrobiny słońca
– czystego powietrza
– czasem odrobinę ciszy
– ciepła w dni zimne i ochłody w dni gorące
– trochę pieniędzy, żeby zabezpieczyć te podstawowe potrzeby (ale tak naprawdę, to bardzo niewiele ich potrzebujemy)
Potrzebujemy jednak przede wszystkim miłości.
Zacznijmy ją dawać,
a zaczniemy ją dostawać.
Natura dała kobiecie mężczyznę – a mężczyźnie kobietę, żeby byli ze sobą szczęśliwi i spełniali się nawzajem.
Żeby byli swoimi największymi przyjaciółmi.
Nie wszystkim dane jest mieć dzieci – to prawda…
ale kiedy kobieta i mężczyzna mają siebie – już są rodziną.
A to jest najważniejsze, w trudnych chwilach życia…
Czy potrzebujemy czegoś więcej ?
Tak naprawdę nie…..
Wszystkie inne potrzeby – są urojone,
a brak ich realizacji prowadzi jedynie do frustracji.
Wszyscy jesteśmy częścią większej całości.
Nie musimy tego wszystkiego od razu rozumieć.
Ważne, że to odczuwamy,
Że rozumiemy, iż każdy człowiek jest ważny,
że każdy z nas jest po coś.
I nie ma mniej i bardziej ważnych.
Wszyscy jesteśmy ważni i niepowtarzalni.
Nie spiesz się tak bardzo do dnia jutrzejszego,
Bo jutro chcesz mieć to, czego nie masz dzisiaj,
Ale z kolei jutro nie będziesz mieć tego, co masz dzisiaj.
Szanuj więc zdrowie i najbliższych,
oraz czas – wielką wartość,
której nie da się kupić za żadne pieniądze.
Spokój, jaki mamy naturalnie w sobie,
Jest darem…………
Tam jest odpowiedź – na wszystkie nasze pytania.
Tam słyszymy siebie……
jmakosz Ustroń 3.11.2019

